Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W

painlust 20 Wrz 2020 08:52 2052 6
  • Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W

    Dziś przedstawiam moja wersję (Dirty GG – nazywana roboczo Brudną DziDzią) kultowego w niektórych kręgach wzmacniacza Soldano SLO z tym, że w wersji 50W na dwóch EL34 od RFT oraz trzech radzieckich militarnych 6N2P-EV w preampie i cywilnej 6N2P w inwerterze (jest możliwość zastosowania ECC83 poprzez przepięcie dwóch kabelków). Jest to moje drugie SLO. Pierwszego z pewnych względów nie prezentowałem, ale kto wie może przyjdzie na to czas. Ktoś zaraz stwierdzi, że w SLO powinno siedzieć 5 podwójnych triod a u mnie są tylko 4. To dlatego, że moja wersja nie posiada lampowej pętli efektów zaszytej w preampie. Ma tranzystorową szeregową także nieprzełączalną i nieregulowaną pętle zainstalowaną pomiędzy korektorem a potencjometrami Master. Ponieważ wzmacniacz nie miał być klonem SLO poczyniłem kilka nieznacznych modyfikacji w preampie. Zmieniłem kondensatory za pierwszym i drugim stopniem wzmacniającym kanału „overdrive” z 22n na odpowiednio 2n2 i 10n aby „odmulić” ten kanał. W pierwotnym zamyśle kanał ten miał służyć jako solówkowy i większość gitarzystów metalowych grających na nim rytmicznie wykonuje w swoich klonach zmniejszenie tych wartości do nawet ekstremalnie niskich pojemności np. 1n/2n2/4n7. Ja uważam, że wystarczy aby międzystopniowe były jak u mnie 2n2/10n/22n. Następną modyfikacją często spotykaną jest zmniejszenie wartości potencjometru gain tego kanału do 250k (u mnie jest 500k zbypasowany rezystorem 500k, a więc na to samo wychodzi). Ostatnia modyfikacja to rozdzielenie kanałów poprzez dodanie 5-go LDRa na którego nie ma miejsca na żadnym projekcie PCB jaki miałem w ręku i jest on dodawany, że tak powiem w „powietrzu”. Co mnie skłoniło do zrobienia tego projektu i niedokończenia pierwszego SLO? Otrzymałem od kolegi wytrawione i powiercone PCB główne oraz pętli tranzystorowej z dwoma dedykowanymi tranzystorami oraz 3 komplety paneli od SLO zaprojektowanych przez niego do jego wersji. Zapomniałbym o komplecie gałek za co odwdzięczyłem się czteropakiem. Co dziwne panele te pasowały do niepowierconej chassis zrobionej przez mojego innego kolegę który podarował mi ją, a ja kiedyś wykonałem obudowę do tego chassis czego nie miałem budując pierwszego SLO bo nic z podarowanych części nie pasowało. Generalnie większość części miałem. Specjalnie do tego projektu zostały zakupione potencjometry Alphy, najtańsze LDRy (nie polecam są według mnie za wolne) oraz jeden kubek ekranujacy na lampe novalową z Amptone. Całą resztę wyszperałem w szufladach, na półkach.. po prostu pozostałości po innych projektach (np. trafo zasilające które wcześniej chodziło w projekcie Pentagram), zakupy okazyjne (np. trafo wyjściowe Selenoida – 100PLN) czy też totalny demobil ( telewizyjny TWOP, który robi za dławik w zasilaczu). PCB zasilacza głównego oraz żarzenia to bardzo uniwersalne projekty kolegi Sławka (zresztą tego od którego miałem PCB i panele). Buda zrobiona z laminowanego „pażdziocha” który był kiedyś szafą… Generalnie wyszło tanio choć za większość elementów musiałem kiedyś zapłacić (kupowałem jako nadmiarowe do innych projektów) choć nie jestem w stanie powiedzieć za ile i kiedy je zakupiłem, więc kosztorysu raczej nie zrobię. Poniżej kilka zdjęć z budowy tego wzmacniacza.

    Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W Dirty GG - moja wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Offline 
    Specjalizuje się w: lampowe wzmacniacze gitarowe
    painlust napisał 4833 postów o ocenie 542, pomógł 326 razy. Mieszka w mieście Łowicz. Jest z nami od 2006 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Fajnie, fajnie, ale... nie miałeś lepszych gniazd? Te plastikowe jacki są dość ryzykownym przedsięwzięciem - wystarczy szarpnąć kablem odpowiednio i pęka.
    Poza tym laminowany paździerz na obudowę (mimo wszystko dość ciężkiego) wzmacniacza to rownież nieporozumienie moim zdaniem. Jeden, drugi trzeci transport i może się rozsypać. Mimo okuć.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #3
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Jakoś do tej pory nie było problemu ani z gniazdami ani z obudową. Ja wiem, ze można lepiej ale robiłem z tego co miałem w domu.
  • #4
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    painlust napisał:
    Jakoś do tej pory nie było problemu ani z gniazdami ani z obudową.
    No, a ja właśnie miałem. Trafił do mnie wzmacniaczyk gitarowy (w sumie zabawka, raptem 30W) z trzema gniazdami tak wyłamanymi. A obudowę z paździerza sam kiedyś "popełniłem" (dobre określenie jak zaraz się dowiesz) i po trzecim przerzucie musiałem wymieniać. Przy okazji kląłem na siebie jak cholera, bo diablo ciężka była. Zrobiłem potem ze sklejki i do dziś jeździ a przy okazji dużo lżejsza.
    Nie, żebym się czepiał - ostatecznie nie moja sprawa. Po prostu chciałem się podzielić spostrzeżeniami wynikłymi z praktyki.
  • #5
    Hardkor666
    Poziom 9  
    A jak to gada? Moze jakis filmik na yt?
  • #6
    krzychosk
    Poziom 22  
    Projekt bardzo fajny, też kiedyś robiłem tego typu wzmacniacz. Do elementów z odzysku nie ma co się czepiać taki ich urok. Gdyby to było na sprzedaż nie dla próby swoich wysiłków i ciekawości jak to zagra wyglądało by lepiej. Przy staraniach o dbałość i użycie najlepszych elementów na rynku taki wzmacniacz wychodzi ponad 2000 zł. Pozdrawiam i życzę wielu udanych projektów.
  • #7
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Hardkor666 napisał:
    A jak to gada? Moze jakis filmik na yt?


    Jest coś na YT ale jakość nie powala bo telefonem nagrywana.

    https://www.youtube.com/watch?v=Ujb-snxmimo&ab_channel=painlustRDM

    https://www.youtube.com/watch?v=hvHYPVfZ32c&ab_channel=painlustRDM

    https://www.youtube.com/watch?v=D_ywYY9jXyE&ab_channel=painlustRDM

    Jest to test jeszcze wersji bez pętli i z Rk trzeciego stopnia 15k, ale wróciłem do standardowych 39k. Zastanawiam się czy nie zmienić na 27k bo taki mam w pierwszym SLO którego teraz kończę.

    Dodano po 25 [minuty]:

    krzychosk napisał:
    Projekt bardzo fajny, też kiedyś robiłem tego typu wzmacniacz. Do elementów z odzysku nie ma co się czepiać taki ich urok. Gdyby to było na sprzedaż nie dla próby swoich wysiłków i ciekawości jak to zagra wyglądało by lepiej. Przy staraniach o dbałość i użycie najlepszych elementów na rynku taki wzmacniacz wychodzi ponad 2000 zł. Pozdrawiam i życzę wielu udanych projektów.


    Generalnie z odzysku/wylutu jest tu bardzo niewiele części. Części jeśli kupuje do projektu to nadmiarowo bo 2 kondensatorów nie opłaca sie kupować i nadmiary zostają w szufladach (a nóż pasować będą do innego projektu) i tu właśnie takie części w większości zostały zastosowane. Transformatory to najdroższe części i opłaca się kupować używane jeśli sprawne. Komplet może kosztować nawet ponad 1kPLN. Dlatego jak jest okazja to nabywam takowe płacąc grosze. Za Selenoida wyjściowego dałem 100PLN, gdybym zamówił u Ogonowskiego musiałbym zapłacić 300PLN, a co umniejsza temu używanemu, że gdzieś już pracował?