Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

- Lokalizator low-energy NIE-GPS dla kota

22 Sep 2020 14:44 888 25
  • Level 9  
    Cześć,

    Szukam jakiegoś rozwiązania, które by pozwoliło mi na w miarę dokładną lokalizację moich wychodzących kotów. Gdy szukam czegoś takiego w internecie to z marszu jestem zalewany ofertami "lokalizatorów GPS", które w zasadzie mają same wady: duża waga, symboliczny czas pracy na bateriach (1-2 dni), słaby zasięg (tak GPS jak i GSM) i w dodatku często działają tylko z kartami SIM bez profilu LTE (takich nowszych w ogóle nie widzą). Jeszcze są "trackery do kluczy" oparte o Bluetooth LE - ale mam spore wątpliwości co do ich zasięgu.

    Tymczasem bardziej bym widział coś, co jest niewielkie i zasilane bateryjką np. CR2032 wytrzymałoby wiele miesięcy. Wydaje mi się, że konstrukcja jakiegoś prostego nadajnika na w miarę niskiej częstotliwości, wysyłającego sygnał co np. 10 sekund nie powinna być specjalnie skomplikowana. Co jest istotne to zasięg - taki kot potrafi wleźć komuś do domu, więc układ musiałby mieć zasięg tak do 100m w terenie otwartym - bym mógł sierściucha namierzyć np. przechodząc koło domu w którym jest zamknięty. Mogę nawet łazić z wielką anteną kierunkową ;) wszystko mi jedno...

    A może próbuję wyważyć otwarte drzwi i takie systemy istnieją, tylko nie wiem pod jakim hasłem szukać? "RF tracker", "Radio pet tracker", "Pet tracking collar" - wszystko atakuje mnie zewsząd literkami GPS i GSM :-/
    Fajnie by było zrobić to samemu, ale na pewno w komercyjnych rozwiązaniach miniaturyzacja (która tu jest dość kluczowa) wygrywa.
  • Level 30  
    jajosh wrote:
    zasilane bateryjką np. CR2032 wytrzymałoby wiele miesięcy

    jajosh wrote:
    układ musiałby mieć zasięg tak do 100m w terenie otwartym

    Dwa sprzeczne warunki, nie do spełnienia.
  • Level 1  
  • Level 35  
    jajosh wrote:
    Jeszcze są "trackery do kluczy" oparte o Bluetooth LE - ale mam spore wątpliwości co do ich zasięgu

    Taki standardowy będzie miał znikomy zasięg i nie nadaje się do tego zastosowania. Są urządzenia "Long Range" pracujące w tym standardzie. W otwartym terenie mają zasięg większy niż 100m. Ze względu na dużą moc nadajnika (duży chwilowy pobór prądu) zasilane są baterią w rozmiarze przynajmniej 1/2AA. Potencjalnie można zamiast niej zastosować specjalną wysokoprądową wersję CR2032. Nie łatwo ją jednak kupić więc zwykle używa się ogniw litowych 14250. Czas pracy urządzenia z taką baterią jest dłuższy niż rok.
  • Level 35  
    c2h5oh wrote:
    Pomyśl o nadajniku stosowanym w odczytach wodomierzy. Zasięg ponad 350 m a i czas pracy na jednym ogniwie jest spory.

    Tu ramka przez radio nadawana jest bardzo rzadko. Potrzebny jest dedykowany odbiornik. Bateria zwykle jest rozmiaru AA.
  • Helpful post
    Moderator
    Pisałem o samym nadajniku. Co i kiedy będzie nadawane zależy od potrzeb.
    Odbierać można na SDR podpiętym do telefonu. Baterię można zmienić na mniejszą licząc się z odpowiednim skróceniem czasu działania. Zamiast 7 lat będzie działała na przykład 3 lata. Można zastosować malutki akumulator litowo jonowy i ładować go raz na rok :).
    Z resztą to tylko propozycja a nie narzucanie gotowego rozwiązania.
  • Helpful post
    Level 35  
    c2h5oh wrote:
    Baterię można zmienić na mniejszą licząc się z odpowiednim skróceniem czasu działania.

    W praktyce nie jest to takie proste. Małe baterie mają małą wydajność prądową. Np. z ogniwa CR2032 nie da się zasilić nadajnika pobierającego chwilowo 100mA.
    Użytkowa pojemność takiej baterii spada też z wartością pobieranego prądu.

    Bateria litowa 14505 (rozmiar AA) ma pojemność 2700mAh i znikomy prąd samorozładowania. Akumulator Li-Ion o takich parametrach będzie znacznie większy.
  • Helpful post
    Level 28  
    CHIPAL lokalizator kluczy Bluetooth inteligentny urządzenie chroniące przed zgubieniem - lokalizator gps. Szukaj na ali (nie wolno mi tu linków podawać). Wygląda jak breloczek. Spełnia wszystkie twoje wymogi. Waga 9g, 50/30mm. Kot powinien dźwignąć bez problemu.
  • Helpful post
    Level 35  
    Jap wrote:
    CHIPAL lokalizator kluczy Bluetooth inteligentny urządzenie chroniące przed zgubieniem - lokalizator gps.

    Smartfon nawiązuje połączenie z urządzeniem (zasięg do kilku metrów). W przypadku rozłączenia smartfon określa swoją pozycją na podstawie GPS i ją zapamiętuje.
    Jeśli po pewnym czasie stwierdzisz, że kluczy nie ma to możesz w aplikacji odczytać gdzie i kiedy urządzenia utraciły kontakt.
    W przypadku np. psa działa to identycznie. Wychodzisz rano z psem na spacer. Wieczorem zauważasz, że psa nie ma. Sprawdzasz w smartfonie pozycje zgubienia, udajesz się na wskazane miejsce i zabierasz psa.
    Jest lokalizacja, jest GPS. W reklamie podano więc prawdziwe informacje.
  • Level 9  
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi! Domyślam się, że warunki które podałem są dość wymagające - pewnie właśnie ze względu na pobór mocy (nawet chwilowy) przy wysyłaniu sygnału. Z drugiej strony - może rozwiązaniem jest użycie odpowiedniej anteny kierunkowej? Jak mi się kot zgubi, to nie będę się wstydził chodzić z anteną i słuchawkami niczym szpieg z Krainy Deszczowców ;)

    @dufek Może przesadziłem z wieloma miesiącami pracy - tak naprawdę niechby to wytrzymało choćby miesiąc na takiej CR2032. Po prostu czas pracy rzędu 1-2 dni, który oferują trackery GPS, jest zupełnie nieakceptowalny w sytuacji gdy koty mają wścika i wchodzą/wychodzą z domu 20 razy na dobę.

    @c2h5oh temat wodomierzy ostatnio badałem (choć z innego powodu), ale tu rozmiary urządzenia zaczynają być trochę problematyczne. Do tego dedykowany odbiornik... Fajnie by było dostać taki sprzęt do ręki albo jeszcze lepiej jego schemat i pokombinować nad obniżeniem zapotrzebowania na moc.

    @baseemitercollector Te łowy na lisa to faktycznie dobry trop. Pytanie czy nie da się tego zmajstrować z zasilaniem drobniejszym niż 9V ;)

    @Jap te lokalizatory kluczy BTLE dają sporą nadzieję, niektóre (w okolicach 100zł) rzekomo oferują zasięg 100m. Chyba zaryzykuję kupno i najwyżej będę miał lokalizator kluczy, jeśli okaże się że nawet przy budynku nie będę go mógł wykryć... Tego CHIPAL nie znalazłem, ale najbardziej obiecująco wygląda dostępny na allegro "CHIPOLO CLASSIC BLUETOOTH".

    Update: znalazłem coś takiego jak TABCAT cat tracker. Wygląda świetnie - mały chip, dedykowany odbiornik pokazujący moc sygnału - jak znalazł (no w sumie do tego jest). Niestety dość droga impreza, 400zł za dwa chipy i odbiornik. Pewnie najpierw jednak spróbuję tego od kluczy i pomyślę nad tym co dalej.

    Pozdrawiam wszystkich!
    --
    Jacek

    Dodano po 5 [godziny] 39 [minuty]:

    Dodam jeszcze, że trochę poszukałem i ten opisywany przeze mnie TABCAT wygląda jednak niespecjalnie. Za to znalazłem coś o nazwie Giraffus Pro-Track-tor. Podobne urządzenie, czysta komunikacja RF, kierunkowy odbiornik i do 500m zasięgu w otwartym terenie. Też tanie to nie jest, za odbiornik z 3 tagami płacimy 100 EUR - ale czego się nie robi dla ukochanego sierściucha? ;)

    Pozdrawiam!
  • Level 1  
  • Helpful post
    Level 38  
    @jajosh
    A jakiż to system określania pozycji z dokładnością poniżej 100m masz a bez GPS?
    I bez dwóch ciężarówek-pelengatorów jak na kapitanie Klossie?

    Innych kolegów proszę, by nie wrzucali dziwnych propozycji jakiś nadajników - to niczego nie załatwia w tym temacie

    ps. łowy na lisa robi się w niższych pasmach, da się usłyszeć nie tylko orientacyjny kierunek, ale i orientacyjny zasięg.
    W ucyfrowionych wysokich pasmach to drugie odpada.
  • Helpful post
    Level 35  
    JacekCz wrote:
    @jajosh
    A jakiż to system określania pozycji z dokładnością poniżej 100m masz a bez GPS?
    I bez dwóch ciężarówek-pelengatorów jak na kapitanie Klossie?

    O tego czasu technika trochę się rozwinęła. Np. firma Google oferuje usługę zwracającą współrzędne an podstawie adresów MAC widocznych sieci WiFi. Dokładność jest dużo lepsza niż można się spodziewać. Położenie mojego pokoju zostało określone z dokładnością poniżej 50m.

    JacekCz wrote:
    Innych kolegów proszę, by nie wrzucali dziwnych propozycji jakiś nadajników - to niczego nie załatwia w tym temacie

    ps. łowy na lisa robi się w niższych pasmach, da się usłyszeć nie tylko orientacyjny kierunek, ale i orientacyjny zasięg.
    W ucyfrowionych wysokich pasmach to drugie odpada.

    Nie jest to prawda. Nowe układy do Bluetooth standardowo montowane w smartfonach mają możliwość określania kierunku zarówno w jednej jak i dwóch płaszczyznach na podstawie przesunięcia fazy. Wymaga to użycia kilku anten paskowych na PCB w odbiorniku lub nadajniku. Niestety dostępne funkcje API systemu Android nie pozwalają jeszcze na użycie tej technologii.
    Są też układy pracujące w paśmie 2.4GHz umożliwiające określenie odległości na podstawie czasu propagacji sygnału. Są stosowane np. do upominania pracowników o zachowaniu odległości w związku z epidemią COVID.
    Jest też wiele podobnych rozwiązań realizujących to samo na podstawie poziomu sygnału.
  • Helpful post
    Level 20  
    SP9UOB robi trackery do balonów z GPSem i nadajnikiem ważące w okolicach 8g - ale to nie jest "plug'n'play" i nie będzie chodziło długo na małej bateryjce. No i jak zwierz wlezie komuś do piwnicy, to może nie złapać fix-a. Ewentualnie zostaje sygnał samego nadajnika, ale namierzanie w terenie zamieszkanym jest trudne - zwłaszcza, jeśli nadajnik jest na ziemi - bo pojawia się mnóstwo odbić i fałszywych sygnałów.
    Poza problemami technicznymi jest jeszcze kwestia jak to przymocować do kota - bo te sierściuchy włażą w dzikie miejsca i żeby ich nie udusić albo uwięzić bez możliwości ratunku, kocie obróżki projektowane są (a przynajmniej powinny być) na łatwe zerwanie siłą szarpiącego się kota.
  • Level 9  
    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Po przebadaniu różnych opcji, układów które mają możliwości które mogłyby się tu przydać - koniec końców stwierdziłem, że choćbym stanął na głowie to nie zrobię niczego co by było lepsze od już przetestowanego rozwiązania. Wybór padł na dość drogi (przy trzech kotach wyszło ~200 zł od ogona ;) system Giraffus Pro-Track-tor.

    Nie jest to ideał, ma swoje wady (brak prawdziwej wodoszczelności i delikatność sprzętu oraz pewne nielogiczne rozwiązania) - ale spełnia swoją rolę. Jedna kota już nawet zdołała zgubić obróżkę z nadajnikiem podczas łażenia po drzewach u sąsiada (tak, z oczywistych powodów używam bezpiecznych obróżek) i dzięki sprzętowi udało się bezbłędnie namierzyć - gdy już jesteśmy według wskazań blisko, wystarczy nacisnąć przycisk i wtedy koci nadajnik wydaje piski.

    Pozdrawiam serdecznie!
    --
    Jacek

    Dodano po 1 [minuty]:

    ElekTrick wrote:
    Poza problemami technicznymi jest jeszcze kwestia jak to przymocować do kota - bo te sierściuchy włażą w dzikie miejsca i żeby ich nie udusić albo uwięzić bez możliwości ratunku, kocie obróżki projektowane są (a przynajmniej powinny być) na łatwe zerwanie siłą szarpiącego się kota.


    No i takie zastosowałem. Wyszedłem z założenia, że mało prawdopodobne jest równoczesne zgubienie obróżki przez kota i zaginięcie kota.
    Zdecydowanie wolę takie minimalne ryzyko niż znacznie większe ryzyko, że dzięki solidnej obróżce kot się gdzieś powiesi i tego nie przeżyje.
  • Level 35  
    W przypadku tego typu urządzeń istotne są trzy parametry:
    - zasięg
    - waga
    - czas pracy
    Dowolne dwa z nich można polepszyć ale kosztem trzeciego. Z tego powodu w reklamach często podaje się tylko dwa.
  • Level 23  
    Ale za to można nie dać sobie wciskać badziewia i ruszyć głową. Na radiu z emisją CW plus 3 el. Yagi ten beacon będzie miał zasięg nie 500 m a 5 km. Różnica między dobrym radiem FM (0.19µV), a CW (0.075µV) Icom-a IC R20 (dopiero zmierzyłem) jest ogromna. Pomiędzy przeciętnym radiem (0.4µV) różnica jest kosmos. Nie sposób o lepszy zasięg, niż telegrafią.
  • Level 9  
    Hektar Zahle.r wrote:
    Red Fox 144 ARDF microPower Beacon.


    o, ładne. I pewnie nawet lepszy zasięg... Jedyne czym ustępuje Giraffusowi to konieczność zapakowania w coś odpornego na wilgoć i (chyba poważniejsza rzecz) brak możliwości zdalnego wyemitowania dźwięku przez beacona. Cena widzę też nie taka mała - ale w sumie lepsza miniaturyzacja niż przy pro-tracker i pewnie lepszy zasięg. Na przyszłość będę o tym pamiętał, jeśli mi padną te żyrafy ;)
  • Helpful post
    Level 30  
    jajosh wrote:
    I pewnie nawet lepszy zasięg

    Ale tylko pod warunkiem rozmieszczenia anten wzdłuż ciała i ogona sierściucha, przy zwiniętych antenach to zasięg będzie marniutki.
  • Level 9  
    dufek wrote:
    jajosh wrote:
    I pewnie nawet lepszy zasięg

    Ale tylko pod warunkiem rozmieszczenia anten wzdłuż ciała i ogona sierściucha, przy zwiniętych antenach to zasięg będzie marniutki.


    za to jak już złapie zasięg to będzie można sprawdzić w którą stronę patrzy kot ;)
  • Level 30  
    jajosh wrote:
    będzie można sprawdzić w którą stronę patrzy kot

    Oj, bo można się naciąć na tą odwrotną stronę sierściucha.
  • Level 9  
    dufek wrote:
    jajosh wrote:
    będzie można sprawdzić w którą stronę patrzy kot

    Oj, bo można się naciąć na tą odwrotną stronę sierściucha.


    aż się przypomina...

    Stoi student matematyki, podchodzi do niego turysta i pyta:
    - przepraszam, czy to jest kierunek na dworzec?
    - tak
    Turysta odchodzi, a student mruczy pod nosem
    - kierunek może i dobry, ale zwrot nie bardzo...

    Ale to już zdecydowanie zbacza z tematu. Dziękuję wszystkim raz jeszcze!
  • Level 9  
    Pozwolę sobie dopisać epilog tematu ;)

    Kupiłem w końcu Giraffusa. Z początku było trochę problemów z obróżkami - te bezpieczne z klamerką zbyt łatwo się rozpinały, dopiero takie które mają fragment z gumy i w razie czego się rozciągają (by kot mógł się wydostać) się sprawdziły. Koty już od wielu miesięcy noszą nadajniki.

    Zasięg? Pewnie na otwartej przestrzeni będzie te 400 metrów, w praktyce jest mniej. Ale nadal jest nieźle, nadal da się namierzać koty dość skutecznie - początkowo było to namierzanie nadajników których kot się pozbył gdzieś w okolicy ;)

    Na baterii faktycznie wytrzymuje około miesiąca, z reguły zmieniam ciut wcześniej. Dołączona jest ładowarka i akumulatory LIR2032, ładują się ok. godzinę.

    Bardzo dobre jest przełączenie beacona w tryb "znajdź mnie" - wydaje wtedy dość cichy pisk i można precyzyjnie namierzyć gdzie się pupil schował. Bywało, że namierzałem tak koty jak schowały się w piwnicy czy garażu, dzięki czemu rano nie zastałem zdrapanych drzwi i kałuży na podłodze.

    Tak czytając różne recenzje innych systemów dochodzę do wniosku, że chyba to póki co najlepszy sprzęt tego typu. A koty pogodziły się z "walizeczkami" na szyjach i nie marudzą :)

    Pozdrawiam
    --
    Jacek