Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Podłączenie alternatora, sprawdzenie połączeń.

Oskaeg 24 Sep 2020 18:57 1779 30
e-mierniki
  • #1
    Oskaeg
    Level 13  
    Mam problem z alternatorem, bawię się już tym parę dni i opadam z sił. W akcie desperacji postanowiłem napisać temat.

    Generalnie chodzi o to, ze alternator nie działa. Ale od początku.

    Kiedyś miałem podobny problem, rozebrałem alternator. Oczyściłem, odmalowałem. Wymieniłem mostek prostowniczy na nowy. Wtedy przyczyną awarii okazał się skorodowany doszczętnie przewód idący z alternatora do rozrusznika, czyli można powiedzieć ze wymiana mostka była niepotrzebna, ale nowy mostek trafił się za parę groszy to go wymieniłem.

    Można powiedzieć ze alternator został wtedy zregenerowany, odmalowałem go na kolor niebieski farbami rolniczymi, dałem nowy mostek, wyczyściłem złożyłem wsadziłem do auta i było ok. Jeździłem tak 2 lata.

    Teraz odświeżyłem komorę silnika, odmalowałem wszystko.

    Z alternatora zaczęła schodzić już farba i pojawiła się korozja. Działający alternator został rozebrany, a aluminiowa obudowa została oczyszczona dokładnie ze starej niebieskiej farby i została pomalowana na srebrny kolor farbą hammerite.

    Fragment z uzwojeniem nie był ruszany, pomalowałem go kiedyś na czarny kolor i tylko go delikatnie prysnąłem, nie było żadnej ingerencji mechanicznej, także nie mogłem uszkodzić uzwojenia.

    Alternator po drugim odmalowaniu przestał działać. W ogóle nie było wzbudzenia. Wziąłem sobie drugi akumulator do domu i robiłem test z żaróweczką.

    Okazało się ze uszkodzony był regulator napięcia, idą tam w środku trzy przewody do jakiegoś półprzewodnika, jeden drucik był odłączany. Rozebrałem to, zlutowałem drucik i pojawiło się na alternatorze wzbudzenie, zarówna w domu zaczęła się jarzyć, jak i ta w aucie...

    Kupiłem całkowicie nowy regulator napięcia, wzbudzenie w aucie miałem, ale nie dawał prądu, dlatego pomyślałem ze może to widna regulatora i przełożyłem do starego regulatora tylko szczotki, aby były nowe, ale dalej to samo, tylko samo wzbudzenie...

    Nie mam pojęcia co się dzieje. Było dobrze, a po malowaniu jest klapa.

    Podłączenie alternatora, sprawdzenie połączeń.

    Podłączenie alternatora, sprawdzenie połączeń.

    Podłączenie alternatora, sprawdzenie połączeń.

    Musze sprawdzić alternator poza samochodem, ale nie wiem jak to się robi :(

    Wydaje mi się ze mogłem zamalować masę z alternatora, ale sprawdzałem jeszcze raz, to niby jest przejście pomiędzy dolną częścią mostka, a obudową :(

    Przewód plusowy podłączyłem do oznaczenia B+ (bo to niby ma znaczyć bateria). W alternatorze mam jeszcze coś takiego jak W i nie wiem co to znaczy, wystaje to z mostka. Znajomy mówi ze to coś od obrotów?

    Co to znaczy to W?

    Tam pod W, jest przykręcona taka czarna puszeczka, co to jest? Kondensator jakiś?

    Podłączenie alternatora, sprawdzenie połączeń.
  • e-mierniki
  • #2
    carrot
    Moderator of Cars
    Nie tylko mostek prostowniczy, regulator napięcia również musi mieć pewny styk z masą
  • #3
    Oskaeg
    Level 13  
    carrot wrote:
    Nie tylko mostek prostowniczy, regulator napięcia również musi mieć pewny styk z masą


    Ale jakby nie miał połączenia z masą, to by nie dawał wzbudzenia. Sprawdzałem to, dałem kabelek z masą bezpośrednio pod gniazdo masy regulatora i wzbudzenie normalnie występuje.
  • Helpful post
    #4
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    W to wyjście bezpośrednio z uzwojenia wykorzystywane do np. obrotomierza (prąd przemienny, a raczej pulsujący z częstotliwością zależną od obrotów). Podłącz akumulator + do B+ - do obudowy. Między B+ a D+ daj żarówkę 12V/4W (kontrolka ładowania) i rozkręć alternator np. wiertarką. W pewnym momencie powinien wystartować co odczujesz po obciążeniu wiertarki. Sprawdź też czy wirnik nie ma przerwy.
  • #5
    Oskaeg
    Level 13  
    Panowie, sprawdziłem masę w samochodzie metodą na żarówkę. Czyli podłączyłem jeden koniec żarówki reflektorowej do plusa i szukałem masy na samochodzie.

    Masa jest wszędzie, mimo pomalowania niektórych elementów. Z resztą tak jak mówiłem, wzbudzenie jest, także masa też musi być.

    Przyjże się jutro bliżej samemu alternatorowi, gdyż wydaje się ze to on musi być gdzieś uszkodzony :cry:

    Miałem taki incydent z autem, miałem uszkodzony nastawnik biegu jałowego, oraz potencjometr położenia przepustnicy. Auto na dzień dobry wstawało na 2 tyś obrotów, silnik zasuwał jak najęty, tak bardzo że aż mam luzy zaworowe do ustawienia.

    Sytuacja została opanowana, kupiłem w/w części i jest ok, ale czy tak wysokie obroty na biegu jałowym, mogły mi uszkodzić alternator? Taka praca silnik nie jest zdrowa w ogóle dla silnika, dlatego nie chodził 2 godziny, ale tak z 5 - 10 minut mógł tak popracować...
  • Helpful post
    #6
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Oskaeg wrote:
    jak mówiłem, wzbudzenie jest

    Kontrolka ładowania świeci?
  • e-mierniki
  • #7
    Oskaeg
    Level 13  
    Namierzyłem problem, okazało się ze jedno z doprowadzeń uzwojenia (są trzy) było urwane, nie było styku.

    Teraz jest tak, wchodzę do auta, odpalam i kontrolka ładowania świeci się mocno, po odpaleniu silnika i dodaniu gazu przygasa, ale troszeńkę się jeszcze świeci, nie gaśnie całkowicie,

    Nie wiem teraz czy jest to uszkodzenie którejś z diod czy szczotki regulatora są jeszcze nie dotarte, bo całość jest nowa.

    Są dziwne napięcia na akumulatorze, nowy akumulator ma 12.5V przy silniku czasami jest 11.5V a czasami tylko 12V. Coś w dalszym ciągu jest nie tak...

    Wiem ze się tak nie robi, ale nie wiedziałem jak sprawdzić alternator, bo te napięcia są za niskie dlatego dodałem gazu i odłączyłem klemę minusową na akumulatorze, cewka jest zasilana elektronicznie, także jakieś ładowanie musi występować.
  • Helpful post
    #8
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Jeśli jest to alternator 9-cio diodowy (sześć w mostku głównym i trzy pomocnicze), to najprawdopodobniej jest jedna (lub więcej) z diod pomocniczych uszkodzona.
  • #9
    Oskaeg
    Level 13  
    ArturAVS wrote:
    Jeśli jest to alternator 9-cio diodowy (sześć w mostku głównym i trzy pomocnicze), to najprawdopodobniej jest jedna (lub więcej) z diod pomocniczych uszkodzona.


    Tak właśnie wszyscy o tym tutaj piszą na elektrodzie, ale co z samym regulatorem napięcia? Pierścienie są dość zużyte, na starych szczotkach są rowki, a tu dałem nowe szczotki, przecież to się jeszcze nie zdążyło dotrzeć. Jak duże znaczenie ma ten styk na tym regulatorze?
  • #10
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Oskaeg wrote:
    Jak duże znaczenie ma ten styk na tym regulatorze?

    Zasadnicze.
    Oskaeg wrote:
    Pierścienie są dość zużyte, na starych szczotkach są rowki, a tu dałem nowe szczotki, przecież to się jeszcze nie zdążyło dotrzeć.

    To raczej minimalne zużycie, jak rowki na pierścieniach będą głębsze niż ok. 1-1,5mm to zacznij myśleć nad wymianą. "Dotarcie" szczotek to kilka godzin pracy, poczekaj i obserwuj.
  • Helpful post
    #12
    abart64
    Level 32  
    Jeszcze 3 diody małe są w tym czarnym pudełku z którego wychodzi żółty przewód. Prawdopodobnie jedna uszkodzona.
    Nie licz że to wina szczotek, wystarczy że minimalnie kontaktują i powinna kontrolka zgasnąć.
    Inna sprawa że z jedną uszkodzoną powinien ładować, często nawet więcej niż 14,5V. Najlepiej jakbyś odlutował uzwojenie i sprawdził duże diody żarówką 45- 55W a małe 21 W.
    Coś by się wtedy udało wykluczyć
  • #13
    Oskaeg
    Level 13  
    Kupiłbym nowy mostek, bo nie jest drogi tylko nie wiem jaki. Na starym mostku nie ma żadnych oznaczeń. Na oko ten wygląda tak samo:

    To mostek z allegro, oznaczony jako MOSTEK DIODOWY FORD ILR566 RC1366 131304 ASARC4002

    Powinien mi wejść w obudowę, tylko czy ma odpowiednie parametry, o to jest pytanie...

    Podłączenie alternatora, sprawdzenie połączeń.
  • Helpful post
    #14
    abart64
    Level 32  
    Będzie pasować ale lepiej najpierw sprawdzić stary mostek. Naprawa przez wymianę wszystkiego jak leci metodą prób i błędów nigdy nie prowadziła do dobrych rezultatów.
  • #15
    Oskaeg
    Level 13  
    abart64 wrote:
    Jeszcze 3 diody małe są w tym czarnym pudełku z którego wychodzi żółty przewód. Prawdopodobnie jedna uszkodzona.
    Nie licz że to wina szczotek, wystarczy że minimalnie kontaktują i powinna kontrolka zgasnąć.
    Inna sprawa że z jedną uszkodzoną powinien ładować, często nawet więcej niż 14,5V. Najlepiej jakbyś odlutował uzwojenie i sprawdził duże diody żarówką 45- 55W a małe 21 W.
    Coś by się wtedy udało wykluczyć


    A mam takie pytanie, można sprawdzać diody podłączone w układzie, bo coś mi świta ze diody trzeba było wy lutować przy sprawdzeniu, nie wiem czy dobrze pamiętam?
  • #16
    Aleksander_01
    Level 42  
    Oskaeg wrote:


    A mam takie pytanie, można sprawdzać diody podłączone w układzie,

    Wystarczy odlutować dwa końce uzwojeń, wtedy diody będą w "powietrzu".
  • Helpful post
    #17
    piachu1994
    Level 38  
    Oskaeg wrote:
    A mam takie pytanie, można sprawdzać diody podłączone w układzie, bo coś mi świta ze diody trzeba było wy lutować przy sprawdzeniu, nie wiem czy dobrze pamiętam?

    Możesz wylutować chociaż niekoniecznie. Pytanie jaki masz dostęp do nich.
    Diody powinno się sprawdzać pod obciążeniem (podłączyć jakoś opornik do niej, zapuścić napięcie) bo może się okazać, że na stole jest okej sprawdzając miernikiem, a na alternatorze w samochodzie pod daną temperaturą będzie miała przebicie.

    Alternatory to bardzo proste konstrukcje - uzwojenie połączone w gwiazdę, sześć diód prostowniczych dużego amperażu, trzy diody zasilające regulator, szczotki, regulator napięcia.

    Podoba mi się Twoje podejście, bo próbujesz czegoś się nauczyć, i to widać.

    Każdy altek ma ten sam schemat połączeń w środku.
    Posprawdzaj każdy kontakt, oraz używając omomierza zmierz opór elektryczny wirnika (dokładasz sondy do pierścieni ślizgowych).


    Kontrolka od ładowania jak się żarzy oznacza problem z napięciem, szczotkami, wirnikiem, obciążeniem, diodami.
  • Helpful post
    #18
    andrzej20001
    Level 43  
    Naprawa tego Lucasa to 30min. Sprawdaj wszystko żarówką 55W. ;)
  • #19
    Oskaeg
    Level 13  
    piachu1994 wrote:
    Oskaeg wrote:
    A mam takie pytanie, można sprawdzać diody podłączone w układzie, bo coś mi świta ze diody trzeba było wy lutować przy sprawdzeniu, nie wiem czy dobrze pamiętam?

    Możesz wylutować chociaż niekoniecznie. Pytanie jaki masz dostęp do nich.
    Diody powinno się sprawdzać pod obciążeniem (podłączyć jakoś opornik do niej, zapuścić napięcie) bo może się okazać, że na stole jest okej sprawdzając miernikiem, a na alternatorze w samochodzie pod daną temperaturą będzie miała przebicie.

    Alternatory to bardzo proste konstrukcje - uzwojenie połączone w gwiazdę, sześć diód prostowniczych dużego amperażu, trzy diody zasilające regulator, szczotki, regulator napięcia.

    Podoba mi się Twoje podejście, bo próbujesz czegoś się nauczyć, i to widać.

    Każdy altek ma ten sam schemat połączeń w środku.
    Posprawdzaj każdy kontakt, oraz używając omomierza zmierz opór elektryczny wirnika (dokładasz sondy do pierścieni ślizgowych).


    Kontrolka od ładowania jak się żarzy oznacza problem z napięciem, szczotkami, wirnikiem, obciążeniem, diodami.


    Mam 30 lat, a przygodę z elektroniką rozpocząłem w wieku 8, bawiąc się kabelkami i żaróweczkami. Chodzi o to, ze kończę remontować samochód. Robię to już łącznie rok czasu. Bardzo dużo rzeczy wymieniłem, samochód musiałem samodzielnie pospawać, zrekonstruować. Psuje się pogoda, a ja opadam z sił, ścigam się z czasem. Jestem przemęczony i czasami popełniam szkolne błędy, dlatego potrzebuje nadzoru.

    To ładowanie to taka wisienka na torcie, wszystko działa jak należy, tylko nie to ;) Robię w temacie postępy, ale jeszcze nie jest idealnie. Alternator pochodzi z samochodu ford fiesta mk3 i ma 27 lat. Jest on produkcji nie lucasa, tylko Włoskiej firmy magneti marelli.

    Sprawdziłem wczoraj stary mostek, zarówno miernikiem jak i żaróweczką, okazało się ze jedna z diod jest uszkodzona, po prostu się rozleciała ze starości.

    Najgorszy dla mnie problem, to brak oznaczeń.

    Sprawdzałem uzwojenia miernikiem cyfrowym, opory są niskie, także wygląda na to ze wszystko jest w porządku.
  • Helpful post
    #20
    andrzej20001
    Level 43  
    To jest LUCAS Magneti to robi na licencji. Sprawdz po złozeniu przez otwory obudowy czy nie przywiera ci stojan do masy , żarówką to rób. Tam akurat łatwo mozna popełnic błąd. Mostek sprawdzaj tak jak pisałem 55W samochodową.
    Dobrze że umiesz drążyć temat ,powodzenia
  • #21
    abart64
    Level 32  
    Znaczek Magneti Marelli zawsze był odlany na obudowie mimo że to Lucas. A diody to normalka,oryginały masowo padały po pewnym czasie eksploatacji a zamienniki to już szkoda gadać. Dużo było tych alternatorów swego czasu, ale b. przyjemny w naprawie.

    piachu1994 wrote:
    Alternatory to bardzo proste konstrukcje - uzwojenie połączone w gwiazdę,

    Akurat w tym alternatorze jest połączenie w trójkąt.
  • #22
    piachu1994
    Level 38  
    abart64 wrote:
    piachu1994 wrote:
    Alternatory to bardzo proste konstrukcje - uzwojenie połączone w gwiazdę,

    Akurat w tym alternatorze jest połączenie w trójkąt.

    Tu mnie zaskoczyłeś 🙂
  • #23
    Oskaeg
    Level 13  
    Szanowni koledzy, kupiłem w/w mostek prostowniczy, wsadziłem do auta. Po podłączeniu minusowej klemy do akumulatora z nowego mostka poleciał dym, a klema zaczęła iskrzyć, odłączyłem to szybko, potem jak przyłożyłem lekko już tego nie było. Odpaliłem auto, ta sama historia z diodą, nie gaśnie, tylko się jarzy.

    Po odłączeniu ujemnej klemy auto pracowało, zmierzyłem napięcie alternatora wynosiło 9V, po naciśnięciu pedału gazu, samochód zgasł.

    Ewidentnie doszło znowu do uszkodzenia mostka, tylko co go psuje? Mam już dość, kupuje nowy alternator, tylko czy jak go wsadzę, to czy on się nie spali? Czy to ze pali się mostek to jest wina uzwojenia, wirnika czy czego konkretnie?
  • #24
    andrzej20001
    Level 43  
    Psuje go nieumiejętność naprawy. I brak wiedzy. Lepiej i taniej było oddac alternator do naprawy. Pomijam odwrotne podłączenie akumulatora
  • #25
    Oskaeg
    Level 13  
    andrzej20001 wrote:
    Psuje go nieumiejętność naprawy. I brak wiedzy. Lepiej i taniej było oddac alternator do naprawy. Pomijam odwrotne podłączenie akumulatora


    Chłopie, no nie rób sobie jaj... Jak można podłączyć odwrotnie akumulator? Przecież bym całą instalacje popalił i nie odpalił samochodu.

    Już go kiedyś naprawiłem raz, więc nie rób ze mnie idioty.

    Tą odpowiedzią na prawdę zabłysnąłeś... Napisz konkretnie, co go zepsuło to przyznam Ci racje. Wylutowałem stary mostek i wlutowałem fabrycznie nowy, podłączyłem wszystko tak jak było wcześniej, bo inaczej się po prostu nie da, to tylko 2 przewody.

    Kiedyś mi mostek siadł, zrobiłem dokładnie to samo co teraz i alternator pracował 2 lata. Więc na prawdę nie mam pojęcia, co się mogło stać.
  • #26
    andrzej20001
    Level 43  
    Nie wiem co popsułeś , ja je naprawiam 30lat. Sprawdzam przed montażem czy działa. Zwarcie zrobiłeś pewnie w środku
  • #28
    andrzej20001
    Level 43  
    Nie on nie ma wpiecia w staly plus. Albo podkladki nie dales izolacyjnej albo coś innego . Raczej diody nie poleciały
  • #30
    andrzej20001
    Level 43  
    Nie ma takiej możliwości aby trio się rozgrzało do czerwoności