logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

"Żarówka LED" CAN bus - historia prawdziwa...

ArturAVS 25 Wrz 2020 14:13 18933 99
  • Jako były serwisant ciężkich pojazdów i elektronik postanowiłem rozwiać krążące mity o tak zwanych "żarówkach LED CAN bus". Widząc np. takie oferty sprzedaży;
    "Żarówka LED" CAN bus - historia prawdziwa...
    nóż w kieszeni się otwiera :-( Żadna żarówka (LED czy klasyczna) nie ma nic wspólnego z CAN.

    CAN (z ang. Controller Area Network) to w dużym uproszczeniu dość specyficzna sieć komputerowa która swoje życie i pierwsze praktyczne implementacje zaczęła w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Pomysłodawcą była firma Bosch znana z branży motoryzacyjnej, a celem było zmniejszenie ilości okablowania oraz zwiększenie niezawodności w coraz bardziej rozbudowanych od strony elektryczno/elektronicznej pojazdach.

    Nie chcę zanudzać szczegółami technicznymi, ale proponuję przejrzeć tą prezentację; http://www.dsod.p.lodz.pl/materials/EwP03_A01.pdf
    W dość przystępny sposób objaśnia historię powstania i działanie magistrali (bus) CAN.

    Wracając do sedna sprawy, czyli tej nieszczęsnej "żarówki LED CAN bus". Magistrala CAN służy jedynie do przesyłania danych i nie może być użyta do zasilania urządzeń. Wszystko wzięło się od tego, że w pojazdach wyposażonych w dość rozbudowane systemy sterowania oświetleniem, po zamianie klasycznej żarówki na LED sygnalizowana była usterka. Oczywiście takie systemy zwiększają bezpieczeństwo informując kierowcę o przepalonej np. żarówce świateł "STOP". System sterownika oświetlenia "mierzy" żarówki, czyli sprawdza prąd pobierany przez sprawną żarówkę/ki. Każdy chyba wie, że spalona żarówka kierunkowskazu powoduje szybsze miganie, takie działanie to celowy efekt mający dać informację kierowcy że "coś tu nie gra". Nawet na elektromechanicznym przerywaczu jest to widoczne.
    Nowsze rozwiązania umożliwiają w sposób programowy ustawić parametry oświetlenia i reakcję sytemu na awarię. Daje to możliwość stosowania jednej wersji sterownika oświetlenia w różnych pojazdach i wersjach/modelach konfigurując pod konkretne wyposażenie.

    I tak np. typowa żarówka stosowana w kierunkowskazach czy światłach stopu to 21W. Sterownik (zaprogramowany przez producenta pojazdu) "wie" iż prąd pobierany przez taką żarówkę ma się mieścić w przedziale np. 1,5-1,75A (dla napięcia 12-14V), prąd poniżej i powyżej tej wartości jest rozpoznawany jako stan awaryjny i pojazd wyświetla odpowiednią informację dla kierowcy.

    Jak zatem sterownik "rozpozna" że założyliśmy "żarówkę LED" ? Właśnie przez pomiar prądu. Załóżmy że wkładamy LED 5W, daje to pobór prądu ok. 0,42A co jest dużo poniżej prądu który sterownik rozpoznaje jako prawidłowy i skutkuje to komunikatem o usterce. Oczywiście algorytmy pomiaru i sposoby ich interpretacji są tajemnicą producenta, nie mniej zasada jest taka sama dla wszystkich.


    Jeszcze sprawa tzw. filtrów CAN bus;
    "Żarówka LED" CAN bus - historia prawdziwa...

    Taki filtr również nie ma nic wspólnego z magistralą CAN. To zwykły rezystor o odpowiedniej mocy którego zadaniem jest wymuszenie takiego prądu w obwodzie "żarówki LED", tak aby sterownik "widział" prawidłowe obciążenie i nie sygnalizował usterki.

    Podsumowując, nie ma czegoś takiego jak "żarówka LED can bus" czy też "filtrów LED can bus". Jest to jedynie tak zwany "bełkot marketingowy" stosowany przez sprzedawców. Z drugiej strony, tak na logikę; jeśli wymieniamy klasyczne żarówki na "LED" które są energooszczędne, to po co te dodatkowe rezystory powodujące takie same jak nie większe zużycie energii (o ryzyku pożaru nie wspomnę)? Dochodzi jeszcze jedna rzecz, mianowicie przy uszkodzeniu tej "żarówki LED" prąd dalej płynie przez podłączony rezystor. Sterownik nie komunikuje usterki a świateł brak...
    Dzięki Arku [@suworow]za sugestię.

    I nie zapominajmy o tym, że zmieniając klasyczne żarówki na LED bez wymiany lamp do nich dostosowanych tracimy homologację i ważność przeglądu technicznego.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    ArturAVS
    Moderator
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Specjalizuje się w: kf, audio, elektronika truck, nietypowe urządzenia
    ArturAVS napisał 23297 postów o ocenie 6553, pomógł 2099 razy. Mieszka w mieście Grajewo. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2 18942179
    electro
    Poziom 18  
    Fajnie że opisałeś coś co zawsze też kłuje mnie w oczy, co więcej takie testowanie żarówek było już nawet w starych samochodach, które wcale CAN nie miały, ale kto by się tam przejmował:)
    Warto dodać jeszcze o dwóch sposobach, którymi testowane są żarówki w samochodach, tzw. "cold test" gdzie sprawdzane jest zamknięcie obwodu, co daje informację na temat problemów, nawet w przypadku gdy nie włączamy danej lampy (np. światła wsteczne, przeciwmgłowe) oraz "hot test" gdzie sprawdzany jest właściwy pobór prądu podczas uruchomienia danego typu oświetlenia, co pozwala zdiagnozować przepalenie żarówki w trakcie pracy, lub jej nieprawidłową prace. Oczywiście jeden i drugi test zwykle generuje dla użytkownika podobny błąd żarówki.
  • #3 18942277
    ArturAVS
    Moderator
    Z punktu widzenia użytkownika (kierowcy) nie ma znaczenia sposób w jaki sterownik świateł wykrywa usterkę ponieważ i tak skutkuje to odpowiednim komunikatem. Nie chcę drążyć tej sprawy, bo nie o to chodzi.
  • #4 18942315
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    ArturAVS napisał:
    jeśli wymieniamy klasyczne żarówki na "LED" które są energooszczędne, to po co te dodatkowe rezystory powodujące takie same jak nie większe zużycie energii (o ryzyku pożaru nie wspomnę)?


    Lampy oparte o LED mają to do siebie, że nie mają zwłoki* w rozświetlaniu i gaśnięcie spowodowanej rozgrzewaniem i stygnięciem żarnika. Sygnał kierunkowskazów czy świateł STOP jest o wiele bardziej zauważalny kiedy korzystamy z diod LED jako źródeł światła. Ale zgodzę się z tobą, przerabianie nie ma sensu. Chciałem wstawić LEDy jako światła stop do UAZa, ale kiedy wymieniłem jedną i porównałem ze zwykłą żarówką z drugiej lampy okazało się że LED zdecydowanie przegrywa.

    *) Nie dotyczy „białych” LED, które to opierają się na oświetleniu luminoforu promieniami UV.
  • #5 18942335
    ArturAVS
    Moderator
    sanfran napisał:
    Lampy oparte o LED mają to do siebie, że nie mają zwłoki* w rozświetlaniu i gaśnięcie spowodowanej rozgrzewaniem i stygnięciem żarnika.

    Oczywiście, wynika to z bezwładności włókna tradycyjnej żarówki. Dodatkowo w żarówkach typu np. H4 gdzie mamy odbłyśnik świateł mijania, ten właśnie odbłyśnik (blaszka wewnątrz bańki żarówki) również potrafi się rozgrzać i po wyłączeniu potęguje ten efekt.
  • #6 18942356
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    I tu mamy wyższość lamp opartych na LED, brak bezwładności.
    Zapewne nie raz czekałeś w kolejce pojazdów i mogłeś widzieć różnicę w nadawaniu kierunkowskazów za pomocą zwykłych żarówek i lamp LED. Momentalne rozświetlenie STOP jest bardziej alarmujące niż włączenie żarówek - zwłaszcza w starszych samochodach wyposażonych w żarówki dwuwłóknowe 5/21W kiedy światło pozycyjne się swieci (czyli zawsze - wg nowych przepisów).

    Co tu dużo mówić, nawet lampy do nadawania sygnałów morsa opierają się na przesłonach a nie na włączaniu i wyłączaniu żarówki.

    "Żarówka LED" CAN bus - historia prawdziwa...
  • #7 18942754
    gemiel
    Poziom 25  
    Już 30 lat temu były w modzie układy wykrywania spalonych żarówek. Wystarczyło wykonać cewkę z kilku zwojów grubego drutu w emalii na kontaktronie. Wystarczyło dobrać ilość zwojów tak, żeby kontaktron nie zwierał poniżej prądu pobieranego np. przez 2 żarówki 21W i już mieliśmy kontrolę świateł stop. Kontaktron, kawałek drutu miedzianego i kontrolka, a jaka to była wygoda :)
    Jeśli chodzi o opisy typu "żarówka CAN", "filtr CAN", nie ma co się dziwić. Piszą je typowi handlarze, którzy nie mają zielonego pojęcia o elektronice.
  • #9 18942877
    pirotechnik1212
    Poziom 15  
    Jest kilka głównych powodów chęci wymiany żarówek zwykłych, na źródła światła oparte o diody LED i raczej zużycie energii jest tutaj tylko pozytywnym skutkiem ubocznym, co właśnie "filtry CAN bus" i tak eliminują. Pomijając kwestie legalności takich zamienników, do wymiany głównie motywuje nas większa ilość światła oraz jego kolor.
    Sam właśnie stoję przed dylematem wymiany żarówek w światłach pozycyjnych w swoim aucie. Niestety, zwykła żarówka o żółtawej barwie światła bardzo nieestetycznie (przynajmniej w porównaniu do nowszych aut) kontrastuje z ksenonowymi, prawie neutralnie białymi światłami mijania.
    W artykule moim zdaniem zabrakło informacji co sprzedawcy najprawdopodobniej mają na myśli reklamując swoje produkty jako CAN bus / zgodne z CAN bus. Co prawda wynika to pośrednio z opisanego faktu sprawdzania sprawności źródła światła poprzez mierzenie prądu pobieranego przez nie. Takie LEDowe "żarówki" posiadają dodatkowe rezystory mające za zadanie jedynie marnować prąd i zamieniać go w ciepło aby oszukać sterownik oświetlenia. Jeśli nie można rozproszyć tyle ciepła w samej żarówce aby osiągnąć wymagany prąd, stosowane są zewnętrzne rezystory zwane przez sprzedawców filtrami CAN bus. Niektórzy sprzedawcy reklamują swoje produkty jakoby zawierały specjalne układy mające za zadanie niwelowanie błędów spalonej żarówki jednakże nie miałem jeszcze okazji dorwać takiego sprzętu i przyjrzeć się co zawiera. Choć najpewniej jeśli w żarówce jest jakiś półprzewodnik oprócz samego LEDa to zapewne jest to układ stabilizacji prądu lub nawet zwykły mostek prostowniczy pozwalający nie zważać na polaryzację LEDa.
  • #10 18943150
    ArturAVS
    Moderator
    kkknc napisał:
    Część sprawdza ciągłość obwodu

    Zwarcie to też "ciągłość obwodu" :D
  • #11 18943179
    Jacekser
    Poziom 25  
    kkknc napisał:

    Część sprawdza ciągłość obwodu


    ArturAVS napisał:
    Zwarcie to też "ciągłość obwodu"

    I po to są bezpieczniki.

    W Skodach(przynajmniej w mojej Octavii) żarówka mierzona jest impulsem ,bez zapalenia w momencie przekręcenia kluczyka.Jak to potem wygląda to nie wiem.
  • #12 18943189
    zgierzman
    Poziom 31  
    gemiel napisał:
    Piszą je typowi handlarze, którzy nie mają zielonego pojęcia o elektronice.


    Dla typowych Kowalskich, nie mających pojęcia o elektryce. Popyt wymusza podaż. Gdyby na Allegro kupowali sami elektronicy i autoamatycy, handlarze nauczyliby się odpowiedniego słownictwa. Ale ponieważ takie żarówki kupują Seby i Janusze, żeby tuningować swoje stare beemki, to nazewnictwo dostosowane jest do ich poziomu.
  • #13 18943197
    Jacekser
    Poziom 25  
    Chyba w droższych modelach aut żarówka (lub LED/ksenon,etc) skojarzona jest z jakimś prockiem który daje info co zacz,i "godziwy zarobek" serwisom autoryzowanym(wymaga kompa serwisowego) :evil: .Tak słyszałem.Tak że takie określenie "żarówka CAN"chyba jest zgodne z prawdą.
  • #14 18943209
    ArturAVS
    Moderator
    Jacekser napisał:
    Tak słyszałem.Tak że takie określenie "żarówka CAN"chyba jest zgodne z prawdą

    Źle słyszałeś, przeczytaj w linku z pierwszego postu co To jest CAN.
  • #15 18943221
    Jacekser
    Poziom 25  
    Nie twierdzę że na pewno tak jest-nie znam się.Jakąś magistralę ,czy coś w podobie te luksusowe auta muszą mieć.Kiedyś znajomy dał za wymianą światła (chyba cała oprawa,nawet nie żarówka) coś koło 1500zł-Volvo.
  • #16 18943232
    zgierzman
    Poziom 31  
    Jacekser napisał:
    Tak słyszałem.Tak że takie określenie "żarówka CAN"chyba jest zgodne z prawdą.


    Pomijając sensowność (praca procesora w wysokiej temperaturze) i wysoki koszt takiej żarówki z wbudowanym prockiem, to musiałaby mieć inną budowę. Co najmniej dwa dodatkowe przewody magistrali CAN (CAN-L i CAN-H) musiałyby być do niej doprowadzone. Teoretycznie można by zorganizować transmisję danych po przewodach zasilających, ale to już nie byłby CAN.

    Jacekser napisał:
    Nie twierdzę że na pewno tak jest-nie znam się.Jakąś magistralę ,czy coś w podobie te luksusowe auta muszą mieć.Kiedyś znajomy dał za wymianą światła (chyba cała oprawa,nawet nie żarówka) coś koło 1500zł-Volvo.


    Być może nowoczesne lampy LED - reklamowane jako "matrycowe", "adaptacyjne" itp. - mają wbudowany CAN. Musiałby się wypowiedzieć jakiś spec, ale w takiej lampie nie wymienia się żarówki :-)
  • #17 18943245
    Jacekser
    Poziom 25  
    zgierzman napisał:
    Musiałby się wypowiedzieć jakiś spec,...

    Dlatego "rzuciłem stwierdzeniem" (choć może trochę to OT),bom ciekaw jak to wygląda.
  • #18 18943252
    ArturAVS
    Moderator
    zgierzman napisał:
    Być może nowoczesne lampy LED - reklamowane jako "matrycowe", "adaptacyjne" itp. - mają wbudowany CAN. Musiałby się wypowiedzieć jakiś spec, ale w takiej lampie nie wymienia się żarówki :-)

    Widziałem takie lampy w pewnym Mercedesie kolegi (modelu nie pamiętam bo osobowe to nie moja branża). Do lamp przednich i tylnych dochodziło po pięć przewodów, 2xCAN 2xzasilanie (+ i - dość grube) i oddzielny przewód świateł awaryjnych (w przypadku uszkodzenia sterownika lampy, sygnał "awaryjnych" był podawany ze sterownika pojazdu). Jednak nie jest to LED CAN bus. I "żarówki" się w nich nie wymienia, a całą lampę za XXX €. Dodatkowo trzeba ją po wymianie "wkodować" w ECU pojazdu, bez kodowania działają tylko awaryjne i pozycyjne. A wiem, bo kolega po stłuczce sam wymienił lampę i tylko właśnie pozycyjne i awaryjne działały. Serwis "wkodował" nową lampę i wszystko zagrało.
  • #20 18943367
    ArturAVS
    Moderator
    Markus16w napisał:
    Ciekawe czy tam siedzi żarówka CAN BUS

    To są lampy LED nie "żarówki" LED.
  • #21 18943374
    Mantruck
    Poziom 11  
    Powodem wymiany zwykłych żarówek na LED nie zawsze jest chęć tuningowania. W moim Fiacie Stilo wymiana żarówek w przednich lampach jest tak upierdliwa, że chętnie zamienił bym je na LEDy. Według Instrukcji obsługi aby wymienić żarówkę świateł mijania należy zdjąć koło i nadkole. W ASO, aby wymienić żarówkę potrafili zdemontować przedni zderzak. Ja robię to teraz za pomocą szczypiec chirurgicznych, ale aby wymienić lewą żarówkę to i tak muszę wymontować akumulator. A ile się przy tym naklnę na wynalazców żarówki H7 i sposobu jej mocowania to lepiej nie pisać.
  • #22 18943388
    ArturAVS
    Moderator
    Mantruck napisał:
    Powodem wymiany zwykłych żarówek na LED nie zawsze jest chęć tuningowania

    W artykule nie chodzi o powód wymiany żarówek, a o to że handlarze mniej lub bardziej świadomie wprowadzają w błąd kupującego.
  • #23 18943429
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    pirotechnik1212 napisał:
    Sam właśnie stoję przed dylematem wymiany żarówek w światłach pozycyjnych w swoim aucie. Niestety, zwykła żarówka o żółtawej barwie światła bardzo nieestetycznie (przynajmniej w porównaniu do nowszych aut) kontrastuje z ksenonowymi, prawie neutralnie białymi światłami mijania.


    U mnie jest odwrotnie. Dzienny/pozycyjny to LED a reflektory to halogeny. Też barwa światła jest inna, ale co zrobić - tuningować tego nie będę.

    "Żarówka LED" CAN bus - historia prawdziwa...
  • #24 18943449
    tzok
    Moderator Samochody
    Tytułem wstępu - małe sprostowanie - żarówka to potoczne określenie lampy żarowej, zatem lampa to źródło światła, a to na co większość z was mówi lampa lub reflektor, to oprawa oświetleniowa ;)

    Gdyby filtry "CAN bus" rzeczywiście wymuszały przepływ prądu, jak przez żarówkę, to nagrzewałyby się jak żarówka. Dla obejścia "zimnego" testu zwykle wystarczy kondensator, natomiast "ciepły" test często nie jest aż tak szczegółowy i wystarczy przepływ prądu na poziomie 0,2 A (2,5 W), żeby układ uznał, że żarówka świeci. Często efektem "zimnego" testu jest delikatne miganie wyłączonych LEDów. W nowszych autach grupy VAG często jest możliwość zmiany kodowania oświetlenia na LED i nie trzeba wtedy stosować żadnych "filtrów" ani rezystorów.

    Układ kontroli przepalonych żarówek (dodatkowy moduł za zegarami) miałem już w Puncie I ELX, a magistrali CAN to tam nie było.

    W zintegrowanych światłach LED każda oprawa ma własny kontroler i jest podpięta do magistrali CAN, w niektórych ksenonach - także.
  • #25 18943494
    ArturAVS
    Moderator
    tzok napisał:
    Tytułem wstępu - małe sprostowanie - żarówka to potoczne określenie lampy żarowej, zatem lampa to źródło światła, a to na co większość z was mówi lampa lub reflektor, to oprawa oświetleniowa

    Dlatego żarówka w cudzysłowie :D

    tzok napisał:
    Gdyby filtry "CAN bus" rzeczywiście wymuszały przepływ prądu, jak przez żarówkę, to nagrzewałyby się jak żarówka.

    Przecież w większości tak jest (kwestia mocy tych "filtrów").
    tzok napisał:
    Często efektem "zimnego" testu jest delikatne miganie wyłączonych LEDów.

    Często tak miałem w Volvo FH (po 2003 roku z modułem LCM), od strony osobowych mam tylko wiedzę odnośnie szwagra "floty" gdzie wszystkie żarówki oprócz mijania/drogowych/przeciwmgielnych zmieniałem na LED (Audi, VW, Opel, Mercedes, Volvo) kilka lat temu. Rezystory z zestawów ("filtry" CAN 20W kilka-kilkanaście omów) grzały się stosunkowo mocno.

    tzok napisał:
    W zintegrowanych światłach LED każda oprawa ma własny kontroler i jest podpięta do magistrali CAN

    Dlatego pisałem;
    ArturAVS napisał:
    Do lamp przednich i tylnych dochodziło po pięć przewodów, 2xCAN 2xzasilanie (+ i - dość grube) i oddzielny przewód świateł awaryjnych (w przypadku uszkodzenia sterownika lampy, sygnał "awaryjnych" był podawany ze sterownika pojazdu)
  • #26 18943630
    Grzegorz740
    Poziom 37  
    ArturAVS napisał:

    Podsumowując, nie ma czegoś takiego jak "żarówka LED can bus" czy też "filtrów LED can bus". Jest to jedynie tak zwany "bełkot marketingowy" stosowany przez sprzedawców.


    Jest sporo osób, które nie mają zielonego pojęcia o elektronice stosowanej w samochodach i uwierzą we wszystko co napisze sprzedawca i kupi oferowany towar.

    Dobrze,że powstał ten artykuł. Może po przeczytaniu go co niektóre osoby zastanowią się i nie kupią tego co było pokazane w linkach.
  • #27 18943729
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Nie zastanowią się. Dla nas elektroników to są oczywiste rzeczy, ale zwykli ludzie rozumują tak: napisał to sprzedawca, który sprzedaje dużo towaru więc musi się na tym znać. Więc skoro tak napisał to tak jest. I nikomu nie przyjdzie do głowy żeby poszukać informacji na ten temat na elektrodzie. Zacznie szukać dopiero jak kupi i mu nie działa. Wtedy szukajka wyrzuci ten temat.
    tzok napisał:
    W zintegrowanych światłach LED każda oprawa ma własny kontroler i jest podpięta do magistrali CAN, w niektórych ksenonach - także
    Tak, ale do takich świateł nikt nie kupuje zamienników żarówek na alegro.
  • #28 18943760
    tzok
    Moderator Samochody
    Grzegorz_madera napisał:
    Tak, ale do takich świateł nikt nie kupuje zamienników żarówek na alegro.
    Bo są niewymienne, a taka nowa "lampa" kosztuje często tyle, co jest warte całe auto, do którego "Janusz" zakłada LEDowe "żarówki" za 2,50 zł.
  • #29 18943912
    Jacekser
    Poziom 25  
    Nie wiem jak i po co zmieniają te żarówki na "żarówki LED" skoro trza i tak zgłuszyć kompa porównywalną mocą by nie wywalał błędu.Za to widziałem klosze aut po wymianie na ksenony.Praktycznie całe zmatowiałe.
  • #30 18945197
    volt1
    Poziom 30  
    Nie przesadzajmy. Sprzedawcy może nie mówią całej prawdy, ale przeciętny Kowalski nie ma pojęcia jak to działa. Gdy widzi w opisie "LES CAN bus". przynajmniej wie, że komputer nie wywali mu błędu. Wilk syty i owca cała. Co do kwestii co lepsze, ledy, czy żarówki. O gustach się nie dyskutuje, każdy ma własny.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat "żarówek LED CAN bus", które są często mylnie reklamowane jako kompatybilne z systemem CAN w pojazdach. Uczestnicy podkreślają, że CAN (Controller Area Network) to sieć komputerowa stosowana w motoryzacji, a sama wymiana tradycyjnych żarówek na LED nie wymaga zastosowania filtrów CAN. Wskazano na różne metody testowania żarówek w pojazdach, takie jak "cold test" i "hot test", które mogą generować błędy niezależnie od rodzaju żarówki. Uczestnicy zauważają, że LED-y oferują szybsze rozświetlenie i lepszą widoczność, ale ich zastosowanie w starszych modelach aut może prowadzić do problemów z sygnalizacją przepalenia. Wiele osób wyraża zaniepokojenie wprowadzaniem w błąd przez sprzedawców, którzy używają terminologii związanej z CAN, aby zwiększyć atrakcyjność swoich produktów. Wskazano również na problemy z wymianą żarówek w nowoczesnych pojazdach, gdzie dostęp do lamp jest często utrudniony.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA