Wnioskując po miejscu w obwodzie rezystor ten na 99% nie uszkodził się bez przyczyny (zwłaszcza w tak spektakularny sposób), do sprawdzenia na pewno mostek gretza i kondensatory za nim.
Rezystor był za pewne "soft-startem" ograniczającym iskrzenie przy podłączaniu do prądu i jednocześnie bezpiecznikiem.
A to obok te pewnie warystor, jego na początek sprawdzić, wygląda to na zadziałanie ochrony przeciwprzepięciowej płyty. warystor dał zwarcie, wyzowolił bezpiecznik w instalacji, użytkownik go podniósł ( pewnie kilka razy ) i spalił się ten element, normalnie jest to bezpiecznik....
Pozdr. J.
Ten rezystor pewnie długo musiał się grzać sądząc po nadtopionym kondensatorze który leży obok niego. Stawiam że to rezystor bezpiecznikowy do zasilacza na TNY... lub LNK... którego nie widać na zdjęciu, a który też będzie do wymiany.
Warystor i mostek są ok. A ja nadal nie znam wartości opornika.
Tak jak wcześniej Pisali Koledzy
szansa, że wymiana rezystora pomoże jest znikoma, Daj na próbę zamiast spalonego rezystora zwykłą żarówkę 40-60W, jak mocno zaświeci to jest gdzieś zwarcie, trzeba szukać, jak będzie O.K. i zasilacz ruszy (szansa na 1%) to Daj rezystor 10-20Ω.
Tutaj nota układu przetwornicy (potwierdzająca że domysły mieliśmy prawidłowe).
https://www.st.com/resource/en/datasheet/viper26.pdf Jest nawet prawdopodobnie ten rezystor-bezpiecznik uwzględniony w aplikacjach.
Wstaw zamiast niego żarówkę 60W i próbuj, skoro twierdzisz że mostek i elektrolity ok.
W załączniku masz podobny zasilacz na układzie VIPer26L. Zanim wstawisz nowy rezystor (5÷10Ω/2W drutowy) sprawdź czemu ten uszkodzony tak się zgrzał, czy w układzie nie występuje zwarcie/nadmierne obciążenie.