Witam.
Auto jak w tytule.
Problem polega na napięciu ładowania w zakresie 14,4 do 14,6V
CEM wywala błąd "over voltage".
Problem wystąpił jakieś 2 miesiące temu.
Po wyskoczeniu tego komunikatu zmierzyłem napięcie i łądował ok 14,6-14,8 .
Zregenerowałem alternator , nowy regulator , łożyska , diody sprawdziłem pod obciążeniem.
Założyłem do auta i było ok.
Po jakimś miesiącu znów wyskoczył ten komunikat, ale ze jechałem do pracy olałem temat.
Po wyjściu z pracy o dziwo komunikatu brak... przez jakieś 2 tygodnie.
Olałem temat.
dziś znów sytuacja się powtarza.. Zmierzyłem i faktycznie łąduje 14,4 do 14,65.
z tym , że to napięcie wacha się między górna a dolną granicą.
Przegazówki nie zmieniają w zasadzie wcale tego napięcia ( 0,1V).
Masa spradzona, połączenia alternator -rozrusznik- zacisk + przy bezpiecznikach ok.
Pomiar masa alternatora -masa nadwozie ok 4,5mV (przy odpalonym aucie) napięcie na aku ok 0,2V mniejsze niż to na zacisku pod maską, dodam , że aku jest w bagażniku
Auto jak w tytule.
Problem polega na napięciu ładowania w zakresie 14,4 do 14,6V
CEM wywala błąd "over voltage".
Problem wystąpił jakieś 2 miesiące temu.
Po wyskoczeniu tego komunikatu zmierzyłem napięcie i łądował ok 14,6-14,8 .
Zregenerowałem alternator , nowy regulator , łożyska , diody sprawdziłem pod obciążeniem.
Założyłem do auta i było ok.
Po jakimś miesiącu znów wyskoczył ten komunikat, ale ze jechałem do pracy olałem temat.
Po wyjściu z pracy o dziwo komunikatu brak... przez jakieś 2 tygodnie.
Olałem temat.
dziś znów sytuacja się powtarza.. Zmierzyłem i faktycznie łąduje 14,4 do 14,65.
z tym , że to napięcie wacha się między górna a dolną granicą.
Przegazówki nie zmieniają w zasadzie wcale tego napięcia ( 0,1V).
Masa spradzona, połączenia alternator -rozrusznik- zacisk + przy bezpiecznikach ok.
Pomiar masa alternatora -masa nadwozie ok 4,5mV (przy odpalonym aucie) napięcie na aku ok 0,2V mniejsze niż to na zacisku pod maską, dodam , że aku jest w bagażniku