Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przetwornica 12V/230V - przebicie?

netpoint73 30 Sep 2020 16:48 681 9
Wago
  • #1
    netpoint73
    Level 3  
    Witam szanownych kolegów, jestem laikiem w temacie elektroniki/elektrotechniki, szukałem w internecie informacji, niestety nic na ten temat (co mogłaby osoba niezwiązana ze światem elektroniki zrozumieć) nie jestem w stanie znaleźć .

    Kupiłem przetwornicę 12V/230V i w ramach testu podłączyłem ją do gniazda zapalniczki w aucie, auto jest nowe więc wykluczam jakiś problem z instalacją elektryczną, przetwornica BASS których pełno jest na popularnym serwisie aukcyjnym, pytanie mam takie, z gniazda USB próbowałem ładować telefon, ładuje się normalnie, gdy podłączyłem zasilacz Macbooka pro (nowy sprzęt) do gniazda 230V w tej przetwornicy i przypadkiem złapałem za końcówkę USB-C którą wkłada się do Macbooka poczułem mrowienie na palcach, tj jakby tam pojawiło się znacznie wyższe napięcie niż takie, które potrzebne jest do zasilenia laptopa.

    Czy możecie mi powiedzieć czego to może być powodem?
    Czy świadczyć to może o uszkodzeniu samej przetwornicy?

    Od razu powiem że ten sam zasilacz podłączony do normalnego gniazdka w domu nie daje takich objawów, czyli wtyczkę USB-C można normalnie dotknąć i nie ma żadnych efektów specjalnych.

    Tę przetwornicę kupiłem z zamiarem podłączenia do nowo nabytego panelu słonecznego 160W który do mnie jedzie, ale chciałem sprawdzić jej działania w samochodzie i coś jest ewidentnie nie tak. Przetwornica jest z tzw. pełnym sinusem, kupiłem ją dlatego że podobno pełen sinus pozwala na bezpieczne ładowanie m.in. takich urządzeń jak laptopy, czy np. zasilając takiego laptopa już z panelu słonecznego powinienem na wyjściu 230V przetwornicy dla bezpieczeństwa wpiąć jakąś listwę przeciwprzepięciową albo małego UPSa?

    Przepraszam za być może naiwne pytania ale kompletnie się na tym nie znam, a w internecie tj pisałem jeśli są jakieś informacje to nie dotyczą one dokładnie takiej sytuacji jaką mam ja i są opisane w taki sposób, że laikowi ciężko zrozumieć o co chodzi.

    Nie chciałbym uszkodzić laptopa, pytanie czy takie objawy mogą świadczyć o uszkodzeniu przetwornicy czy powinienem pomiędzy gniazdo 230V przetwornicy a laptopa wpiąć nie wiem, jakiś stabilizator napięcia, czy listwę przeciwprzepięciową, ew. jakiegoś małego UPSa albo powerbank (mam dużego powerbanka 26000 MAh do ładowania lapka).

    Będę wdzięczny za jakąś radę, tylko proszę - jeśli to możliwe językiem zrozumiałym dla człowieka który nie ma żadnego doświadczenia z elektroniką
  • Wago
  • #2
    kindlar
    Level 41  
    Stoisz na ziemi więc masz potencjał zbliżony do ziemi. Przewody przetwornicy "wiszą" w powietrzu i mają jakiś potencjał względem ziem co wyczuwasz jako mrowienie. Możesz to woltomierzem sprawdzić. Poczytaj o uziemieniu i zerowaniu elementów metalowych urządzeń elektrycznych.
  • #3
    netpoint73
    Level 3  
    kindlar wrote:
    Stoisz na ziemi więc masz potencjał zbliżony do ziemi. Przewody przetwornicy "wiszą" w powietrzu i mają jakiś potencjał względem ziem co wyczuwasz jako mrowienie. Możesz to woltomierzem sprawdzić. Poczytaj o uziemieniu i zerowaniu elementów metalowych urządzeń elektrycznych.


    Dziękuje za naprowadzenie. Postaram się zgłębić temat.

    Czy brak takiego uziemienia może spowodować podczas normalnej pracy uszkodzenie zasilacza laptopa, albo samego laptopa ?
    Zakładając że chciałbym np. używać tego w samochodzie to musiałbym uziemić sam konwerter czyli połączyć jego obudowę jakimś kablem z gruntem ?
    Troche byłoby to kłopotliwe bo mam wyjazdy gdzie np. siedzę w aucie na parkingu przez 2-3 godziny i chciałbym popracować na lapku a bateria przy moich potrzebach tyle mi nie pociągnie.

    Co w przypadku domu, bo mieszkam na 2 piętrze, jest na to jakiś patent ?

    Zastanawia mnie jeszcze jedno, bo jeśli np. mam ten zasilacz od laptopa wpięty w gniazdko w domu (a nie mam w gniazdkach uziemienia) to dlaczego w tym przypadku nie wyczuwam żadnego mrowienia na końcówce zasilacza skoro brak jest uzieminia ?
  • Wago
  • Helpful post
    #4
    kindlar
    Level 41  
    Zasilacz laptopa nie potrzebuje gniazdka z "bolcem", który odpowiada za ochronę użytkownika. Nie ma też metalowej obudowy jak PC. Możesz w samochodzie używać laptopa z przetwornicy. Nie odłączaj podłączonego do przetwornicy zasilacza z gniazda laptopa.
    https://elektrykadlakazdego.pl/uziemienie/
  • #5
    netpoint73
    Level 3  
    Dziękuje kolego za pomoc (:

    Dodano po 1 [minuty]:

    kindlar wrote:
    Zasilacz laptopa nie potrzebuje gniazdka z "bolcem", który odpowiada za ochronę użytkownika. Nie ma też metalowej obudowy jak PC. Możesz w samochodzie używać laptopa z przetwornicy. Nie odłączaj podłączonego do przetwornicy zasilacza z gniazda laptopa.


    Tak na marginesie mój laptop ma metalową obudowę (((: bo to macbook pro, ale rozumiem że to nic nie zmienia i nie uszkodzę go jeśli tylko nie będę wyciągał wtyczki z laptopa w czasie pracy przetwornicy ?
  • #6
    kindlar
    Level 41  
    Chodzi o ciebie. Możesz dotykać elementów samochodu a bolec zasilacza podczas jego pracy może mieć potencjał inny niż karoseria samochodu więc istnieje napięcie. Możesz to odczuć.
  • #7
    netpoint73
    Level 3  
    Ok, czyli w samochodzie trzeba się z tym pogodzić i w domu w moim przypadku na to wygląda że również bo inaczej tego nie rozwiąże. Ok, dzieki za pomoc. Zamykamy temat
  • #8
    jarek_lnx
    Level 43  
    Przebicia bym się nie spodziewał, bo za izolację galwaniczną odpowiada zasilacz, przetwornica może dawać sinus na wyjściu ale nie musi być symetryczny względem masy, ale napięcie pomiędzy jednym z otworów w gniazdku, a masą pojazdu może nie być sinusoidalne, może być prostokątne i takie będzie bardziej czuć.

    netpoint73 wrote:
    Zastanawia mnie jeszcze jedno, bo jeśli np. mam ten zasilacz od laptopa wpięty w gniazdko w domu (a nie mam w gniazdkach uziemienia) to dlaczego w tym przypadku nie wyczuwam żadnego mrowienia na końcówce zasilacza skoro brak jest uzieminia ?

    Wiele zasilaczy ma "upływność" z sieci na wyjście, przez kondensatory filtru, normy dotyczące bezpieczeństwa dopuszczają coś takiego, pod warunkiem że wartość prądu jest poniżej (nie pamiętam dokładnie ale ok 1mA) to jest blisko progu wyczuwalności.
    W pewnych warunkach to czuć i nie musi to być groźne, nie mając sprzętu pomiarowego ani wiedzy nie odróżnisz od prawdziwego przebicia.

    To jaki prąd przez ciebie popłynie zależy od napięcia, częstotliwości, izolacji w urządzeniu, izolacji pomiędzy tobą a ziemią, trochę dużo tych zmiennych żeby można było coś wywnioskować.

    Mimo wszystko mam metodę pozwalającą ok 100x zwiększyć "czułość" wykrywania prądu palcami - przeciągnąć opuszkami palców po powierzchni, bardzo lekko dotykając, jeśli czuć jakby chropowatość, która znika po odłaczeniu urządzenia to znaczy że jakiś prąd płynął (powodując mikro-drgania mięśni przez co powierzchnia wydawała się chropowata), kilka rzay taką metodą udało mi sie wykryć niesprawność instalacji, ale to były łatwe przypadki urządzenia w I klasie izolacji - jeśli cokolwiek czuć to znaczy że obwód przewodu ochronnego jest przerwany. W II klasie izolacji prąd ma prawo płynąć, bez miernika ni określisz czy jest on za duży i świadczy o uszkodzeniu czy w normie.
  • #9
    netpoint73
    Level 3  
    Dziękuje kolego za szczegółowe wyjaśnienie, tak organoleptycznie to trudno wyczuć czy była tam jakaś chropowatość czy nie ponieważ ta końcówka jest dość krotka po prostu lekkie dotknięcie daje wyczuwalne mrowienie wiec cos tam musi płynąć, na normalnym gniazdku elektrycznym w domu tego "efektu" . Tak czy inaczej nie będę kombinował z laptopem podłączanym bezpośrednio do przetwornicy bo to za drogi sprzęt, jak będę korzystał w domu to wepnę pomiędzy lapka a przetwornice małego UPSa mam nadzieje ze mi to jakoś zabezpieczy, albo powerbanka.
  • #10
    jarek_lnx
    Level 43  
    netpoint73 wrote:
    Dziękuje kolego za szczegółowe wyjaśnienie, tak organoleptycznie to trudno wyczuć czy była tam jakaś chropowatość czy nie ponieważ ta końcówka jest dość krotka po prostu lekkie dotknięcie daje wyczuwalne mrowienie wiec cos tam musi płynąć
    Źle zrozumiałeś, po prostu opisałem sposób wykrywania mniejszych prądów niż powodujące mrowienie.

    netpoint73 wrote:
    Tak czy inaczej nie będę kombinował z laptopem podłączanym bezpośrednio do przetwornicy bo to za drogi sprzęt, jak będę korzystał w domu to wepnę pomiędzy lapka a przetwornice małego UPSa mam nadzieje ze mi to jakoś zabezpieczy, albo powerbanka.
    To czy coś czujesz, a czy laptop dostaje poprawne zasilanie, to dwie zupełnie nie związane rzeczy. Niestety nie będąc elektronikiem nie masz sposobu na ocenę poprawności działania sprzętu, jedyne co możesz zrobić, to kupić drogi sprzęt i mieć nadzieję że jest trochę lepszej jakości - ale pewności nigdy nie będziesz miał, drogie marki też czasem wypuszczają buble.

    Co do UPSa jako zabezpieczenie, UPS off-line wcale nie musi stanowić zabezpieczenia, kiedy ma zasilanie to po prostu je przepuszcza, UPS on-line przetwarza napięcie dwa razy wiec na pewno zabezpieczy, ale wprowadzi dodatkowe straty mocy na przetwarzanie.