Diod LED raczej nie powinno się łączyć szeregowo, a połączenie równoległe poprzez 1 rezystor jest bez sensu - nawet jeżeli są tego samego typu i koloru. Teoretycznie jak to opisał Olaf_x (rozumię, że chodzi o połączenie szeregowe) to niby działa - ale na krótką metę. Diody LED mają dość duży rozrzut parametrów co do napięcia przewodzenia i po pewnym czasie użytkowania takiego "łańcucha" prędzej czy później pada ta na której odkłada się największy spadek napięcia i cały "łańcuszek" przestaje świecić lub zaczyna mrugać. Wypróbowane przeze mnie w praktyce - jeżeli chodzi o zamianę żaróweczek podświetlających panele w radiach samochodowych na diody LED.
Problem zresztą był już wcześniej poruszany na tym forum.
Twoje założenie jest prawidłowe (tzn. na 1 LED - 1 rezystor , wtedy odpada problem nierównomiernego rozkładu spadków napięć) i zgodna z zaleceniami w notach aplikacyjnych.
Dopisane:
OK Olaf_x polemika jak najbardziej wskazana i przyjęta

Może troszeczkę się nie rozumiemy bo liczy się prąd przepływający przez diodę a nie spadek napięcia na niej jeżeli każdy ma indywidualny rezystor i wszystko jest połączone równolegle. Nikt nie bawi się w dobieranie oporu co do Ohma

. Jednakże przy szeregowym połączeniu spadek napięcia już odgrywa rolę - jak to wytłumaczysz: zrobiłem 5 paneli (w tym jeden swój) w którym były 3 łańcuchy po 3 żaróweczki - i zastąpiłem to Ledami o dużej luminancji, oczywiście skorygowałem wartość oporu szeregowego tak że nawet był odpowiedni margines bezpieczeństwa co do prądu. Niestety wszystkie panele wróciły mi do poprawki i w każdym byla spalona lub na przerywaniu 1 dioda z łańcucha. Wymiana tej diody powodowała że szlag trafiał inną. W końcu po tej nierównej walce połaczyłem wszystkie Ledy równolegle , każda z indywidualnym oporem i wszystko działa jak trzeba. Hehe - żeby nie było niedomówień - kupiłem Ledy jako opakowanie producenta w liczbie 100 szt. - więc nie była to jakaś zbieranina .... hmmm czyżby cała partia do kitu - nie sądzę ?? Po zastosowaniu 2 rozwiązania wszystko jest OK - później dorwałem jakiś katalog w którym było opisane że takie rozwiązanie jest niewłaściwe - były rysunki i wzory - mnie wyszło z praktyki że taka metoda jest właściwa, a potem poparte to zostało teorią. Skoro nie masz problemów , to sobie przeprowadzę eksperyment bez montażu tylko na stoliku warsztatowym na niezawodność takiego układu - wezmę 4 LED-y połączę tak jak mówisz i niech się palą "do bólu" poczekam na efekty - no w tych panelach "jaja" zaczynały się dziać gdzieś po około 2-3 tygodniach a przecież radio w samochodzie nie chodzi 24 h/dobę. Jakie by niebyły postaram się poinformować o wynikach - może potwierdzi się mit lub się go obali
