Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mitsubishi Lancer - Pierścienie czy uszczelniacze zaworów? - znikający olej

xHayabusa 11 Oct 2020 19:02 2835 37
  • #1
    xHayabusa
    Level 4  
    Witam, jakiś czas temu kupiłem samochód (rocznik 2004, przebieg 195 000), silnik 4G18 ostatnio zauważyłem, że od czasu zakupu, czyli jakieś 600 km temu z poziomu pomiędzy max. A min stan oleju zszedł na minimum.

    Zagłębiając się trochę w temat, postanowiłem wymienić świece i sprawdzić ich stan, wymienić olej i także sprawdzić jego stan. Okazało się, że świece są lekko zasmolone tak samo, jak końcówka rury wydechowej a oleju znowu ubyło po przejechaniu +/- 500 km. Samochód nie ma wycieków jedynie lekko zawilgoconą pokrywę zaworów, chodzi równo, zapala od razu no i nie dymi, a przynajmniej nie na postoju dlatego nie miałem żadnych podstaw, żeby cokolwiek podejrzewać przed zakupem.

    Auto było przez poprzedniego właściciela zaniedbane użytkowane praktycznie przez większość swojego czasu w mieście, niegarażowane i na pewno olej też nie był wymieniany zbyt często.

    Mam do Was trzy pytania.. Z góry dzięki za odpowiedź

    1. Czy jest jakiś „domowy” sposób, na sprawdzenie co jest winne ubywania tego oleju, co z własnego doświadczenia byście podejrzewali?

    2. Ile powinienem około uzbierać na taki remont silnika?

    3. Czy według Was taki remont jest opłacalny w ogóle w samochodzie za niecałe 5 tysięcy, czy może lepiej wstawić jakiś silnik ze szrotu? (chociaż wolałbym co by nie bo dopiero co wymieniłem kompletny rozrząd ;/ tym bardziej że to moje pierwsze auto)
  • Helpful post
    #3
    michal_rybka
    Level 33  
    tak jak przedmówca, a ja dodam tylko, że bez problemu można tak jeździć, a jeśli szalać nie będziesz to naprawdę długo można tak jeździć (ja Astrą F 1.4 palącą podobne ilości oleju jeździłem 3 lata ale z gazem w podłodze i w końcu wypaliło zawór, to nie powiązane z braniem oleju tylko z pałowaniem... potem wymieniłem silnik na 1.6 i jeżdżę dalej)

    PS: ten przebieg to coś ze 150-200tys cofnięty masz skoro już Ci tyle oleju bierze...
  • #5
    xHayabusa
    Level 4  
    sasiadstar wrote:
    1 Jedz na próbę olejową do mechanika wyjdzie co dokładnie mu dolega.
    2 To zależy co jest do zrobienia ale jak to mówią "Panie to nie są tanie rzeczy"
    3 Zależy ile będziesz chciał nim pojeździć


    Dużo taka próba olejowa kosztuje? Tak orientacyjnie taka wymiana pierścieni ile z 1,5k ? To i tak będzie jego 1/3 wartości.. No będę chciał co najmniej trzy, cztery lata - tyle ile podwozie wytrzyma, bo jak już pisałem to pierwsze autko i nie widzi mi się sprzedaż.
  • #7
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    tak jak przedmówca, a ja dodam tylko, że bez problemu można tak jeździć, a jeśli szalać nie będziesz to naprawdę długo można tak jeździć (ja Astrą F 1.4 palącą podobne ilości oleju jeździłem 3 lata ale z gazem w podłodze i w końcu wypaliło zawór, to nie powiązane z braniem oleju tylko z pałowaniem... potem wymieniłem silnik na 1.6 i jeżdżę dalej)

    PS: ten przebieg to coś ze 150-200tys cofnięty masz skoro już Ci tyle oleju bierze...


    Nie no będę chciał przynajmniej trzy lata także nie chcę się męczyć z tymi dolewkami tym bardziej nie dość, że silnik dostanie w dupę to jeszcze na sam olej z 300 zł rocznie:/ To jest oryginalny przebieg udokumentowany, autko od pierwszego właściciela z salonu pl, facet jeździł nim przez 15 lat w Warszawie. Poza tym na forum mitsubishi pisali mi, że te silniki są dość podatne na branie oleju — niektóre przypadki już brały przy 98 k km.
  • #9
    xHayabusa
    Level 4  
    sasiadstar wrote:
    4 lata temu płaciłem chyba 120 zł


    To nie wiem, czy nie lepiej od razu zostawić go w warsztacie i tyle, bo sama diagnoza za wiele mi nie da.
    Myślałem, że można jakoś rozpoznać objawy jednego od drugiego, żeby po prostu już za to nie płacić i żeby się pocieszyć, że to np. są uszczelki ;D
  • Helpful post
    #11
    Ireneo
    Level 42  
    1500 to jak samemu zrobisz raczej bo warto i w głowicę spojrzeć oprócz pierścieni aby to miało sens.Raczej bliżej 3 tys z punktu widzenia klienta.
  • #12
    xHayabusa
    Level 4  
    Ireneo wrote:
    1500 to jak samemu zrobisz raczej bo warto i w głowicę spojrzeć oprócz pierścieni aby to miało sens.Raczej bliżej 3 tys z punktu widzenia klienta.


    Ja pierdziele.. 3k to już wydałem na to auto warte 5 tysięcy.. :/
    Popytam w pobliskich warsztatach, najwyżej wymienię całą jednostkę, bo kuzyn by wymienił za 1,5, tylko też nie wiadomo czy też nie padnięte..

    Dodano po 6 [minuty]:

    sasiadstar wrote:
    Jak ci się chce bawić kup sobie zestaw za 50 zl na alledrogo i zrób próbę sam, to nic trudnego.


    Skoro tak piszesz to może się skuszę przynajmniej będę wiedział co jest nie tak.
  • #13
    lukasz12345678910
    Level 30  
    Takie remonty około 3 tysie wychodzą. Tylko że to stare auto i niewiadomo czy kupisz lepszy silnik. Po taniości może znajdziesz kogoś kto zmieni uszczelniacze, możesz próbować z płukankami na zapieczone pierścienie. Ale najlepiej jeździć i obserwować.
  • #14
    xHayabusa
    Level 4  
    lukasz12345678910 wrote:
    Takie remonty około 3 tysie wychodzą. Tylko że to stare auto i niewiadomo czy kupisz lepszy silnik. Po taniości może znajdziesz kogoś kto zmieni uszczelniacze, możesz próbować z płukankami na zapieczone pierścienie. Ale najlepiej jeździć i obserwować.


    Zrobię 1 k na nowym oleju i się wypowiem, bo na razie za wiele nie wiem.. Najwyżej będę szukał gdzie najtaniej.
  • #15
    michal_rybka
    Level 33  
    To są dość popularne silniki, wypisz sobie w jakich Miśkach występują i w wolnych chwilach jeździj po złomach, w końcu trafisz, tylko szukaj żeby był w aucie i można było sobie odpalić, zobaczyć czy ładnie odpala, równo chodzi, nie dymi, nie gotuje się, zmierzyć sprężanie, obejrzeć świece, i dopiero wykręcać go.
    Za taki silnik na złomie zapłacisz zwykle ok 500zł

    Tylko nie kupuj z jakiegoś olxa czy innego alledrogo "silnika z gwarancją", bo w 90% są to silniki w kompletnie nieznanym stanie - tzn "jakoś tam to chodziło, więc czemu by nie sprzedać, w najgorszym wypadku odda się kasę" tylko ile się namęczysz przekładając go na darmo to już nikogo nie obchodzi, ja już się tak 2x naciąłem i więcej nigdy nie kupię silnika puki go sobie sam nie sprawdzę na złomie

    To za ile kupiłeś samochód niema znaczenia - do każdego używanego się dokłada, przynajmniej na początku, żeby pojeździć, bo nikt nie sprzedaje w pełni sprawnego samochodu, dla tego ja tam zawsze kupuję uszkodzone, bo i tak i tak trzeba remontować, a uszkodzony jest przynajmniej 2x tańszy, i tak od 3 lat jeżdżę Asterką F Kombi za 700zł kupioną z wywaloną UPG i jestem bardzo zadowolony, bo to najtańszy "dostawczak" świata - wchodzi prawie wszystko a pali 9l gazu więc jazda za darmo :)

    Jak ten Twój silnik i tak żre olej, to już i tak i tak jest trupem, więc nie musisz kupować jakiegoś drogiego oleju, bo i tak to przepali.

    Dla poprawy humoru to kolega miał Volvo V40 które mu paliło z litr oleju na tydzień, to on od wszystkich zbierał bańki starego oleju z wymian i ten stary lał, jakikolwiek, bo to volvo i tak to przepalało ;) jeździł tak z rok albo i lepiej i dalej by jeździł ale mu ktoś wyjechał z podporządkowanej i go rozwalił

    Jak chcesz mu jednak spróbować pomóc tanim kosztem to kup nafte i wykręć świece i nalej tam tej nafty do każdego cylindra i zostaw przynajmniej na weekend, a najlepiej na tydzień, potem wyssij to strzykawką z wężykiem, pojudłaj rozrusznikiem z pół minuty chociaż żeby reszta się wychlupała i wkręć świece i dopiero odpalaj. chwile będzie trochę nierówno chodzić bo musi się wypalić to wszystko, no i dobrze też po tym zmienić olej, bo trochę przecieknie do oleju.
    Kiedyś tak się ratowało maluchy czy duże fiaty, trochę to pomaga bo nagar z pierścieni rozpuszcza. Oczywiście wytarte pierścienie ani honowanie tulei od tego nie odrasta, ale nie zaszkodzi spróbować.

    Skoro nie dymi po odpaleniu to raczej nie jest to problem uszczelniaczy zaworowych, bo one jak puszczają olej to właśnie po nocy odpalając zadymi, bo tego oleju już nakapało z zaworów na tłoki i się wypala
  • #16
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    To są dość popularne silniki, wypisz sobie w jakich Miśkach występują i w wolnych chwilach jeździj po złomach, w końcu trafisz, tylko szukaj żeby był w aucie i można było sobie odpalić, zobaczyć czy ładnie odpala, równo chodzi, nie dymi, nie gotuje się, zmierzyć sprężanie, obejrzeć świece, i dopiero wykręcać go.
    Za taki silnik na złomie zapłacisz zwykle ok 500zł

    Tylko nie kupuj z jakiegoś olxa czy innego alledrogo "silnika z gwarancją", bo w 90% są to silniki w kompletnie nieznanym stanie - tzn "jakoś tam to chodziło, więc czemu by nie sprzedać, w najgorszym wypadku odda się kasę" tylko ile się namęczysz przekładając go na darmo to już nikogo nie obchodzi, ja już się tak 2x naciąłem i więcej nigdy nie kupię silnika puki go sobie sam nie sprawdzę na złomie

    To za ile kupiłeś samochód niema znaczenia - do każdego używanego się dokłada, przynajmniej na początku, żeby pojeździć, bo nikt nie sprzedaje w pełni sprawnego samochodu, dla tego ja tam zawsze kupuję uszkodzone, bo i tak i tak trzeba remontować, a uszkodzony jest przynajmniej 2x tańszy, i tak od 3 lat jeżdżę Asterką F Kombi za 700zł kupioną z wywaloną UPG i jestem bardzo zadowolony, bo to najtańszy "dostawczak" świata - wchodzi prawie wszystko a pali 9l gazu więc jazda za darmo :)

    Jak ten Twój silnik i tak żre olej, to już i tak i tak jest trupem, więc nie musisz kupować jakiegoś drogiego oleju, bo i tak to przepali.

    Dla poprawy humoru to kolega miał Volvo V40 które mu paliło z litr oleju na tydzień, to on od wszystkich zbierał bańki starego oleju z wymian i ten stary lał, jakikolwiek, bo to volvo i tak to przepalało ;) jeździł tak z rok albo i lepiej i dalej by jeździł ale mu ktoś wyjechał z podporządkowanej i go rozwalił

    Jak chcesz mu jednak spróbować pomóc tanim kosztem to kup nafte i wykręć świece i nalej tam tej nafty do każdego cylindra i zostaw przynajmniej na weekend, a najlepiej na tydzień, potem wyssij to strzykawką z wężykiem, pojudłaj rozrusznikiem z pół minuty chociaż żeby reszta się wychlupała i wkręć świece i dopiero odpalaj. chwile będzie trochę nierówno chodzić bo musi się wypalić to wszystko, no i dobrze też po tym zmienić olej, bo trochę przecieknie do oleju.
    Kiedyś tak się ratowało maluchy czy duże fiaty, trochę to pomaga bo nagar z pierścieni rozpuszcza. Oczywiście wytarte pierścienie ani honowanie tulei od tego nie odrasta, ale nie zaszkodzi spróbować.

    Skoro nie dymi po odpaleniu to raczej nie jest to problem uszczelniaczy zaworowych, bo one jak puszczają olej to właśnie po nocy odpalając zadymi, bo tego oleju już nakapało z zaworów na tłoki i się wypala


    Jeśli spalanie okaże się na nienormalnym poziomie i będzie zawalał mi świece, a remont okaże się nieopłacalny gdzieś powyżej 1,5k to chyba właśnie wymienię całą jednostkę.

    Tak jak mówisz, będę oglądał na szrotach, tylko takie, które da się odpalić, bo co z tego, że na allegro czy omoto są umyte silniki z gwarancją jak mogą paść po chwili.. A w ogóle to kuzyn, jeśli już to przekłada tylko razem ze skrzynią itp., a na złomie wymontuje, co będę chciał.

    No mój ojciec też jeździł renówką 1.5 dci z rok na dolewkach i wiem jakie to męczące dla kierowcy, silnika i portfela dlatego nic mi nie pozostaje poza remontem albo wymianą..

    Auto stoi 3 dzień, także zobaczę czy zadymi sprawdzę, w jakim stanie są świece i czy kalatizator jest na miejscu, bo o to już sporo osób mnie pytało (nie wiem dlaczego)

    Ogólnie nie orientujesz się może czy przy wyborze silnika do swapowania wraz z osprzętem, skrzynią itd. muszę koniecznie wymienić na ten sam model, czyli 4G18 czy mogę na inny model np. 2.0 też od mitsubishi lancera albo 1.8 gdi od carismy, które prawdopodobnie były wolne wad typu nadmierne zużycie oleju?

    Wielkie dzięki pomoc
  • Helpful post
    #17
    michal_rybka
    Level 33  
    jeśli przekładasz ze wszystkim to możesz założyć każdy zespół napędowy jaki występował fabrycznie w tej budzie bez większych przeróbek, tylko musisz sobie wypruć wtedy najlepiej z całą wiążką elektryczną (przynajmniej częścią silnikową), komputerem, immobilajzerem ze stacyjki i kluczykiem, najlepiej też z półośkami, linkami gazu i sprzęgłą, wężami, chłodnicą (chyba że sprawdzisz ze swoją czy ma wyjścia węży w tych samych miejscach) i zobaczyć jak wybierak biegów czy tak samo wychodzi Ci z grodzi czy też trzeba z drugiego przełożyć, no i często też wydech a przynajmniej początek i głupoty typu puszka filtru powietrza itp.
    Ogólnie nie takie rzeczy się robiło, tylko trzeba mieć trochę pojęcia i zacięcia :)
    Jak masz kata to jak go wytniesz i sprzedasz na skup to Ci się z 500zł zwróci :)
    PS: silniki GDI mają wtrysk bezpośredni więc jak masz LPG to one tego nie lubią (mówią że się do nich nie założy gazu, etam do każdego benzyniaka da się, ale umrą wtryskiwacze benzynowe i już tylko na samym gazie będzie można jeździć)

    no i jak masz wyciągnięty zespół napędowy to grzech nie zrobić sprzęgła bo to wtedy sama przyjemność, a nabicie nowych okładzin na tarczę (jeśli docisk i łożysko są ok) to koszt 80-100zł
  • #18
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    jeśli przekładasz ze wszystkim to możesz założyć każdy zespół napędowy jaki występował fabrycznie w tej budzie bez większych przeróbek, tylko musisz sobie wypruć wtedy najlepiej z całą wiążką elektryczną (przynajmniej częścią silnikową), komputerem, immobilajzerem ze stacyjki i kluczykiem, najlepiej też z półośkami, linkami gazu i sprzęgłą, wężami, chłodnicą (chyba że sprawdzisz ze swoją czy ma wyjścia węży w tych samych miejscach) i zobaczyć jak wybierak biegów czy tak samo wychodzi Ci z grodzi czy też trzeba z drugiego przełożyć, no i często też wydech a przynajmniej początek i głupoty typu puszka filtru powietrza itp.
    Ogólnie nie takie rzeczy się robiło, tylko trzeba mieć trochę pojęcia i zacięcia :)
    Jak masz kata to jak go wytniesz i sprzedasz na skup to Ci się z 500zł zwróci :)
    PS: silniki GDI mają wtrysk bezpośredni więc jak masz LPG to one tego nie lubią (mówią że się do nich nie założy gazu, etam do każdego benzyniaka da się, ale umrą wtryskiwacze benzynowe i już tylko na samym gazie będzie można jeździć)

    no i jak masz wyciągnięty zespół napędowy to grzech nie zrobić sprzęgła bo to wtedy sama przyjemność, a nabicie nowych okładzin na tarczę (jeśli docisk i łożysko są ok) to koszt 80-100zł


    Na innym forum dostałem jeszcze takie oto porady — jeszcze je wypróbuje:

    „1. Sprawdzić po odpaleniu czy wyleci niebieski dym z rury wydechowej, jeśli tak to do wymiany uszczelniacze zaworowe.
    2. Podłożyć karton pod samochód i sprawdzić, czy nie wycieka olej po trasie.
    3. Wykręcić świecie i sprawdzić, czy wszystkie są prawie kremowego koloru, jeśli mają grubszy biały (glinkę) lub czarny (sadzę) to znaczy, że spalany jest olej — zrobić zdjęcie świec i przesłać.
    4. Jeśli do wymiany jest uszczelka pod pokrywą zaworów, to olej będzie się zbierał na gniazdach świec — przewody będą mokre od oleju.
    5. Wymienić olej.
    6. Jeśli do wymiany są uszczelniacze zaworów, to olej będzie się zbierał na zaworach.
    Jeśli do wymiany pierścienie tłokowe to z odmy i spod korka będzie dmuchał dym.

    Niech mechanik zrobi kontrolę kompresji cylindrów, jedną na sucho, drugą — z olejem w cylindrach.
    Jeśli kompresja na sucho i z olejem będzie mniej więcej taka sama to wymienić same uszczelniacze zaworów.”


    To moje nie jest w gazie, miałem zakładać, ale jak zobaczyłem, że chla to zrezygnowałem.. Jak zobaczę, że silnik do remontu to faktycznie będę się rozglądał za jakimś 1.8-2.4 silnikiem od mitsu w dobrym stanie najwyżej nie wstawię LPG.. Szukałbym z mazdy, bo mają łańcuch, ale mitsubishi mają takie samo rozmieszczenie pod maską więc może będzie mniej tych przeróbek ;P..

    Co do katalizatora to chyba jest na miejscu, bo diagnosta oglądał spód i mówił, że jest ok.
  • #19
    michal_rybka
    Level 33  
    - z grubsza dobrze, tak jak pisałem po nocy jak się odpali i nie dymi (na niebieskawo-szaro) to nie uszczelniacze

    - z korka wlewu oleju rzadko dymi, bo rurą od odmy wszystko wciąga do przepustnicy, prędzej jak rurę odmy (zwykle gruba kal kciuk i idzie z pokrywki zaworów) się odkręci i tą rurą dymi no to wiadomo pierścienie.

    Świece też dużo mówią, możesz zrobić zdjęcie każdej po kolei po wykręceniu, ale to po jeździe a nie chwilowym odpaleniu, bo to będzie przekłamane

    Karton możesz podłożyć, ale jak widzisz że od spodu miska i silnik suchy no to raczej skąd miało by kapać? cieknie to po silniku i cały dół mokry wtedy

    próbę olejową robi się tak, że wykręca się świece i mierzy sprężanie na każdym cylindrze, potem się strzykawką wpuszcza do każdego cylindra trochę oleju (z 20ml) i trochę pojudłać i znów mierzy się sprężanie - jeśli jest znacząco wyższe na którymś cylindrze to tam jest problem z pierścieniami
    Z tym, że to już w skrajnych przypadkach, a u Ciebie jak ładnie pracuje i nie dymi to pewnie ostatnie pierścienie olejowe są wytarte a kompresja i tak może być dobra


    No z mazdy żeby zespół napędowy założyć to już będzie duuużo przeróbek.
    Mówiłem że niema problemu TYLKO wtedy, gdy w tej budzie (w tym dokładnie modelu samochodu) występował taki zespół napędowy jaki chcesz założyć, i z takiego samego go wykręcisz, bo jeśli z innego modelu Mitsubishi to jeszcze dochodzą poduszki silnika, skrzyni, czasem inny wydech, węże, linki, czasem inny sposób wybierania biegów na skrzyni itd...
  • #20
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    - z grubsza dobrze, tak jak pisałem po nocy jak się odpali i nie dymi (na niebieskawo-szaro) to nie uszczelniacze

    - z korka wlewu oleju rzadko dymi, bo rurą od odmy wszystko wciąga do przepustnicy, prędzej jak rurę odmy (zwykle gruba kal kciuk i idzie z pokrywki zaworów) się odkręci i tą rurą dymi no to wiadomo pierścienie.

    Świece też dużo mówią, możesz zrobić zdjęcie każdej po kolei po wykręceniu, ale to po jeździe a nie chwilowym odpaleniu, bo to będzie przekłamane

    Karton możesz podłożyć, ale jak widzisz że od spodu miska i silnik suchy no to raczej skąd miało by kapać? cieknie to po silniku i cały dół mokry wtedy

    próbę olejową robi się tak, że wykręca się świece i mierzy sprężanie na każdym cylindrze, potem się strzykawką wpuszcza do każdego cylindra trochę oleju (z 20ml) i trochę pojudłać i znów mierzy się sprężanie - jeśli jest znacząco wyższe na którymś cylindrze to tam jest problem z pierścieniami
    Z tym, że to już w skrajnych przypadkach, a u Ciebie jak ładnie pracuje i nie dymi to pewnie ostatnie pierścienie olejowe są wytarte a kompresja i tak może być dobra


    No z mazdy żeby zespół napędowy założyć to już będzie duuużo przeróbek.
    Mówiłem że niema problemu TYLKO wtedy, gdy w tej budzie (w tym dokładnie modelu samochodu) występował taki zespół napędowy jaki chcesz założyć, i z takiego samego go wykręcisz, bo jeśli z innego modelu Mitsubishi to jeszcze dochodzą poduszki silnika, skrzyni, czasem inny wydech, węże, linki, czasem inny sposób wybierania biegów na skrzyni itd...


    Czyli posprawdzam i porobię to, co mogę u siebie i za jakiś czas dam znać. Dobrze, że piszesz o tej próbie olejowej, w takim razie odpuszczę ją sobie, bo skoro działa to tylko w skrajnych przypadkach to na co wyrzucać pieniądze, tym bardziej że tak jak wspominałem, silnik chodzi bardzo dobrze, jak na ten przebieg, tak cicho, że, jak mi raz zgasł na podwórzu to w pierwszej chwili nawet nie zauważyłem ;P..

    Jeśli okaże się, że ciągnie powyżej 0,8/1 k to będę szukał docelowo jakiegoś 2.0 135 km z tego modelu.. Widziałem też, że były kładzione 2.4 16v 162 km, ale coś mało opinii na ich temat. Na dniach prześlę zdjęcia świec.
  • #21
    xHayabusa
    Level 4  
    Witam, odświeżam temat, bo miałem dzisiaj troszkę czasu i co nieco udało się zauważyć.. No więc chciałem wymienić te świece i okazało się, że po zdjęciu przewodu w jednym z cylindrów w tym gnieździe czy jakoś tak znajduje się trochę oleju nie nagaru, tylko takiego płynnego czarnego (silnik był rozgrzany). Co to może oznaczać?

    Po odpaleniu autko nie kopci a po odpuszczeniu i gwałtownym dodaniu gazu w czasie jazdy zadymi trochę na biało.

    Podłożyłem karton no i od ostatniej wymiany po przejechaniu kilkunastu kilometrów na razie oleju zauważalnie nie ubyło.

    W piątek zmienię w końcu te świece, chciałem dzisiaj, ale akurat do nich nie mam klucza..

    https://ibb.co/vz1wWY9

    https://ibb.co/7yXgBLF
  • #22
    lukasz12345678910
    Level 30  
    To znaczy tyle że uszczelka pod pokrywą zaworów przepuszcza olej. W sensie uszczelnienia kanałów swiecy
  • #23
    xHayabusa
    Level 4  
    lukasz12345678910 wrote:
    To znaczy tyle że uszczelka pod pokrywą zaworów przepuszcza olej. W sensie uszczelnienia kanałów swiecy


    Czyli wymienić uszczelkę pokrywy zaworów czy uszczelki od gniazd świec tam, gdzie się zbiera, czyli na tej jednej świecy?
  • #24
    michal_rybka
    Level 33  
    zazwyczaj jest to komplet - uszczelka pokrywki i oringi gniazd na świece i najlepiej wymienić całość.
    Ewentualnie jak nie jest nigdzie żadna z uszczelek pęknięta czy skruszała to możesz usmarować je wszystkie Reinzem z obu stron i skręcić i też będzie dobrze. Oczywiście uprzednio myjąc wszystko z oleju i syfu np benzyną
  • #25
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    zazwyczaj jest to komplet - uszczelka pokrywki i oringi gniazd na świece i najlepiej wymienić całość.
    Ewentualnie jak nie jest nigdzie żadna z uszczelek pęknięta czy skruszała to możesz usmarować je wszystkie Reinzem z obu stron i skręcić i też będzie dobrze. Oczywiście uprzednio myjąc wszystko z oleju i syfu np benzyną


    Czyli takie coś

    https://www.iparts.pl/czesc/zestaw-uszczelek-...sa-56031900,0-139-56031900-203177.html#100227

    Można to samemu wymienić tzn. razem z uszczelką od pokrywy zaworów?
  • #27
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    właśnie coś takiego, oczywiście że można a nawet trzeba samemu, to raptem parę śrubek od tej pokrywy i tyle, żadna filozofia
    Tu sobie możesz ściągnąć serwisówkę jeśli chcesz najpierw poczytać:
    https://autoinfo24.ru/rukovodstva-po-remontu/inomarki/mitsubishi/lancer/


    Ok to wymienię a co do firmy to ajusa może być? Bo gdzieś słyszałem, że lepiej elring, v reinz, tyle że ceny te są z 50-60 zł większe, a nie wiem, czy jeszcze wymiana pierścieni mnie nie czeka.. Także, jeśli się nadają to wolę tańsze. ;p A i dzięki za tą instrukcje
  • #28
    michal_rybka
    Level 33  
    nie znam firmy Ajusa, ale gumowe uszczelki Elringa czy Reinza też nie są jakieś wspaniałe, choć to dobre firmy. w C15 zakładałem Elringowe uszczelki pokrywy zaworów i ciekły po ponad pół roku czasie, w CC900 z kolei zakładałem Reinzowe uszczelki pokrywy zaworów i też ciekły po jakimś roku.
    Teraz zawsze smaruję wszystkie nawet nowe uszczelki Reinzosilem i nic nie cieknie puki się nie odkręci tego znów (wtedy wyczyścić i znów na ten sylikon) stare uszczelki jeśli nie przerwane/poparciane/mocno zgniecione to też myję wszystko w benzynie i Reizosilem smaruję i jest dobrze bez kupowania niczego.

    z tym lekkim braniem oleju też bym na Twoim miejscu nie przesadzał i po prostu jeździł.
    Wymiana samych pierścieni bez choćby przehonowania tulei ręczną honownicą na wiertarkę to dość bezsensowna operacja, zresztą jak tuleje już jajowate (bez pomiarów średnicówką tego nie stwierdzisz) to na nowych pierścieniach może być nawet gorzej, puki się nie dotrą, a mogą się tak docierać nawet kilka tyś km, nawydajesz tylko pieniędzy a wiele lepiej nie będzie, bo jak widzę skoro pytasz czy samemu można wymienić uszczelkę pokrywki to domniemam, że tych pierścieni sam sobie nie będziesz wymieniać, a zapłacić za to komuś, to wyjść może koło tysiąca, a to kompletnie bez sensu bo kapitalny remont silnika można sobie zrobić nie tak znów wiele drożej (oczywiście samemu rozbierając i składając silnik)
    ale to moje zdanie
  • #29
    xHayabusa
    Level 4  
    michal_rybka wrote:
    nie znam firmy Ajusa, ale gumowe uszczelki Elringa czy Reinza też nie są jakieś wspaniałe, choć to dobre firmy. w C15 zakładałem Elringowe uszczelki pokrywy zaworów i ciekły po ponad pół roku czasie, w CC900 z kolei zakładałem Reinzowe uszczelki pokrywy zaworów i też ciekły po jakimś roku.
    Teraz zawsze smaruję wszystkie nawet nowe uszczelki Reinzosilem i nic nie cieknie puki się nie odkręci tego znów (wtedy wyczyścić i znów na ten sylikon) stare uszczelki jeśli nie przerwane/poparciane/mocno zgniecione to też myję wszystko w benzynie i Reizosilem smaruję i jest dobrze bez kupowania niczego.

    z tym lekkim braniem oleju też bym na Twoim miejscu nie przesadzał i po prostu jeździł.
    Wymiana samych pierścieni bez choćby przehonowania tulei ręczną honownicą na wiertarkę to dość bezsensowna operacja, zresztą jak tuleje już jajowate (bez pomiarów średnicówką tego nie stwierdzisz) to na nowych pierścieniach może być nawet gorzej, puki się nie dotrą, a mogą się tak docierać nawet kilka tyś km, nawydajesz tylko pieniędzy a wiele lepiej nie będzie, bo jak widzę skoro pytasz czy samemu można wymienić uszczelkę pokrywki to domniemam, że tych pierścieni sam sobie nie będziesz wymieniać, a zapłacić za to komuś, to wyjść może koło tysiąca, a to kompletnie bez sensu bo kapitalny remont silnika można sobie zrobić nie tak znów wiele drożej (oczywiście samemu rozbierając i składając silnik)
    ale to moje zdanie


    To kupie jakieś ze średniej półki i tak jak mówisz dam na silikon.. Ktoś mi mówił, że najlepiej oryginalne, tyle że koszt to ok. 2 stówy, bo są „miększe” i nie trzeba smarować..

    Co do remontu, to jeśli nie będzie brał powyżej 0,4 to zostawię go w spokoju.. Jak przejadę 1k KM to się dowiem.. A co do wymiany pierścieni to honowanie podobno nie zawsze jest konieczne, a nawet gdyby było to wiadomo, że samemu na 100% nie uda mi się poprawnie zhonować tak, żeby się przecinało w jodełkę.. Jak będzie brał sporo, to oddam ewentualnie, na zrobienie do warsztatu.
  • #30
    lukasz12345678910
    Level 30  
    Myślisz że w warsztacie zrobią Ci lepiej? Przehonujesz z ręki i będzie. A co do uszczelek ajusy to stosuje w swoim Subaru i działają bez silikonu. Silikon daje się tylko przy konikach wałka rozrządu.