Witam, samochód prywatny X1 2.0xd 2010r. Trzy dni temu próbuję odpalić i tu tylko cyknięcie jakby bendix się zawieszał, za którymś razem raz odpalił i potem to samo.. Rozrusznik wykręciłem, rozebrałem wszystko elegancko, na stole z 20 prób kręcił jak wariat. Wstawiłem i dupa, to samo.
Dodatkowo za 3 razem wyskoczył błąd pompy na ekranie samochodu i tym razem krecił bez problemu, tyle, że w ogóle nie odpalał.
Po podpiećiu tester był błąd w pompie CED4 i w silniku błąd dpf i świec. Gdzieś tam jeszcze coś było i wszystko się wykasowało bez problemu.
Samochód odpalił lecz za którąś próbą znowu początek rozrywki jakby bendix, potem znowu ced4.
Decyzja padła na przekaźnik pompy DDE(błękitny). Po wymianie znowu lipa, lecz teraz, nie idzie wykasować w ogóle ced4, nie idzie wejść w ster silnika, jedynie można wejść w ster pompy...
Dodam, że przy wymianie przekaźnika, musiałem sygnalizator(chyba) od dołożonego systemu alarmowego ruszyć.
Możliwe, że alarm, odcina pompe i robi ten błąd???
Do alarmu mam walającą się kwadratową pastylkę do imobilaizera.
Dodatkowo za 3 razem wyskoczył błąd pompy na ekranie samochodu i tym razem krecił bez problemu, tyle, że w ogóle nie odpalał.
Po podpiećiu tester był błąd w pompie CED4 i w silniku błąd dpf i świec. Gdzieś tam jeszcze coś było i wszystko się wykasowało bez problemu.
Samochód odpalił lecz za którąś próbą znowu początek rozrywki jakby bendix, potem znowu ced4.
Decyzja padła na przekaźnik pompy DDE(błękitny). Po wymianie znowu lipa, lecz teraz, nie idzie wykasować w ogóle ced4, nie idzie wejść w ster silnika, jedynie można wejść w ster pompy...
Dodam, że przy wymianie przekaźnika, musiałem sygnalizator(chyba) od dołożonego systemu alarmowego ruszyć.
Możliwe, że alarm, odcina pompe i robi ten błąd???
Do alarmu mam walającą się kwadratową pastylkę do imobilaizera.