Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Fonica GS-464 - Niestabilne obroty

kolszew73 17 Oct 2020 12:51 702 13
  • #1
    kolszew73
    Level 9  
    cześć

    Dostałem to urządzenie w gratisie. Pierwszy objaw, nie da się w ogóle ustawić obrotów, są kompletnie z czapy, pływają, talerz raz przyśpiesza raz spowalnia z dosyć dużą amplitudą zmian. Pierwszy trop to silnik i pasek, pasek podobno nowy, silnik po wymontowaniu widać, że już przeszedł swoje, rzęził przy ręcznym kręceniu. Używany ale sprawny silnik kupiłem na allegro. Po wymianie, znaczna poprawa, z tym, że dalej "pompuje" obroty, nie ma mowy o stabilności. Wymieniłem elektrolity, w zasilaczu C1, C2, C3 i jeden w stabilizacji C11. Minimalnie jakby lepiej, ale nie jest to do zaakceptowania. Na tym etapie wymieniłem potencjometr P4, "trzeszczał" i choć to nie przyczyna, to tak czy inaczej musiał być wymieniony. W tym momencie trochę mnie zgięło, co jeszcze może być nie tak?! Przeglądnąłem wszystkie pojemności i opory, wszystko ok ... a to cudo techniki PRL dalej sobie pływa, choć da się już regulować jakoś. Po analizie schematu, padło na zasilacz, ta sztuka którą tam konstruktor wykombinował z tą 5W diodą zenera na zwarcie ... straszne to były czasy. Oscyloskop pokazuje całe tony syfu z zasilacza, domyślam się, że to nie wpływa dobrze na stabilizacje obrotów. Ciekawy też jest fakt, że w moim egzemplarzu zenerka była na 11V a nie na 10V jak mówi schemat. Wywaliłem zenerkę, siarowe dwa rezyle 100Ohm przed zenerką, dodałem mostek na wejściu, wstawiłem staba L7810. Pobawiłem się pr'kami w środku no i bingo. Obroty daje się wyregulować w punkt na obu prędkościach. Co prawda tak po godzinie działania już lekko nie są w punkt ale tylko lekko :) ...
    No właśnie może ktoś wie jak to zrobić tak aby trzymało godzinami bez pływania? Mi się już pomysły kończą.
  • #2
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Isostat przełącznika obrotów- może nie łączyć poprawnie, kurz na fotooporniku bądź problem z żaróweczką czujnika obrotów.
  • #3
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Silnik kupiłeś sprwny, bo nie rzęzi przy obracaniu ośki ręką, ale czy komutator ma czysty? Wiele przypadków niestabilności obrotów wynika z zaświnionego (olej z łożysk, nagar ze szczotek itp) komutatora. Całe szczęście polskie silniki można łatwo rozebrać i wymyć... Gdzieś na forum widziałem nawet temat w którym było pokazane jak się do tego zabrać - do otwarcia nóż i młotek którym należy sobie pomagać przy podważania wieczka silnika, potem delikatnie (żeby nie pogiąć delikatnych szczotek) zdjąć ten dekielek i jest dostęp do komutatora. Należy go umyć doklądnie IPA - podobnie jak szczotki, które po myciu można delikatnie dogiąć, by dociskały mocniej do komutatora. Potem tylko wcisnąć kapsel pokrywki na miejsce (znacznik na obudowie - powinna być mała czarna kropka celujemy na nią wycięciem w kapslu, a jak nie ma kropki trzeba zaznaczyć - WAŻNE!).
    Oczywiście zabrudzony fotorezystor (czasem też uszkodzony = potrafią się degenerować same z siebie) i odpowiednia żarówka to podstawa.
  • #4
    kolszew73
    Level 9  
    dzięki,
    te tematy sprawdziłem na początku,
    w międzyczasie okazało się że C9 u mnie ma 100n a nie 470n! jak jest na schemacie, dlaczego ... ktoś przede mną próbował już to naprawiać, wymieniał trany i pojemności (widać po płytce) i chyba się pomylił, tak myślę, wymieniłem i obroty stoją w miejscu już dłuższy czas.

    Ale :) ... jak się im przyjrzeć to mega lekko pływają, widać tylko jak się przyglądnąć bardzo uważnie, w instrukcji jest kołysanie na poziomie 0.15% może to właśnie ta wartość. Jednak męczy mnie czy nie da się tego naprawić. Idę teraz tropem, że sam silnik zasilany jest jeszcze przed stabem, i może gdyby tu też stabilizować napięcie na te 16V jak tam chcą na schemacie ...(jak dodałem mostek to się zrobiło się 20,5V, jest z czego stabilizować do 16tu). Teraz tętnienie z zasilacza idzie na silnik jakieś 160mV wiadomo 100Hz, niby nie powinno szkodzić. Spróbuję.
  • #5
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Delikatne pływanie i niestabilność obrotów w dłuższym czasie to niestety norma w tego typu układzie stabilizacji obrotów. Z tego co wiem, zdecydowana większość polskich gramofonów (poza Adamem i rodziną Hito-podobnych) ma ten sam problem, bo i sam układ jest albo identyczny, albo bardzo zbliżony do tego jaki masz w swoim.
  • #6
    jozgo
    Level 40  
    kolszew73 wrote:
    wymieniał trany
    kolszew73 wrote:
    jest jeszcze przed stabem,

    A po polsku?
  • #7
    398216 Usunięty
    Level 43  
    jozgo - dziękuję... Ja już sił nie mam by wytykać czy poprawiać.
    Nie wiem czy przez używanie slangu poprawia się samoocenę, czy dodaje sobie ważności? Chyba nie, a jak nie to czemu się go używa? Bo dwa kliknięcia w klawiaturę mniej?
  • #8
    kolszew73
    Level 9  
    "sorry boys"
    Oczywiście uznaję Waszą rację, poprawię się, to były moje ostatnie wpisy ze slangiem.
  • #9
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    398216 Usunięty wrote:
    Delikatne pływanie i niestabilność obrotów w dłuższym czasie to niestety norma w tego typu układzie stabilizacji obrotów

    O czym ty piszesz? Bambino, ze zwykłym silnikiem ze zwojem zwartym i przaśną przekładnią cierną nie pływał na obrotach; a co dopiero mechanizm z silnikiem ze stabilizacją obrotów w sprzężeniu zwrotnym. Idź dzieciaku na inne forum.
    Co do tematu- wpierw należy wyeliminować wszelkie opory mechaniczne.

    Moderated By Dzimi:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.
    Udzielam #2 ostrzeżenie.

  • #10
    bratHanki
    Level 31  
    Pasek napędowy nie jest zużyty, sparciały lub zdeformowany?
  • #11
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Bieda z nędzą wrote:
    Bambino, ze zwykłym silnikiem ze zwojem zwartym i przaśną przekładnią cierną nie pływał na obrotach;
    Ale pływał z innego względu - kiepska przekładnia cierna, niedoróbki w wykonaniu talerza, starzejąca się guma na kółku skaczącym...
    Natomiast miło mi, że tak mnie oceniłeś:
    Bieda z nędzą wrote:
    Idź dzieciaku na inne forum.

    Pozwolisz jednak, że zostanę, i nadal będę się upierać przy swoim zdaniu.
    Stabilizacja w GS 464 oparta jest o dość złożony układ, gdzie istnieje wiele możliwości "pływania" obrotów (pod tą nazwą rozumiem niewielkie wahania obrotów widoczne na paskach stroboskopu) - od samego silnika, poprzez styki na przełącznikach, potencjometrach montażowych, starzejących się kondensatorach elektrolitycznych a na żarówce kończąc.
    Zresztą Fonika doskonale o tym wiedziała, bo mimo podobnych konstrukcji mechanicznych we wszystkich swoich gramofonach z wkładkami magnetycznymi, nie wstawiała do każdego następnego modelu takiej samej elektroniki a w każdym następnym wprowadzane były w niej zmiany. Każdy kto miał do czynienia z więcej niż jednym gramofonem z tej rodziny na pewno mi przyzna rację.
    A wracając do Bambino... Jak pisałem - wadą tego gramofonu (wadą napędu) było nie zachowanie precyzji wykonania. W porównaniu np. do nieco późniejszej (rocznikiem) serii gramofonów DUAL, gdzie zasada była podobna, bo też silnik ze zwartym zwojem zasilanym bezpośrednio z sieci, bo też przekładnia cierna i też kółko skaczące dociskane gumowym bieżnikiem do talerza - Nie było porównania. Własnie dlatego, że w DUAL'u każdy z elementów napędu był wykonany niezwykle starannie i z głową. Silnik na sprężynach stożkowych w roli amortyzatorów, wirnik silnika wyważany wraz z ośką wielostopniową (te serie gramofonów miały prędkości od 16 obr/min aż do 78!) precyzyjnie wyważone, łożysko samosmarne kółka skaczącego, idealnie wykonany stalowy talerz itp. itd. ... Wszystko to powodowało, że w porównaniu do naszych "stabilizowanych" Duale po prostu trzymały obroty... A nasze elektroniczne cuda nie koniecznie.
  • #13
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Bieda z nędzą wrote:
    ...rozbolała mnie głowa.....
    Idź do Goździkowej ;)
    A co do gramofonów - miałem z nimi styczność od zawsze - podobnie zresztą z innymi polskimi i nie tylko sprzętami audio z racji ich serwisowania. Prosiłbym więc o więcej szacunku w stosunku do mnie i więcej wiary w to co piszę.
  • #14
    kolszew73
    Level 9  
    w kwestii merytorycznej,

    zastosowałem stabilizację napięcia do silnika, mam teraz pierwszy stopień 17V (głównie silnik) i drugi stopień 10V (regulacja obrotów),
    efekt jest taki, że "kołysanie" zmniejszyło się kilkukrotnie do poziomu ledwo zauważalnego, trzeba na prawdę z bardzo bliska wpatrywać się żeby to dostrzec. Pomiar częstotliwości impulsów z fotorezystora na kolektorze tranzystora T1 pokazuje min 82,1458 Hz max 82,2352 Hz, to daje 0,11% kołysania i mieści się w deklarowanym przez producenta <= 0,15%. Temat z mojego punktu widzenia uznaję za zamknięty.

    dziękuję wszystkim za pomocne sugestie