Witajcie.
Mam dziwny problem.
Opel Vectra C polift. Prawa lampa (strona pasażera) pozycjonuje się podczas skręcania kierownicy. Nie jest to reflektor AFL z doświetlaniem zakrętów, tylko pojedynczy ksenon.
Co zdążyłem już ustalić:
-Jest to związane chyba z pracą wspomagania kierownicy. Podczas jazdy czy na postoju ruch kierownicą powoduje opadanie prawej lampy, następnie jej podnoszenie i ustawienie. Za każdym razem, gdy ruszam kierownicą, nie ważne czy w prawo, czy w lewo.
-Podczas uruchamiania silnika i świateł, lampy pozycjonują się normalnie - idą obydwie w dół, do góry, a potem ustawiają się równo.
-Sprawdzałem czujnik poziomowania na lewym wahaczu z przodu. Ruszałem nim, poruszałem wtyczką. Nie wpływa to na ruch lampy.
-Sprawdzałem światła na wyłączonym silniku. Bez wspomagania przekręcałem kierownicę i lampa nie opadała.
-Dlaczego wydaje mi się to związane ze wspomaganiem kierownicy? Ponieważ gdy obrócę kierownicę na maksa i trzymam ją obróconą, to wspomaganie cały czas pracuje, silnik dostaje nieco więcej obciążenia, lampa opada i nie wstaje! Dopiero jak puszczę kierownicę, ulżę trochę wspomaganiu, to lampa znów idzie do góry.
-Wykluczyłem wadliwe żarówki ksenonowe, ponieważ zamieniłem je miejscami i nadal świruje prawa lampa.
Będę bardzo wdzięczny za jakieś pomysły.
Mam dziwny problem.
Opel Vectra C polift. Prawa lampa (strona pasażera) pozycjonuje się podczas skręcania kierownicy. Nie jest to reflektor AFL z doświetlaniem zakrętów, tylko pojedynczy ksenon.
Co zdążyłem już ustalić:
-Jest to związane chyba z pracą wspomagania kierownicy. Podczas jazdy czy na postoju ruch kierownicą powoduje opadanie prawej lampy, następnie jej podnoszenie i ustawienie. Za każdym razem, gdy ruszam kierownicą, nie ważne czy w prawo, czy w lewo.
-Podczas uruchamiania silnika i świateł, lampy pozycjonują się normalnie - idą obydwie w dół, do góry, a potem ustawiają się równo.
-Sprawdzałem czujnik poziomowania na lewym wahaczu z przodu. Ruszałem nim, poruszałem wtyczką. Nie wpływa to na ruch lampy.
-Sprawdzałem światła na wyłączonym silniku. Bez wspomagania przekręcałem kierownicę i lampa nie opadała.
-Dlaczego wydaje mi się to związane ze wspomaganiem kierownicy? Ponieważ gdy obrócę kierownicę na maksa i trzymam ją obróconą, to wspomaganie cały czas pracuje, silnik dostaje nieco więcej obciążenia, lampa opada i nie wstaje! Dopiero jak puszczę kierownicę, ulżę trochę wspomaganiu, to lampa znów idzie do góry.
-Wykluczyłem wadliwe żarówki ksenonowe, ponieważ zamieniłem je miejscami i nadal świruje prawa lampa.
Będę bardzo wdzięczny za jakieś pomysły.