logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Programator włączania/wyłączania urządzeń elektrycznych

tomiqu 19 Paź 2020 20:19 501 12
  • #1 18988109
    tomiqu
    Poziom 13  
    Z dnia na dzień przestał działać.
    Po rozebraniu zauważyłem nadpalenie na płytce przy rezystorze o oznaczeniu Z1 widoczne na zdjęciu, czy to może być przyczyną niesprawności?

    Dodam, że nie działa też wyświetlacz po włożeniu do kontaktu, po zresetowaniu programatora pojawia się na ok. 1 sekundę i wszystko zanika.

    Programator włączania/wyłączania urządzeń elektrycznych20201019_2..509.jpg Download (888.09 kB) Programator włączania/wyłączania urządzeń elektrycznych20201019_1..912.jpg Download (899.11 kB)
  • #2 18988133
    ojciec
    Poziom 34  
    Z1 to dioda Zenera ona się grzeje w tych modelach.

    Sprawdź napięcie na akumulatorze
  • #3 18988144
    JoteR
    Poziom 24  
    tomiqu napisał:
    Po rozebraniu zauważyłem nadpalenie na płytce przy rezystorze o oznaczeniu Z1


    To jest dioda Zenera. Musiało być jej ciepło z jakiejś przyczyny, którą trzeba by znaleźć kosztem czasu i wysiłku.
    Czy mi się zdaje, czy takie programatory są po 3 dychy w Castoramie?
    Ekolodzy za 3...2...1...
  • #4 18988341
    tomiqu
    Poziom 13  
    Tak, dokładnie, to marketowy chiński programator za ok. 30 zł. Kupiłem takie 2 sztuki 1,5 roku temu do sterowania oświetleniem w akwarium to 1 chodzi do dziś, drugi padł kilka miesięcy temu.

    Czyli mówicie, że nie ma sensu za 30 zł produkować się z jego naprawą , lepiej kupić drugi lepszej jakości.
  • Pomocny post
    #5 18988354
    ojciec
    Poziom 34  
    Ten akumulator zużywa się, a z niego jest pobierane napięcie do zasilania modułu, który jest od strony przycisków.
  • #6 18988411
    JoteR
    Poziom 24  
    tomiqu napisał:
    Tak, dokładnie, to marketowy chiński programator za ok. 30 zł. Kupiłem takie 2 sztuki 1,5 roku temu do sterowania oświetleniem w akwarium to 1 chodzi do dziś, drugi padł kilka miesięcy temu.

    Czyli mówicie, że nie ma sensu za 30 zł produkować się z jego naprawą , lepiej kupić drugi lepszej jakości.


    Powiem tak - gdyby mi padł, na pewno próbowałbym dojść przyczyny a przynajmniej próbowałbym wyeliminowałbym skutek, pomimo iż zdawałbym sobie sprawę, że przez czas, który bym na to poświęcił, zarobiłbym na nowy z gwarancją a nawet na dwa. Z punktu widzenia ekonomicznego jest to nieopłacalne, natomiast z pozycji hobbystycznej - świetna rozrywka, zwłaszcza jeśli uwieńczona sukcesem. Jeśli chce ci się w to bawić - słuchaj (w sensie czytaj) Ojca, on się naprawdę na tym zna.
  • #7 18988452
    tomiqu
    Poziom 13  
    Dokładnie tak samo do tego podszedłem, 30 zł to nie majątek ale myślałem, że może niewielkim nakładem sił, czasu i kosztów da się go naprawić :)

    Napięcie na akumulatorze wynosi w tej chwili 0.98V , akumulator ma następujące parametry : 1.2V, 40mAh. Programator cały czas siedział w listwie więc wychodzi na to, że faktycznie padł skoro nie dobił do 1.2V. Czyli może wystarczy tylko wymienić akumulator na nowy i będzie działać?

    EDIT:
    Przypomniało mi się, że jakiś czas temu miałem słaby styk w gniazdku ( miałem jeszcze wtedy starą, aluminiową instalację elektryczną ). Objawiało się to oczywiście strzelaniem w gniazdku i przygasaniem oświetlenia. Może to w jakiś sposób mogło wpłynąć na uszkodzenie programatora.
  • Pomocny post
    #8 18988539
    JoteR
    Poziom 24  
    tomiqu napisał:
    Napięcie na akumulatorze wynosi w tej chwili 0.98V , akumulator ma następujące parametry : 1.2V, 40mAh. Programator cały czas siedział w listwie więc wychodzi na to, że faktycznie padł skoro nie dobił do 1.2V. Czyli może wystarczy tylko wymienić akumulator na nowy i będzie działać?


    Może tak być, miałem podobne konstrukcyjnie ustrojstwo - gniazdko sterowane czujnikiem wilgotności. Tyle, że tam akumulatorek po prostu zdechł ze starości a nawet zaczął korodować i objawy były całkiem podobne jak u ciebie: po włożeniu do gniazdka na wyświetlaczu pojawiały się na chwilę śmieci, po czym urządzenie przechodziło w stan "chromolę, nie robię". Po podłączeniu na pająka jakiegoś zastępczego źródełka (u mnie było to 2,4 V) urządzenie ożyło. Od paru miesięcy leży w firmie wybebeszone pomimo że nowy akumulatorek dawno dotarł i pewnie poleży do "po świętach".

    Edit: Tak mi się coś kołacze, że ten akumulatorek zawiadywał całą elektroniką ale nie był doładowywany z sieci. Czyli jak zdechł - zdychało całe ustrojstwo. Ale mogę się mylić, dawno to było.
  • #9 18989038
    tomiqu
    Poziom 13  
    Podłączyłem testowo do programatora akumulator typu AA o napięciu 1.2V. Wyświetlacz ożył ale programator nadal nie działa i nie "przenosi " prądu do podłączanego urządzenia. Więc to nie akumulator.
  • #11 18989151
    tomiqu
    Poziom 13  
    Być może ale już nie zamierzam tego naprawiać, zamówiłem już nowy z firmy Brennenstuhl, a ten idzie do kosza.

    A tak z ciekawości to jaki jest koszt tego kondensatora?
  • #13 18989504
    ojciec
    Poziom 34  
    teskot napisał:
    Pewnie, że to nie akumulator

    W Akumulator na 100%, napisałem wyżej jak to jest podłączone. Akumulator jest włączony jakby był kondensatorem, z jednoczesnym jego ładowaniem.

    Jak nie działa przekaźnik to trzeba zmierzyć napięcie na diodzie Z1, jak jest zaniżone (ok. 48V, są też programatory na 24V) to nie załączy się przekaźnik a główna przyczyna to ten szary kondensator.

Podsumowanie tematu

Programator włączania/wyłączania urządzeń elektrycznych przestał działać, co zostało spowodowane nadpaleniem diody Zenera (Z1) na płytce. Użytkownik zauważył, że wyświetlacz działa tylko przez chwilę po resecie, a akumulator ma zaniżone napięcie (0.98V zamiast 1.2V). W dyskusji zasugerowano, że problem może leżeć w akumulatorze, kondensatorze lub przekaźniku. Użytkownik podłączył akumulator AA, co ożywiło wyświetlacz, ale programator nadal nie działał. Ostatecznie zdecydował się na zakup nowego programatora marki Brennenstuhl, uznając naprawę za nieopłacalną.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA