Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Złomowanie samochodu Renault

Kk1324 28 Oct 2020 23:37 4983 162
  • #31
    Fredw
    Level 21  
    michal_rybka wrote:
    Jak czytam tych co to na złość robią to aż mi się flaki przewracają...

    Jakże mi jest wszystko jedno co sobie ktoś z internetów uważa i co mu się przewraca.

    michal_rybka wrote:
    Czy ktoś zna kogokolwiek kto KUPIŁ używane klocki????

    Myślimy, myślimy nie klocki tylko tarcze....chociaż biorąc pod uwagę, ze szroty sprzedają nawet klocki... widać chętni muszą jednak być.
    I wyobraź sobie, nie każdy kupuje byle szrot za najmniejszą kwotę, niektórzy w bezpieczeństwo inwestują i nie kupią klocków po 50zł.

    michal_rybka wrote:
    Uwierzcie dużo ludzi tak jak ja łazi po wszelkich złomach i z hałdy sobie wygrzebuje często na prawdę ciekawe rzeczy i potem to kupuje na wagę

    No cóż, to wiele wyjaśnia.... oddający powinien jeszcze pewno dopłacić.
  • TermopastyTermopasty
  • #32
    pikarel
    Level 33  
    Kiedyś nadeszło Nowe, a teraz nadchodzi Jeszcze Nowsze;
    z własnym samochodem, kupionym za własne pieniądze - nie możemy zrobić, co uważamy, bo traktowani jesteśmy, jak przestępcy lub żule, bez możliwości podejmowania własnych decyzji, bo europejczycy wymyślili, że nawet na tym - czyli rynku wtórnym - będą zarabiać.

    Teraz całkiem z innej beczki.
    Tak se myślę, że "odzysku złota" z powietrza (CO2) chyba nigdy nic nie pobije, no chyba, że trafi się jakasi zaraza - wtedy tak.
    No i kurczę, słyszałem, jak taki mądry mówił w TV, że właśnie coś takiego Gates i WHO wymyślili - Plandemie, czy jakoś tak - i mają zarabiać wielką kasę na chipsach pod skórą, one są raz na całe życie po to, żeby nie mieć więcej tej planemii i żeby nie zemrzeć, jak muchy.
    Tak se myśle, żeby se samemu tego czipsa pod skórę włożyć, żeby nie umrzyć?
    Spytałem sołtysa, bo on wszysko wie, ile ludzi już umarło we wsi, a sołtys mówi:
    -u nos nikto, ino Józek od Bręgołów, ten, co cały czos ślipi w dzienniki - ze strachu od ty plandemii posroł sie w pory, ino łon i jego baba, bo paczyli razem, dzieciska tysz, bo ino jeden telewizor majom i paczą na to samo.
    Taka to historia prawdziwa.
    :)
  • #33
    matti66
    Level 12  
    Z innej beczki. po sprzedaży samochodu zostały mi 2 koła. Nie miałem z nimi co zrobić, w PSZOK nie przyjmą opon z felgami. Wziąłem szlifierkę kątową, naciąłem felgi na rancie przecinając drut opony. Zdjąłem opony z felg. Felgi na złom, opony zawiozłem do PSZOK a tu mi mówią że nie przyjmą opon bo są rozcięte. Zrobiłem awanturę że jak nie przyjmą to do urzędu miasta te opony zawiozę. Pani gdzieś zadzwoniła i łaskawie przyjęła opony. Tłumaczyła się że firma która odbiera od nich opony nie chce odbierać uszkodzonych a najlepiej żeby ludzie nowe opony oddawali. Ręce opadają.
  • #34
    palmus
    Level 28  
    andrzej20001 wrote:
    Nie rozumiem nadał celu niszczenia. Myslenie typu "pies ogrodnika ''. Żal ?

    Chodzi o pradawną podstawową zasadę handlu: ja mam towar, ty pieniądze. Nikt nie oszukuje. Wymiana ma być sprawiedliwa.
    Morały typu Eko, że szrot musi zarobić, to bzdury.
    W tym wszystkim to państwo jest nieuczciwym kupcem, mami nas odpowiedzialnością, troską i innymi takimi, żeby wyrwać z obywatela kasę.
    Teraz szroty: Ich właściciele dostali nakaz ich prowadzenia pod karą??
    Prowadzą biznes.Mają koszty? Jak w życiu.Każdy ma.
    Skoro uważam, że mój samochód jest wart 1600 zł, powinienem otrzymać za niego 1300-1200. O ile mi nie udowodnią, że warty jest 500 lub tylko 350.
    Mnóstwo psów ogrodnika ujawniło się w czasie kryzysu w 1928 r. Kiedy palono zboże w lokomotywach. Tak działa ekonomia.
  • #35
    andrzej20001
    Level 43  
    Pozostaje zatem tylko chora satysfakcja. Nie dam i ch.. z obu stron
  • #36
    Fredw
    Level 21  
    andrzej20001 wrote:
    Nie dam i ch.. z obu stron

    No tak, bo przecież jedyna sprawiedliwość to jak cwaniak zarabia, a frajer traci.
    Widzę właścicielami autozłomów obrodziło.

    Skoro wtedy szrot mógł lekką ręką wyciągnąć z auta 3-4k to czy naprawdę danie za to auto 1k to taka krzywda?
    Rozumiem biznes zwinie się w miesiąc jeśli zacznie być prowadzony tak jak powinien być biznes, czyli z korzyścią dla OBU stron?
  • TermopastyTermopasty
  • #37
    Jacdiag
    Level 20  
    michal_rybka wrote:
    Czy ktoś zna kogokolwiek kto KUPIŁ używane klocki????

    Zgodnie z prawem jest to zakazane,
    a wnikając w szczegóły to kupić można, ale nie wolno ponownie używać.
    I kilka innych podzespołów

    Złomowanie samochodu Renault
  • #38
    andrzej20001
    Level 43  
    Nie jestem złomiarzem, mam to generalnie w tyle ale takiej pazerności nie zdzierżę, to typowa polska mini wojenka, kto kogo...
  • #39
    przemallo
    Level 15  
    "Nie ma szczęścia na tym świecie, ni sprawiedliwości" jak mawiał Poeta. Pojazd liczony jest jak złom w skupie metali - 40gr/kg i to wszystko, kompletnie nie uwzględniając jakiejś tam wartości podzespołów. Ale nadal, nie zniżyłbym się do poziomu i nie zużył energii na roz******enie tego co oddaję na autozłom, czy też ładniej "Stację Demontażu Pojazdów".
  • #40
    cyborg39
    Level 26  
    Ja mam propozycję dla tych "Januszy" co to piasek do silnika albo papierem ściernym po szybie.. Otwierajcie szybko szroty, przecież to żyła złota, można tak zarobić bez roboty że szok.. Przebitka na każdym aucie z 500%..


    Żenada.. Nie trawię takich ludzi, typowy polaczek-cebulaczek z memów..


    Moderated By CameR:

    Reg. 3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #41
    rapper3d
    Level 17  
    Ja gdy oddawalem passeratti b4 mialem alufelgi wiec na ostatnia droge zalozylem mu stalowe felgi z oponami bez powietrza. Mialem dobre nowe aku, zlomiarz dostal zajechale aku z UPS-a, sam mowil ze ma byc, nie wazne jakie byle bylo na sztuke. Obecnie mam Seata Leona i drugiego takiego samego po wypadku. Da sie odzyskac elementy silnika, elementy wnetrza, dlatego jesli nie wyrejestruje go z pomoca pana zza Buga albo zulika to wyciagne co sie da, podmienie na czesci calkowicie zuzyte i w takim stanie seat ruszy w ostatnia droge. I jak niektorzy koledzy wyzej mam wywalone na zlomiarzy.
  • #42
    Fredw
    Level 21  
    cyborg39 wrote:
    Żenada.. Nie trawię takich ludzi, typowy polaczek-cebulaczek z memów..

    Jakże mi jest serdecznie wszystko jedno widząc ten ból złomiarzy :D
    Auto złomowałem ładnych parę lat temu i wtedy za silnik taki jak miałem chcieli ~1k pln za sam słupek... na 1 części był więc zwrot kosztów, więc serio będziesz mi teraz wmawiał, że to JA jestem januszem?
    Prosperita się skończyła, niechęć ludzi została... jak widać jajka tez zmiękły i godność uleciała... chociaż czy ta ostatnia kiedykolwiek była... no może u niektórych tak.

    Aha, są/były autozłomy gdzie firmy potrafiły płacić uczciwe pieniądze jeśli widziały na aucie perspektywy na zarobek.
    Także ja nie czepiam się każdego złomu, tylko tych z podejściem typowo januszowym... wykorzystać frajera przy braniu auta i potem następnych przy sprzedaży części.
  • #43
    palmus
    Level 28  
    To co powiem nie rozwiązuje problemu złomowania, ale ja jeszcze nigdy auta nie odwiozlem na szrot.

    Jeden-cena wywoławcza na szybie 1500, poszedł za 1100. zero hamulców, rdza, pompa wtryskowa, klima etc uwalone.
    Drugi -kategorycznie odmówili przeglądu- sprzedany za 750 zł.
    Proponuję najpierw tego, chociażby dla sprawdzenia rynkowej wartości.
    Nie pójdzie? Za 500 zawsze szrot przyjmie.
  • #44
    cyborg39
    Level 26  
    Fredw wrote:
    Jakże mi jest serdecznie wszystko jedno widząc ten ból złomiarzy


    Nie jestem złomiarzem, jestem normalnym czlowiekiem (tak mi się wydaje) i wiem że każdy na tym świecie chce żyć, ktoś musi troszkę zarobić a ktoś troszkę stracić. Tak się to kręci. A przez takich jak Ty każdy każdego chce wydymać na każdym kroku - to takie typowo polskie.
    Poza tym nikt ci nie każe oddawać auta na złom za grosze, zawsze możesz sam rozebrać na części, potem te części wyczyścić, opisać, porobić fotki, zapakować, zmagazynować, dodać ogłoszenia, odbierać telefony, tłumaczyć, wysyłać więcej fotek, może w końcu sprzedać. Potem usiądź i policz ile cię to kosztowało pracy, czasu, nerwów i przemyśl sam ile jesteś do przodu.

    Gdybym ja miał tracić czas i energię na celowe zepsucie części w samochodzie który złomuję to chyba musiałbym być chory psychicznie.. Tak że radzę się przebadać

    Dodano po 2 [minuty]:

    Fredw wrote:
    wtedy za silnik taki jak miałem chcieli ~1k pln za sam słupek...


    A dlaczego sam nie wystawiłeś silnika za 1000 zł? Jaki zysk.. Nie rozumiem po co wyzłomowałeś?
  • #45
    Fredw
    Level 21  
    cyborg39 wrote:
    zawsze możesz sam rozebrać na części

    W jakiej bajce żyjesz? Polskiej? No chyba nie, bo byś wiedział, że ja nie mogę tak zrobić.
    Dalsza dyskusje widzę zbędna, bo argument identyczny za każdym razem.

    Jak pisałem, skończ płakać i robić z siebie pokrzywdzonego biedaka.
  • #46
    cyborg39
    Level 26  
    Fredw wrote:
    W jakiej bajce żyjesz? Polskiej? No chyba nie, bo byś wiedział, że ja nie mogę tak zrobić.


    No więc o co skomlesz że właściciel szrotu żeruje na tobie? To jest m.in jego przewaga że on ma warunki i pozwolenia, a ty nie. I dlatego zarobi parę groszy (chociaż wcale nie tak dużo jak ci sie wydaje). Strasznie żenujące jest takie podejscie jak twoje


    Moderated By CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

    Reg. 3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #47
    rapper3d
    Level 17  
    Działał u mnie w okolicy taki autoszrot. Z tym, że jego właściciel nie miał tego zarejestrowanego jako autozłom, tylko jako naprawa motocykli. Do tego nie wystawiał zaświadczeń o złomowaniu a jedynie umowy kupna, potem odzyskiwał sobie niewykorzystaną część OC do tego płacąc grosze za wrak. Stało dużo aut w większości z numerami rejestracyjnymi, a te jak wiadomo legalna stacja przebija i należy je oddać do WK. Idealne źródło blach dla złodziei, zresztą on sam złodziejem był i ceny złodziejskie miał. Nie miał licencji na demontaż. Ale firma oficjalnie nie jego, działka też nie. Ani podatku za zakup ani OC ściągnąć z niego nie mieli jak. Poza tym świetne miejsce na szmugiel kontrabandy jako punkt przerzutowy. O właścicielu mówię ze był, bo jak go wreszcie policja przycisnęła i trafił na państwowe wakacje to z cwaniaczka tyle dziś zostało, że ma imieniny na trzy jedynki (1 listopada)
  • #48
    Fredw
    Level 21  
    cyborg39 wrote:
    No więc o co skomlesz

    Jaka klasyka, zabrakło argumentów to przejdziemy do ad personam.
    I kto tu jest żenujący? Jak pisałem, prosperita minęła, godności nigdy nie było.
  • #49
    cyborg39
    Level 26  
    Fredw wrote:
    skończ płakać i robić z siebie pokrzywdzonego biedaka.


    W którym miejscu ja robię z siebie pokrzywdzonego? Bo nie doczytałem? Jak pisałem, nie mam w tym co piszę żadnego interesu, po prostu wkurza mnie takie podejście kogoś, kto nie ma pojęcia o czym pisze. Nie jestem właścicielem szrotu jeżeli o to Ci chodzi, pracuję na etacie w zupełnie innej branży. Ale orientuję się nieco jak prowadzi się firmę w Polsce i tacy "klienci" jak ty są jak zaraza

    Dodano po 3 [minuty]:

    Fredw wrote:
    aka klasyka, zabrakło argumentów to przejdziemy do ad personam.

    Jesteś śmieszny. "o co skomlesz" napisałem jako odpowiedź do twojego "skończ płakać i robić z siebie pokrzywdzonego biedaka". Sam prowokujesz a potem odwracasz kota ogonem. Rozbieraj samochody, sprzedawaj części i żyj z tego.
  • #50
    Fredw
    Level 21  
    Nie masz w tym interesu ale bronisz do upadłego... daruj już sobie te płacze,
    Jak pisałem
    Quote:
    Jakże mi jest serdecznie wszystko jedno widząc ten ból

    :D

    EOT
  • #51
    cyborg39
    Level 26  
    Nie bronię do upadłego tylko staram się w życiu być normalny, i liczę że inni też są tacy. Naciąłem się już nieraz na ludziach, ale nie zmieniam poglądów przez takich małych (mentalnie) jak ty. Może kiedyś zmądrzejesz jak dorośniesz, a jak nie - to i tak nie moja sprawa. Problem mają tylko ci którzy muszą obok ciebie żyć. ;)
  • #52
    palmus
    Level 28  
    cyborg39 wrote:

    Nie jestem złomiarzem, jestem normalnym czlowiekiem (tak mi się wydaje) i wiem że każdy na tym świecie chce żyć, ktoś musi troszkę zarobić a ktoś troszkę stracić

    Ekonomistą, mam nadzieję nie jesteś?
    cyborg39 wrote:

    Poza tym nikt ci nie każe oddawać auta na złom za grosze, zawsze możesz sam rozebrać na części, potem te części wyczyścić, opisać, porobić fotki, zapakować, zmagazynować, dodać ogłoszenia, odbierać telefony, tłumaczyć, wysyłać więcej fotek, może w końcu sprzedać. Potem usiądź i policz ile cię to kosztowało pracy, czasu, nerwów i przemyśl sam ile jesteś do przodu.

    Dolicz do tego od 15 000 do 500 000 zł "opłaty" od inspektora ochrony środowiska.
    Takie i inne podobne ograniczenia nałożone na obywatela legitymizują monopol stacji demontażu.
    A wiadomo (z ekonomii) że monopole ZAWSZE mają się dobrze.
    Ktoś współczuje totolotkowi? ZUS-owi?
    Legalni złomiarze zdecydowali sami, że będą ten biznes prowadzić. I prowadzą. I nie sądzę, żeby do niego dopłacali, mimo regularnych, uciążliwych kontroli, sprawozdań, raportów i procedur.
  • #53
    Jacdiag
    Level 20  
    cyborg39 wrote:
    Poza tym nikt ci nie każe oddawać auta na złom

    Zmusza ustawa prawo o ruchu drogowym
    Quote:
    Art. 79. [Wyrejestrowanie pojazdu]
    1. Pojazd podlega wyrejestrowaniu przez organ właściwy ze względu na miejsce ostatniej rejestracji pojazdu, na wniosek jego właściciela, w przypadku:
    1) przekazania pojazdu do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów, na podstawie zaświadczenia o demontażu pojazdu, o którym mowa w ust. 2 bądź w art. 24 ust. 1 pkt 2 lub art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, albo równoważnego dokumentu wydanego w innym państwie;
    2) kradzieży pojazdu, jeżeli jego właściciel złożył stosowne oświadczenie pod odpowiedzialnością karną za fałszywe zeznania;
    3) wywozu pojazdu z kraju, jeżeli pojazd został zarejestrowany za granicą lub zbyty za granicę;
    4) zniszczenia (kasacji) pojazdu za granicą;
    5) udokumentowanej trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu bez zmiany w zakresie prawa własności;
    6) przekazania niekompletnego pojazdu do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów, na podstawie zaświadczenia o przyjęciu niekompletnego pojazdu, o którym mowa w art. 25 ust. 1 lub art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, albo równoważnego dokumentu wydanego w innym państwie;
    7) wycofania pojazdu z obrotu, o którym mowa w art. 70g ust. 5.

    A bez "kwitka" o wyrejestrowaniu nie możesz rozwiązać umowy OC
  • #54
    Fredw
    Level 21  
    cyborg39 wrote:
    Problem mają tylko ci którzy muszą obok ciebie życ ;)

    Nie bój, sąsiedzi mnie lubią, a klienci z all... (pewnego portalu :D) przeklinali za jakość pakowania... musieli zbyt dużo czasu spędzać na rozpakowaniu paczek, tyle materiału używałem aby nic podczas przesyłki nie padło. ;)

    Miałem nic nie pisać, ale dokończę historię auta. Możesz wierzyć, możesz nie wierzyć w to co napiszę.
    Widząc, że cudów nie będzie, handlarze dawali tyle co szrot (mechanicznie auto było dobre, ale wizualnie kiepskie), postanowiłem ze znajomymi zrobić sobie nim off-road.
    Zabraliśmy auto na nieużywany plac niedaleko i urządziliśmy 4 h zamęczanie, palenie gumy, bączki (przednionapędówką :D), sprawdzaniem przy jakiej prędkości zawieszenie podda się podczas wlotu na krawężnik (więcej niż 80 km/h nie wyciągnęliśmy z braku miejsca). No takie tam zabawy. :D
    Sprzęgło spalone, silnik non-stop kręcony do odcinki, ale ogólnie auto "przeżyło" i nie było żadnych WYRAŹNYCH uszkodzeń, tarcze niestety proste bo mimo rozgrzania ich do czerwoności kałuży nie było.

    Teraz pytania:
    Mogłem czy nie mogłem się tak bawić?
    To też było działanie na szkodę złomu czy w tym przypadku to już nie, no bo diaksa jeszcze nie użyłem? Zakładamy, że po takiej zabawie tarcze są krzywe, silnik dogorywa, no auto ruina.

    I spokojnie, bo tak się martwiłeś o mój czas. Czas i miejsce to nie problem, miałbym gdzie i to BEZPIECZNIE rozebrać to auto, w tym zlać płyny (zaprzyjaźniony warsztat), niestety, co masz w postach wyżej, państwo zabrania mi dowolnego rozporządzania MOJĄ własnością.

    ps. Szyby przedniej nie uszkodziłem, a mogłem, bo miała 2 lata i ledwo 20 kilka tysięcy kilometrów. ;)
  • #55
    gaspaccio
    Level 18  
    Pojazd oddany do kasacji nie musi być kompletny, są co prawda ograniczenia ustawowe, że jeśli nie posiada istotnych elementów wyposażenia to za każdy brakujący kilogram stacja demontażu może doliczyć do 10 zł. kluczowe jest tutaj "do" bo tak to określ ustawa. Istnieją takie auto złomy, które na to machną ręką, istnieją takie które bezlitośnie 10 zł skasują.

    Co do kluczowych elementów to są nimi (określone w rozporządzeniu):
    a) fotele,
    b) akumulator,
    c) koła jezdne,
    d) zawieszenie przednie i tylne,
    e) most(y) napędowy(-we)*)
    f) skrzynię biegów,
    g) silnik,
    h) układ hamulcowy,
    i) układ kierowniczy,
    j) układ wydechowy (konwertory katalityczne, katalizator*)),
    k) układ zasilania paliwem ze zbiornikiem paliwa,
    l) układ klimatyzacji*)
    m) układ chłodzenia z chłodnicą*)
    n) elementy elektroniczne sterowania układami*)
    o) instalację zasilania gazem**)
    p) poduszki powietrzne*)

    Jeśli by to dosłownie interpretować, wszystko z poza tej listy nie jest elementem istotny i stację demontażu guzik obchodzi co właściciel z tym zrobił. Czyli: tapicerki bez poduszek, podsufitka, szyby, zderzaki, drzwi, maska, klamki, lampy, licznik, lusterka itp... tyle niby prawo, a życie jak zwykle sobie.
  • #56
    brofran
    Level 38  
    Fredw wrote:
    Zabraliśmy auto na nieużywany plac niedaleko i urządziliśmy 4h zamęczanie, palenie gumy, baczki
    Dziecinada.
    Fredw wrote:
    Mogłem czy nie mogłem się tak bawić?
    Uważam, że w mieście powinno to być zabronione i karalne.
    Fredw wrote:
    To też było działanie na szkodę złomu czy w tym przypadku to już nie
    Było to szkodliwe dla środowiska i mieszkańców (smród, hałas).
    Fredw wrote:
    miałbym gdzie i to BEZPIECZNIE rozebrać to auto
    Ty może zrobiłbyś to bezpiecznie, ale 99 innych Januszów już nie. A zapytam płyny eksploatacyjne to gdzie byś oddał? Kanalizacji?
    Zarządzenie o obowiązkowym złomowaniu gruchotów jest dobrym rozwiązaniem. Jeszcze powinien być paragraf że jeżeli pojazd stoi nieużywany dłużej niż 3 miesiące w miejscu publicznym, to złomuje firma, a koszt ponosi właściciel grata.
  • #57
    Mierzejewski46
    Level 30  
    palmus wrote:
    Skoro uważam, że mój samochód jest wart 1600zł, powinienem otrzymać za niego 1300-1200.

    Wystaw na ogłoszenie, na giełdę pojedź. Możliwe, że trafisz na osobę co więcej zapłaci. Konesera, miłośnika marki, albo napalonego klienta. Jeżeli trafisz na handlarza to połowy nie dostaniesz. Stacja demontażu to biznes. Coraz mniej opłacalny. Rynek używanych części się kurczy. Ze starego złoma wyjąć coś co się nadaje do sprzedaży to męka przez ciernie. Przykładowo, odbiera stacja samochód. Panie silnik brzytwa. No to pracownik 4 godziny wyciąga silnik ogołaca słupek i co się okazuje. Alternator pęknięty, rozrusznik skorodowany. Na słupek pół roku nie ma klienta. W końcu trafia ktoś, ale chce głowice. No to znowu pracownik i czapa w górę. I co się okazuje. Wżery na gładzi i połowa zaworów "siedzi", dodatkowo gwint świecy zerwany. Nazarabiasz. Akurat. Kolejna rzecz, lampa przód. Ładna, po demontażu okazuje się urwane mocowanie odbłyśnika. Podziękował. Można mnożyć takie sprawy.
  • #58
    palmus
    Level 28  
    No i co z tego?
    Załóżmy hipotetycznie, że przedsiębiorcy (tak o nich mówi ustawa) nie opłaca się ten biznes. Zamyka stację jedną po drugiej.
    I co się dzieje? Powstaną gminne stacje, gdzie zapewne zmuszą użytkownika oddawać auto za pieniądze. Ale patrząc na stawki odpadów komunalnych, trzeba będzie razem z autem zostawić ze 2 tys zł. Wiecie ile urzędników będzie trzeba do tego zatrudnić?!
    Więc jak na razie to się im opłaca i nie ma co zbierać datków na pomaganie demontażystom.
  • #59
    Fredw
    Level 21  
    brofran wrote:
    Dziecinada.

    Rozumiem rajdy wszelkiej maści też... zakazać WRC, tam to dopiero hałasują, a jak kurzą.
    brofran wrote:
    Jeszcze powinien być paragraf że jeżeli pojazd stoi nieużywany dłużej niż 3 miesiące w miejscu publicznym , to złomuje firma , a koszt ponosi właściciel grata.

    Sąsiad ostatnio na 4 miesiące ostawił auto, bo ciężko był połamany i jakoś ważniejsze było dla rodziny zajęcie się ojcem niż odkurzenie auta. Ale racja, wziąć go i jeszcze 10 batów, jak śmieli.
    Może czasami warto poszerzyć horyzonty.

    brofran wrote:
    A zapytam płyny eksploatacyjne to gdzie byś oddał ? Kanalizacji ?

    Ekhm... widzę niepotrzebnie pisałem, a może zbyt małym drukiem :roll:

    --
    Edit, bo nie spojrzałem kto odpisał.
  • #60
    palmus
    Level 28  
    A zapytam płyny eksploatacyjne to gdzie byś oddał ? Kanalizacji
    A gdzie oddaje się dzisiaj przepracowany, zużyty olej?
    Farby? Rozpuszczalniki?