Witam, jestem mniej lub bardziej szczesliwym posiadaczem Seata Leona wydanie 1. Silnik 1.9 tdi 110 koników. Na auto jakos szczegolnie narzekac nie moge - ma swoje kaprysy i usterki, swoje lata ma wiec to normalne. Jednak od jakiegos czasu nurtuje mnie pewien problem - ciekawostka. Miałem wczesniej takiego samego Leona ale niestety zakonczyl kariere w wypadku. Obecny Leon sprawuje sie dobrze z tym, ze przy ostatnim moim zagladaniu pod maske zwrocilem uwage, ze brakuje bezpiecznika od swiec zarowych na akumulatorze, malo tego brakuje rownież kabli ktore ida do tego bezpiecznika. W poprzednim bylo 5 bezpiecznikow wraz z kablami a tu jest tylko 4. Kontrolka swiec zapala sie na chwile i gasnie tak jak powinna. Nie sprawdzilem czy swiece grzeja ale problemow z rozruchem nie ma, fakt ze jak na razie temperatury nie sa az tak niskie. Jednak ciekawi mnie czy to tak fabrycznie czy jakas rzeźba.