Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

si()nik elektryczny do zasilania samochodu

13 Paź 2005 10:57 8352 26
  • Poziom 19  
    witam

    tworze ten temat bo kolega wpadol na pomysł aby przez zime pobawic sie samochodami
    dokładnie zmniejszyc koszty podrózy samochodem

    razem wymyslilismy aby w maluchu zamiast standardowego silnika po wielkich przeróbkach wstawic dwa elektryczne na dodatek zostaje wiele miejsca to tez zajelismy-chcemy odzyskiwac czesc energii wydanaje na zasilanie silników poprzez monataz na kazdej stronie- lewej i prawej jakiegos alternatora lub pradnicy zasilanie czerpane z kilku np zelowych akumulatorów wszystko chcemy stworzyc na fiacie 126p

    i tu sie rodzi problem na który szukamy odpowiedzi
    jakiej mocy te silniki
    czy sa dosc mocne silniki na 12V lub na wiekisze 24, 48V
    [h]
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 40  
    to nie perpetum mobile zadnej mocy tak nie odzyskacie
    bo alternator dodatkowo obciazy silnik aprad pobieze z akumulatorow wy go tam oddacie spowrotem ale pomniejszony o sprawnosc silnika i alternatora
    aby to dzialalo alternatorow nalezalo by uzywac jako pomoc w hamowaniu (czesc energi zamienaiajaca sie w cieplo przez tarcie na hamulcach byla by odzyskiwana jako prad przez alternator)
    a pozatym zajzyj tutaj
    temat byl juz walkowany

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1891376#1891376
  • Poziom 23  
    nie sadze by wam sie to dobrze udalo.niestety w fizyce cuda nie istnieja. mozna probowac odzyskac jakas energie przy hamowaniu ale nie sadze zeby to byly jakies wielkie oszczednosci.dzis duze koncerny samochodowe robia auta hybrydowe ale sa to konstrukcje od samego poczatku projektowane do tego celu.mimo to zycze powodzenia.
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 13  
    Pozatym co koledzy wyżej napisali to akumulatory żelowe raczej nie nadają się do tego celu a koszt konkretnego aku może zniechęcić
  • Poziom 19  
    obawiam sie ze z silnikami niskonapieciowymi Wam nie bardzo to wyjdzie.
    normalnie musiałby być to być silniko mocy kilku-kilkunastu KW (nie wiem mechanikiem nie jestem :) )
    Nie wyobrazam sobie jakoś transferu takiej mocy do silnika zasilanego napięciem 12,24 czy 48V. Niestety chyba w grę wchodzą tu tylko silniki wysokonapieciowe - chociazby pradu stałego o napieciu rzędu 230V.
    lepsze byłyby trojfazowe silniki prądu przemiennego - jednak te wymagałyby zasilania za pomocą falownikow - i to z bezpośrednia kontrolą momentu (DTC) -najlepiej zaprojektowanych do potrzeb.
    wszelkie "patenty" na zasadzie "adaptacji do potrzeb" falownika fabrycznego chyba raczej nie są zbyt opłacalnymi i sensownymi rozwiązaniami.

    oczywiście bez względu na rodzaj silnika - zasilaniem musiałaby być cała bateria akumulatorow o odpowiednim napięciu.

    oczywiście silnik mogłby być mniejszej mocy - jednak pod warunkiem ze rozruch i rozpędzanie do nominalnej prekosci nastepowałyby przy pomocy standardowego silnika.

    a zatem czuje - ze taki układ sprawdziłby sie jedynie w trasie - bo raczej nie na miescie. Ale niech sie wypowie moze w tym temacie ktos z wiekszym doswiadczeniem.
  • Poziom 36  
    piter244 napisał:
    mozna probowac odzyskac jakas energie przy hamowaniu ale nie sadze zeby to byly jakies wielkie oszczednosci.


    Przy jeździe po mieście kilka %, poza miastem jeszcze mniej.

    Tak jak już napisano temat był już wałkowany. Dla uzyskania sensownych parametrów trakcyjnych malucha trzeba by dać silnik na jakieś 15kW. Żeby się dało nim jeździć - jakieś 5-10 kW. Odpowiednia do tego bateria akumulatorów na 2-3 godziny jazdy daje pojemność 20-50kWh (dla porównania akumulator 80Ah/12V to dopiero 1 kWh). Czyli maluch na baterię powinien się składać głównie z akumulatorów (tak ze 400 kg) co pozwoli uzyskać zasięg rzędu 100 km.

    Oczywiście do odzyskania energii przy hamowaniu nie potrzeba dodatkowego alternatora. Wystarczy wprowadzić silnik w pracę prądnicową i odzyskany prąd przerzucić do akumulatorów.
  • Poziom 19  
    nie wiem ale mamy duzo czsu wiec bedziemy nad wszystkim myslec prace i tak rusza dopiero w wakacje ja mam w tym roku mature egzaminy zawodowe no i egzaminy na studia wiec mam troche pracy z szkoła


    ale jedo juz zauwazyłem w pomysle

    chcielismy dac na oby dwie strony po jednym silniku ale to tylko utrudni zycie poniewaz musi byc to układ niezalezny a z tym bedzie gorzej wiec zostaje dac jeden na srodku i zostawiec układ napedowy tak jak jest
    sterowanie mozna zrobic na mechanizmie od hulajnogii nadaje sie do tego tylko trzeba dac mocniejsze tranzystory bo te napewno nie wytrzymaja taiej mocy
  • Poziom 40  
    placekjw napisał:
    Proponuje zaznajomic się ze stronką http://www.xlabs.anubisdev.com/

    Dodano po 32 [minuty]:

    Konstrukcja oparta na Fiacie 126 http://www.xlabs.anubisdev.com/polskiepoj.html


    Witam
    Te dwa linki to pisał jakiś wariat, fanatyk prądu ? Oto przykładowy cytat z tych "fachowych porad" - Rozwiazanie takie sprawi ze silnik bedzie dosc maly, np 5,5 kW ktory podrasjemy czestotliowscia bedzie mial to ok 15 kW i tylko ok 30 kg wagi.

    Widziałem niedawno diagram przedstawiający nakłady finansowe państw, koncernów które "walczą" z tym problemem.
    A przedstawiał się on mniej więcej tak : państwo USA + państwo Japonia + koncern Daimler-Chrysler + GMC + japoński koncern (Toyota lub Honda) przeznaczyły na ten cel w sumie ponad 200 mld (miliardów) USD. Daleko za nimi jest "zjednoczona" Europa z kwotą niecałe 20 mld USD.
    I Ty razem z kolegą wychodzi że jesteście na trzecim miejscu (macie już starego malucha).
    Owocem tych pieniążków jest PRIUS (dotychczas), autko z napędem hybrydowym.

    Problem odbioru energii podczas hamowania, jechania "z górki" jest dziecinnie prosty. Poważnymi problemami są : magazynowanie bezpieczne dość dużej energii, tania energia, łatwość przetwarzania itp.
    Gdy opanują te problemy to reszta pójdzie jak po maśle.

    Śmieszą mnie i zarazem denerwują takie pomysły, ale gratuluję fantazji.
    W 1939 roku pewien pułkownik Wojska Polskiego udawadniał przed Wysokim Sejmem wyższość lancy zrobionej z bambusa nad lancą drewnianą, a w tym samym czasie w Niemczech oraz USA trwały badania nad bombą atomową.

    Technologicznie USA wyprzedza starą Zjednoczoną Europę o kilkanaście lat, a nas (Polskę) o kilkadziesiąt. Prawdopodobnie cała Europa nigdy nie przegoni tego giganta zza oceanu.

    Do badań potrzebne są tylko trzy rzeczy
    po pierwsze - pieniądze
    po drugie - pieniądze
    po trzecie - jeszcze raz pieniądze.

    Pozdrawiam

    W tych linkach są same perełki - Jest tez inna ciekawa metoda wymyslona przeze mnie, a mianowicie zastosowanie silnikow od tanich szlifierek katowych silniki te maja w zaleznosci od szlifierki od 500 W do 2100 W. Szlifierki katowe sa dosc glosne, winowajca tego halasu jest ich przekladnia katowa o przelozeniu mniej wiecej 2:1 lub 3:1, dajaca na wyjsciu obroty 11000 na minute dla mniejszych szlifierek do 6000 obr/min dla wiekszych szlifierek. Sam silnik ma ok 30000 obr/min, jego wada jest to ze szybko siadaja w nim szczotki, zazwyczaj jest to silnik taki sam jak w wiertarkach, czyli sterowany bocznikiem za pomoca ukladu elektronicznego wbudowanego w rekojesc wiertarki, wystarczy tylko taki uklad lekko przerobic aby obslugiwal wieksze moce ok 20 kW.

    Autor tych głupot to jakiś satyryk.
    Jeszcze to - Podsumowanie:

    Plusy

    Przeróbka na elektryczny - 0 zł
    OC - ok 600 zl nie licząc zniżek bez wzgledu na moc silnika
    Koszt przejechania 100 km - ok 4-5 zł
    Koszt akumulatorów po zuzyciu 1 partii - ok 700 zl/rok max

    Minusy

    Mały zasięg do ok 250 km dla auta z odzyskiem energii hamowania, jeżeli nasz samochód jest obklejony ogniwami słonecznymi i często stajemy na parkingach to zasięg może się wydłużyć i do ponad 1000 km.

    Zaznaczam też ze nei da sie w Polsce zarejestrowac samochodu o napięciu zasilania większym niz 80 V, jeżeli chcemy zarejestrować takie auto np na 350 V co daje realne korzyści, to musimy tu użyć naszej inwencji twórczej.......

    Te gupie amerykany i japońcyki majo tyle pinionchów i ni mogo dać rady, a tu choposek z Polski sie zawzion i doł rade. Modry cłowiek.
  • Poziom 14  
    A jednak mu sie udalo. Nie jest moze az taka rewelacja ale gdybym zbudowal cos takiego tez bym sie cieszyl. Co do wielkich koncernow samochodowych to juz dawno mogli produkowac takie auta na prad w niekturych testach lepiej wypadaly niz spalinowe, ale wszyscy wiemy dlaczego takich pojazdow sie nie produkuje. A poza tym wszelkiego rodzaju motorowery i hulajnogi tez nie powinny dzialac. Na takich pojazdach koncerny paliwowe przeciez duzo nie straca bo kto dzisiaj bedzie na czyms takim jezdzil.
    I prosze odrobine szacunku do konstruktorow.
  • Poziom 36  
    Pojazd elektryczny to żadna nowość, pierwsze powstały jeszcze w XIX wieku, więc robienie z tego jakiegoś niewyobrażalnego problemu to lekka przesada. Reszta to kwestia nakładów jakie można ponieść i parametrów, które da się z tego wycisnąć. Co oczywiście nie oznacza, że każdą rewelację wyczytaną w internecie na ten temat należy traktować jako prawdę absolutną, podobnie jak posty w tym temacie.
  • Poziom 40  
    placekjw napisał:
    A jednak mu sie udalo. Nie jest moze az taka rewelacja ale gdybym zbudowal cos takiego tez bym sie cieszyl. Co do wielkich koncernow samochodowych to juz dawno mogli produkowac takie auta na prad w niekturych testach lepiej wypadaly niz spalinowe, ale wszyscy wiemy dlaczego takich pojazdow sie nie produkuje. A poza tym wszelkiego rodzaju motorowery i hulajnogi tez nie powinny dzialac. Na takich pojazdach koncerny paliwowe przeciez duzo nie straca bo kto dzisiaj bedzie na czyms takim jezdzil.
    I prosze odrobine szacunku do konstruktorow.


    Jest takie stare rosyjskie przysłowie - "lepiej raz zobaczyć niż sto razy usłyszeć". Ja mam zdjęcia z Bajkonuru, a nigdy w kosmosie nie byłem.

    Oczywiście szpiedzy z OPEC przepłacają japońskich konstruktorów aby zapomnieli o swojej wiedzy (przecież wszyscy wiemy że Japonia to kraj który obfituje we wszystkie bogactwa naturalne Ziemi a w szczególności w ropę naftową) . Pomyśl: ile jest państw zrzeszonych w OPEC, a ile bardzo bogatych państw które tej ropy nie mają i muszą kupować. Ja wiem, znowu za tym wszystkim stoją ...........
    Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    nic się nie martwcie jeżeli teraz wszyscy by jeździli elektrykami to prąd po akcyzie i jeszcze innych tam pierdołach kosztował by nie 0,50 zł tylko 5,50 zł
  • Poziom 19  
    a kto tu mysli o ekologii napewno nie ja ja mysle jak tu wyprodukowac samochód który bedzie tanszy w utrzymaniu, na ale to dla nas taka przebudowa samochodu to tylko zabawa ale jak sie uda momyslimy nad udoskonaleniem takiego autka
  • Poziom 36  
    Masz jeszcze inne rozwiązania (alternatywne) pojazdów tanich w eksploatacji np. pojazdy na gaz ziemny (póki co jeszcze tani), lub mniej realne, choć istniejące już rozwiązanie na wodór.
  • Poziom 19  
    gaz ziemny jescze tani (idzie ostro w góre) mam samochód na gaz no rodzice ja mam na benzyne i przerobienie na gaz jest nieopłacalne bo mam wielopunkta 1.8GTI (golf II) zalozenie to ponad 2500zł a samochód kosztuje 2-3tys wiec nie warto przerabiac

    ale na wodór własnie kumpel myslał nad tym-gdzie mozna kupic rozczepiac atomów wody- wodór i tlen i na przerobionej instalacji gazowej to zamontowac
  • Poziom 13  
    dużo przeczytałem o wodorze ale „rozczepiac atomów wody” tego jeszcze nie było może o elektrolizę ci chodzi

    jeżeli chodzi o koncerny naftowe to oni właśnie blokują wyrób czego kolwiek co jeździ bez użycia ich paliwa, nawet nie wyobrażacie sobie jaka kasa na to idzie

    prąd jest w tej chwili może nie super ekologiczny ale za to tańszy i to dużo od paliw
  • Poziom 19  
    nie wiem jak to sie nazywa moze elektroliza ale z wody powstaje wodór -takie urzadzenie by sie przydało

    wyobrazam sobie jakie pieniadze i wiem ze oni wszytko blokuja co by było jak kazdy zacznie jezdzic na "darmowa energie" koncerny naftowe zbankrutuja dlatego płaca wielkie pieniadze aby zablokowac rozwój takich tehnologii
  • Poziom 40  
    wpisz w goglach bingo fuel a dostaniesz cos o co ci mniejwiecej chodzi
  • Poziom 11  
    =Tesla= napisał:
    witam

    tworze ten temat bo kolega wpadol na pomysł aby przez zime pobawic sie samochodami
    dokładnie zmniejszyc koszty podrózy samochodem

    razem wymyslilismy aby w maluchu zamiast standardowego silnika po wielkich przeróbkach wstawic dwa elektryczne na dodatek zostaje wiele miejsca to tez zajelismy-chcemy odzyskiwac czesc energii wydanaje na zasilanie silników poprzez monataz na kazdej stronie- lewej i prawej jakiegos alternatora lub pradnicy zasilanie czerpane z kilku np zelowych akumulatorów wszystko chcemy stworzyc na fiacie 126p

    i tu sie rodzi problem na który szukamy odpowiedzi
    jakiej mocy te silniki
    czy sa dosc mocne silniki na 12V lub na wiekisze 24, 48V
    [h]



    Witam, tez interesuje sie taką przeróbką.

    Przy szalenstwie rzadu nad opodatkowaniem paliw i posiadaniu licznika na nocna energie to staje sie coraz bardziej zachecajace.


    sprawa silnika: 2 silniki od np odkurzaczy wiekszej mocy,
    zasilanie bez rzadnych przeruoek akumaltorami polaczonymi w szereg na 120 V (10 akumulatorow) jesli wezmiemy najmniejsze 36 Ah, to bedziemy mogli pobierac moc 120 * 3,6 = 432 W. Malo , widac, ze trzeba podwoich pojemnosc akuumulatorow, wtedy moglibysmy osiagnac moc ok. 1 kW.

    Wydaje sie to wystarczajace do poryszania sie po Warszawie gdzie predkosc oscyluje ok 30 km na godz.

    Raczej wyrzucil bym silnik spalinowy, gdyż jest cieżli, sa straty na przekladniach , mozna zrobic prosta przekladnie cięgnową (na 'sznurek") z 2 biegami, jednym do ruszania a 2 do jazdy.

    Ponoc akumulatory olowiowe prawidlowo eksploatowane maja 1000 ładowan. Jedynym ich minusem jest to, ze mozna je rozladowywac malym pradem.

    Tak wiec takie auto trzeba by rozladowywac przez 10 godz, choc wystarczyla by jedna godz (trzeba by codziennie ladowac akumulatory)

    autko przewidywane do poruszania sie po Warszawie gdzie nie licza sie predkosci ale to by niepotrzebnie nie zurzywac paliwa stojac na swiatlach czy korku z wlaczonym silnikiem.

    Koszt 2 silnikicena 200 zł, 10 akumulatorow Silver o pojemnosci 72 Ah, jakies 1000 zł. na przekladnie mozna wykorzystac kola pasowe ze kol na paski klinowe silnikow samochodowych.
    Mozna tez sprubowac napedu napieciem 240V chyba bardziej korzystnym, lącząc silniki w szereg.
    Akurtat w maluchu latwo jest przekazac naped na tylne kola umieszczajac silniki na tylnej kanapie 9po zrobieniu miejsca dla nich.

    Oczywiscie nalezy pomyslic na ich wyciszeniu jakas pianka .

    W efekcie powinno sie otrzymac autko pedzace z predkoscią ok 30 km na godz przez 10 godz czyli o zasiegu wliczajac straty ponad 200 km.

    koszt 240 V * 3,6 Ampera * 10 godz. = jakieś 9 kWh
    cena energii nocnej http://www.stoen.pl/fileadmin/STOEN/Taryfa/indywidualni_w12.01.05.pdf
    jakies 0,22 zł , czyli koszt przejechania z 250 km do rozladowania akumulatora wynioslby 9 *0,22= 1,98 zł. czyki koszt przejechania 100 km ok. 1 zł. :D :D :D

    sakumulator firmy silwer (najtanszy jaki mozna kupic w Geant 12 V 36 Ah, waży jakies 5 kg, czyli 20 wazy 100 kg.

    Wniosek, po wymontowaniu silnika (żeliwna obudowa0 skrzyni biegów, wału kardana itp., masa auta ulegnie obnizeniu.


    akumulatory mozna by umiescic w oproznionej komorze silnika (jest wielka i bagazniku.

    aż sie zastanawiam, czy wobec tak zachecajacych szacunkow nie powiekszyc napiecia do 480 Volt, masy akumulatorow nie podniesc z 100 do 200 kg w celu podwojenia mocy :D

    jedyna wada to ograniczenie miejsca w kabinie z 4 do 3 osob.

    No i czy wladza na to pojdzie
    , bo elektrycznosc ma mniejsza akcyze niz paliwa plynne.

    a nie policzylem kosztow wymiany akumulatorow , 1 zł na każde ładowanie czyli 50 groszy na 100-125 km.
  • Poziom 19  
    ładnie obmyślane

    chcesz połaczyć akumulatory-polaczonymi w szereg na 120 V (10 akumulatorow) ok tu rodzi się problem ładowania zwykłym prostownikiem trzeba by je odłączyc od szeregu i połaczyc po kilka rónolegle i ladowac zwykłym prostownikiem na 12V

    najlepiej bedzie pewnie kupić zelowe akumulatory-allegro np

    tu akurat nie mam problemu mam własnej konstrukcji prostownik (trafo mostek klemy) nic szczegulnego ale trafo jest porzadne i wydaje naprawde dużo A, tu tez mogą sie przydac tak jak do calej konstrukcji amperomierze (250A) mam dwa takie no i voltomierze 150V

    silnik musi byc porzadny najlepiej bezszczotkowy-BLDC tu cos dostłem na ten temat-wersja rowerowa
    http://www.ekonapedy.com/

    a że ludzie buduja takie samochody:

    http://www.xlabs.anubisdev.com/

    http://www.xlabs.anubisdev.com/polskiepoj.html
  • Poziom 36  
    =Tesla= napisał:
    chcesz połaczyć akumulatory-polaczonymi w szereg na 120 V (10 akumulatorow) ok tu rodzi się problem ładowania zwykłym prostownikiem trzeba by je odłączyc od szeregu i połaczyc po kilka rónolegle i ladowac zwykłym prostownikiem na 12V

    Prościej zrobić ładowarkę tyrystorową bezpośrednio z sieci. Przynajmniej prąd będzie 10xmniejszy (uwaga na bezpieczeństwo). 1kW na silniku to może być mało (zwłaszcza pod górkę) Przydał by się jakiś bufor (akumulator o większej chwilowej wydajności prądowej), coby szybko nie zniszczyć kwasowych akumulatorów impulsami prądu powyżej nominału. Mógłby on jednocześnie służyć do alokowania nadwyżek z odzysku (hamowanie silnikiem), które też mogą generować prądy większe od dopuszczalnych prądów ładowania klasycznych akumulatorów kwasowych.
  • Poziom 11  
    tak, rzeczywiście nie pomyślałem o buforowaniu pradu podczas hamowania lub jazdy z małej górki.

    Po przejżeniu cen doszedłem do wniosku, iż najdroższym będzie wybur silnika bezszczotkowego. Sa one straszliwie drogie i przewyższyły by koszt malucha.

    musze oszacować masę akumulatorow. jesli te o masie 270 kg pozwalaja na osiagniecie przez auto 120 km / godz to chyba przeszacowałem ich masę. Miłoby było poruszać się z predkością np. 60 km na godz (moc potrzebna ok. 4 razy mniejsza niż z poruszaniem się z predkością 120 km na godz czyli jakąś niecałe 2 kW

    asynchroniczny o mocy ok 7,5 kW dla 50 Hz zasilany pradem o czestotliwosci ok 100 Hz (15kW),
    http://www.xlabs.anubisdev.com/polskiepoj.html
  • Poziom 16  
    tak konkretnie do samochodu elektrycznego ja już jeździłem takim już i mam pewne pojęcie o ich budowie, to silnik są dwie opcje od sztaplarki 10kW do auto o masie własnej 1t i silnik LEMCO LEM-200-D135 na 84V, 200A ciągłe, mocy 13kW ciągłe oraz 18,5kW szczytowe; waży 11kg, a akumulatory trojany T105 sztuk 14, a prostownik to przetwornice albo na tą przetwornice wykorzystać z 4 zasilacze od serwerów 600W i je przerobić trochę na wyższe napięcie
  • Poziom 23  
    W wózkach widłowoch i innych paleciakach są silniki na 24 48 lub więcej v. Od takich sprzętów akumulatory są przystosowane do takiej pracy-inne zaraz padną.
  • Poziom 16  
    tak konkretnie do samochodu elektrycznego ja już jeździłem takim już i mam pewne pojęcie o ich budowie, to silnik są dwie opcje od sztaplarki 10kW do auto o masie własnej 1t i silnik LEMCO LEM-200-D135 na 84V, 200A ciągłe, mocy 13kW ciągłe oraz 18,5kW szczytowe; waży 11kg, a akumulatory trojany T105 sztuk 14, a prostownik to przetwornice albo na tą przetwornice wykorzystać z 4 zasilacze od serwerów 600W i je przerobić trochę na wyższe napięcie