Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W

painlust 07 Nov 2020 14:10 4737 15
IGE-XAO
  • HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W

    Zawsze chciałem zbudować wzmacniacz nawiązujący do klasycznego SLO w formie oraz zastosowanych lampach (ECC83+6L6). W marcu tego roku nadarzyło się kilka okazji. Jedna z nich była pandemia i związany z nią lockdown, a więc trochę więcej czasu wolnego. Drugim zgromadzone częściowo podzespoły. Jeden znajomy sprzedawał na części swój niedokończony projekt SLO 50W. Do wzięcia było chassis, obsadzone PCB główne oraz transformator zasilający. Niestety zanim się zorientowałem inny mój znajomy zdążył przygarnąć chassis oraz trafo zasilające. Mi dostało sie PCB obsadzone bardzo dobrymi komponentami (m in. 4xLDRy VLT5C1 - 32pln/sztuka, kondensatory Orange Dropy nie wspominając o rezystorach metalizowanych) za (z tego co pamiętam) 80PLN. Chassis udało mi sie odkupić od kolegi który mi je podebrał za jakieś 60PLN. Wcześniej udało mi się kupić od innego znajomego dławik (50PLN) oraz trafo wyjściowe (100PLN) robione przez Selenoida na zamówienie. Co ważne trafa pod zakupione chassis też wykonywał Selenoid więc jakby były z tego projektu - pasowały w nawiercone otwory. Selenoid czasem (można powiedzieć, że nawet często) ma jakiś problem z kontrola jakości i nie zawsze przekładnie zgadzają się z zamówieniem. Trafo zostało zamówione jako 50W z Raa=4k4 dla obciążeń 4/8/16 Om. Tu jednak było zachowane Raa ale dla obciążeń 8/16/32 (już raz do Selenoida odsyłałem tak nawinięte trafa). Dopiero porównując rezystancje uzwojenia pierwotnego z tożsamym uzwojeniem bardzo podobnego transformatora którego wsadziłem do drugiego swojego SLO (Dirty GG - jest już w DIY) i okazało się, że to trafo od wzmacniacza 100W. Rezystancja uzwojenia pierwotnego była prawie dwukrotnie mniejsza, a więc została nawinięta grubszym drutem. Takie trafo można wykorzystać do wzmacniacza 50W z tym, że pod odczep 4Omy podłączamy obciążenie 8Om, a pod 8Om analogicznie 2 razy większe czyli 16Om. Nie ma kolumn 32Omy więc o wykorzystaniu odczepu 16Om można zapomnieć. I tak też postanowiłem zrobić. Zamiast 2 wyjść na głośniki z przełącznikiem obciążeń zamontowałem 3 gniazda (1x8 lub 2x16 oraz 1x16) bez przełącznika. Chassis zostało zaprojektowane pod trafo zasilające wpuszczane do wewnątrz jak we wzmacniaczach Fendera. No i dlatego na początku chciałem zastosować oryginalne trafo z Fendera Hot Roda Deluxa (jest na kilku zdjęciach) ale wpadłem na "genialny" pomysł aby zdjąć mu dolny ekran i zamocować na drewnianej ramce aby za mizernie nie wyglądał i uszkodziłem wyprowadzenie dla biasu. Ostatecznie do wzmacniacza założyłem najmniejsze trafo od wzmacniacza 100W jakie miałem ustawiając je na zaślepce z blachy. Co do PCB to wykonałem dodatkowe płytki zasilacza z uniwersalnego projektu kolegi z forum triody oraz PCB układu żarzenia prądem stałym. Oddzielny jest też układ regulacji biasu dla każdej lampy z osobna. Z PCB głównego usunąłem elementy mało przydatnej pętli lampowej (zaślepiłem wyjście na lampę pętli). Zamontowałem bardziej przydatna pętle krzemowa na tranzystorach wysokonapięciowych pomiędzy korektor a potencjometry Master. Kolega od którego kupiłem PCB główne ze względu na bardzo ciemne brzmienie swojej kolumny stosuje ekstremalnie niskie kondensatory międzystopniowe (1n/2n2/4n7). Wymieniłem je na stosowane u mnie od dawna typowe wartości ze wzmacniaczy Hellstone czyli 2n2/10n/22n. Początkowo wymieniłem też rezystor katodowy trzeciego stopnia z 39k na 13k5 (dwa równolegle połączone rezystory 27k). Jest to jeden z modów często stosowanych przy tego typu wzmacniaczach (Rk=10-15k), ale zwiększaj wzmocnienie tego stopnia wzmacnia się też szumy. Ostatecznie zostawiłem tu jeden 27k czyli niżej ale nie tak ekstremalnie. W stosunku do oryginalnego SLO zmieniłem wartość potencjometru gain na 250k co zwiększa zakres użyteczności tego regulatora. Miałem projekt paneli do tego konkretnego chassis ale wymagał on przeprojektowania panelu tylnego. Zajęło mi trochę czasu aby to ogarnąć. W międzyczasie wybudowałem i skończyłem drugiego SLO 50W, którego udało mi się skończyć szybciej niż tego. Dlatego też prezentuję go teraz. Brzmienie tego egzemplarza pobiło numer 2 na 6N2P i EL34 dlatego ma już nowego właściciela, a Brudna DziDzia https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3730255.html nadal czeka...

    HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W
    HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50W

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    Offline 
    Has specialization in: lampowe wzmacniacze gitarowe
    painlust wrote 4931 posts with rating 635, helped 334 times. Live in city Łowicz. Been with us since 2006 year.
  • IGE-XAO
  • #2
    KrRis
    Level 12  
    Po prostu piękne. Nic dodać nic ująć. Pozostaje mi tylko pogratulować konstrukcji. Jedno pytanie tylko. Nic Ci nie brumi ? (chociaż pytanie może nie na miejscu ponieważ wszystko wzorowo poskładane).Mógłbyś wrzucić próbki brzmienia kanału przesterowanego bez dopałek wtedy post nabrał by wartości no i dołączyłbyś schematy. Pozdrawiam
  • IGE-XAO
  • #3
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    Nic mi nie brumi. Szumi ale każdy hi-gain szumi. Mniej niż Engl kolegi.

    Co do nagrań to mam takie stare nagranie jeszcze bez zamontowanej pętli i z Rk=13k5 w trzecim stopniu jeszcze bez obudowy. Nagrane telefonem więc jakość taka sobie.

    https://www.youtube.com/watch?v=tkH__ZsJQ-w

    Co do schematów to od oryginału właściwie odbiega zasilacz ponieważ trafo jest przystosowane do współpracy z mostkiem prostowniczym a nie jak w SLO z prostownikiem dwudiodowym. Zasilacz szyje się pod trafo które się ma. Reszta generalnie zgadza się z oryginałem oprócz wspomnianych modyfikacji. W końcówce na siatce drugiej powinny siedzieć w przypadku 6L6GC rezystory 500R. U mnie sa 1k jak dla EL34 bo takie miałem (pamiętaj był lockdown i nie jeździło się po sklepach). No i w filtrze zasilania dla inwertera siedzi 100uF zamiast typowego dla SLO 47uF dokładnie z tego samego powodu... bo był w szufladzie.
  • #4
    KrRis
    Level 12  
    No powiem CI piecyk wymiata. Brzmienie - chociaż nagrywane telefonem - brzmi jak na moje ucho super. Gram już troszkę na gitarze i ogrywałem różne piece. Twój jest super. No i sentymentalnie można podejść do tematu bo to lampka. Jeszcze raz gratuluję. Kawał dobrej roboty.
    PS: Nawet fajnie wychodzą Ci te zagrywki troszku się majtnąłeś przy Back in Black ale ogólnie bardzo przyjemnie się Ciebie słucha :)
  • #6
    PPK
    Level 27  
    Mam pytanie do kolegów fachowców, a'propos techniki lampowej i płytek drukowanych. Od starego "lampowca" usłyszałem opinię, że w przypadku wzmacniaczy i pre, lepiej jest robić "pająka" na nóżkach podstawki i listwach lutowniczych. Można poprawiać do woli, unikać sprzęzeń, etc. Ile jest w tym prawdy i czy istnieje jakaś naczelna zasada przy projektowaniu płytki pod lampy....?
  • #7
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    Ja nie projektuje PCB bo bym sie nie odważył. W przypadku techniki lampowej szczególnie gitarowej prawdziwe jest stwierdzenie: "w teorii praktyka powinna zgadzać się z teorią, ale w praktyce niekoniecznie" Tu czesto nie działa poprawnie coś co powinno i jest zgodne ze sztuką i na odwrót. Te PCB ktos zaprojektował i przetestował i tylko takie projekty wykorzystuje. Sam jeśli coś robię od zera to używam systemu drabinowego na łączówkach. Typowego pająka odbieram jak chaos znany z radiodbiorników z pierwszej połowy XXw i nie stosuję.
  • #8
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    PPK wrote:
    Mam pytanie do kolegów fachowców, a'propos techniki lampowej i płytek drukowanych. Od starego "lampowca" usłyszałem opinię, że w przypadku wzmacniaczy i pre, lepiej jest robić "pająka" na nóżkach podstawki i listwach lutowniczych. Można poprawiać do woli, unikać sprzężeń, etc. Ile jest w tym prawdy i czy istnieje jakaś naczelna zasada przy projektowaniu płytki pod lampy....?
    Stary "lampowiec" ma trochę racji. Tym sposobem uzyskujemy krótkie połączenia pomiędzy członami wzmacniacza. Ale to nie jest wystarczającym lekarstwem. Takim sposobem można sobie zafundować generator konstruując wzmacniacz. Oczywiście mając swobodę w rozmieszczeniu elementów można łatwo wprowadzać poprawki.

    Co do zasady... Trudno zawrzeć ją w kilku zdaniach.
    Po pierwsze należy zawsze mieć na uwadze, że miedziana ścieżka ma swoją rezystancję, większą, mniejszą ale ma.

    Jeśli więc prowadzisz (projektując płytkę) ścieżkę masy to pamiętaj, że pomiędzy poszczególnymi węzłami nie przebiega miedziana ścieżka ale wstawiasz tam rezystor. Mając tę wiedzę zastanów się jak będzie płynął prąd i w konsekwencji do jakiego sygnału w układzie doda się spadek napięcia powstały na tym odcinku ścieżki.

    Dla przykładu, wyobraź sobie, że po lewej stronie ekranu masz początek projektowanej płytki drukowanej a po prawej jej koniec. Od lewej do prawej na dole przechodzi ścieżka masy.
    Po lewej stronie układasz na płytce obwody przedwzmacniacza, na środku obwody korektora graficznego, po prawej obwody wzmacniacza mocy. Masa to potencjał odniesienia, do tej ścieżki dochodzi wiele zakończeń obwodów, co kilka centymetrów.
    Niby nic, na schemacie to tylko symbol odwróconego T. To uspokaja.

    Wyobraź sobie teraz, że podłączasz zasilanie z zasilacza - (+) i (-).
    Z (+) łatwo, na pewno gdzieś przy stopniu mocy, gdyż potem odchodzą rezystory, kondensator do masy, znów rezystor i kondensator - mamy zasilanie poszczególnych stopni.

    Gdzie podłączyć (-) zasilacza? Ścieżka masy idzie od lewej do prawej strony ekranu (naszej umownej płytki drukowanej). Oczywiście od strony wzmacniacza mocy.

    Jednak spróbuj sobie wyobrazić co byłoby gdyby (-) podłączyć do masy, ale po lewej stronie płyty, czyli od strony przedwzmacniacza.
    Nie chcę opisywać wyniku ale będzie daleki od oczekiwań.

    To tylko jeden aspekt podczas projektowania. Nie trzeba chyba mówić o konieczności oddalenia od siebie czułych członów przedwzmacniacza od elementów stopnia końcowego.

    Dobrą zasadą jest prowadzenie ścieżek masy od punktu (-) zasilacza indywidualnie do każdego stopnia wzmacniającego. Czasem na schematach widać taką gwiazdę odprowadzeń masy od zasilacza. To właśnie z tego powodu.

    Nie można dopuszczać do przepływu prądu po ekranie przewodu.
    Wyobraź sobie idiotyczny przypadek, kiedy chcąc oszczędzić jedno połączenie wykorzystujesz ekran przewodu ekranującego przewód wiodący sygnał wejściowy, do zasilenia włókna żarzenia lampy.
    Krótko rzecz ujmując, po jednej stronie obudowy jest transformator sieciowy i gniazdo wejścia. Z tego gniazda odchodzi przewód ekranowany przenoszący sygnał do przedwzmacniacza. Z uzwojenia żarzenia transformatora masz przeprowadzić 2 przewody do zasilania lampy. Wpadasz na "genialny" pomysł by oszczędzić jeden przewód wychodząc z założenia, że skoro ekran jest na masie oraz jeden punkt żarzenia także, to dlaczego nie puścić żarzenia ekranem.

    Udało się, lampa się żarzy. Jest jednak mały problem... Jak się podłączy cokolwiek to słychać brum w tle. :)

    Wiele jest sytuacji wartych przemyślenia zanim zaczniesz projekt. Nic na razie nie przychodzi mi do głowy, może Kolegom coś się nasunie.
  • #9
    PPK
    Level 27  
    W.P., dziękuję. Twoje uwagi są bardzo cenne. Oczywiście zasady rozprowadzania zasilania przy wysokich napięciach i prądach żarzenia, znam. Żarzenie w ogóle będę rozprowadzał oddzielnymi przewodami ze względu na prądy. Natomiast nie mam doświadczenia, ze sprzężeniami powstającymi na ścieżkach sygnałowych lamp po obu stronach płytki (TOP & BOTTOM). Istotne dla mnie jest również stosowanie przewodów ekranowanych na WYŻSZE przecież napięcia sygnałów w poszczególnych sekcjach preampa. Niby mam trochę starych pojedynczych przewodów ekranowanych na 250VDC ale czy należy np. ekranować sygnał anodowy poszczególnych lamp ? Mam też sam ekran siatkowy na rolce, firmy Scotch 24, o średnicy 25mm i kable silikonowe 1000VDC.
  • #10
    Pyzaczek
    Level 20  
    Nie chciałbym czegokolwiek wymieniać na tej płytce.
  • #11
    slawekscorp
    Level 11  
    Projektowałem płytki do wzmacniaczy lampowych w CAD ( czyli program do rysunku technicznego) zdając się na swoje doświadczenie. Program nie jest programem do rysowania PCB. Uwzgledniając kilka prostych zasad można bez problemu zaprojektować płytkę w której sprzężenia nie wystąpią. Na przykład zrobiłem płytkę do klona JTM-a http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=19&t=36495&start=15 Ruszył od "kopa" bez problemów. Wolę PCB niż pająka ale do prostych układów pająk jest po prostu szybszy w realizacji i ułatwia łatwe zmiany w układzie.
  • #12
    PPK
    Level 27  
    Ja używam starego OrCad'a 10. Dlatego pytam. Płytkę mogę wygenerować ze schematu bez problemów. Oczywiście parametry ścieżek też są modyfikowalne. Natomiast nie mam (jak w nowych wersjach) badania pojemności i indukcyjności wzajemnych.
  • #13
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    Dziś możemy swobodnie korzystać z bogatej palety oprogramowania wspomagającego projektowania płyt. Chwila i mamy gotowy projekt.

    W latach 70-80 nie było takich pomocy i konstruktorzy byli zdani na własną pomysłowość w tym zakresie. Wbrew pozorom nie jest to aż tak wielkie wyzwanie, raczej rodzaj łamigłówki. Niestety i czaso i pracochłonnej.

    Dziś z perspektywy czasu, analizuję sobie czasem rozkład i przebieg ścieżek na fabrycznych płytach, zwłaszcza podczas konieczności odtworzenia schematu ideowego na podstawie płytki. Często ogarnia mnie pusty śmiech kiedy widzę coś takiego: HKJ-50 moja pierwsza wersja gitarowego wzmacniacza Soldano SLO 50WTo fragment konstrukcji sprzed kilku lat znanej firmy konstruującej zasilacze. Wskazanych strzałkami drutów mogłoby nie być. Wystarczy rzut oka by poprzesuwać ścieżki i pozostać przy połączeniach na jednej warstwie.

    Do dziś pozostał mi nawyk ręcznego rozkładania elementów na kratkowanej kartce i szkicowania ołówkiem połączeń. Zaczynam od ustalenia kształtu i gabarytów płyty, co wynika z założeń konstrukcyjnych, potem wyznaczam potrzebną powierzchnię zależną od wielkości elementów i odległości pomiędzy nimi a na końcu w oparciu o schemat rozkładam elementy na planowanej powierzchni.
    Ta ostatnia czynność wymaga starannego przemyślenia.

    Potem to zabawa w rozmieszczanie ścieżek.
    Nie chcę tutaj namawiać kogokolwiek do stosowania metod sprzed 40 lat. Po prostu wtedy nie było innego wyjścia, a materiały były i drogie, i trudno dostępne. Jeśli więc ktoś miał kawałek laminatu w szufladzie, to spalał się twórczo by jeszcze jakaś jego część pozostała do następnego projektu. :)

    Dopowiem tu szeptem, że na małej, przemyślanej i zgrabnie zaprojektowanej płycie trudniej o sprzężenia pasożytnicze. Samodzielne stworzenie mozaiki ścieżek to znakomity trening dla mózgu i dobry sposób na czas pandemii. Nie mówiąc już o satysfakcji z samodzielnego zmierzenia się z wyzwaniem.
  • #14
    bedijunak
    Level 15  
    Witam. Mógłbym prosić autora tematu o schemat pętli efektów? Pozdrawiam serdecznie.
  • #15
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    Nie mam obecnie możliwości skorzystania ze swojej bazy danych. Przejrzyj tematy: http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=19&t=36657 i http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=19&t=36393 z triody być może w którymś jest zawarta informacja o pętli. Projektant pętli użył tranzystorów wizyjnych bo takie miał. u mnie siedzą MJE340.