Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Poprawienie oświetlenia rowerowego

13 Paź 2005 14:59 3524 25
  • Poziom 18  
    Może trochę nie związane to z elektroniką, ale...Postanowiłem z ciekawości policzyć jak zmienia się natężenie oświetlenia obszaru lampami rowerowymi wraz z wysokością zamontowania z lampy. Bazą jest znany z fizyki wzór I=Imax * cos α , gdzie Imax - maksymalne natężenie, osiagane gdy światło pada prostopadle (np. na poziomą ścianę) , α - kąt padania, tzn. pomiędzy promieniami światła a normalną do powierzchni. Wbrew pozorom np. podniesienie lampy znad błotnika na poziom kierownicy daje zwiększenie natężenia oświetlenia obszaru w odległosci 5m nawet o 30%. A już najlepiej byłoby umieścić lampe na kasku:D. W załącznikach zrzuty z Excela: wartości cosα (czyli ułamka Imax) w zależności od wysokości lampy , oraz wykres. :D
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 14  
    Imax to jest takie trójwymiarowe kino w Warszawie :D

    Dość ciekawe rozważania, aczkolwiek praktyka często weryfikuje takie terorie. Z Twoich kalkulacji wynika, że najlepsze rezultaty dałoby umieszczenie źródła światła na głowie, jako że wtedy promienie padają na ziemię (dajmy na to 10 metrów przed rowerem) "bardziej prostopadle" niż w przypadku umiejscowienia lampy nad błotnikiem, co po prostu oznacza zwiększenie gęstości promieniowania świetlnego na jednostkę powierzchni terenu (wyrażonej w luxach). OK, zgodzę się. Ale w praktyce liczą się nie same luxy, a odległość osi promieniowania źródła światła od osi optycznej oczu obserwatora. Ma to bezpośrednie przełożenie na jakość oświetlenia, duża odległość źródło-oczy powoduje powstanie w polu widzenia dłuższych cieni i większych kontarstów świetlnych między różnie nachylonymi względem roweru płaszczyznami, dzięki czemu przeszkody i nierówności terenu są nieporównywalnie lepiej (i szybciej) dostrzegane niż w przypadku małej odległości oko-światło. Co z tego, że światło będzie 2x gęściejsze, skoro dostrzeżemy w nim 2x mniej szegółów pokrycia terenu - jednym słowem będzie jasno i wraz do niczego. Druga sprawa: jeśli jedziemy we mgle lub występują inne czynniki pogarszające widoczność (dym, kurz, padający śnieg) to tworzony w takich warunkach snop swiatła blisko oczu jadącego skutecznie uniemożliwia dostrzeżenie czegokolwiek przed nim. Psychofizyczne właściwości oka i specyficzna percepcja nocnego obrazu przez ludzki umysł powodują, że ten lepiej znosi umiejscowienie rozproszonych źródeł światła (snop światła i to co w nim "przelatuje") na dole pola widzenia, niż na górze... Nisko umieszczone nad ziemią źródło światła zmniejsza też wrażenie oślepienia kogoś patrzącego z naprzeciwka na to światło (np. kierowcę samochodu) nawet pomimo zwiększenia odbić od ziemi przez niskie umiejscowienie...

    Więc ja wolę światło teoretycznie słabsze, dlatego że świecące bardziej stycznie do powierzchni drogi, ale światło bezpieczniejsze. ;)
    No i zawsze można kupić mocniejszą żarówkę i wydajniejszy odbłyśnik :D

    Pozdrawiam teoretyków.
  • Poziom 18  
    Dzięki za ciekawy wykład.:D
    1. Co do niskiego umieszczenia lampy: może ktoś zacznie produkowac światła przeciwmgłowe do rowerów ?:D
    2. Akurat jestem nie tylko teoretykiem ale także praktykiem. Na razie w rowerze zamieniłem sobie żarówkę w tylnej lampie na LEDy (już dawno). Obecnie mam podwójne oświetlenie: na stałe dynamo i klasyczne lampy, zaś w rezerwie wożę lamki na LEDach na przód i tył. Kiedyś nawet miałem akumulatorki i układ przełączajacy zasilanie; dynamo-aku, jednak przełączania dokonywał zwykły przekaźnik (układ był opisany w pewnej książce) i ze wzgl. na histerezę nie działało to dobrze. potem w domy wymysliłem przełącznik z tranzystorem i diodą zenera (w obwodzie bazy), prowizoprycznie zmontowane działalo to OK, ale już tego nie zmontowałem. Jak kogoś interesuje to mam Elektronikę Praktyczną sprzed ponad 10 lat, jest tam ciekawy artykuł o modyfikacji oświetlenia rowerowego.
  • Relpol przekaźniki
  • Specjalista elektronik
    Mam wrażenie, że światło na dole ma dość istotną wadę w razie mgły: oświetla mgłę tak,
    że podświetlona mgła zasłania drogę - w rezultacie zupełnie nie widać, po czym się jedzie.

    Światło na głowie: zaleta taka, że świeci tam, gdzie się patrzy, wada że od ruchu głowy
    zależy widoczność dla innych uczestników ruchu... może użyć dwu świateł przełączanych?
  • Poziom 14  
    Jeździłem z jasną czołówką na głowie (Tikka+ na 4 diody) Pomimo że świeci bardzo jasno to jednak można się zabić, daję słowo. Na pewno lepsza jest "zasłaniajaca ziemię mgła" niż brak jakiejkolwiek obrazu faktury terenu :)

    Dodano po 2 [minuty]:

    A tak wogóle żeby rozproszone na mgle światło z błotnika czy kierownicy mogło zasłonić obraz drogi, to trzeba by było conajmniej jechać w pianie albo płynąć w mleku.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    niekoniecznie, na Slowacji w nocy chmury zeszly bardzo nisko, wiec jechalem spory kawalek na ich wysokosci, mialem 2 lampy - Sigma diodowa oraz CatEye halogen i ledwo widzialem linie na osi jezdni i krawedz jezdni
  • Specjalista elektronik
    Ja kiedyś jechałem samochodem (nie ja prowadziłem - mój szwagier, który jest doświadczonym kierowcą)
    - i wjechaliśmy w jakąś taką mgłę, która sięgała od ziemi do wysokości pół metra. I widać było (była noc) tylko
    tę mgłę oświetloną światłami samochodu (i może trochę las po obu stronach drogi). Trasa W-wa - Białystok.
  • Poziom 18  
    _jta_ napisał:
    Mam wrażenie, że światło na dole ma dość istotną wadę w razie mgły: oświetla mgłę tak,
    że podświetlona mgła zasłania drogę - w rezultacie zupełnie nie widać, po czym się jedzie.

    Światło na głowie: zaleta taka, że świeci tam, gdzie się patrzy, wada że od ruchu głowy
    zależy widoczność dla innych uczestników ruchu... może użyć dwu świateł przełączanych?


    Czołowka ma tez inną zaletę: w przypadku awarii roweru jest niezastapiona przy naprawie
    Co do 2 świateł: np. firma Cat Eye informuje przy niektórych swoich lampach, że nie są one przeznaczone do użytku na drogach publicznych. A więc w domyśle możne je włączać tylko gdzieś w terenie
  • Poziom 22  
    A ja wkładam sobie do rowerka 2 stroby na 12V. Z przodu biały a ztyłu czerwony. Będe dawał efekt Policji.
  • Poziom 17  
    a jak to policja zobaczy to bedziesz to bardzo szybko sciagal... :]
  • Poziom 30  
    No to i ja wtrącę swoje trzy grosze- czołówka się kłoci się przepisami, jest to po prostu za wysoko jak na wymagania dotyczące oświetlenia roweru, chyba, że....ktoś ma nisko czoło ;) Jako drugie światło też nie bardzo, bo przepisy na to też nie zezwalają...więc pozostaje chyba tylko rola serwisowa. Ja , oprócz instalacji fabrycznej na dynamo, mam z przodu odpinany halogen na 4 akumulatory 2700 mAh, z tyłu zwykłą 5 diodową "migaczkę" na dwie AA.
    I gdy zapomnę doładować akumulatorki, wyłączam przód, tył i...w ruch idzie dynamo, zasilając firmowe oświetlenie, ...W razie awarii na drodze- zdejmuję halogen z akumulatorami, i mam świetną latarkę....
  • Poziom 22  
    Przy pojazdach zasilananych siłą mięśni nie ma ograniczeń co do światła. Moge mieć nawet 2 halogeny po 2kw i niemoga mi podskoczyć.
  • Poziom 30  
    warto oprócz mięśni wozić też trochę mózgu na tych dwóch kółkach i myśleć: Jeśli każdy samochód, rower, skuter, motocykl, furmanka będzie się oświetlać jak chce, albo wcale, bo "mogą mu skoczyć" to ja wyjeżdżam z kraju ;) Co do samej "siły światła" rzeczywiście nie ma ograniczeń, proponuję pojedynczy halogen 2 kW ;)
    a rozporządzenie jest tu http://www.rowery.org.pl/prawo.html#wyposazenie
    warto to mieć przy sobie, bo rzeczywiście niektórzy niebiescy do dziś jakoś dziwnie patrzą na migające tylne światło....

    [
  • Poziom 18  
    Zobaczcie to:
    http://www.jordanautomations.com/brighterbicyclebulbs.html

    w skrócie autor twierdzi, że dynamo to żródło prądowe, więc należałoby podłączyć 2 identyczne żarówki (przednią i tylną, najlepiej kryptonowe) szeregowo: odizolować dynamo od masy , odłączyć jeden z przewodów lamp od zacisku "gorącego" dynama i podłączyć go do zacisku masowego dynama. Wtedy światła powinny świecić 3-4 razy jasniej niż oryginalnie.
    I co koledzy sądzą o tym wynalazku ?:D
  • Specjalista elektronik
    Prąd, jaki można przepuszczać przez żarówki, jest ograniczony: odrobinę większy od nominalnego
    powoduje przepalenie się włókna żarówki. A niewiele mniejszy niż nominalny - że nie świeci.

    Jeśli dynamo jest źródłem prądowym, to pytanie, jak ma się jego prąd do prądu nominalnego żarówek.

    Uzupełnienie: jeśli zmieniamy żarówki zwykłę na kryptonowe, które pobierają większy prąd, to dynamo
    może nie być w stanie dać tego prądu dla dwóch żarówek - połączenie szeregowe spowoduje, że wystarczy
    mniejszy prąd, a napięcie, nawet jak się rozłoży na dwie żarówki, wystarczy by trochę świeciły.
    Można by pokombinować, żeby zamiast żarówek na 6V dać żarówki na 3V, i łączyć szeregowo.
    Jeśli te nowe żarówki będą kryptonowe, o lepszej wydajności, to będą świecić jaśniej niż stare.

    A najlepiej byłoby - zanim się zrobi taką przeróbkę - zmierzyć charakterystykę dynama.
  • Poziom 22  
    Tak ale tam było napisane że ustawa dopuszcza tylko mrugające światło barwy czerwonej a nie białej. Białe lampki ledowe które sie pojawił na rynku są niezgodne z prawem bo mrugaja. I jak tu niemówić żee ustawodawcy są głupi
  • Poziom 22  
    No ale strobola na 12V z tyłu moge dać pod warunkiem ze będzie od 30cm do 120 cm na jezdnią.

    Pzdrawiam
  • Poziom 20  
    A jakby tak dac np z przodu 3 diody 10mm biale te super jasne podlaczyc do dynama czy by to nie poprawilo widocznosci? Ja mam podlaczona jedna taka diode i powiem ze jest roznica lepiej widze droge.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Tak sobie teraz pomyslalem jakby taka diode LED wsadzic zamiast orginalnej zarowki nie swiecila by lepiej?
  • Specjalista elektronik
    Uwaga na to, ile prądu puszczasz przez te LED-y, bo jak za dużo to szybko wysiądą.
    Żarówka świeci dużo jaśniej od LED-a - tyle, że potrzebuje dużo więcej prądu.
  • Poziom 20  
    No tak a gdyby dac opornik taki na 9V to wtedy by sie dioda nie spalila, hm mozliwe mi sie wydaje ze jednak dioda swieci jasniej a gdyby w lampe w wsadzic 2 diody led byloby jasniej?
  • Specjalista elektronik
    Jak dajesz białe LED-y, i zasilasz z 9V, to możesz połączyć 2 LED-y szeregowo,
    i dać jeszcze w szereg opornik (9V-7V)/15mA=133 omy. Proponuję jednak wziąć
    pod uwagę to, że napięcie zasilania może być nieco wyższe (bateria "9V" może
    dać 10V), i dać ten opornik 200 omów - będzie bezpieczniej dla LED-ów.

    Jak chcesz uzyskać z LED-ów jasność zbliżoną do żarówki, to minimum 10 LED-ów
    (takich "20mA"), albo LED mocy (np. "1W" Luxeon-a - ale wtedy 9V nie pasuje).
  • Poziom 12  
    no ogulnie to mam przy rowerze:
    4 diody z przodu niebieskie
    stylu na siedzeniu5 niebieskich i jedna pod siadelkiem
    4 neony niebieskie
    i zeby nie bylo 3 diody w lamce czerwone a 2 zolte na bokach.
    Zawsze jak jade to wszyscy sie ogladaja. No i lepiej jestem widoczny na ulicy.:D POZDRAWIAM
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    rowerektuning napisał:
    No i lepiej jestem widoczny na ulicy

    Takiej choinki ciężko nie zauważyć.
    De gustibus non est disputandum.
    Michał
  • Poziom 23  
    Ja planuję do okrągłej lampki przedniej zamiast zwykłej żarówki włożyć białą diodę LED 10mm lub 3 diody 5mm. Znajdę takie 3 diody o śr. 3mm, żeby łączna ich jasność świecenia przewyższała superjasną diodę LED o śr. 10mm? Co uważacie za lepsze rozwiązanie? :)
    Za wszelkie rady dziękuję.
  • Poziom 12  
    pomysl dobry bo lepiej lak jest wiecej diod to lepszy efekt wizualny i jak swieci :D POZDRO