Kupiłem nowy wąż z reduktorem do podłączenia płyty gazowej zasilanej gazem z butli. Dokładnie taki: Link
Po podłączeniu wszystko sprawdziłem wodą z mydłem, nie zauważyłem nieszczelności. Dodatkowo przy reduktorze jest wskaźnik, który kolorami pokazuje ciśnienie gazu w butli.
Wg. instrukcji za pomocą tego wskaźnika można też sprawdzić szczelność układu. Najpierw odkręca się zawór butli - wskaźnik staje się zielony. Następnie zawór butli zakręca się i czeka 2 minuty - wg instrukcji jeśli w tym czasie wskaźnik nie zmieni koloru na czerwony to układ jest szczelny. Tak zrobiłem i jeszcze po kilkunastu minutach wskaźnik cały czas był zielony co sugerowałoby, że wszystko jest ok.
Dzisiaj cały dzień zawór na butli był odkręcony, mam również czujnik gazu w domu na wszelki wypadek. Nie zauważyłem nic niepokojącego.
Zastanawia mnie jednak to, że po upływie kilku godzin po zakręceniu zaworu na butli wskaźnik staje się czerwony - czyli domyślam się, że ciśnienie spada do zera. Spodziewałbym się, że skoro układ jest szczelny to nabite ciśnienie w reduktorze i wężu pozostanie bez zmian i wskaźnik cały czas będzie zielony.
I teraz nie wiem czy niepotrzebnie szukam problemu tam gdzie go nie ma czy coś jednak jest nie tak?
Po podłączeniu wszystko sprawdziłem wodą z mydłem, nie zauważyłem nieszczelności. Dodatkowo przy reduktorze jest wskaźnik, który kolorami pokazuje ciśnienie gazu w butli.
Wg. instrukcji za pomocą tego wskaźnika można też sprawdzić szczelność układu. Najpierw odkręca się zawór butli - wskaźnik staje się zielony. Następnie zawór butli zakręca się i czeka 2 minuty - wg instrukcji jeśli w tym czasie wskaźnik nie zmieni koloru na czerwony to układ jest szczelny. Tak zrobiłem i jeszcze po kilkunastu minutach wskaźnik cały czas był zielony co sugerowałoby, że wszystko jest ok.
Dzisiaj cały dzień zawór na butli był odkręcony, mam również czujnik gazu w domu na wszelki wypadek. Nie zauważyłem nic niepokojącego.
Zastanawia mnie jednak to, że po upływie kilku godzin po zakręceniu zaworu na butli wskaźnik staje się czerwony - czyli domyślam się, że ciśnienie spada do zera. Spodziewałbym się, że skoro układ jest szczelny to nabite ciśnienie w reduktorze i wężu pozostanie bez zmian i wskaźnik cały czas będzie zielony.
I teraz nie wiem czy niepotrzebnie szukam problemu tam gdzie go nie ma czy coś jednak jest nie tak?