Bedę zakładał alarm do samochodu i zastanawiam się nad awaryjnym źrudłem zasilania, działającym np. po próbie sabotarzu - rozładowaniu akumulatora. Myślę, że coś takiego jest do zrobienia na samych diodach ew. 1 rezytor. Dobrze by było gdyby ten awaryjny akumulatorek było cały czas doładowywany powiedzmy bezpieczny ciagły prąd 0.05C (pojemności akumulatora). Co Wy na to? Podajce plusy i minusy. Oraz to co mnie głównie interesuje czyli szchemat taiego układu.