logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Awaryjne zasilanie

Kfatraciq 13 Paź 2005 17:24 1008 1
REKLAMA
  • #1 1895785
    Kfatraciq
    Poziom 11  
    Bedę zakładał alarm do samochodu i zastanawiam się nad awaryjnym źrudłem zasilania, działającym np. po próbie sabotarzu - rozładowaniu akumulatora. Myślę, że coś takiego jest do zrobienia na samych diodach ew. 1 rezytor. Dobrze by było gdyby ten awaryjny akumulatorek było cały czas doładowywany powiedzmy bezpieczny ciagły prąd 0.05C (pojemności akumulatora). Co Wy na to? Podajce plusy i minusy. Oraz to co mnie głównie interesuje czyli szchemat taiego układu.
  • REKLAMA
  • #2 1897251
    kasprzyk
    Specjalista elektryk
    Witaj

    Próba sabotażu wiąże się z ingerencją w instalacje auta, czyli także dostanie się do jego środka, lub pod maskę.
    Zakładając, że złodziej tak zrobi - musi się liczyć z wyzwoleniem sygnalizatora z własnym zasilaniem - on tak na prawdę jest "źródłem ostatniej informacji o alarmie" (chyba, że masz radipowiadamianie - zastosowanie do niego osobnego zasilania daje dużo większe bezpieczeństwo auta) A jeżeli złodziej otoworzy maskę - to przede wszystkim będzie chciał uiszkodzić wyjący sygnalizator - jak to zrobi, to żadne dodatkowe zasilanie mu nie pomoże. Moim zdaniem lepiej zainstalować dodatkowy sygnalizator z własnym aku, z trudnym dojściem - podpięty bezpośrednio do akumulatora. Będzie to zaskoczeniem dla takiego "klienta".

    Pozdrawiam
REKLAMA