Płyta ma ponad 9 lat i przez większą część tego czasu działała bez zarzutu. Jeśli chodzi o sąsiedztwo, to pod płytą zabudowany jest piekarnik, obok którego jest zmywarka.
Od jakichś dwóch miesięcy coraz częściej zdarza jej się wyświetlić migający komunikat "EEEE", po którym już na nic nie reaguje i trzeba wyłączyć zasilanie.
Zdarza jej się to np. gdy coś się na niej gotuje, albo gdy nawet nic się na płycie nie robi, a włączony jest piekarnik. Co dziwne czasami zdarza jej się to nawet gdy w ogóle nic nie jest używane, np. przychodzę rano do kuchni a płyta pokazuje "EEEE". Wg instrukcji mam "Wysuszyć powierzchnię panelu sterowania lub usunąć znajdujący się na nim przedmiot" - niestety to nie pomaga.
Poczytałem trochę, że może się przegrzewa, zrobiłem zatem dziurę w cokole pod meblami i zamontowałem tam kratkę wentylacyjną. Niestety to nie pomogło.
Wyjąłem płytę i zaniosłem do serwisu, który naprawia płyty. Po tygodniu się dowiedziałem, że z płytą jest wszystko w porządku i że problem może wynikać z tego, że jest podpinana do jednej fazy i że zapewne na tej samej fazie pracują też inne urządzenia i zachowanie może wynikać ze spadków napięcia. Niestety tego nie przeskoczę, bo w domu mam tylko jedną fazę. Dowiedziałem się również, że problem może wynikać ze źle wykonanej zabudowy (?). W każdym razie jak ją zamontowałem z powrotem to problem nadal występuje.
Postanowiłem sam się jej przyjrzeć w środku. Przy tych dwóch największych kondensatorach zaobserwowałem jakiś taki delikatny ślad osmolenia (?), a same kondensatory też wydały mi się lekko wybulone, więc je wymieniłem. Niestety to nie pomogło. Makaron udało się ugotować, ale kompotu już nie.
Czy spotkał się ktoś może z podobnym problemem? Do wymiany jest cały moduł (870zł) czy to może coś innego?
Od jakichś dwóch miesięcy coraz częściej zdarza jej się wyświetlić migający komunikat "EEEE", po którym już na nic nie reaguje i trzeba wyłączyć zasilanie.
Zdarza jej się to np. gdy coś się na niej gotuje, albo gdy nawet nic się na płycie nie robi, a włączony jest piekarnik. Co dziwne czasami zdarza jej się to nawet gdy w ogóle nic nie jest używane, np. przychodzę rano do kuchni a płyta pokazuje "EEEE". Wg instrukcji mam "Wysuszyć powierzchnię panelu sterowania lub usunąć znajdujący się na nim przedmiot" - niestety to nie pomaga.
Poczytałem trochę, że może się przegrzewa, zrobiłem zatem dziurę w cokole pod meblami i zamontowałem tam kratkę wentylacyjną. Niestety to nie pomogło.
Wyjąłem płytę i zaniosłem do serwisu, który naprawia płyty. Po tygodniu się dowiedziałem, że z płytą jest wszystko w porządku i że problem może wynikać z tego, że jest podpinana do jednej fazy i że zapewne na tej samej fazie pracują też inne urządzenia i zachowanie może wynikać ze spadków napięcia. Niestety tego nie przeskoczę, bo w domu mam tylko jedną fazę. Dowiedziałem się również, że problem może wynikać ze źle wykonanej zabudowy (?). W każdym razie jak ją zamontowałem z powrotem to problem nadal występuje.
Postanowiłem sam się jej przyjrzeć w środku. Przy tych dwóch największych kondensatorach zaobserwowałem jakiś taki delikatny ślad osmolenia (?), a same kondensatory też wydały mi się lekko wybulone, więc je wymieniłem. Niestety to nie pomogło. Makaron udało się ugotować, ale kompotu już nie.
Czy spotkał się ktoś może z podobnym problemem? Do wymiany jest cały moduł (870zł) czy to może coś innego?
