Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Emulator czujników TPMS dla Opla.

M. S. 22 Lis 2020 19:11 6087 63
  • Emulator czujników TPMS dla Opla.
    Początkiem tego roku kupiłem sobie nowy ostatni normalny samochód pozbawiony większości nowoczesnych wynalazków – Opel Corsa E. Niestety Unia Jewropejska zadbała o moje bezpieczeństwo i wyposażyła to auto w potrzebne w aucie miejskim jak bielizna profesjonalistce czujniki ciśnienia powietrza w kołach.
    Cóż było robić, zima się zbliżała, a koła zimowe, które już miałem, były czujników pozbawione. Natknąłem się wtedy na opracowanie kolegi daro_kp.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17928074#17928074
    Po wykonaniu prób z odbiornikiem RDS stwierdziłem, że mając oscyloskop cyfrowy łatwiej pozyskam dane z czujników za pomocą odbiornika radiowego 433,92 MHz pracującego z modulacją amplitudy. Kupiłem go w komplecie z nadajnikiem za małe pieniądze. Częstotliwość i modulacja zgodna jest z danymi zawartymi w instrukcji Corsy.
    Emulator czujników TPMS dla Opla.

    No i zaczęło się. Zakładałem pojedynczo koła z mojej Corsy na oś napędową podniesionego na podnośniku starego Punto i kręciłem nimi nasłuchując sygnałów z czujników. (Wyłączcie sobie ASR w aucie!). W tym celu do odbiornika za pomocą jednego tranzystora miałem podłączony malutki głośniczek. Jak uznałem, że sygnał jest dość mocny to podłączyłem do odbiornika oscyloskop, który zarejestrował mi dane w postaci plików .csv, które obrobiłem (odszumiłem) w arkuszu kalkulacyjnym tworząc wykres. Z wykresu oczytałem sekwencję zer i jedynek, którą wystarczyło teraz wpisać do uC z odpowiednim programem sterującym nadajnikiem.
    W skrócie wyglądało to tak:
    Emulator czujników TPMS dla Opla.

    Po zaprogramowaniu Attiny13 i odczytaniu efektu na wyświetlaczu Opla okazało się, że jedno z kół miało dużo mniejsze ciśnienie niż pozostałe (sic) więc wyglądało to „nieprofesjonalnie”. Z lenistwa chciałem ominąć podnoszenie auta i podmianę koła, wyciąganie oscyloskopu i takie tam, więc postanowiłem poprawić dane ręcznie. W opracowaniu daro_kp znalazłem dane na temat jak czytać ramkę czyli to:
    TPMS Model: Schrader Electronics EG53MA4.
    Contributed by: Leonardo Hamada (hkazu).
    Also Schrader PA66-GF35 (OPEL OEM 13348393) TPMS Sensor.
    Probable packet payload:
    SSSSSSSSSS ???????? IIIIII TT PP CC = 15 bajtów.
    - S: sync
    - ?: might contain the preamble, status and battery flags
    - I: id (24 bits), could extend into flag bits (?)
    - P: pressure, 25 mbar per bit
    - T: temperature, degrees Fahrenheit
    - C: checksum, sum of byte data modulo 256.

    Jako, że ilość bajtów z ramki powyżej zgadzała się z ramką odebraną uznałem, że opis pasuje. Teraz mozolnie bit po bicie przetłumaczyłem odebrane bity zapisane w kodzie MANCHESTER na potrzebne dane. Sprawa jest prosta. Impulsy w kodzie MANCHESTER mogą się składać z impulsów krótkich i długich (dwa razy dłuższych). Po tym można na oko poznać prawidłowość odebranych danych. Przy okazji ustaliłem, że czas pomiędzy zboczem narastającym i opadającym impulsu krótkiego wynosi ok. 120us. Impuls długi to automatycznie 240us.
    Emulator czujników TPMS dla Opla.
    Wyszukałem długie impulsy na otrzymanych wykresach z arkusza kalkulacyjnego ustaliłem gdzie znajdują się znaczące zbocza. Dalej idzie już prosto. Rosnące znaczące zbocze to zero, malejące to jedynka. Po odczytaniu danych i policzeniu sumy kontrolnej w postaci sumy modulo z ustalonych danych oraz porównania z odebraną sumą kontrolną wszystko się zgadzało. Podmiana danych ciśnienia na podglądnięte w innym kole i obliczenie sumy kontrolnej dawało już dane zmodyfikowane.
    Pozostało napisać program. Ustaliłem na podstawie oscylogramów, że każdy czujnik wysyła tą samą informację ok. 5 – 6 razy z odstępami ok. 120ms i częstotliwością 1 raz na minutę. Dla prostoty postanowiłem wysyłać pięć razy powtórzoną ramkę z poszczególnych kół co 15s.
    Powstał więc następujący program:
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Częstotliwość oscylatora uC podregulowałem wpisując odpowiednią wartość do rejestru - Osccal = &H56, ustaloną doświadczalnie oscyloskopem, choć pewnie jest to niepotrzebne dla kodu MANCHESTER.

    Całość zapakowałem do obudowy ładowarki samochodowej używając odnalezionej w środku przetwornicy.
    Emulator czujników TPMS dla Opla.
    Możecie tu zaobserwować (dzięki mojemu lenistwu) nowatorski sposób montażu Attiny13 (applause). Przyjrzyjcie się jednak uważnie bo na pierwszym planie prezentuje się układ scalony przetwornicy. Schemat podłączenia? NIE MA! Schemat musicie wyczytać z programu (Portb.3 <-> Data nadajnika, Portb.4 <-> anoda diody LED przez rezystor dajmy na to 330Ohm, a katoda do masy.
    Ostatecznie ćwierka to tak:
    Próbka z e...kHz_AF.wav Download (4.62 MB)

    Jak komuś się przyda to dobrze, jak nie to trudno.

    Z przyjacielskim pozdrowieniem M. S.

    P. S.
    Mało jest danych odnośnie działania systemu TPMS. Ja zauważyłem podczas prób, że moja Corsa stojąca w garażu, oczywiście z wyłączonym silnikiem, w odległości ok 6m od stanowiska prób zarejestrowała sygnały z kół gdy zbierałem dane, przez co po włożeniu emulatora do gniazda zapalniczki i włączeniu zasilania dane na wyświetlaczu nie zmieniły się! Pomyślałem – nie działa! Jednak jazda z emulatorem bez czujników w kołach nie powodowała wygenerowania błędu. Znaczy działa! Dla pewności wyjąłem emulator z gniazda i już po kilku kilometrach wyświetlił się błąd TPMS. Po włożeniu emulatora do gniazda zapalniczki w takt migania diody emulatora zaprogramowane dane powróciły koło po kole na wyświetlacz Corsy. Ujawniła się w tym doświadczeniu droga wnikania danych z czujników do Corsy. Dane prawdopodobnie wnikają przez stale działający odbiornik sygnałów z pilota centralnego zamka. Daje to możliwość przygotowania sprzętu rejestrującego używając kluczyka z pilotem, aczkolwiek sygnał z pilota wydaje się być mocniejszy.
    Próbowałem rozpracować jeszcze TPMS Hondy, ale poległem bo prawdopodobnie czujniki Hondy nadają sygnał dużo szybciej i być może z modulacją częstotliwości. Mój odbiornik nie zarejestrował danych poprawnie. Co kraj to obyczaj.

    Fajne! Ranking DIY
    [3.12.2020, webinar] Zagadnienia pomiarowe w nowoczesnej inżynierii materiałowej. Zarejestruj się
    O autorze
    M. S.
    Poziom 34  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika analogowa i cyfrowa, radiotechnika, mechanika.
    M. S. napisał 2069 postów o ocenie 610, pomógł 259 razy. Mieszka w mieście Czechowice - Dziedzice. Jest z nami od 2005 roku.
  • #3
    M. S.
    Poziom 34  
    Emulatory poduszek dawno już wymyślono i w przeciętnych szrotach często się je stosuje. Wystarczy w niektórych wypadkach odpowiedni rezystor dobrać. Ponadto mało kto pamięta o sprawdzeniu poduszek po 10 latach eksploatacji auta. Nikt się tym nie przejmuje, jeżdżą. Co do ciśnienia w oponach to trudno jest mnie przekonać jako kierowcy z 30 letnim stażem, który w czasie tego okresu jeden raz świadomie przejechał się ok. 1 km z kołem bez powietrza, bo nie było możliwości bezpiecznego zatrzymania. Koszt? Nowa opona ok. 200zł. Koszt czujników ponad 400zł. co 8 lat. Nie neguję konieczności stosowania czujników w pożeraczach autostradowych kilometrów. W aucie miejskim, gdzie średnia prędkość podawana przez komputer pokładowy wynosi ok. 30km/h, jest to lekka przesada. Dzisiejsi "kierowcy" mogą jednak potrzebować wszelkich wspomagaczy bo trudno jest im określić wizualnie stan napompowania kół, stan klocków i tarcz hamulcowych, stan oświetlenia zewnętrznego itp. Oni czekają, aż się lampka zaświeci. Ja do tych kierowców nie należę.
    P. S. Pierwsze auto z ABS'em kupiłem w 2014r. 24 lata jeździłem autami bez żadnych systemów i z własnej winy nie miałem nawet zadrapania na drodze.
  • #4
    byrrt
    Poziom 21  
    Nie próbuję przekonywać że te czujniki to jest coś niezbędnego - ba, nawet uważam podobnie do Ciebie, że nie powinny być one obowiązkowe. Uważam po prostu że kupowanie nowego auta z systemem TPMS i celowe - już od początku - kastrowanie i oszukiwanie go "aby tylko nie pluło błędami" jest raczej głupotą, której nie powinno się reklamować. Doceniam całą tą analizę ramek itp i to jest na prawdę ciekawe. Emulację poduszek, mat w siedzeniach i innych rzeczy rzuciłem jako podkoloryzowany przykład - czego nie powinno się robić. Może to kosztować kogoś życie lub kaletctwo.. System TPMS nie ma ostrzegać tylko o przebitej oponie bo to średnio ogarnięty kierowca odczuje raczej sam, chodzi o sytuację w której ciśnienie spadnie poniżej minimalnego i co gorsza stanie się nierównomierne we wszystkich kołach. To powoduje spadek przyczepności i nierównomierne/nieprawidłowe zużycie opon. Większość normalnych użytkowników aut również miejskich nigdy nie kontroluje ciśnienia w ogumieniu - jak wulkanizator nabił tak jest.. I właśnie dla takich ludzi są te systemy.
  • #5
    M. S.
    Poziom 34  
    Na kalectwo i śmierć narażam się codzienne wychodząc z domu. Auto nie zostało z niczego wykastrowane. Wrócą na auto koła letnie, wrócą i czujniki, a emulator wyląduje w schowku. Nie ma chyba żadnej różnicy w jeździe bez czujników z błędem lub bez niego. Wszystko opiera się na ocenie ryzyka, jego koszcie i zysku.
  • #6
    Janusz_kk
    Poziom 29  
    byrrt napisał:
    Uważam po prostu że kupowanie nowego auta z systemem TPMS i celowe - już od początku - kastrowanie i oszukiwanie go "aby tylko nie pluło błędami" jest raczej głupotą,

    Jak na razie to Ty masz problem z przeczytaniem ze zrozumieniem co autor miał na myśli

    M. S. napisał:
    Cóż było robić, zima się zbliżała, a koła zimowe, które już miałem, były czujników pozbawione.

    Więc jak na razie 'to bijesz pianę' dla samego 'bicia' bez celu, dla doświadczonego kierowcy brak czujników nie jest problemem.

    M. S. napisał:
    24 lata jeździłem autami bez żadnych systemów i z własnej winy nie miałem nawet zadrapania na drodze.

    Ja nadal jeżdżę, oczywiście bezwypadkowo już ponad 37 lat, nawet abs-u nie mam :)

    Dodano po 9 [minuty]:

    byrrt napisał:
    Większość normalnych użytkowników aut również miejskich nigdy nie kontroluje ciśnienia w ogumieniu - jak wulkanizator nabił tak jest.. I właśnie dla takich ludzi są te systemy.

    Po 1 oni nie są 'normalnymi' użytkownikami tylko 'lajkonikami' jak się laików określa, w kodeksie i na prawie jazdy tego uczą należy przed każdym wyjazdem sprawdzić stan auta, a opony się ugniata z boku palcem, po odpowiedniej wprawie można bez trudu określić gdzie jest mało powietrza, poza tym co jakiś czas ciśnienie ma być sprawdzane ciśnieniomierzem szczególnie przed dłuższym wyjazdem, to wszystko uczą.
  • #7
    tzok
    Moderator Samochody
    Doceniam nakład pracy włożony w zrozumienie działania systemu i opracowanie emulatora. Przejrzysty i zrozumiały opis.

    Z drugiej strony mam jednak mieszane uczucia co do jego stosowania. Sam mam bezczujnikowy TMPS i już raz słusznie mnie ostrzegł o utracie ciśnienia. Tak jak już ktoś napisał - "flaka" zauważysz, ale jak Ci w trasie powoli schodzi powietrze, to tego już nie zauważysz, dopóki nie będzie za późno. Ostrzeżenie z TPMS daje Ci czas, żeby spokojnie dojechać do najbliższej stacji benzynowej i dopompować koło. 400 zł co 8 lat to nie jest żaden wydatek, a zwłaszcza w samochodzie miejskim, nie widzę wielkiego sensu stosowania 2 kompletów opon. Przy takiej eksploatacji zimówki prędzej się zestarzeją, niż zużyją, a pewnie nie będziesz skłonny wyrzucić "dobrych" zimówek po 5 sezonach.

    W oponach o profilu 40 czy 45 wiele sobie nie pouciskasz z boku ;)
  • #8
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    Sam mam bezczujnikowy TMPS

    Też chciałbym mieć taki system. Jest dozgonny tak jak inne systemy związane z autem. Koła można zmieniać bez problemu. No i informacja o spadku ciśnienia jest szybka. Niestety, u mnie są czujniki. Co do tego systemu i jego doskonałości to w razie awarii czujnika dowiem się o tym po kilku kilometrach. Tyle przejechałem na kołach bez czujników zanim informacja się pojawiła. W ruchu miejskim, gdzie nadają dziesiątki czujników zakłócając się wzajemnie też możesz spokojnie jechać bez powietrza. Mało tego. Własne czujniki mogą się wzajemnie zakłócać. Przecież nie są zsynchronizowane. Pewnie z tego powodu czujniki powtarzają transmisję kilkukrotnie. Ten system więc nie do końca się sprawdza. System bezczujnikowy uważam za lepszy, ale klienta doić nie można.
  • #9
    tzok
    Moderator Samochody
    No właśnie bezczujnikowy nie jest szybki, jest w stanie wykrywać powolną utratę ciśnienia, ale jak Ci "strzeli" opona to tego nie "zauważy" (no, ale to zauważysz i bez TPMS).
  • #10
    byrrt
    Poziom 21  
    M. S. napisał:
    Cytat:
    Sam mam bezczujnikowy TMPS

    Też chciałbym mieć taki system. Jest dozgonny tak jak inne systemy związane z autem. Koła można zmieniać bez problemu. No i informacja o spadku ciśnienia jest szybka. Niestety, u mnie są czujniki. Co do tego systemu i jego doskonałości to w razie awarii czujnika dowiem się o tym po kilku kilometrach. Tyle przejechałem na kołach bez czujników zanim informacja się pojawiła. W ruchu miejskim, gdzie nadają dziesiątki czujników zakłócając się wzajemnie też możesz spokojnie jechać bez powietrza. Mało tego. Własne czujniki mogą się wzajemnie zakłócać. Przecież nie są zsynchronizowane. Pewnie z tego powodu czujniki powtarzają transmisję kilkukrotnie. Ten system więc nie do końca się sprawdza. System bezczujnikowy uważam za lepszy, ale klienta doić nie można.

    To że system zgłasza brak czujników po paru kilometrach nie oznacza że jak ciśnienie będzie za niskie nie zgłosi tego od razu (lub nie wiem - po minucie). Nie wiem co ile następuje transmisja z czujników ale pewnie dużo szybciej niż co kilka kilometrów ;) A co do zakłócania się czujników z innych aut - o to akurat bym się nie martwił, czujniki są parowane z autem, na tej częstotliwości nadaje pierdyliard innych rzeczy więc akurat inne czujniki TPMS są najmniejszym problemem..
  • #11
    kmr
    Poziom 17  
    Ja kupiłem do koparki chiński zestaw w postaci nakrętek na kominki. Moje pytanie jednak dotyczy możliwości zastosowania takich chińskich wynalazków do takiego pojazdu jak twój. Czy widzisz szansę na taką podmiankę?
  • #12
    M. S.
    Poziom 34  
    Wymienność czujników stoi pod znakiem zapytania choć w jakimś zakresie pewnie są wymienne. Też oglądałem te zewnętrzne systemy. Nie bardzo mnie przekonują na pierwszy rzut oka z uwagi na zasilanie. W czujnikach wewnętrznych bateria jest dużo większa niż cały kapturek zatem popracuje dużo dłużej. Kapturki są w kompletach z odbiornikiem więc format danych może być w zasadzie dowolny byle zrozumiały pomiędzy nimi. Wątpliwa jest możliwość zainstalowania kapturków w oryginalnym systemie. Zwykłe czujniki instaluje się w aucie poprzez ich pobudzenie zewnętrznym przyrządem, aby dały sygnał, który przechwytuje samochód. Ustala to jednocześnie położenie czujnika w samochodzie. A kapturki jak zainstalować kiedy w ich własnym systemie pewnie zainstalowane są fabrycznie?
  • #13
    colin39
    Poziom 11  
    @M.S. świetny artykuł! Sam kupując 4 lata temu auto miałem dwie sprawy na uwadze jako najważniejsze dla mnie: silnik benzynowy bez turbinki oraz brak czujników. Tego drugiego nie udało się uzyskać, bo wyprzedane były niestety wszystkie interesujące mnie modele wyprodukowane przed wejściem tego nakazu posiadania TMPS. Kupiłem Suzuki S-cross 1.6, właśnie m.in. ze względu na niedoładowany silnik, ale czujniki w kołach mam. I szukałem dużo informacji o możliwości jeżdżenia na kołach bez TMPS, ale jedyne pomysły jakie natrafiłem, to wożenie napompowanego koła zapasowego, do którego w środku włożone są jednak 4 sztuki czujników. Ale tu jednak czujniki trzeba było mieć, tylko, że wymiana kół mogła być prosta.
    Tak więc super pomysł miałeś @M.S. i jeśli ktoś opracował podobne rozwiązanie dla Suzuki, to chętnie tym się zainteresuję, bo przecież za 2-3 lata moje fabryczne TMPS zaczną wysiadać i coś będzie trzeba zrobić.
  • #14
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    wożenie napompowanego koła zapasowego, do którego w środku włożone są jednak 4 sztuki czujników


    To nie zadziała. Czujnik aktywowany jest obrotem koła. Inaczej nie będzie nadawał sygnału o ile ciśnienie powietrza mu nie spadnie. Taki chytry jest. Sam emulator to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to dane odczytane z oryginalnych czujników. Do programu, który zamieściłem trzeba wpisać w liniach data swoje dane. No chyba, że dałoby się zainstalować moje dane w innym aucie. Takich prób nie robiłem bo nie mam w czym i nie wiem czy to by zadziałało. Kolega, który był moją inspiracją zauważył, że czujniki generują różne dane - inne na postoju i inne w czasie jazdy być może jeszcze inne podczas instalacji w aucie.
  • #15
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 36  
    Gratuluję udanego oszukania systemu TPMS. Szanuję projekt chociaż go nie popieram.
    Rozważ przełożenie czujników do kół zimowych, bo to właśnie w tym okresie zaleca się częste sprawdzanie ciśnienia w oponach. Wiem to nie tylko z własnego doświadczenia ale również od pewnego szanowanego specjalisty w dziedzinie opon. Wyjaśnił że częste przejścia temperatury powietrza przez zero powodują zwiększenie ryzyka utraty ciśnienia.
  • #16
    MikeC
    Poziom 26  
    M. S. napisał:
    No chyba, że dałoby się zainstalować moje dane w innym aucie
    Chyba powinno się dać .....

    Procedura wuczania (fabrycznych czujników):

    Wykonać następujące czynności:
    ◦Załączyć hamulec postojowy.
    ◦Zapłon » Włączony / Pojazd » W trybie serwisowym
    ◦W pojazdach wyposażonych w automatyczną skrzynię biegów: Pozycja dźwigni selekcyjnej » P
    ◦W pojazdach wyposażonych w automatycznie przełączaną mechaniczną skrzynię biegów: Pozycja dźwigni selekcyjnej » N — Przytrzymać dźwignię zmiany biegów przez 5 s w położeniu N, aż na wyświetlaczu centrum informacyjnego kierowcy pojawi się P.
     2. Użyć przycisku MENU na dźwigni kierunkowskazu, aby wybrać Menu pojazdu na wyświetlaczu centrum informacyjnego kierowcy.
     3. Obrócić pokrętło regulatora w celu przewinięcia do menu ciśnienia powietrza w oponach.
     4. Nacisnąć przycisk SET/CLR w celu rozpoczęcia procesu uczenia czujników. Na wyświetlaczu powinna się wyświetlić wiadomość z żądaniem akceptacji procesu.
     5. Nacisnąć przycisk SET/CLR ponownie, aby potwierdzić wybór. Klakson wyda podwójny dźwięk w celu potwierdzenia, że odbiornik jest w trybie nauki.
     6. Zacząć od przedniego lewego koła.
     7. Umieścić narzędzie specjalne (EL-50448) na boku opony, w pobliżu trzonka zaworu i nacisnąć przycisk, aby aktywować czujnik. Krótki sygnał dźwiękowy klaksonu potwierdza, że kod identyfikacyjny czujnika został zapamiętany.
     8. Powtórzyć krok 7 dla pozostałych czujników w następującej kolejności:
    ◦Prawy przedni
    ◦Prawa tylna
    ◦Lewa tylna
     9. Klakson wydaje podwójny dźwięk, aby poinformować, że proces nauki został zakończony z powodzeniem.


    W przypadku twojego "oszukiwacza " należałoby uruchomić procedurę wucznia czujników i nadawania sygnału kolejnych czujników w odstępie ok 2 s ...
  • #17
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    częste przejścia temperatury powietrza przez zero powodują zwiększenie ryzyka utraty ciśnienia


    Sam tego nie zaobserwowałem. Może z prostego powodu, że pompuję koła zwykle o 0,02 MPa więcej niż ciśnienie zalecane. Jak temperatura spadnie to pewnie ciśnienie w oponie ustala się na zalecanym poziomie. Swoją drogą to przejście temperatury przez zero dla mieszaniny gazu jaką jest powietrze jest dość frapujące. Może związane to jest z powstawaniem dziur w asfalcie w związku ze zmianą stanu skupienia wody?
  • #19
    ORMO_PL
    Poziom 19  
    Panowie koledzy,

    Społeczeństwo nam głupieje.
    Samochód kupiony w leasingu teoretycznie musi być obsługiwany w ASO, więc jeśli Pani Kasia będzie jechała taką Corsą, i wyrzuci jej że ma niskie ciśnienie w kołach to pojedzie do ASO nabijając kabzę serwisowi. Chyba na tym polega dzisiejszy świat.

    Moim zdaniem pomysł prosty, ale szalenie przejrzyście opisany. TPMS nie jest żadnym systemem z kategorii bezpieczeństwa w pojeździe. Ostatnio dowiedziałem się, że nawet klimatyzacja nim jest, zwiększając komfort ale i czujność kierowcy...
    TPMS w mojej ocenie jest tylko przeszkadzajką. Nie daje żadnych lukratywnych danych o ciśnieniu, dopóki użytkownik sam go nie zmierzy porządniejszym manometrem. Różnice w trakcji zależne od ciśnienia? Oczywiście, zmiana oporu toczenia, kształtu płaszczyzny styku opony z podłożem i tak dalej. Natomiast dla doświadczonego kierowcy nie jeżdżącego po torze sprawa jest raczej niepotrzebna. Ciśnienie w kołach reguluje się na torze, nie na ulicy w normalnym, spokojnym użytkowaniu. Dla mnie gadżet jeden z wielu, z tym że niepotrzebny. Emulacja jest przydatna, nie pomnę cen czujników...
  • #20
    kmr
    Poziom 17  
    ORMO_PL napisał:

    TPMS w mojej ocenie jest tylko przeszkadzajką.


    Niekoniecznie. Do dziś pamiętam jak kilka lat temu pojechałem do Krakowa. Noc, ulica bruk i kocie łby. W tym momencie przebiłem koło. Moja percepcja była osłabiona ze względu na kocie łby. W zakładzie wulkanizacyjnym było mi strasznie głupio jak wyrzucili ze środka opony z pół kg proszku gumowego.
  • #21
    tzok
    Moderator Samochody
    ORMO_PL napisał:
    Nie daje żadnych lukratywnych danych o ciśnieniu
    Aktywny - daje, pasywny (jak w VW) - nie wskaże nawet, w którym kole jest ubytek ciśnienia. Ale i tak podaje informację dużo wcześniej, niż przeciętny kierowca by to sam zauważył. Absolutnie nie mam żadnego problemu z tym systemem (zresztą podobnie jak z powszechnie znienawidzonym Start-Stop).
  • #22
    ORMO_PL
    Poziom 19  
    tzok napisał:
    Absolutnie nie mam żadnego problemu z tym systemem (zresztą podobnie jak z powszechnie znienawidzonym Start-Stop).


    Zuch. Nie wiem czy przebadał ktoś trwałość takich samych jednostek silnikowych z aktywnym startstopem i nieaktywnym startstopem. W moim już prehistorycznym TFSI po przejechaniu 200 km autostradą z prędkością 140 - 150 km/h i bardzo spokojnym, dziesięciokilometrowym dojeździe do miejsca kolektor wydechowy był jeszcze czerwony.
    Ale przecież producent to przewidział projektując silnik, układ sterowania, dbając na pewno o zadowolenie klienta.
    W trakcie okresu leasingu.

    kmr napisał:
    Niekoniecznie. Do dziś pamiętam jak kilka lat temu pojechałem do Krakowa. Noc, ulica bruk i kocie łby. W tym momencie przebiłem koło. Moja percepcja była osłabiona ze względu na kocie łby. W zakładzie wulkanizacyjnym było mi strasznie głupio jak wyrzucili ze środka opony z pół kg proszku gumowego.


    Wstyd nie wstyd. Wiadomo, kocie łby przytępiają percepcję, ale szybko się tam też nie jeździ. A na asfalcie/betonie od razu czujesz co się dzieje. A po co informować kierowcę, o czym co już wie?
  • #23
    forest1600
    Poziom 15  
    A moje zdanie jest takie, że TPMS jest obowiązkowe tylko dlatego, że obecne wspomaganie kierownicy jest takie mocne, że nawet z przebitą oponą tego nie czuć na kierownicy i tyle.
  • #24
    ORMO_PL
    Poziom 19  
    forest1600 napisał:
    A moje zdanie jest takie, że TPMS jest obowiązkowe tylko dlatego, że obecne wspomaganie kierownicy jest takie mocne, że nawet z przebitą oponą tego nie czuć na kierownicy i tyle.



    Fakt. Zwlaszcza pojazdy z elektrycznym wspomaganiem układu kierowniczego często mają je zbyt silne.
  • #25
    Janusz_kk
    Poziom 29  
    Ale tutaj nie chodzi o to czy TPMS jest potrzebne czy nie tylko o to że przeszkadza, np w wymianie kół na drugi zestaw, nawet jak kupi do nich czujniki to pewnie komputer pokładowy 'widzi' tylko 4 więc przekładka kół to także programowanie czujników i tak za każdym razem, wg mnie i pewnie autora też, jest to upierdliwe i nie dające żadnych zysków, szczególnie dla doświadczonego kierowcy.
  • #26
    Piotrek1970
    Poziom 17  
    Janusz_kk napisał:
    np w wymianie kół na drugi zestaw, nawet jak kupi do nich czujniki to pewnie komputer pokładowy 'widzi' tylko 4 więc przekładka kół to także programowanie czujników
    i tutaj projekt kolegi M.S. można wykorzystać jako translator do czujników niefabrycznych. Oczywiście należałoby rozbudować układ o część odbiorczą i oprogramować odbieranie wiadomości z czujników w felgach zimowych [lub letnich] i retransmisję w której wszystkie nagłówki identyfikacyjne byłyby stałymi wartościami odczytanymi wcześniej, część odpowiedzialna za wartość ciśnienia 'przepisać' i wyliczyć nowe CRC a dalej już w 'powietrze'. Tak przygotowany układ mógłby działać non stop w trybie IDLE nasłuchując czy dowolny z przypisanych czujników 'coś' mu wysłał w wtedy zajmuje się obróbką i retransmisją, przy braku danych wejściowych transmisja by nie następowała.

    p.s.: przy założeniu, że do komputera samochodowego nie może być przypisane więcej niż 4 czujniki.
    p.p.s: z drugiej strony może ktoś wie ile kół/czujników można wprowadzić do komputera osobówki?
  • #27
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    translator do czujników niefabrycznych

    To fakt. Dobudować trzeba część odbiorczą. Odczytać z czujników dane ciśnienia i ew. temperatury, podłożyć dane identyfikacyjne czujników oryginalnych obliczyć sumę kontrolną i wysłać w eter sekundę później. Jednak tu trzeba by użyć mądrego transceivera bo ten mój odbiornik był mocno stłumiony podczas zdejmowania danych tak, żeby śmieci nie odbierał. "Zasięg" miałem bezpośrednio przy kole.
  • #28
    colin39
    Poziom 11  
    @Piotrek1970 "z drugiej strony może ktoś wie ile kół/czujników można wprowadzić do komputera osobówki?"
    Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale koledzy z forum Suzuki podpowiadają, że tam zapisane może być 8 czujników - zweryfikowane w ten sposób, że zakupione w ASO dwa komplety kół można wymieniać samemu i nie ma problemów z identyfikacją czujników.
  • #29
    M. S.
    Poziom 34  
    W moim aucie system na pewno zapamiętuje 5 czujników bo w kole zapasowym też jest czujnik. W różnych systemach może to być różnie. Nie ma technicznych problemów, że by zapamiętywać więcej. Może być jedynie "złośliwość" producenta.
    Mam jeszcze jedno pytanie. Czy w ramach posiadanego budżetu jesteście za tym żeby kupić tanie opony i czujniki, czy dobre opony, a czujniki sobie darować? Które rozwiązanie waszym zdaniem przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa?
  • #30
    Janusz_kk
    Poziom 29  
    Wiadomo że opony, to od nich zależy bezpieczeństwo jazdy.