Cześć, mam takie pytanie. Czy przepalanie silnika od czasu do czasu rzeczywiście ma jakiś wpływ na silnik i jego kondycję? Zastanawia mnie ten temat, ponieważ po zakupie auta, silnik był jakby zamulony i go przepaliłem, tzn na rozgrzanym silniku wkręcałem prawie pod czerwone pole na każdym biegu i po takiej operacji silnik jakby ożył trochę. Jak jadę dłuższy czas autostradą i mam obroty ok 3 500 (silnik 1.4 wolnossacy) to po wjeździe do miasta mam wrażenie jakby ten silnik i skrzynia lepiej pracowały, wszystko chodzi jakby bardziej płynnie i jest bardziej elastyczny. Czy to rzeczywiście coś daje, czy po prostu mam takie wrażenie?