Witam kolegów!
Trafił do mnie ciężki przypadek, bo hyundai tucson 2005r, 2.0 crdi, ciężki bo ogólnie auto jeździ, pali bez problemów ale jak autko zimne zapala normalnie i przez chwilę chodzi ok. W miarę rozgrzania się silnika zaczyna na wolnych obrotach skakać, dokładnie mówiąc objaw jak by nie palił przez chwilę na jeden cylinder. Po pierwszych próbach okazało się że robi to na 1 cylindrze (po wypinaniu po kolei wtryskiwaczy okazało się że na pozostałych 3 nie ma falowania) diagnoza wytrysk! Podmieniłem wtrysk z 1-4 i sytuacja jest identyczna dalej na 1 cylindrze, nawet ten 1 wtrysk poddałem regeneracji i na 100% jest ok, nawet został wymieniony rozpylacz na nowy tak dla pewności. Widziałem pracę tego wtryskiwacza na maszynie i jest na pewno OK!
Jak zimny chwilę chodzi ok (dzisiaj przy lekkim mrozie ok 4-5 min) aż do momentu rozgrzewania się silnika.Wykluczam usterkę mechaniczną typu zawory czy ciśnienie na tłokach bo to miało by skutek od odpalenia auta.
Ciśnienie na listwie trzyma 280 bar na wolnych a na wyższych obrotach falowanie nie jest odczuwalne. Zastanawia mnie usterka sterownika a bardziej układu zasilającego 1 wtrysk ale impuls sprawdzałem i nie widzę żeby coś było nie tak. Jakieś pomysły???
Trafił do mnie ciężki przypadek, bo hyundai tucson 2005r, 2.0 crdi, ciężki bo ogólnie auto jeździ, pali bez problemów ale jak autko zimne zapala normalnie i przez chwilę chodzi ok. W miarę rozgrzania się silnika zaczyna na wolnych obrotach skakać, dokładnie mówiąc objaw jak by nie palił przez chwilę na jeden cylinder. Po pierwszych próbach okazało się że robi to na 1 cylindrze (po wypinaniu po kolei wtryskiwaczy okazało się że na pozostałych 3 nie ma falowania) diagnoza wytrysk! Podmieniłem wtrysk z 1-4 i sytuacja jest identyczna dalej na 1 cylindrze, nawet ten 1 wtrysk poddałem regeneracji i na 100% jest ok, nawet został wymieniony rozpylacz na nowy tak dla pewności. Widziałem pracę tego wtryskiwacza na maszynie i jest na pewno OK!
Jak zimny chwilę chodzi ok (dzisiaj przy lekkim mrozie ok 4-5 min) aż do momentu rozgrzewania się silnika.Wykluczam usterkę mechaniczną typu zawory czy ciśnienie na tłokach bo to miało by skutek od odpalenia auta.
Ciśnienie na listwie trzyma 280 bar na wolnych a na wyższych obrotach falowanie nie jest odczuwalne. Zastanawia mnie usterka sterownika a bardziej układu zasilającego 1 wtrysk ale impuls sprawdzałem i nie widzę żeby coś było nie tak. Jakieś pomysły???