Witam wszystkich!
Nie do końca jestem pewien czy w dobrym dziale zakładam temat, jeśli nie przepraszam.
Ale do rzeczy. Zajmuję się głównie elektroakustyką i dobrze się czuję do 20 KHz. W.cz. nie jest moją silną stroną co nie znaczy że nie mam żadnego pojęcia w tej materii. Niestety problem z jakim się zetknąłem zupełnie mnie przerasta. Od wielu lat problemem w elektroakustyce jest poprawne działanie mikrofonów pojemnościowych zwłaszcza wielko-membranowych. Są dwa znane sposoby konstrukcji takich mikrofonów. Jedna konwencjonalna z FET-em jako wzmacniaczem sygnału, druga bardziej wyrafinowana z układem modulacji RF. I ten ostatni temat bardzo mnie interesuje. Wkładka (kapsuła) mikrofonu pojemnościowego jest niczym innym jak kondensatorem zmiennym (pojemność zależna od ciśnienia akustycznego). Ktoś kiedyś wpadł na pomysł aby modulować sygnał w.cz. kapsułą pojemnościową po czym go demodulować na sygnał audio. Ktoś inny się może dziwić po co takie kombinacje ale wiem że to genialny pomysł, po pierwsze układ taki jest wolny od szumu, po drugie jest bardzo odporny na warunki atmosferyczne (przy układach z FET-em używa się rezystancji sięgających 1GΩ i wilgoć to duży problem). Jest jeszcze kilka innych zalet tej konstrukcji. Chciałbym popełnić taki mikrofon tylko brak mi wiedzy. Coś wiem ale nie wiem gdzie dzwoni. W załączniku przedstawiam schemat mikrofonu firmy Sennheiser. Widzę tam generator na kwarcu, demodulator z diodami i kapsułę wpiętą w uzwojenie wspólnego trafa. Rozumiem że kapsuła przestraja demodulator? Jak wyliczyć i wykonać takie trafo? Kapsuły wieko-membranowe mają pojemności od 50pF-90pF. Troszkę inne rozwiązanie na stronie http://www.amx.jp137.com/index-scheme.html - tam grupa zapaleńców zaprojektowała taki mikrofon ale z tego co widzę na innej zasadzie działania (czy tam mamy do czynienia z modulacją fazy ?). Z kolei na stronie https://www.beis.de/Elektronik/HF-Mic/HF-Mic.html ktoś się zmierzył z tym tematem (tam widać układ bardziej podobny do mikrofonów Sennhaiser-a) .Byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i wskazówki.
Nie do końca jestem pewien czy w dobrym dziale zakładam temat, jeśli nie przepraszam.
Ale do rzeczy. Zajmuję się głównie elektroakustyką i dobrze się czuję do 20 KHz. W.cz. nie jest moją silną stroną co nie znaczy że nie mam żadnego pojęcia w tej materii. Niestety problem z jakim się zetknąłem zupełnie mnie przerasta. Od wielu lat problemem w elektroakustyce jest poprawne działanie mikrofonów pojemnościowych zwłaszcza wielko-membranowych. Są dwa znane sposoby konstrukcji takich mikrofonów. Jedna konwencjonalna z FET-em jako wzmacniaczem sygnału, druga bardziej wyrafinowana z układem modulacji RF. I ten ostatni temat bardzo mnie interesuje. Wkładka (kapsuła) mikrofonu pojemnościowego jest niczym innym jak kondensatorem zmiennym (pojemność zależna od ciśnienia akustycznego). Ktoś kiedyś wpadł na pomysł aby modulować sygnał w.cz. kapsułą pojemnościową po czym go demodulować na sygnał audio. Ktoś inny się może dziwić po co takie kombinacje ale wiem że to genialny pomysł, po pierwsze układ taki jest wolny od szumu, po drugie jest bardzo odporny na warunki atmosferyczne (przy układach z FET-em używa się rezystancji sięgających 1GΩ i wilgoć to duży problem). Jest jeszcze kilka innych zalet tej konstrukcji. Chciałbym popełnić taki mikrofon tylko brak mi wiedzy. Coś wiem ale nie wiem gdzie dzwoni. W załączniku przedstawiam schemat mikrofonu firmy Sennheiser. Widzę tam generator na kwarcu, demodulator z diodami i kapsułę wpiętą w uzwojenie wspólnego trafa. Rozumiem że kapsuła przestraja demodulator? Jak wyliczyć i wykonać takie trafo? Kapsuły wieko-membranowe mają pojemności od 50pF-90pF. Troszkę inne rozwiązanie na stronie http://www.amx.jp137.com/index-scheme.html - tam grupa zapaleńców zaprojektowała taki mikrofon ale z tego co widzę na innej zasadzie działania (czy tam mamy do czynienia z modulacją fazy ?). Z kolei na stronie https://www.beis.de/Elektronik/HF-Mic/HF-Mic.html ktoś się zmierzył z tym tematem (tam widać układ bardziej podobny do mikrofonów Sennhaiser-a) .Byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i wskazówki.
ten Radmor przyprawił mnie o ból głowy. niestety przerasta mnie to i przeraża. Muszę na spokojnie przebrnąć tą instrukcję serwisową. Nie zmienia to faktu czy nie istnieje jakiś prostszy sposób wykonania modulatora FM z zastosowaniem kwarcu i kapsuły mikrofonu?