Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Condor RM 820S - Brak przewijania w magnetofonie

parsifal7 28 Nov 2020 22:57 2007 43
  • #1
    parsifal7
    Level 8  
    Witam Kolegów ponownie po dłuższej przerwie.

    Wpadł mi w ręce Condor nowka (nie używany nigdy w oryginalnym pudełku, folii etc). Jest to wersja (chyba jedna z ostatnich) autostopu na szczotkach (na etykiecie data produkcji marzec 1988r.).

    Generalnie działa, choć jak się uruchomi to że wzmacniacza wydobywa się jakiś taki wyraźny pisk ale o tym później. Najważniejsze jest to że Play działa, pauza działa, stop działa ale nie działa przewijanie w tym i w przód (nie reaguje, jakby było coś że sterownikiem). Do wersji z autostopem na fotodiodzie zapasowe sterowniki mam, ale do tej wersji (na szczotkach) nie mam i zastanawiam się co tam może być że nie działa (od razu powiem że te sterowniki się minimalnie różnią od siebie w wersji optycznej i na szczotkach). Płytka sterownika nafaszerowana jest diodami i tyrystorami i nie chce czegoś uszkodzić. Jakby ktoś bardziej doświadczony mógł powiedzieć w jakim obszarze szukać to byłoby super.



    Kolejna rzecz to moduł radia. Niby działa ale nie tak jak powinno. Po włączeniu sieci na chwilę szum i czułość (na am glownie) jest ok ale po sekundzie niejako zrywa szum i słabsze stacje. Po najechaniu na silniejszą wzbudza się i wskakuje na właściwą czułość a po przesstawieniu strojenia znów to samo. Od razu powiem że w moim drugim condorze jest ok pod tym względem. Na moje oko to coś w p.cz. bo przy skoku napięcia przy włączeniu na sekundę zaskakuje. Może trzeba dobrać napięcie na p.cz. jakoś bo po 32 latach stania w kartonie coś się rozstroilo pewnie. Może ktoś bardziej doświadczony podpowie.

    Ostatnia sprawa to ten taki swist (pisk) słyszalny w glosnikach po odpaleniu sieci. Co to może być.

    Aaaa... głuchy jest też system DLN i w ogóle nie redukuje szumów. Od razu powiem że to wersja na układach hybrydowych *takich brazowych). Te mowa że wersje miały już układy Tesli i działały bez zarzutu. Pytanie co może być że nie ma redukcji szumów.

    I to na tyle z zaobserwowanych dolegliwości...
  • #2
    User removed account
    Level 1  
  • #3
    parsifal7
    Level 8  
    Paski są ok. Play działa, kaseta gra jak trzeba, autostop działa i Jak się kończy kaseta to się wyłącza. Pauza też działa i stóp działa. Nie działa przewijanie przód i tyl. Jak się nacisnie przewijanie (przód lub tyl) to diody sygnalizacyjne się nie świecą. Ale jak jest na Play i nacisnie się przewijanie to się Play wyłącza ale przewijanie milczy. Mechanika jest ok. To coś w sterowniku. Jakiś drobiazg zapewne ale nie działa.

    Co to radia to na fm jest powiedzmy ok ale zjawisko o którym pisałem dotyczy am. To coś w p.cz. na mój nos.
  • #4
    User removed account
    Level 1  
  • #5
    parsifal7
    Level 8  
    BD 135 odpowiada też chyba za dowijanie na Play więc raczej działa... na mój nos to jakiś tyrystor lub dioda. Tylko który...
  • #6
    User removed account
    Level 1  
  • #7
    parsifal7
    Level 8  
    Może tak być. A ten BD to nie jest tak że odpowiada za podciaganie sanek z głowicami? Ech... To jest ciężki temat bo te płytki to koszmar
  • #8
    User removed account
    Level 1  
  • #9
    parsifal7
    Level 8  
    Tak na brązowych hybrydach. Nie na układach Tesli. Te ba Tesli działa na bez zarzutu. W moim drugim jest na Tesli i ok. Te na hybrydach (to jakiś badziew) były montowane chyba do 1989r. Od 1989 już na Tesli. Condory w ogóle są z natury awaryjne ale że mi się nowka trafiła to chce go zrobić.
  • #10
    User removed account
    Level 1  
  • #11
    parsifal7
    Level 8  
    Powiem tak... pierwszego Condora nam od nowego (kupiony w maju 1991r) i chyba jako jeden z ostatnich produkowanych. Bez przerwy cos z nim było. Ostatecznie to zrobiłem i aktualnie jako eksponat w pełni sprawny i wyglądający jak z fabryki stoi w salce konferencyjnej za szkłem i wzbudza emocje przybylych do mnie na spotkanie. Potem kupiłem antracytowego i też co zrobiłem. Nie ma nawet mikroryski i też wygląda jak z fabryki. Tego o którym pisze to kupiłem ostatnio jako nowke i faktycznie nie był dotykany. Nawet ma kasetę demonstracyjną nowa. Ale jest jak pisałem. Zatem nawet po opuszczeniu fabryki wiele condorow miało wady od początku. Jakość tego była taka dobie ale za to wygląd boski. Nie było takich problemów z RMS 404 i innymi z ZRK. Też mam nowe RMS 404 w różnych kolorach i w 95 proc zawsze były w orkni sprawne. Condory się sypią i to jest fakt. Są też ciężkie w lokalizacji usterki i najlepiej wymieniać całe moduły.

    Jak na nieszczęście mam zamienne moduły do wersji na fotodiodzie ale na szczotkach nie i stąd problem. Tak to bym wymienił te dwie płytki z modułu magnetofonu i miał z głowy.

    Zastanawia mnie co to powoduje taki swist w gkodnikach po włączeniu. Czy to wzmacniacz czy raczej przedwzmacniacz. Ech...
  • #12
    User removed account
    Level 1  
  • #13
    parsifal7
    Level 8  
    Ta płytka tylko z pozoru jest taka sama. Wygląda identycznie ale ma inny układ elektryczny, dostosowany do głównej płytki. Inny rodzaj auto stop i inny układ. Już to testowałem.

    Co do pisku to jest to tak jak w przypadku przydzieku sieci z tym że zamiast buczenia jest w tle taki swist. Moim zdaniem to jakiś C. Pytanie tylko jako i czy ktoś się z czymś takim spotkał już.
  • #14
    User removed account
    Level 1  
  • #15
    Sanjose
    Level 30  
    Ostatnie sztuki Condora jakie widziałem to 1991 rok i to były Polskie wypusty.
    W Czechach chyba rok dłużej je klepali jeszcze bo gdzieś na czeskim forum widziadłem kundelka z wnętrznościami magnetofonu Delta K103 (sterownik wraz z mechaniką ale na elektromagnesach) i tunerem z Tesli SM 580.

    Pokaż fotografię tej twojej nówki, jak nie działa przewijanie to pewnie któryś z tyrystorów padł w obwodzie przewijania.

    Magnetofon w Condorze z optoelektronicznym autostopem był bardziej niezawodny.
  • #16
    parsifal7
    Level 8  
    Zamienialem te płytki i na tej z optycznym nie działa nic natomiast na tej oryginalnej tylko przewijanie. Płytka z optycznym sprawna bo wcześniej sprawdzana.

    Pytanie które tyrystory wchodź w grę.
  • #17
    User removed account
    Level 1  
  • #18
    Sanjose
    Level 30  
    parsifal7 wrote:
    Zamienialem te płytki i na tej z optycznym nie działa nic natomiast na tej oryginalnej tylko przewijanie. Płytka z optycznym sprawna bo wcześniej sprawdzana.


    Oczywiście że płytka z przyciskami dla autostopu optycznego się różni a magnetofon nie będzie działać. Ja gdy wmontowałem samo sterowanie do autostopu na szczotkach, nie miałem dowijania taśmy dla funkcji PLAY, przewijanie akurat działało.

    Na fotografii sterowanie z autostopu na szczotkach, zaznaczyłem elementy których nie ma w przypadku autostopu na diodzie led.
    Condor RM 820S - Brak przewijania w magnetofonie

    No ładny, klasyczny srebrniak :). Teraz wrzuć fotę płytki sterującej, tej gdzie są klawisze.

    Kol. Winylov napisał Ci który tranzystor odpowiada za przewijanie.

    Według mnie usterka jest na płytce wykonawczej a nie tej z klawiszami. Bo w momencie wciśnięcia klawisza magnetofon zatrzymuje się czyli wyzwalanie funkcji działa prawidłowo, gorzej gdyby wcale nie reagował.
  • #19
    User removed account
    Level 1  
  • #20
    Sanjose
    Level 30  
    Aj faktycznie wkradło się przejęzyczenie. Myślałem o tranzystorze a jak spojrzałem na fotografię to napisałem tyrystor, to przez to że mają te same obudowy.Mowa oczywiście o Teslach. Już poprawiam poprzedni post.
    BD135 jest w klasycznej obudowie TO220.
  • #21
    parsifal7
    Level 8  
    Panowie, zatem którym elementom mam się poprzygladac i który oraz na której płytce będzie odpowiedzialny za brak przewijania?
  • #22
    User removed account
    Level 1  
  • #23
    parsifal7
    Level 8  
    Dzięki wielkie. Tak zrobię. Mam nadzieję że się uda. Fajnie by było.
  • #24
    parsifal7
    Level 8  
    Koledzy. Usterka programatora wykryta. Co prawda trochę przez przypadek ale najważniejszy jest efekt. Otóż... przyczyną były kondensatory 2uf. Zastanowiło mnie dlaczego po demontażu modułu magnetofonu i po kilku szybkich nacisnieciach zapaliłka na krótką chwilę włączyło się przewijanie. Początkowo myślałem że to zestyki, ale nie... Potem znów nie działało i po paru próbach znów krótki impuls.

    Logika podpowiedziała że nie może to być żaden z polprzewodnikow bo wtedy by nie było nawet tego impulsu. Zatem padło na kondensatory bo to one odpowiadają za impuls do tyrystorow. I bingo. Podłączony na próbę kondensator około 2 uf zrobiony z 2 połączonych szeregowo 4,7 uf dał pozytywny efekt i działa wszystko super. Jutro podjadę na Wolumen i kupię kondensatory 2,2 uf bo 2 uf nie ma w produkcji (to co jest w oryginale to jakieś czeskie dziwolagi w plastikowych obudowach o marnej jakosci). Od razu wymienię 4 sztuki i będzie po problemie bo za moment kolejne padną. Przy takich małych wartościach nie dziwota że jak zmniejszyła się pojemność to i przestało dawać impuls i nie działał sterownik jak powinien.

    Ten problem zatem rozwiązany w prosty sposób. Ustawiłem też właściwy poziom ARW w p.cz. i teraz czułość na AM jest ok.

    Pozostaje jeszcze kwestia praktycznie nie odczuwalnie słabe bo DNL w przedwzmacniaczu bo w zasadzieredukcja szumów jest niewyczuwalna. To jest niestety wersja na hybrydach WNC 051 a nie na układach Tesli jak w późniejszych wersjach. Za nic nie wiem jak zrobić żeby to DNL działało. Może ktoś wie co tam trzeba zrobić.

    I pozostaje jeszcze kwestia tego lekko piszczacego przydzwieku po uruchomieniu. Co to może być bo też nie wiem.

    Po tym wszystkim Condorek będzie niczym z fabryki snów :).

    PS. Faktycznie była to noweczka bo czysto, zero używania, nawet pylinkiw środku i plomba nienaruszona. Aż żal było to rozkręcac ale nie ma rady...
  • #25
    398216 Usunięty
    Level 43  
    DNL z założenia powinno działać tylko na najwyższe częstotliwości i tylko w trybie odtwarzania taśmy. Sprawdzałeś jego działanie na nie nagranej taśmie ? Pytam, bo jeśli ustawione jest poprawnie to przy normalnym sygnale muzycznym efekt będzie prawie niezauważalny.
  • #26
    parsifal7
    Level 8  
    Tak jest. Wiem, że to działa tylko w trybie odtwarzania taśmy. Ale w tym przypadku nie działa. Mam porównanie z innymi dwoma Condorami i w tamtych jest ok (dla odmiany mają DNI na układach MA 151). Być może na MA 151 jest lepszy efekt. Trudno mi powiedzieć, ale chyba nie bez przyczyny późniejsze egzemplarze były robione na MA 151.

    Ten egzemplarz jest z kolei na tych układach hybrydowych o których pisałem. Zatem pytanie, czy da się coś z tym zrobić.

    Kolejna kwestia to który kondensator w układzie przedwzmacniacza (lub które kondensatory i inne elementy odpowiadają za bas). Pytam bo też jest jakiś odczuwalne gorszy niż w innych egzemplarzach i bym podmienil przy okazji.

    I pytanie też który kondensator (lub inny element) w przedwzmacniaczu moze dawac ten opisywany wcześniej piszczacy przydzwiek po włączeniu sieci. Co ciekawe, po wciśnięciu klawisza radio przydzwiek ten ustaje. Czyli pod obciążeniem go nie ma (względnie jest bez porównania mniejszy).
  • #27
    Sanjose
    Level 30  
    W moim Condorze DNL działa też dość niesłyszalnie. Dopiero na spektrogramie widać że szumy są dobrze tłumione i to powyżej 14kHz. Poniżej tej częstotliwości DNL nie wycina pasma. Nie pamiętam na jakich układach jest wykonany DNL w moim egzemplarzu.

    Brak basu? Tam nie ma typowego kontura znanego z Grundigów. Bez załączonego klawisza Intim sprzęt hula na liniowej charakterystyce.

    Jak masz oscyloskop to szybko namierzysz w którym miejscu są osłabiane niskie tony w przedwzmacniaczu, tam jest zbyt dużo elementów żeby celnie wytypować "ten jeden".
    Z resztą był już o tym temat: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3549418.html
    Sprawdziłeś to, co tam napisano?
  • #28
    parsifal7
    Level 8  
    Chyba idzie powoli ku dobremu. Moduł magnetofonu już złożony, programator naprawiony, paski wymienione (choć sprzęt nie był używany to jednak po 33 latach paski były już wiotkie), ARW na AM wyregulowane jak trzeba, przedwzmacniacz zrobiony (to znaczy znaleziona przyczyną gwizdania). Winne były ekrktrolity te ba wejściu. Od razu wymieniłem wszystkie czeskie plastikowe. Te kondensatory to jakaś masakra. Takiego badziewia próżno szukać. To nasze Elwy to były niczym sputnik w porównaniu do trabanta. To dziadostwo nie trzyma żadnych paranetrow. Dobrze że we wzmacniaczu są Elwy to wiadomo że jeszcze trochę podziała. Teoretycznie to by było trzeba te wszystkie plastikowe wymienić w całym Condorze ale już nie będę robił aż takiej rewolucji. Niemniej jednak aby było jak trzeba to konieczna byłaby wymiana nawet prewencyjna. Skoro programator padł przez te kondensatory i przedwzmacniacz to reszta też padnie tylko pytanie kiedy. W Kasprzakach nie było takiego problemu z kondensatorami.

    Niemniej jednak może do połowy tygodnia służę całość. Oczywiście prześle zdjęcia.
  • #29
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Te kondensatory w plastikowych obudowach to nie były przypadkiem z naszej krajowej serii? Może jakiś patent ? W każdym razie Elwa przez dość krótki (zaraz napiszę dlaczego) okres robiła takie w czerwonych plastikowych kubkach zalewane jakąś żywicą. Nie wiem kto wpadł na ten szatański pomysł, może jakiś racjonalizator wyliczył ile oszczędności da stosowanie plastiku zamiast drogiego aluminium, ale na szczęście szybko się z tego wycofali. Te kondensatory w momencie opuszczenia fabryki już nie trzymały parametrów. W kilku sprzętach z tego okresu miałem wątpliwą przyjemność się o tym przekonać - po wymianie wszystkich czerwonych na aluminiowe (wtedy niebieskie) sprzęty ożywały. Nic więcej nie trzeba było robić. Potem z Kolegą strzelaliśmy z tych kondensatorów - podłączając pod zasilacz strzelały jak "korki" (człowiek był wtedy piękny i młody, teraz już tylko uroda pozostała... :( ). Do niczego innego się nie nadawały.
    Z tego co słyszałem od znajomego, bliższego tematu, podobno przyczyny takiego stanu rzeczy były dwie - plastik miał mikropory przez które do wnętrza dostawało się powietrze, a poza tym sama zalewa (ta żywica uszczelniająca od strony nóżek) również była porowata, a na dodatek nie wiązała trwale z plastikiem... Ogólnie biorąc jeden wielki bubel ta cała seria.
    Wrzuć jak możesz zdjęcie tych plastusiów to Ci powiem czy moje podejrzenia są słuszne.
  • #30
    parsifal7
    Level 8  
    Jutro wrzucę zdjęcia. To nie sa Elwy i wiem o czym piszesz bo pamiętam te plastikowe Elwy. Faktycznie były one zalewane żywicą. Te z kolei to jakieś sklejane badziewie. Produkcja czeską. W tym okresie elwa nie robiła takiego badziewia już. Poza tym one mają jakieś nietypowe wartości np 5 uf, 2 uf, 6 uf etc. To ba bank pomysł pepikow bo tylko w condorach i innym sprzęcie robionym w kooprodukcji były te wynalazki. Nie dziwota że te sprzęty były lichej jakości.

    Jak mówiłem, teoretycznie należałoby w całym condorze wymienić wszystkie te plastiki ale to byłaby makabryczna robota.