Witam.
Potrzebuję rady kogoś, kto zna się trochę na temacie alarmów i pilotów samochodowych. Mam uszkodzony kluczyk typu scyzoryk od Fiata Pandy 2 ( rocznik 2009). Pilot ten obsługuje centralny zamek , ma 3 przyciski, dwa do zamykania i otwierania zamków oraz trzeci do awaryjnego otwierania bagażnika. Pilot wpadł kiedyś do wody właścicielce. Potem działał, ale nieprawidłowo, bo podczas zamykania auta jednocześnie otwierał rygiel bagażnika. Niestety nie zdążyłem go zdiagnozować, bo przestał całkiem działać.Jest na nim dioda świecąca koloru czerwonego sygnalizująca pracę pilota. Gdy pilot działał jeszcze, to dioda pokazywała ten stan pracy. Obecnie ona nie działa i pilot nie działa.
Oczywiście baterię mam nową!
Rozebrałem ten sprzęt i widzę "szczerbaty' układ PCF7941.Brakuje nogi numer 4. Jest to jedna z nóg zasilających ten układ. I teraz mam takie pytanie, czy jak kupię ten układ i go wymienię, to ten pilot będzie normalnie działał? Bo coś czytałem o jakimś programowaniu go. O co tu chodzi? Czy mam go wymieniać, czy lepiej kupić taki sam kluczyk/pilot i w nim wymienić immobilizer( ten chyba czarny długi element) i on mi będzie normalnie działał? Bo nie wiem jak to jest skompilowane. Co tu jest z czym sparowane?
Ten układ co mam uszkodzony to i tak jest do niczego, to jest jakiś "transponder", ale nie wiem do czego to jest dokładniej. Wygląda na "mózg " tego pilota.
Pomóżcie koledzy, bo nie wiem co mam robić. Na pewno nie pojadę do Fiata po nowy kluczyk, bo to się finansowo nie kalkuluje.Nie wiem co jak się programuje i czym, nie jestem w tej materii biegły.Alarm mam fabryczny podobnie jak ten centralny zamek.Wszystko fabryczne jest. Pilot też fabryczny.
Wrzucam zdjęcia tego układu.

Potrzebuję rady kogoś, kto zna się trochę na temacie alarmów i pilotów samochodowych. Mam uszkodzony kluczyk typu scyzoryk od Fiata Pandy 2 ( rocznik 2009). Pilot ten obsługuje centralny zamek , ma 3 przyciski, dwa do zamykania i otwierania zamków oraz trzeci do awaryjnego otwierania bagażnika. Pilot wpadł kiedyś do wody właścicielce. Potem działał, ale nieprawidłowo, bo podczas zamykania auta jednocześnie otwierał rygiel bagażnika. Niestety nie zdążyłem go zdiagnozować, bo przestał całkiem działać.Jest na nim dioda świecąca koloru czerwonego sygnalizująca pracę pilota. Gdy pilot działał jeszcze, to dioda pokazywała ten stan pracy. Obecnie ona nie działa i pilot nie działa.
Oczywiście baterię mam nową!
Rozebrałem ten sprzęt i widzę "szczerbaty' układ PCF7941.Brakuje nogi numer 4. Jest to jedna z nóg zasilających ten układ. I teraz mam takie pytanie, czy jak kupię ten układ i go wymienię, to ten pilot będzie normalnie działał? Bo coś czytałem o jakimś programowaniu go. O co tu chodzi? Czy mam go wymieniać, czy lepiej kupić taki sam kluczyk/pilot i w nim wymienić immobilizer( ten chyba czarny długi element) i on mi będzie normalnie działał? Bo nie wiem jak to jest skompilowane. Co tu jest z czym sparowane?
Ten układ co mam uszkodzony to i tak jest do niczego, to jest jakiś "transponder", ale nie wiem do czego to jest dokładniej. Wygląda na "mózg " tego pilota.
Pomóżcie koledzy, bo nie wiem co mam robić. Na pewno nie pojadę do Fiata po nowy kluczyk, bo to się finansowo nie kalkuluje.Nie wiem co jak się programuje i czym, nie jestem w tej materii biegły.Alarm mam fabryczny podobnie jak ten centralny zamek.Wszystko fabryczne jest. Pilot też fabryczny.
Wrzucam zdjęcia tego układu.