Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki grzejnik / grzejniki elektryczne do pokoju 25m2, stara kamienica

Narkonaut 02 Dec 2020 17:50 4569 18
  • #1
    Narkonaut
    Level 1  
    Hej, mieszkam w starej kamienicy, w pokoju 25m2, bez centralnego, reszta domu ma się dobrze ponieważ pomieszczenia są blisko siebie.
    Jednak w moim pokoju piec kaflowy ogrzewany wkładami elektrycznymi się nie sprawdza.

    Warunki:
    - Powierzchnia pokoju to 25m5, wys. 3m, obniżony sufit na wysokość 2,5m
    - Jest to stara, nieocieplona kamienica
    - Okna już uszczelniłem
    - Z liczników wychodzi, że obecny piec kaflowy z wkładami wciąga 2,9 kW mocy z sieci
    - Włączam go na 8h taryfy nocnej, od 22:00, do 6:00
    - Efekt jest taki, że w nocy jest zimno, nad ranem ciepło i do nocy znów zimno, najzimniej, ok. 3:00, 4:00



    Pytania:
    Czy 100W/m2 wystarczy dla tych warunków?
    Jaki grzejnik elektryczny najlepiej zastosować?
    Może lepiej zastosować dwa?
    Moje rachunki w zimie wzrastają o 250-350 PLN, w nowym roku Miasto ma zrobić ogrzewanie centralne, jakie grzejniki wybrać żeby nie stracić na interesie? Jeśli będą droższe fajnie żeby dało się je też dobrze odsprzedać na wtórnym rynku.


    Z góry Dzięki.

    Szymon
  • #2
    BUCKS
    Level 39  
    jeśli to ma być tymczasowo to może coś takiego:
    Jaki grzejnik / grzejniki elektryczne do pokoju 25m2, stara kamienica
    w Castoramie za 50zł/szt
    Masz 2 moce do wyboru ok. 500 albo ok. 1kW, kupując 2 sztuki masz 1kW albo 2kW.
    Nie jest to produkt wysokich lotów ale jak sądzę na kilka miesięcy powinno starczyć byleby przetrwać do budowy c.o. przez miasto.
    Tylko w zasadzie to działa tak, grzeje to masz ciepło, nie grzeje to robi się chłodno, więc nie masz tu akumulacji ciepła.
    Jeśli masz taryfę G12 to będziesz musiał dogrzewać się również w dzień, gdy 1kWh jest ok. 2,5x droższa od stawki nocnej.
  • #3
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    Co do mocy, to w przypadku pieców akumulacyjnych powinno się liczyć więcej niż dwukrotność w porównaniu z innymi grzejnikami elektrycznymi czy mocą cieplną kaloryferów, gdyż piec akumulacyjny zasilany jest max. 10 godzin na dobę (często 8). Jeśli wkłady pieca mają moc 3kW, to jest to mniej ciepła niż inny grzejnik 1,5kW.
  • #4
    BUCKS
    Level 39  
    Zbigniew Rusek wrote:
    Co do mocy

    Narkonaut wrote:
    Z liczników wychodzi, że obecny piec kaflowy z wkładami wciąga 2,9 kW mocy z sieci

    Zakładając grzanie przez 8h ze stałą mocą 2,9kW to mamy 23,2kWh energii.
    Średnio w ciągu doby wychodzi 0,96 kW ale jak wiemy jest to zdecydowanie za mało, a sam piec nie jest w stanie dawać energii przez cała dobę.

    Przyjmując 100W/m2 to dla 25m2 wychodzi 2500W, czyli 2,5kW dla mrozu -20. Czy 100W.m2 jest w tym wypadku wystarczające to nie wiem, bo równie dobrze może być 125W/m2 itp.
    Przyjmując 2,5kW * 24h = 60 kWh i tyle energii powinno być dostarczone w ciągu doby do tego pokoju ale przy mrozach -20.
    Przy temperaturze 0 możemy przyjąć połowę z tego, czyli ok. 30kWh, co daje średnią moc 1,25kW.

    Z racji, że taryfa G12 ma tanią energię tylko przez 10h w ciągu doby to aby w czasie 10h wyprodukować 60kWh energii to potrzeba minimum 6kW stałej mocy.
    Wniosek z tego taki, że do uzyskanie sensownego komfortu autor musiałby mieć piec akumulacyjny o mocy maksymalnej co najmniej 6kW i zdolności akumulacji 60kWh energii cieplnej.

    G12 ma tanią energię w nocy zwykle 22-6 oraz w dzień 13-15, w pozostałe godziny energia jest ok. 2,5x droższa i z założenia wtedy nie ładujemy pieca tylko go rozładowujemy wykorzystając wcześniej zgromadzoną energię.
    Przyjmując, że dla średnio 0 stopni na zewnątrz będzie potrzeba stałej mocy 1,25kW to mamy:
    - w godzinach 22-6 potrzeba 8h * 1,25 kW = 10kWh
    - w godzinach 6-13 potrzeba 7h * 1,25 kW = 8,75 kWh
    - w godzinach 13-15 potrzeba 2h * 1,25 kW = 2,5 kWh
    - w godzinach 15-22 potrzeba 7h * 1,25 kWh = 8,75 kWh
    W godzinach 22-13 potrzeba 18,75kWh energii ale możemy ładować piec tylko przez 8h (22-6), co daje średnio moc ok. 2,4 kW.
    W godzinach 13-22 potrzeba 11,25 kWh energii ale możemy ładować piec tylko przez 2h (13-15), co daje średnio moc ok. 5,7 kW.
    W tym świetle moc pieca 2,4kW byłaby zdecydowanie zbyt mała na popołudniowe grzanie 13-22.
    Wychodzi, że bez pieca akumulacyjnego o mocy maksymalnej minimum 6kW nie ma co podchodzić albo rezygnujemy z pieca akumulacyjnego i grzejemy stała mocą np. 1,25 kW przez całą dobę dla temperatur rzędu 0 stopni na zewnątrz.

    To są teoretyczne obliczenia pokazujące skalę problemu, bo rzeczywiste zapotrzebowanie może być inne.
    Ale przyjmując 30 kWh/dobę to można sobie policzyć ile będzie kosztować doba grzania w G11, a ile w G12 tyle, że w G12 trzeba mieć drogi piec akumulacyjny, a przy G11 wystarczą zwykłe grzejniki o mniejszej mocy i mniejszych kosztach inwestycyjnych.

    Jak nie chcesz promienników to kup sobie grzejniki olejowy 2,5kW i po problemie, termostatem będziesz sobie regulował temperaturę, bo wyżej wspomniane promienniki trzeba sobie ręcznie wyłączyć jeśli stwierdzisz, że jest już wystarczająco ciepło i potem ręcznie włączyć jak się wychłodzi.
    Grzejniki olejowe są też bezpieczne pod kątem pożarowym, bo jest stosunkowo niewielkie ryzyko, że powierzchnia grzejnika osiągnie temperaturę zdolną doprowadzić do pożaru.
    Ja mimo, że mam własne c.o. to mam awaryjnie dmuchawę i taki promiennik podczerwieni, bo czasem może się przydać na wypadek awaryjnego dogrzewania się.
    C.o. nie jest wieczne albo padnie kocioł lub pojawi się inna usterka. Ogrzewanie miejskie też potrafi zaliczyć awarię, a dmuchawę, czy taki promiennik można schować do szafy. Gorzej z grzejnikiem olejowym, bo to już większe gabaryty.
    Sam musisz zdecydować co będzie dla Ciebie lepsze na te kilka najbliższych miesięcy.
  • #5
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    Piec akumulacyjny 6kW to może przesada (na pewno nie trzeba mocy 1,25kW/m2), ale wkład grzejny w piecu kaflowym o mocy powiedzmy 4,5kW by dobrze ogrzał taki pokój. 4,8 kW to maksimum, jakie byłoby potrzebne (chyba nawet produkuje się takie wkłady o mocy do 5,4kW - tak mocne niemalże zastępują węgiel). Także warto by napisać podanie do zakładu energetycznego o taką taryfę, by ten piec kaflowy grzał 10 godzin na dobę, przy czym powiedzmy 7 godzin w nocy oraz 3 godziny mniej więcej w południe (by temperatura w ciągu doby była w miarę stała).
  • #6
    Andrzej42
    Level 28  
    Proponuję dostawić takie słoneczka o maksymalnej mocy jaką wydoleje instalacja - jak temperatura wzrośnie to i tak termostat wyłączy, ale w miarę szybko nagrzeje. i równolegle z piecem- "słoneczka" nagrzeją teraz, a piec będzie grzał poza taryfą nocną. I tak moc pobierana wzrośnie, ale będzie trochę cieplej.
  • #7
    BUCKS
    Level 39  
    Zbigniew Rusek wrote:
    Piec akumulacyjny 6kW to może przesada

    w nieocieplonym budynku to moim zdaniem nie jest to przesada, choć 5kW też mógłby być.
    Piec akumulacyjny ma to do siebie, że kupuje się go na lata. to nie grzejnik, który w razie potrzeby można wymienić na większy za np. 150zł.
    Kupimy za mały piec akumulacyjny to potem go się nie wymieni ot tak sobie. Owszem można ale za kilka tysięcy.
    Chyba, że do słabego dokupimy drugi o mniejszej mocy ale wtedy mamy 2 meble zabierające cenne miejsce.

    Nie mam praktyki z piecami akumulacyjnymi ale ponoć one nie trzymają ciepła tak długo jakby tego oczekiwał użytkownik. Na papierze może fajnie to wygląda, a w rzeczywistości nie jest tak różowo przynajmniej taki obraz wyłania się z opowieści osób, które kiedyś korzystały z pieców akumulacyjnych.

    Generalnie autora ten problem nie dotyczy, bo on potrzebuje źródło ciepła na najbliższe kilka miesięcy.
    I też słyszełem narzekania osób, które piec kaflowy przerobiły na piec akumulacyjny.
    Nie wiem czy to jakiś błąd w sztuce czy inny problem.
    Ale pamiętam jak miałem piece kaflowe, gdy po napaleniu było gorąco jak w saunie, potem stopniowo piec stygł ale rano już była zimnica, więc nie bardzo chciało się wychodzić spod kołdry.
    Co prawda wtedy zimy były mroźne nie to co teraz ale fakt, że subiektywnie piec szybo stygnął, choć trudno porównywać stare warunki do współczesnych, kiedy to są inne okna i z pomocą c.o. grzane jest całe mieszkanie przez całą dobę, bo z piecami nie było takiej możliwości.
  • #8
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    Wiele osób daje za słaby wkład do pieców kaflowych (np. 3kW lub nawet mniej, np. 2,4kW) licząc, że to zastąpi węgiel. Tak po prawdzie, to nawet najmocniejszy dostępny na rynku wkład całkowicie nie zastąpi węgla, ale gdy chce się go w dużej mierze zastąpić, to trzeba do pieca kaflowego dać mocny wkład, np. 4,8 kW (teraz chyba takie są najmocniejsze - kiedyś krakowska Elektrotermia robiła nawet 5,4kW. Jak się w piecu kaflowym solidnie napali węglem, to może być to moc grzewcza niemalże 10kW (z powodzeniem ogrzewa duże pomieszczenie, np. sporą salę wykładową).
  • #9
    sunrise84
    Level 42  
    Najszybszą metodą na nagrzewnie pomieszczeń jest zwykła i tania "farelka" .
    Jej plus to że szybko ogrzewa pomieszczenie ale tylko gdy działa no logiczne.
    Aby potem utrzymać to ciepło w pomieszczeniu należałoby się uzbroić w grzejnik olejowy .
    Ale to wszystko tylko środki doraźne i pobierające dużo prądu .Wyliczenia masz już przez kolegę podane .
    Ja bym zrobił tak , jeżeli instalacja pozwala to dwie "farelki" na szybkie dogrzanie pomieszczenia z rana ,potem grzejnik olejowy 2KW na dzień aby trzymał ciepło i tyle .
    Będzie drogo wiem ale nie masz innej opcji jeżeli w przyszłym roku ma być grzanie z miasta .

    Ale przy tej opcji będziesz miał ciągle w miarę ciepłe powietrze . Bo najwięcej czasu i energii pobiera ogrzewanie zimnego powietrza niż utrzymywanie stałej temperatury w pomieszczeniu.
  • #10
    BUCKS
    Level 39  
    Zbigniew Rusek wrote:
    Wiele osób daje za słaby wkład do pieców kaflowych (np. 3kW lub nawet mniej, np. 2,4kW) licząc, że to zastąpi węgiel. Tak po prawdzie, to nawet najmocniejszy dostępny na rynku wkład całkowicie nie zastąpi węgla, ale gdy chce się go w dużej mierze zastąpić, to trzeba do pieca kaflowego dać mocny wkład, np. 4,8 kW (teraz chyba takie są najmocniejsze - kiedyś krakowska Elektrotermia robiła nawet 5,4kW.

    To by tłumaczyło problemy autora, czyli, że ma zbyt mały wkład i zbyt słabą moc, by wyprodukował i zgromadził wystarczającą ilość ciepła.
    Ale ja prywatnie nie znam nikogo kto byłby zadowolony z ogrzewania elektrycznego akumulacyjnego w starym nieocieplonym budynku.
    Wszyscy jak jeden mąż mówili, że było drogo, a komfort cieplny raczej słaby.
    Być może to była wina zbyt małego pieca akumulacyjnego lub wkładów do pieców kaflowych ale nie wiem, bo bazuję na subiektywnych odczuciach użytkowników amatorów.

    Zbigniew Rusek wrote:
    Jak się w piecu kaflowym solidnie napali węglem, to może być to moc grzewcza niemalże 10kW (z powodzeniem ogrzewa duże pomieszczenie, np. sporą salę wykładową).

    Tylko co z tego, że będzie niemalże 10kW ale jednorazowo w krótkim czasie i nie rozłożysz tego na całą dobę.
    Właśnie tego nie lubiłem w piecu kaflowym, napaliłeś to było gorąco, a potem stygło i finalnie rano było zimno. Być może cała energia starczyłaby na cały dzień grzania z mniejszą mocą ale specyfika działania pieca powodowała, że najpierw było przegrzanie, a potem niedogrzanie zamiast stabilnej temperatury nonstop. Generalnie nie było opcji by piec kaflowy w ramach jednego rozpalenia ognia starczył na cały dzień zapewniając komfort cieplny jaki teraz zapewnia c.o.

    Piec kaflowy był pewnego rodzaju buforem ciepła ale jak dla mnie zbyt szybko tracił ciepło i nie był regulowany tzn. nie można było precyzyjnie dozować energii.
    Obecnie jako bufor ciepła to widzę np. zbiornik wody ale to się tyczy ogrzewania wodnego typu podłogówka, czy grzejnikowego.
    Odpowiednia pojemność wodna bufora zapewni grzanie przez całą dobę ze stałą mocą, choć w praktyce będzie to tylko jedno rozpalenie kotła w ciągu dnia i kocioł będzie grzał tylko przez kilka godzin.

    sunrise84 wrote:
    Będzie drogo

    Jeśli jest taryfa G12 co całodobowe grzanie farelkami i grzejnikami wychodzi drożej niż w taryfie całodobowej G11. Trzeba być tego świadomym i przetrwać do następnego roku. Albo grzać tak, by możliwie najwięcej hajcować w okienku popołudniowym 13-15 wykorzystując nocną taryfę. Warto pamiętać, że może być taryfa G12w i ona ma inny zakres godzinowy, jest też G12as ale to jest moim zdaniem pomyłka. Użytkownik powinien wiedzieć co ma za ofertę i na jakiej zasadzie i warunkach ona działa.
  • #11
    Morann
    Level 8  
    Witam

    Mam powiedzmy zbliżony problem i nie chciałem zakładać nowego tematu więc podepnę się tutaj.

    Chodzi o dogrzanie pokoju o pow. 25m2 w domu szeregowym. Dom jest normalnie docieplony ma szczelne okna ale nie chcę podkręcać ogrzewania centralnego bo nie ma to sensu żeby ogrzewać tak cały dom. Chodzi o dogrzanie całodobowe. Chyba , że gazem wyjdzie taniej ale nie sądzę.W związku z tym chcę zapytać, jaki grzejnik byłby najlepszy ? Dmuchawy raczej odpadają bo w pomieszczeniu jest starsza osoba i może to drażnić poza tym, lepiej słyszeć co tam się dzieje, chyba że urządzenie jest bardzo ciche.Mam już jeden grzejnik, ale nie wiem czy będzie potrzebny jak wstawiłbym coś konkretnego. Ten grzejnik to typ zg firmy Grabex i nie starcza bo nie można dać go na maxa, gdyż w tych grzejnikach padają termostaty a i tak nie osiągnąłby wymaganej temperatury. Mam taryfę G11. Co o tym myślicie ?
  • #12
    BUCKS
    Level 39  
    Morann wrote:
    Chodzi o dogrzanie całodobowe. Chyba , że gazem wyjdzie taniej ale nie sądzę

    Nie rozumiem. Czy masz c.o. z kotłem gazowym, a mimo to chcesz dogrzewać pokój grzejnikiem elektrycznym? Jeśli tylko jeden pokój jest niedogrzany, a grzejnik grzeje cała swoją powierzchnią to znaczy, że masz zbyt mała moc grzejnika i musisz albo dołożyć drugi grzejnik albo obecny wymienić na nowy mocniejszy czyli albo dłuższy albo grubszy.
    Dogrzewanie prądem przy ogrzewaniu gazowym to brzmi jak jakaś herezja albo podpucha do chorej dyskusji.
  • #13
    Morann
    Level 8  
    To nie podpucha i raczej nie herezja może żle opisałem problem. Musi być w tym jednym pokoju co najmniej 24 st. C a nie mogę podkręcić pieca gazowego tak żeby dawał taką temperaturę w całym domu. Stąd pomysł, żeby dogrzewać to jedno pomieszczenie grzejnikiem. Chyba że taniej wyjdzie podręcić piec CO a w niektórych pokojach przykręcić kaloryfery. Ja tego nie wiem i proszę o jakąś radę.
  • #15
    BUCKS
    Level 39  
    wyższa temperatura wody kotłowej albo większy grzejnik. Tylko tak możesz zapewnić więcej ciepła przy pomocy c.o.

    Wyższa temperatura wody kotłowej nie wymaga żadnej dodatkowej inwestycji ale może zaburzyć odczuwanie komfortu cieplnego.
    Przynajmniej ja wolałbym by grzejniki miały jak najniższą temperaturę, czyli szedłbym w zwiększenie grzejnika, nawet jeśli oznacza to wyższy koszt inwestycyjny.
    Oczywiście sam musisz ocenić, który wariant jest dla Ciebie bardziej optymalny.
  • #16
    Morann
    Level 8  
    Wiem o co wam chodzi i prawdę mówiąc jest to chyba najlepsze rozwiązanie. Czyli zwiększyć temperaturę, konkretnie na programatorze i ten programator dać do tamtego pokoju a właściwie we wszystkich pozostałych pomieszczeniach przykręcić grzejniki. Gaz w końcu tańszy od prądu. W moim wypadku powiększanie grzejnika odpada są i tak dostatecznie duże. Czy dobrze rozumuję z tym programatorem ?
  • #17
    BUCKS
    Level 39  
    Morann wrote:
    Czyli zwiększyć temperaturę, konkretnie na programatorze i ten programator dać do tamtego pokoju a właściwie we wszystkich pozostałych pomieszczeniach przykręcić grzejniki.

    chodziło o zwiększenie temperatury wody kotłowej, bo wówczas grzejnik zwiększy swoją moc cieplną i będzie dostarczał więcej ciepła, czyli jeśli obecnie grzejesz wodę do np. 40 stopni to grzej ją do np. 45.

    Warto pamiętać, że grzejnik grzeje wtedy kiedy płynie przez niego ciepła woda. Im dłużej płynie ciepła woda to tym dłużej grzejnik grzeje i finalnie więcej ciepła w ciągu doby dostarczy do pokoju. Jest też druga zależność im wyższa temperatura wody kotłowej tym większa moc cieplna grzejnika i tym więcej ciepła dostarczy do pokoju.
    Uwzględniając charakterystykę Twojego budynku, kotła oraz instalacji c.o. musisz znaleźć złoty środek, który finalnie da efekt na którym Ci zależy.
    Regulator pokojowy może ale nie musi rozwiązać Twój problem, bo instalacja c.o. to zespół naczyń połączonych, a jak to wygląda u Ciebie to nie wiem.
  • #18
    Morann
    Level 8  
    Czyli muszę popróbować a o dogrzewaniu elektrycznym zapomnieć bo na pewno wyjdzie drożej niż dogrzanie gazem,przykręcając oczywiście inne grzejniki, czy tak to można podsumować ?

    Dodano po 2 [godziny] 41 [minuty]:

    Zapomniałem o dwóch rzeczach: Pokój o którym mowa, jest na parterze to powinno ułatwić sprawę i druga sprawa pokrętło przy piecu z ustawieniem ekonomiczne-komfortowe czy to tutaj reguluje się temp. wody czy działa to inaczej ?
  • #19
    BUCKS
    Level 39  
    ogólnie można przyjąć, że ogrzewanie gazowe będzie tańsze niż elektryczne.
    Ale czasem szczegóły decydują o tym co faktycznie będzie tańsze, a co droższe.
    Przykładowo samo przejście z taryfy gazowej W-2 na W-3 oznacza zwiększenie opłat w skali roku o ok. 300zł.
    Zwiększenie temperatury na kotle może powodować ogólnie zwiększenie zużycia gazu w skali całego budynku, bo regulacja temperatury przy grzejnikach zwykle nie jest idealna, więc dozowanie energii też nie jest idealne.
    Nie wiem co to za pokrętło na Twoim kotle. Pozostaje przeczytać instrukcję obsługi.