Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD?

zdzisław197 06 Dec 2020 16:46 5283 67
  • #31
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Czy możesz podać źródło tych "rewelacji"? W polskiej technologii nakładanie odbywało się przez zwykły sitodruk, z dostępem powietrza. Zaś luminofory przechowywane w słoikach z dostępem powietrza pomimo upływu kilkudziesięciu lat wciąż mają się dobrze.
  • #32
    User removed account
    Level 1  
  • #33
    wójtaszek
    Level 24  
    AlekZ wrote:
    Czy możesz podać źródło tych "rewelacji"? W polskiej technologii nakładanie odbywało się przez zwykły sitodruk, z dostępem powietrza
    Tak, tylko jakie luminofory i gdzie , w jakim czasie i jaki był odsetek wybrakowanych produktów w tamtych czasach? I z tym dostępem do powietrza przesadzasz, zawsze stosowane były filtry powietrza a sam proces technologiczny skrócony był do minimum. Powinieneś to dobrze wiedzieć i pamiętać. W sieci powinien być gdzieś dostępny polski odcinek ''Sondy'' panów Kurka i Kaminśkiego na temat produkcji krajowej kineskopów. Można też bez trudu dotrzeć do raportów z likwidacji/ przeniesienia własności wytwórni jarzeniówek w Pile wraz ze zmianą procesu technologicznego w celu właśnie uzyskania większej trwałości produktu oraz podniesienia rentowności produkcji (pomijam kwestie ekologiczne).
    AlekZ wrote:
    Zaś luminofory przechowywane w słoikach z dostępem powietrza pomimo upływu kilkudziesięciu lat wciąż mają się dobrze.
    . Jakie i w jakich słoikach (...i zdaje się że zakręconych -zamkniętych czyli przy ograniczonej ilości powietrza uwięzionego w trakcie zakręcania) oraz jakie badania, testy długoterminowe to potwierdzają? I jakiego typu luminofory, oparte na związkach organicznych , nieorganicznych, siarczku baru, siarczku cynku, siarczku kadmu, a może tlenosiarczek itru, czy halogenkach fosforanu wapnia. Doskonale znane ci są ich różne przeznaczenia i właściwości. I dobrze sobie kolego zdajesz sprawę, że co innego jest komponent chemiczny do produkcji a co innego pracujący już luminofor w warunkach rzeczywistych, nazwijmy to "przepracowany". Ponadto dzisiejsza atmosfera niestety jest dość znacznie zanieczyszczona i wszystkie te zanieczyszczenia nie są obojętne chemicznie jak choćby same siarczki, czy pochodne chloro- i fluoropochodnych węglowodorów alifatycznych. Kiedyś tego wszystkiego nie było, aż tak dużo, ale obecnie to kwestia powszechna w szczególności zwyczajnych warunkach domowych odpowiadających eksploatacji przechowywaniu tego tunera i niewiadomo jak długo. Również samo zapylenie powietrza też nie jest bez znaczenia, bo przecież ten pył również ma jakiś skład chemiczny. Z pewnością w Shanghai Pufeng Opto Electronics Technology Co., Ltd. dalecy są od przechowywania luminoforów w słoikach. Można ewentualnie zapytać.
    Sam też byłem w latach szkolnych na wycieczce w wytwórni kineskopów w Witebsku, gdzie do sali nakładania luminoforów wchodziło się przez odpowiednią śluzę i w odpowiednim kombinezonie a nas oczywiście tam nie wpuszczono. Chełpiono się tą technologią. Całkiem inaczej to wyglądało w wytwórni w Kijowie. Jaka różnica była mogli się o tym przekonać wszyscy szczęśliwi użytkownicy ówczesnych odbiorników telewizyjnych "Elektron".Poniższy film archiwalny poniekąd potwierdza twoje informacje , ale proszę zwrócić uwagę na sposób dostarczenia pokrytego luminoforem ekranu i czas włożenia go na taśmę do kolejnego etapu produkcyjnego.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Winylov wrote:
    Ochłoń, niech specjalista weźmie to na warsztat, może się uda(mam taką cichą nadzieję) chociaż to tylko 1% ale jednak cień szansy jest
    Całkiem chłodno i rzeczowo podchodzę do tematu. Skoro nawet sami producenci nie podejmują się wykonania takiej operacji na nieuszkodzonym mechanicznie wyświetlaczu a jedynie o obniżonej próżni(tak zdiagnozowali), posiadającym odpowiedni wręcz "instrument" w postaci pozostawionej z tyłu zaślepionej kapilarze od długości kilku centymetrów to o czymś to świadczy. A miałem z czymś takim do czynienia w przypadku dużego wyświetlacza do linii produkcyjnej nie istniejącego producenta koreańskiego, gdzie wydatki dla właściciela nie grały roli, bo w przypadku braku produkcji przez okres opracowania przeze mnie zamiennej wersji opartej na kilku wyświetlaczach alfanumerycznych wraz z interfejsem tracił krocie i mógł stracić stałe zamówienia odbiorców, a nie było wtedy jeszcze dostępnych (odpowiednich) operatorskich paneli dotykowych.
  • #34
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Do czego właściwie chcesz mnie przekonać? Mówimy cały czas o wyświetlaczach VFD, a nie o kineskopach czy świetlówkach.

    Chcesz o kineskopach? Okej:
    Przedstawiony na filmie fragment dotyczy ekranów kineskopowych w Polkolorze. Zakład ten dwukrotnie odwiedziłem w 2007 i później już po zamknięciu, więc widziałem na własne oczy tę produkcję. Prócz tego mam pewną część dokumentacji licencyjnej z lat 70. z czasów uruchamiania tego zakładu. Czystość powietrza (brak pyłów) była tu konieczna ze względu na konieczność naniesienia triad w procesie fotochemicznym (naświetlanie, wywoływanie). Najpierw nakładano ekran, potem spajano ze stożkiem. W kineskopach monochromatycznych nalewano zawiesinę do spojonego ekranu ze stożkiem, a więc nakładano wręcz na mokro. Wspomniane skrócenie czynności do minimum było ważne ze względu na wielkość produkcji (rocznie miliony szt.). Siarczkowi cynku aktywowanemu miedzią lub srebrem czy tlenosiarczkowi europu naprawdę nic się na powietrzu nie dzieje. Pewne pogorszenie właściwości wykazywał natomiast luminofor biały, długo trzymany w wilgoci.

    Chcesz o świetlówkach? Okej:
    W czasach sprzed luminoforów trójpasmowych królowały halofosforany, którym powietrze nie szkodziło. W jeszcze wcześniejszych czasach (lata 50.) stosowano berylan cynku, który jednak był silnie toksyczny. Oba wspomniane luminofory były nakładane jako suspensja w cieczy. Potem weszły luminofory trójpasmowe i być może wymagania były tu nieco ostrzejsze.

    Wróćmy do VFD.
    Luminoforem zielonym był (jest) tlenek cynku, z uwagi na wystarczającą wydajność świecenia przy napięciu kilkudziesięciu V. Składu spotykanych niekiedy luminoforów pomarańczowego i czerwonego nie pamiętam, a nie chce mi się iść na górę wertować teczek. Z doświadczenia wiem, że kontakt z powietrzem luminoforom tym nie szkodzi. Nie ma tu żadnych przemian luminoforów ze słoika w trakcie pompowania i potem po zapowietrzeniu.

    Na koniec raz jeszcze zastrzegam, że ewentualne powodzenie operacji nie zapewni takiej intensywności świecenia, jak w nowym wyświetlaczu.
  • #35
    wójtaszek
    Level 24  
    AlekZ wrote:
    luminoforów pomarańczowego i czerwonego nie pamiętam
    Najczęściej mieszanina siarczku kadmu i siarczku cynku dla pomarańczowego oraz siarczek kadmu, a aktywator azotan srebra w ilości naprawdę makroskopijnej ( za dużo o kilka-kilkanaście ppm i koniec następuje wygaszanie). Niekiedy aktywator w postaci siarczanu miedziowego bezwodnnego. Nie sądzę, aby stosowano w nich czerwony luminofor na bazie tlenosiarczeku itru i aktywatora europowego. Może krzemiany barowe i cynkowe, też dają odcienie czerwieni. Co najważniejsze woda jest najskuteczniejszym wygaszaczem poza tym, że umożliwia świetnie reakcję tych związków z wszelkimi zanieczyszczeniami z powietrza. Tak obrazowo w celu przedstawienia problemu: srebrna, miedziana, czy cynkowa powierzchnia wybłyszczona i pozbawiona wszelkich nalotów w ciągu kilku dni pokrywa się warstwą różnych halogenków nie tylko siarczków i tlenków.
    Jak najbardziej kibicuję koledze w podjętej próbie i eksperymencie. Mogę nawet poszukać powinienem jeszcze mieć gdzieś odpowiednie kapilary z różnych gatunków szkieł, nawet w celach treningowych przed właściwym zespoleniem z wyświetlaczem. Otrzymany wynik będzie najlepszą weryfikacją chęci regeneracji.
  • #36
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Na pewno do VFD nie szedł tlenosiarczek itru aktywowany europem. Mam tu jeszcze luminofory radzieckie, ale są tylko symbole, a nie skład.

    Poszperałem i przypomniałem sobie, że był taki wątek:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic709040.html

    Wtedy znacznie mniej umiałem, a luminofory były z lat 80. i 70.
  • #37
    wójtaszek
    Level 24  
    Też tak myślałem, bo za kosztowny przy cenie wyświetlaczy. Z rosyjskimi luminoforami mam dobre spostrzeżenia i doświadczenie, a mianowicie posiadam miernik częstotliwości z VFD mający niedługo 50 lat zakupiony na rynku wtórnym z likwidowanej produkcji. Wyświetlacz jest tak jasny i trwały jak żaden z współczesnych. Do tego ciekawy, ciepławy bardziej oliwkowy niż zimny zielony odcień bez żadnych filtrów. Cóż duży kraj z dużymi możliwościami i zasobami w tym również naturalnymi. :)
  • #38
    zdzisław197
    Level 9  
    Wyświetlacz podniesiony kilka zdjęć jak on wygląda. Po wylutowaniu są przejścia pomiędzy nóżkami/wyprowadzeniami nóżek 1 i 2; 30 i 31; jak też 1 do 30 i 31 oraz 2 do 30 i 31. Mam nadzieję, że przynajmniej oznacza to nadal sprawny układ tego wyświetlacza. Niepokoi mnie jednak delikatność tych wyprowadzeń/ nóżek i ogólnie szklane elementy ich łączenia jakby czymś spoinowane - nie będzie to prosta sprawa a prawdziwy majstersztyk aby coś z tym zrobić - załączam zdjęcia.

    Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD? Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD? Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD? Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD? Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD? Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD?
  • #39
    wójtaszek
    Level 24  
    Ta taśma to żadne zabezpieczenie, może nawet błąd- klej jest zawsze aktywną substancją. Według mnie jak najszybciej powinieneś zamknąć go w sterylnym najprościej wspominanym słoiku, typu wecka z osuszaczem zeolitowym(przykładowo z pochłaniacza wilgoci do samochodu) na dnie, nie w bezpośrednim kontakcie. I takiej postaci dostarczyć go do próby. Przedwiduję przesyłkę, a więc musi być bardzo dobrze zabezpieczony. Ja bym zastosował podwójne pojemniki-słoiki, jeden w drugim. Przekładka z zeolitu miedzy nimi jako dystans i dodatkowe zabezpieczenie.
    Ale niech się wypowie w tej kwestii Alek, co sądzi i co proponuje.
  • #40
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Przede wszystkim wyświetlacz musi być zapakowany w jakieś miękkie szmatki, nie pylące. Bo jak coś wpadnie do środka, to już z wnętrza wyświetlacza nie usunę. Ważne też, by nie połamać nóżek. Jeśli stał tak zapowietrzony dłuższy czas, to już żadne silikażele czy zeolity niewiele zmienią i nie jest to konieczne.
  • #41
    zdzisław197
    Level 9  
    wójtaszek wrote:
    Według mnie jak najszybciej powinieneś zamknąć go w sterylnym najprościej wspominanym słoiku, typu wecka z osuszaczem zeolitowym(przykładowo z pochłaniacza wilgoci do samochodu) na dnie, nie w bezpośrednim kontakcie.

    wójtaszek niby skąd ja bym miał wziąć takie rzeczy jak osuszacz zeolitowy. Ponadto należy pamiętać, że do uszkodzenia doszło nie wiadomo kiedy, ja nabyłem to radio w takim stanie i nie wiem kiedy doszło do uszkodzenia. Także co się tam już wydarzyło chemicznie to raczej na ten moment i tak za późno aby to ratować i się tego nie cofnie, ale do słoika mogę zamknąć skoro trzeba.

    Dodano po 7 [minuty]:

    AlekZ - dobrze więc, że od razu jak zauważyłem uszkodzenie zalepiłem uszkodzony wlot do wyświetlacza solidną taśmą taką jak na zdjęciu. Wyprowadzenia jak w sprzedaży idą w styropian - znam zasady. Pracowałem w tej branży i lutuje od wielu lat.
  • #42
    wójtaszek
    Level 24  
    Wszelkie pochłaniacze wilgoci to tego typu osuszacz, trzeba tylko użyć nowego. Ja kiedyś poprosiłem jako stały klient Tme i zapakowali mi jedną paczkę osuszaczami gratis- oni teraz większość elementów tak pakują :). Tego typu osuszacze to te torebeczki we wszelkich produktach z napisem nie jeść :). Nie pojmujesz wilgoć to zwiększona reakcja chemiczna ze względu na dysocjację, a transport w dzisiejszych warunkach pogodowych to już wyzwanie niczym "pływanie" w wodzie. Na pewno nie stosuj gospodarczych woreczków próżniowych- zbierają wszelkie zanieczyszczenia niczym "odkurzacz" elektrostatyczny. Można rozważyć zapakowanie w słoik, czy pojemnik z pp i następnie w antyelektrostatyczną torebkę z elektroniki, podzespołów komputerowych zgrzaną przy użyciu gospodarczej zgrzewarki do folii najlepiej z odciąganiem próżniowym. Tylko jak i czym unieruchomić wyświetlacz w czystym , szczelnym opakowaniu?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Alek ale zakładamy, że wyświetlacz nie dostał jeszcze odpowiedniej ilości wody będącej skutecznym wygaszaczem luminescencji , więc dlaczego by nie ograniczyć jej ilość i dostęp jej w trakcie transportu? Takie moje skromne przemyślenie. ;)
    Co do szmatek, może ściereczki do optyki lub analogowych płyt? ewentualnie przystosować z gładkiego syntetycznego jedwabiu wypranego w alkoholu izopropylowym?
  • #43
    zdzisław197
    Level 9  
    Kupowałem od TME i nie tylko, lecz niestety nigdy tego typu osuszaczy nie załączyli, widocznie nie były to wyświetlacze itp. Widywałem takie torebeczki, ale niestety jakoś specjalnie ich nie zbierałem. Słoik weck nawet podwójny do transportu może i dobry pomysł, ale jak to się ma do tego ile czasu tak naprawdę ten wyświetlacz już był uszkodzony i stał bez żadnych zabezpieczeń... oraz w jakich warunkach - dlatego już na starcie AlekZ dał co najwyżej 1% szans na jego uratowanie.
  • #44
    wójtaszek
    Level 24  
    Może kupujesz tylko duże elementy, elementy bierne, tylko przewlekane lub dawno nie kupowałeś.
    Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD?Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD? Czy można naprawić albo zregenerować wyświetlacz fluorescencyjny-VFD?
    Podałem obszary zastosowania osuszaczy ogólnodostępne dla każdego, bo w ten sposób można je łatwo i przy okazji innych zakupów pozyskać przykładowo chipsów, preparowanego ryżu, obuwia. Proces pochłaniania wilgoci jest odwracalny w podwyższonej temperaturze.

    przykład innej dostępności osuszaczy


    Kwestia przechowywania rozszczelnionego wyświetlacza była już omówiona na samym początku jako dyskwalifikująca próbę naprawy. No, ale zakładamy najbardziej sprzyjające warunki w suchym pomieszczeniu lubiącego znaczne temperatury w pomieszczeniach użytkownika-typowego "piecucha" :).
    Ja z powyższego powodu i jeszcze innych, technologicznych wyżej wymienionych, nie daje nawet 1ppm. Zresztą tak jak producent nawet dla tylko częściowo rozhermetyzowanych wyświetlaczy. Zakładając nawet prawidłowe uzyskanie szczelności bez wymiany luminoforu, taki wyświetlacz nie będzie miał długiego czasu eksploatacji .
    Czekamy na rezultaty w praktyce.
  • #45
    zdzisław197
    Level 9  
    wójtaszek wrote:
    "... a mianowicie posiadam miernik częstotliwości z VFD mający niedługo 50 lat zakupiony na rynku wtórnym z likwidowanej produkcji. Wyświetlacz jest tak jasny i trwały jak żaden z współczesnych. Do tego ciekawy, ciepławy bardziej oliwkowy niż zimny zielony odcień bez żadnych filtrów. Cóż duży kraj z dużymi możliwościami i zasobami w tym również naturalnymi. ":)


    Czy mógłbyś zamieścić zdjęcia tego wyświetlacza podczas pracy urządzenia, abyśmy mogli zobaczyć o czym była mowa.
  • #46
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Przesyłka dojechała do mnie. W pierwszym rzędzie należy zdementować "wierzenia ludowe" o zniszczeniu luminoforu w wyświetlaczu pod wpływem zapowietrzenia. Oględziny dostarczonego wyświetlacza w świetle lampy UV wskazują, że luminofory nie utraciły swych właściwości.
  • #47
    zdzisław197
    Level 9  
    Faktycznie efekt w świetle lampy UV sprawia wrażenie jakby wyświetlacz nigdy nie był zapowietrzony a był praktycznie jak nowy.
  • #48
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Próba łączenia na frytę szklaną. Do wnętrza pieca wpuszczam argon. Zaczynajmy więc zabawę...
  • #49
    kortyleski
    Level 43  
    Może nie na temat ale z wielką niecierpliwością czekam na dalszy ciąg...
  • #50
    User removed account
    Level 1  
  • #52
    nir1
    Level 12  
    To normalnie niemożliwe i jaki sprzęt. Normalnie wstrzymuje powietrze z obawy przed kolejnymi etapami aby się powiodło - AlekZ powiedzieć o Tobie specjalista to nie powiedzieć o Tobie nic. Normalnie otwierasz oczy niedowiarkom i sceptykom a wiele Twoich postów o tym świadczy.

    AlekZ napisz proszę co to jest ta fryta, czy to jakaś forma pasty? Z czego się składa i jak ona łączy rurkę na jakiej zasadzie ją spala z uszkodzonym wyświetlaczem? Czy to jakaś specjana pasta spoiwo termoutwardzalne? Widać jakby po wygrzaniu zmienił się kolor tego spoiwa... a możne ekspert teorii wójtaszek wyjaśni zagadnienie :?)
    Co do tego typu problemów z utrąconą rurką wyświetlacza VFD miałem kiedyś podobny problem a po wypowiedziach podobnych jak i tutaj sceptyków, teoretyków ekspertów nie próbowałem nawet szukać jakichkolwiek prób naprawy a sprzęt był wyjątkowo rzadki i rozszedł się na części pierwsze.
    AlekZ trzymam za Ciebie kciuki i udaną próbę. Pozdrawiam i życzę samych sukcesów w Nowym Roku i następnych...
  • #53
    User removed account
    Level 1  
  • #54
    tzok
    Moderator of Cars
    Obawiam się, że AlekZ jest jedyną osobą w kraju, zdolną do przeprowadzenia próby takiej naprawy. Nie ma szans na komercyjną usługę tego typu. Zaś gdyby nie robił tego z własnej ciekawości, tylko miał Ci wystawić za to rachunek, to też byś pewnie odpuścił.

    Fryta szklana to coś jak pasta lutownicza, tylko do szkła:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fryta
  • Helpful post
    #57
    nir1
    Level 12  
    Widać problem jest nad wyraz skomplikowany i trudny skoro wymaga to tyle przygotowań i czasu...
    Czy mógłbyś AlekZ chociaż co nieco napisać jak na ten moment widzisz szanse na jego naprawę?
    Czy złączenie rurki z wyświetlaczem się powiodło... oraz co sprawiało i nadal sprawia największy problem związany z tą próbą?
  • #58
    zdzisław197
    Level 9  
    nir1 musimy się uzbroić w cierpliwość i proszę pamiętać, że efekt jest i tak niewiadomy.
    Wszystko jest i tak w rękach, wiedzy i "wolnym" czasie AlkaZ.
  • #59
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Mogę napisać dopiero po dłuższej przerwie. Związane było to w dużej mierze z moją działalnością zawodową. Czas jednak na dalszą relację. VFD od dłuższego już czasu (kilka tygodni) znajduje się na stanowisku pompowym. Próżnia niestety poprawia się bardzo powoli. Początkowo myślałem, że w układzie mam nieszczelność, ale tak nie jest. Zatem to sam wyświetlacz silnie gazuje. Jest to w sumie zrozumiałe- bardzo długo stał otwarty. Nie bardzo mam jak go wygrzewać, dlatego pompowanie jest czynnością czasochłonną. Nie chcę odmuchiwać gorącym powietrzem, bo może pęknąć. Gdy pomiar próżni sondą blisko wyświetlacza wskaże lepiej jak 5x10^-5 Tr będzie można próbować rozpocząć wyświecanie samego wyświetlacza.
  • #60
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Postanowiłem jednak wyświetlacz nieco wygrzewać poprzez bardzo ostrożne kilkugodzinne odmuchiwanie ciepłym powietrzem. Znacznie poprawiło to pompowanie. Mogłem więc w końcu podłączyć wyświetlacz. Wszystkie siatki zostały zwarte razem i przez rezystor 10 kiloomów zostały wpięte w +24V. Wszystkie anody zostały zwarte razem i poprzez rezystor 5,6 kilooma zostały wpięte w +24V. Żarzenie zostało włączone do zasilacza regulowanego. Najpierw zasiliłem samo żarzenie i przy ok. 2V zaczęło się intensywne, ale krótkie gazowanie. Nie wiem, jakie napięcie żarzenia ma katalogowo ten wyświetlacz, ale nie przekraczałem 4,5V. Rezystor w siatkach się silnie grzeje, a część segmentów nie chce świecić. Podejrzewam więc, że przepalone jest jedno lub dwa włókna tego wyświetlacza i być może przywiera mi ono siatki.
    Nawet jeśli tak jest, eksperyment wykazał, co następuje:
    1) Zapowietrzenie wyświetlacza nie niszczy luminoforu, a na pewno nie w takim stopni aby nie mógł on świecić.
    2)reaktywacja długo leżących, zapowietrzonych katod tlenkowych, przynajmniej częściowa jest możliwa.

    Wyświetlacz mogę dalej pompować i wtedy po odcięciu być może część segmentów tego wyświetlacza będzie świecić. Mogę też eksperyment przerwać już i odciąć wyświetlacz od pompy. Wtedy w zasadzie jest pewne, że po bardzo krótkim czasie nie będzie w ogóle świecić- katoda zostanie zatruta desorbowanymi wciąż jeszcze gazami. Decyzję pozostawiam użytkownikowi zdzisław197.