Czasami wykładowcy zadają podchwytliwe,a czasami głupie pytania sami nie zdając sobie z prawy z tego co czynią, a czasami zupełnie świadomie z premedytacją.
Po pierwsze samochód hybrydowy to taki który ładuje swoje akumulatory z generatora zasilanego własnym silnikiem spalinowym, więc wypadałoby aby napięcie produkowane odpowiadało zapotrzebowaniu baterii i nie potrzebowało dodatkowej transformacji.
Jeżeli natomiast Twój wykładowca miał na myśli myśli samochód hybrydowo-elektryczny, to skoro silnik jest na napięcie 600V to można domniemywać iż zestaw akumulatorów podlegający ładowaniu również ma takie napięcie znamionowe.
Odpowiedziałbym lakonicznie: transformator podwyższający napięcie.o przełożeniu 2,7 więc i tyle razy większej obciążalności uzwojenia pierwotnego, podzielonej przez oczekiwany czas ładowania.Oczywiście uzwojenie pierwotne słusznie byłoby podzielić na 3 fazy.Bo 30A dla prądu dziesięciogodzinnego to i tak sporo. Jednocześnie nie znamy pojemności baterii co jednoznacznie dyskwalifikuje pytanie jako merytoryczne.