Michart566 napisał: Ciśnienie wypchalo zalegający ojej w cylindrze? Jego nie powinno tam być. Olej był do koła otworu do wkręcania świecy. Tam są takie tulejki i w nich są świece i tam był olej. Dziwne żeby komuś się wlał bo wlew jest wcześniej.
Oleju z cylindra raczej nie wypchało, bo go tam nie ma w takiej ilości, a poza tym musiałbyś mieć luźną świecę na tym cylindrze. Pozostaje możliwość, że komuś się chlapło przy dolewaniu oleju, albo jest nieszczelna uszczelka pod pokrywą zaworów, w miejscu gdzie ta tulejka styka się z głowicą. Tego oleju tam nie powinno być, ale też jego obecność raczej nie ma wpływu na pracę silnika tylko na benzynie.
Podana kompresja na pierwszym cylindrze jest trochę za niska w stosunku do pozostałych i to może powodować trochę nierówną prace silnika, ale to powinno wg mnie dotyczyć obydwóch paliw, a nie tylko benzyny. U mnie w maluchu jak ciśnienia nie były równe (9.2, 9.4), to silnikiem lekko kołysało, a jak mi wydmuchało dziurkę w grzybku zaworu wydechowego, to kołysanie się jeszcze bardziej wzmogło.
Ja bym starał się wyjaśnić dlaczego na tym pierwszym cylindrze jest niższe ciśnienie. Powody mogą być trzy: nieszczelność na pierścieniach tłokowych, niedomykający się któryś zawór (brak luzu zaworowego) lub dziurka w zaworze (jak u mnie w maluchu).
Co do czarnych świec na trzech cylindrach, to sądzę, że powodem będzie olej dostający się do kolektora ssącego poprzez prowadnice zaworów na tych cylindrach. Bo gdyby to była bogata mieszanka benzynowa, to w silniku pracującym krótko na benzynie, tylko przy rozruchu, świece będą trochę ciemniejsze, ale nie czarne.
Co do nierównej pracy silnika na benzynie.
Michart566 napisał: Kiedy wyciągam fajkę z pierwszych dwóch cylindrów silnik prawie nie reaguje a jak odłącze któryś z następnych przygasa tak jakby dwa wtryski nie dawały odpowiedniej dawki paliwa. Na gazie odłączenie którejkolwiek z fajek powoduje nierówną pracę silnika na każdym z cylindrów czyli to jakby była wina wtrysków benzyny.
Przypuszczam, że nie masz fajek na świecach, tylko masz cewki zapłonowe (fajkocewki) na każdej świecy i zdejmowanie fajkocewki ze świecy w czasie pracy silnika grozi jej uszkodzeniem. W takiej sytuacji powinno się wyjmować wtyczkę z fajkocewki.
Wracając do tematu, sadzę, że na którymś z podkreślonych w cytacie cylindrów wtryskiwacz benzynowy nie ma pełnej wydajności - są obydwa przytkane, albo jeden całkowicie zatkany.
Nie wiem jakie masz możliwości podglądu sterownika benzynowego (pracy sondy lambda, korekt paliwowych), to analiza tego tez coś by nasunęła.
To są moje amatorskie gdybania, może wypowiedzą się osoby co się tym zajmują zawodowo - podjedź do mechanika samochodowego, co on na to powie.
Dodano po 17 [minuty]: web69 napisał: zdechła pompa paliwa
To na pewno nie to, ale coś koło tego.
Michart566 napisał: Na benzynie chodzi nie równo i przy przygazowaniu trzęsie się silnik ale jedzie no i się świeci kontrolka wtrysków.
Na to nie zwróciłem początkowo uwagi. Może być to co u mnie w corolli się zdarzyło - za niskie ciśnienie na listwie wtryskiwaczy. U mnie pękł wężyk w baku, między pomką i regulatorem ciśnienia. Objaw był taki, że silnik odpalał z kłopotami na benzynie, na wolnych obrotach chodził w miarę równo, ale jechać już się nie dało. Na podglądzie korekt paliwowych, na gazie STFT bujała się w okolicach zera, a po przełączeniu na benzynę momentalnie zasuwała na +25%, po ponownym przełączeniu na gaz szybko wracała w okolice zera.