logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Renowacja starych akumulatorów kwasowo-ołowiowych: Technika stosowana na świecie

Zenon407 10 Gru 2020 08:45 4710 33
REKLAMA
  • REKLAMA
  • #2 19103262
    piotrkol7
    Poziom 39  
    Takich filmików to już sporo było.
    Cóż, co by nie mówić - działa? Działa.
    A względy bezpieczeństwa nikogo tam nie interesują, ma działać i być tanio.
    Stąd popyt na takie "naprawy".
    Z drugiej strony jednak dobrze, że ktoś regeneruje te zużyte akumulatory :D
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 19103306
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Jest fach w rękach i tyle. Szacun.
  • REKLAMA
  • #5 19103610
    Gerri
    Spec od Mercedesów
    Mnie by po kilku dniach pracy bez rekawiczek łapy zeżarło...
  • #6 19103618
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Od chodzenia na boso też stopy, to genetyka i lata pracy. Na pewno nie raz złaziła mu przez lata. Teraz jak na nosorożcu :)
  • #7 19103703
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Mistrz świata i tyle w temacie. :D
  • #8 19103769
    sigwa18
    Poziom 43  
    Lata 80-90 to i u nas w Polsce się regenerowało akumulatory szczególnie te do maszyn rolniczych, ciężarówek, traktorów. Tak samo duże fiaty, a szczególnie maluchy na tym śmigały. Robiło się to co prawda lepszymi narzędziami i w rękawicach, ale też wymiana płyt, nowy elektrolit, test ładowania i rozładowania i w Polskę do pracy.
  • #9 19103798
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Miałem takie foremki do nalewania czopów z eleganckimi drewnianymi rączkami od pilnika :) i "spawarkę" do tego z elektrodą z baterii r20. Się robiło nalewanie. Stare czasy.
  • #10 19103870
    kris8888
    Poziom 39  
    Fajny prostownik na końcu. ? Widać że troszku się przegrzewał i trzeba było nieco poprawić chłodzenie...
  • REKLAMA
  • #12 19104077
    carrot
    Moderator Samochody
    Płyty z czystego ołowiu, przekładki pomiędzy nimi, to tak naprawdę dowolny materiał izolacyjny, byle by dało się go nasączyć elektrolitem (jak zastosujesz matę z tkaniny szklanej, to będziesz miał akumulator AGM ;) ).
    Podczas pierwszego ładowania akumulatora zwanego formowaniem zachodzące w nim reakcje chemiczne sprawiają, że płyty stają się elektrodami, dodatnia pozostaje czystym Pb, ujemna PbO2
  • #14 19104813
    carrot
    Moderator Samochody
    Pamiętam stare akumulatory Centry zalewane smołą, z mostkami łączącymi cele na wierzchu, w latach '80 i wcześniejszych ubiegłego wieku ich regeneracja była czymś zupełnie normalnym. W Krakowie na Krowoderskiej był taki zakład, który zajmował się tym chyba od odwilży po śmierci Stalina, czyli gdzieś od końca lat '50.
    Dziś nikt nie będzie się bawił w regeneracje akumulatorów do samochodów osobowych, bo to po prostu się nie opłaca. Natomiast akumulatory tzw. głębokiego rozładowania, do np. Melexów itp. pojazdów nadal się regeneruje, przykładowo regenerowany kosztuje 600 zł, nowy 1600, w melex-ie masz 6 V aku x 8 szt, więc gra jest warta świeczki.
  • REKLAMA
  • #15 19104883
    Millaka
    Poziom 24  
    Całkiem możliwe, że i w PL niedługo powstaną takie "warsztaty" lub ktoś w taki sposób zregeneruje akku we własnym garażu.
    Odpowiednie dyrektywy już powstały, wyjaśnienie
    Ciekawe jaki symbol dostaną baterie czy akumulatory?
  • #16 19104921
    vodiczka
    Poziom 43  
    carrot napisał:
    Pamiętam stare akumulatory Centry zalewane smołą, z mostkami łączącymi cele na wierzchu, w latach '80 i wcześniejszych ubiegłego wieku ich regeneracja była czymś zupełnie normalnym.
    Też pamiętam, miałem takiego w Wartburgu i służył mi przez kilka lat, ale czy wymianę płyt i elektrolitu można nazywać regeneracją lub naprawą akumulatora? :?: Jak widać na załączonym filmie ze starego pozostaje tylko obudowa.
    To trochę tak jakby w telewizorze "Astra" wymienić wszystkie bebechy na nowe a pozostawić tylko skrzynkę z szybą. ;)
  • #17 19105044
    tzok
    Moderator Samochody
    No ale jednak stare płyty idą do przetopu i robią się z nich nowe, więc jakiś recycling tam jednak jest. Nie wygląda jednak, aby miał pozytywny wpływ na środowisko.
    Nawet na filmie widać, że oszukują, bo dają mniej płyt i dopychają starymi, niepodłączonymi do ogniwa. Jeszcze lepsze są ichnie "naprawy" opon do ciężarówek...
  • #18 19105076
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Gerri napisał:
    Mnie by po kilku dniach pracy bez rekawiczek łapy zeżarło..
    Jemu też, gdyby nie to że akumulator sezonował się kilka dni w rzece z otwartymi korkami, bądź nie był zalany roztworem zoobojętniającym. Do tego ubranie na tym ludku, rozpadło by się po pierwszym dniu takiej pracy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    carrot napisał:
    Pamiętam stare akumulatory Centry zalewane smołą, z mostkami łączącymi cele na wierzchu,
    To pamięć masz taką średnią - te akumulatory były dostępne jeszcze niedawno. Możliwe że nadal są.
  • #19 19105253
    kris8888
    Poziom 39  
    Ale co się gość przy okazji nawdycha oparów ołowiu to głowa mała. Świeży elektrolit też leje bez rękawic.
    Płyt trochę mniej ale zdaje się że nieco grubsze niż oryginał. Masy czynnej więc sporo... 😀
    A ja pamiętam jeszcze z praktyk w technikum stacyjne akumulatory w szklanych naczyniach gdzie standardową procedurą był ich recykling polegający na wymianie płyt i elektrolitu.
  • #20 19105464
    ^ToM^
    Poziom 42  
    kris8888 napisał:
    Ale co się gość przy okazji nawdycha oparów ołowiu to głowa mała. Świeży elektrolit też leje bez rękawic.


    Ta robota skróci mu życie, jak myślę, o około 10-20 lat.
  • #21 19105467
    sigwa18
    Poziom 43  
    W kraj 3 świata masz wybór albo robisz niebezpieczne rzeczy które zabiją cię za 10-20 lat albo cierpisz głód i umierasz z tego powodu też za 10-20 lat lub nawet szybciej.
  • #22 19105800
    vodiczka
    Poziom 43  
    tzok napisał:
    No ale jednak stare płyty idą do przetopu i robią się z nich nowe, więc jakiś recycling tam jednak jest.
    Recykling to inne pojęcie niż naprawa lub regeneracja.
    robokop napisał:
    To pamięć masz taką średnią - te akumulatory były dostępne jeszcze niedawno. Możliwe że nadal są.
    Możliwe ale nie widziałem takiego (samochodowego) w sklepie od co najmniej 30 lat.
    Twoja uwaga o "takiej średniej pamięci" autora postu jest niestosowna. Przeczytaj uważnie to co napisał:
    carrot napisał:
    Pamiętam stare akumulatory Centry zalewane smołą, z mostkami łączącymi cele na wierzchu, w latach '80 i wcześniejszych ubiegłego wieku ich regeneracja była czymś zupełnie normalnym.
    Twierdzi, że je pamięta i że ich regeneracja w podanych przez niego latach była czymś normalnym.
    Nie twierdzi, że w latach późniejszych te akumulatory całkowicie zniknęły z rynku.
  • #23 19105896
    Phaeton
    Poziom 19  
    Oglądałem to jakiś czas temu. Ciekawe, że cokolwiek tam naprawiają czy wytwarzają to wszystko na gołej ziemi kucając albo po turecku. Żadnych stołów warszatowych, nigdy. Strasznie niewygodnie jak dla mnie.
  • #24 19105906
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Phaeton napisał:
    Oglądałem to jakiś czas temu. Ciekawe, że cokolwiek tam naprawiają czy wytwarzają to wszystko na gołej ziemi kucając albo po turecku. Żadnych stołów warszatowych, nigdy. Strasznie niewygodnie jak dla mnie.


    Ja rozumiem bieda, ale przecież stół można nawet z byle starych desek zrobić.
    Przecież na stole dużo lepiej się takie rzeczy wykonuje, nawet stojąc przy nim niż siedząc. Ciemne te ludy są jeszcze ciemne. Myśmy na siedząco to 100 lat temu robili a oni w 2020 r. nie potrafią sobie jakiegoś blatu zmontować. :D
  • #25 19106102
    kris8888
    Poziom 39  
    Phaeton napisał:
    Oglądałem to jakiś czas temu. Ciekawe, że cokolwiek tam naprawiają czy wytwarzają to wszystko na gołej ziemi kucając albo po turecku. Żadnych stołów warszatowych, nigdy. Strasznie niewygodnie jak dla mnie.

    Może dla nas to niewygodna pozycja ale dla nich wręcz przeciwnie? Przecież nawet jedzą w takiej pozycji. Kwestia przyzwyczajenia od samego dzieciństwa.
    Ja pamiętam jeszcze z przedszkola że w ramach ćwiczeń kazano nam długo siadać "po turecku" żeby ćwiczyć mięśnie kręgosłupa i prawidłową postawę. Nie wiem czy to jest nadal praktykowane.
    Wbrew pozorom praca na stojąco lub siedząco (na krześle przy stole) przez 8h dziennie to nie jest zbyt dobre dla zdrowia i kręgosłupa.
    No ale te opary ołowiu i kwasu to niestety, masakra...
  • #26 19106177
    Phaeton
    Poziom 19  
    kris8888 napisał:

    Wbrew pozorom praca na stojąco lub siedząco (na krześle przy stole) przez 8h dziennie to nie jest zbyt dobre dla zdrowia i kręgosłupa.
    No ale te opary ołowiu i kwasu to niestety, masakra...

    Przypomniałem sobie z muzeum stanowisko metalurgiczne sprzed tysięcy lat, to też wyglądało podobnie. Wszystko na ziemi, obsługa w dokładnie takiej samej pozycji.
  • #27 19106293
    ^ToM^
    Poziom 42  
    kris8888 napisał:

    Może dla nas to niewygodna pozycja ale dla nich wręcz przeciwnie? Przecież nawet jedzą w takiej pozycji. Kwestia przyzwyczajenia od samego dzieciństwa.


    Gdyby stali znacznie mniej inhalowaliby się tym pyłem ołowiowym jaki trafia na ziemię i każdorazowo wzbija się w powietrze przesuwając akumulator, czy odwracając go, albo biorąc jakiś odłożony na ziemi przedmiot. Po prostu robiąc to na stole często zmywanym chociażby wodą, praca ta jest znacznie mniej szkodliwa dla zdrowia. Jednak są tak ciemni, że nie mają o tym zielonego nawet pojęcia.
  • #28 19106458
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    ^ToM^ napisał:
    Ja rozumiem bieda, ale przecież stół można nawet z byle starych desek zrobić.
    Przecież na stole dużo lepiej się takie rzeczy wykonuje, nawet stojąc przy nim niż siedząc. Ciemne te ludy są jeszcze ciemne. Myśmy na siedząco to 100 lat temu robili a oni w 2020 r. nie potrafią sobie jakiegoś blatu zmontować.

    Poszukajcie sobie jak pracują uliczni dentyści w Indiach czy Pakistanie. Przy nich to, co ten koleś robi z akumulatorami to pikuś.
  • #29 19106459
    kazikc
    Poziom 10  
    Mnie ciekawi jaka jest średnia życia takiego "Naprawiacza".
  • #30 19106463
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    vodiczka napisał:
    Twoja uwaga o "takiej średniej pamięci" autora postu jest niestosowna.
    Niestosowne to są twoje wtręty
    vodiczka napisał:
    Możliwe ale nie widziałem takiego (samochodowego) w sklepie od co najmniej 30 lat.
    Wziąłeś pod uwagę to, że za mało w ogóle widziałeś?
    Kiedyś te baterie z mostkami na wierzchu i zalewanymi lepikiem deklami cel były jedyną technologią ich produkcji - właśnie min. pod kątem serwisowym później, zdarzały się usterki pojedynczych cel, które można było łatwo wymienić, dysponując kompletem foremek do odlewania. Do motocykla jeszcze w połowie lat '90 takie kupowałem, do traktora 165Ah chyba jeszcze z 10 lat temu.

Podsumowanie tematu

Renowacja starych akumulatorów kwasowo-ołowiowych jest praktykowana w różnych częściach świata, a techniki te obejmują wymianę płyt, nowy elektrolit oraz testy ładowania i rozładowania. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z lat 80-90, kiedy to w Polsce regeneracja akumulatorów była powszechna, szczególnie w kontekście maszyn rolniczych i pojazdów takich jak Fiat 126p. W dyskusji poruszane są kwestie bezpieczeństwa, utylizacji elektrolitu oraz różnorodności materiałów używanych w procesie regeneracji. Wspomniano również o ryzyku zdrowotnym związanym z inhalacją oparów ołowiu i kwasu, a także o różnicach w podejściu do pracy w krajach rozwijających się.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA