Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
SterControlSterControl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ogrzewanie elektryczne domu - dlaczego warto wybrać?

10 Dec 2020 11:35 12633 84
  • Editor
    Ogrzewanie elektryczne domu - dlaczego warto wybrać?
    Wybór systemu ogrzewania to jedna z kluczowych decyzji, jaką podejmuje inwestor, budując lub gruntownie modernizując dom. Chodzi nie tylko o efektywność ekonomiczną czy zapewnienie optymalnych warunków termicznych w budynku. Istotne są także względy ekologiczne, które od kilku lat stają się kwestią priorytetową. Na rynku znajdziemy wiele nowoczesnych rozwiązań w zakresie ogrzewania, w tym elektryczne, którym warto przyjrzeć się bliżej.

    Bezpieczeństwo i komfort użytkowania

    Aspektem, który warto szczególnie podkreślić, mówiąc o ogrzewaniu elektrycznym, jest bezpieczeństwo tego rozwiązania. W przeciwieństwie do kotłów zasilanych gazem czy olejem opałowym, w urządzeniach elektrycznych nie ma niebezpieczeństwa wybuchu, zapłonu czy niekontrolowanego wypływu spalin do pomieszczenia. Co więcej, kotły wyposażone są w bezpieczniki chroniące przed nadmiernym przeciążeniem.

    Nowoczesne urządzenia nie wymagają również zaangażowania użytkownika w obsługę. Działają w pełni automatycznie, a ich parametryzacja wykonywana jest przy pierwszym uruchomieniu. Indywidualne sterowniki pozwalają na łatwe ustawianie optymalnej temperatury w pomieszczeniach, co wpływa nie tylko na komfort domowników, ale także na optymalizację kosztów związanych z ogrzewaniem.

    Kwestie ekologiczne

    Wspomnieliśmy na początku, że przy wyborze rodzaju ogrzewania istotne są także zagadnienia związane z ochroną środowiska. Coraz więcej miast wprowadza tak zwane uchwały antysmogowe, ograniczające możliwość korzystania z tradycyjnych kotłów. W tym przypadku doskonałą alternatywą są kotły elektryczne, które zalicza się do kategorii ekologicznych źródeł ciepła. Co więcej – rozwiązanie to stosowane jest bardzo często w przypadku domów energooszczędnych, czyli obiektów projektowanych tak, aby znacząco zmniejszyć ich zapotrzebowanie energetyczne.


    Link


    Warto również wskazać, że kotły elektryczne współpracują z instalacjami fotowoltaicznymi. Połączenie to nie tylko pozytywnie wpływa na środowisko naturalne, ponieważ energia do zasilania kotła częściowo wytwarzana jest przez panele PV, ale także znacząco zmniejsza koszty eksploatacyjne. To niezwykle ważna kwestia, bowiem rachunki związane z ogrzewaniem są jednym z największych wydatków, obciążających domowy budżet.

    Koszty ogrzewania elektrycznego

    Skoro wspomnieliśmy już o optymalizacji ekonomicznej kosztów ogrzewania, warto nieco więcej uwagi poświęcić temu zagadnieniu. Panuje powszechne przekonanie, że ogrzewanie elektryczne jest rozwiązaniem bardzo drogim. Analizując tę kwestię, należy odnieść się nie tylko do wydatków ponoszonych na zakup prądu, ale także wstępnych kosztów inwestycyjnych, związanych z budową elektrycznej instalacji centralnego ogrzewania. Kotły elektryczne są rozwiązaniem tańszym od nowoczesnych kotłów zasilanych gazem czy olejem opałowym.

    Szacując koszty inwestycji, należy wziąć pod uwagę również brak konieczności budowy komina oraz wydzielania specjalnego pomieszczenia, czyli kotłowni. Kotły elektryczne mają niewielkie rozmiary i mogą być montowane niemal w dowolnym miejscu w domu. Przechodząc natomiast do kwestii bieżących kosztów, warto wskazać, że ich wysokość zależna jest od wielu czynników związanych głównie z taryfą zaproponowaną przez zakład energetyczny oraz właściwą termoizolacją budynku. Ogrzewanie elektryczne doskonale sprawdzi się więc w domach, w których zastosowano efektywne rozwiązania w zakresie izolacyjności.

    Ogrzewanie elektryczne jest często stosowane jako wspomaganie innych źródeł ciepła. Kocioł działa wówczas automatycznie, uruchamiając się w momencie spadku temperatury do określonego przez użytkownika poziomu. To częste rozwiązanie, gdy mamy do czynienia z klasycznymi piecami opalanymi węglem lub drewnem. Zastosowanie wspomagania elektrycznego niweluje więc problem z okresowym uzupełnianiem paliwa, szczególnie w sytuacji, gdy planujemy dłuższy wyjazd. Mamy wówczas gwarancję, że dom będzie ogrzewany, bez konieczności nadzorowania kotła.

    Jak wykonać efektywną instalację ogrzewania elektrycznego?

    Efektywną, czyli wydajną i oszczędną instalację ogrzewania elektrycznego można wykonać z wykorzystaniem nowoczesnych urządzeń, dostosowanych do wielkości domu oraz jego zapotrzebowania energetycznego. Warto pamiętać, że c.o. zasilane prądem to nie tylko kocioł, ale także pozostałe wyposażenie kotło wymienniki, zasobniki czy zbiorniki buforowe. Elementy potrzebne do wykonania komfortowej w obsłudze i wydajnej instalacji centralnego ogrzewania można znaleźć w ofercie firmy Kospel. Marka obecna jest na rynku od 1990 roku, produkując uznane w wielu krajach na świecie nowoczesne elektryczne kotły c.o., zasobniki i wymienniki c.w.u., pompy ciepła oraz podgrzewacze wody.

    [Artykuł sponsorowany]
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • SterControlSterControl
  • Level 2  
    Mam ogrzewanie elektryczne - piec/grzejnik. Gdybym miał wybór to ponownie bym go nie kupił, ciężkie to, trudno zdemontować, raz oderwał się od ściany wraz z jej kawałkiem. Teraz myślę żeby zainwestować w panele grzewcze.
  • SterControlSterControl
  • Level 32  
    Jak dla mnie "kocioł elektryczny" to nadaje się co najwyżej do podgrzewania wody w kranie w kuchni. Jadę na ekogroszku, bo po podliczeniu:
    1 - taniej, szczególnie, że opał kupuję latem, kiedy cena ekogroszku jest najniższa w roku.
    2 - mam zawsze ciepłą wodę, a latem do pieca schodzę raz w miesiącu, czasem rzadziej, zależy od zużycia wody, zimą jest to raz w tygodniu, przy mrozach (-20) raz na 3 dni.
    3 - mam dobrą termoizolację, co jest kluczowe przy każdym źródle ogrzewania.
    4 - jakoś spokojniej mi, kiedy widzę wszystko z ogrzewaniem, kocioł na ekogroszek nie wybuchnie, a czujniki robią robotę jeśli chodzi o sprawdzanie stanu komina, temperatury w mieszkaniu czy ilość węgla, a nawet automatycznie wygasza palenisko w wypadku wykrycia nieprawidłowości w działaniu, dzięki czemu nie ma opcji zatrucia się czadem.
  • Level 16  
    W domu pasywnym z małym zużyciem energii plus fotowoltaika możemy mieć ogrzewanie, cwu i resztę prądu za "darmo" - jak się inwestycja zwróci. Czym większe zużycie energii tym więcej problemów. W pewnym momencie może zabraknąć miejsca na dachu na panele fotowoltaiczne ;) Wtedy zamiast kotła elektrycznego można użyć pompy ciepła.
  • Level 12  
    TomekO1976 wrote:
    W domu pasywnym
    Zbudowałem taki dom, w/g mojego pomysłu, być może przewartościowałem pewne elementy ale moge powiedzieć, że przy 188m2 podłogi w całym domu 12 oknach w tym 6 balkonowych, teraz przy temperaturze -4C potrzebuję 3kW na ogrzenie domu w tym na ogrzanie wody użytkowej. Uważam że to dobry wynik, ponieważ w buforze mam grzałkę która działa z termostatem i nie muszę niczym palić w piecu, bo mi się to nie opłaca. Za ostatni miesiąc na ogrzewanie domu poszło tylko 370PLN brutto. Moim zdaniem to nie dużo.
  • Level 11  
    Niestety producenci kotłów wcześniej czy później będą musieli się przebranżowić. Stałe ulepszanie metod termoizolacji i rozpowszechnienie paneli pv, skłania coraz bardziej do ogrzewania elektrycznego. Tylko że żadne kotły w ogóle nie będą do tego potrzebne, ani rury, wymienniki, zawory, bufory, pompy, sprężarki, czy grzejniki. Instalacja może mieć postać np. długiego drutu stalowego w ścianie lub podłodze, potrzeba jedynie odpowiedniego zasilacza albo nawet kilkukilowatowe trafo wystarczy. A jeszcze oszczędniej wyjdzie zamontować lampy żarowe łączone szeregowo aby zwiększyć trwałość. Obawiam się tylko , że wtedy cena drutu i lamp może wielokrotnie wzrosnąć, albo będzie podatek od za taniej instalacji. Tyle ludzi straci robotę, no nie może tak być. ;)
  • Level 37  
    No właśnie, też tak się zadumałem,po jaką cholercię te kotły ?
    Przecież prąd to ideał jeśli chodzi o regulację, nic prostszego jak regulować moc prądu.
    A grzejnik oporowy to niemal 100% sprawności, żresztą większość strat to idzie na ciepło więc można przyjąć 100%.
    Czyżby wciskanie tych kotłów na siłę aby ludziom była praca ? bo klientom to z tego ani wielkiego pożytku ani żadnych oszczędnosci, olejak dużo lepszy i dużo tańszy.
  • Level 32  
    rezydent1 wrote:
    Za ostatni miesiąc na ogrzewanie domu poszło tylko 370PLN brutto

    To jak się chwalimy, to za węgiel na cały rok idzie między 1200 a 2000, zależy od zimy. A mam w kosztach ogrzewanie wody na dwie łazienki, dwie kuchnie, 120m2 dom + 60m2 budynki gospodarcze w tym garaż. No i oszczędzam na siłowni, worki z węglem fajnie robią za ciężarki na sztangę :P
  • Level 16  
    I czym tu się chwalić? Smrodzeniem i pyleniem na całą okolicę? Dzień wejścia zakazu palenia paliwami stałymi będzie pięknym dniem.
  • Level 29  
    smax17 wrote:
    @ppc To Ty używasz "czystego" prądu? Ciekawe gdzie powstał.

    Tylko mała różnica w filtrach w elektrowni a u Ciebie w domu.
    Tam masz elektrofiltry, instalacje odsiarczania spalin, dodatkowe instalacje wychwytywania innych związków (w tym specjalne reaktory z wtryskiem amoniaku do obniżenia emisji) a u ciebie na kominie tego nie widać...
    Nadal nie widzisz różnicy?
  • Level 37  
    lukaszd82 wrote:
    Tam masz elektrofiltry, instalacje odsiarczania spalin, dodatkowe instalacje wychwytywania innych związków (w tym specjalne reaktory z wtryskiem amoniaku do obniżenia emisji) a u ciebie na kominie tego nie widać...
    Nadal nie widzisz różnicy?


    To wszystko jest uruchamiane w przeddzień kontroli. Zwykle za bocianie gniazdo to wszystko robi.
    Ze spalarniami śmieci jeszcze ciekawiej (też niby prąd z tego bo do elektrociepłowni idzie) ale tam prognozę pogody analizują jaki wiatr z której strony żeby w dzień badania emisji było "w normie"
    Zapamiętaj raz na całe życie: tam gdzie są filtry tam zawsze kogoś korci aby na nich przyoszczędzić.
  • Level 28  
    @eurotips
    Nie no, nie zapominajmy o ekologicznych źródłach energii. Na przykład takie farmy wiatrowe. Wielkie wiatraki którymi wiatr kręci za darmo bez emisji czegokolwiek.
    Ale tylko przez parę lat, potem trzeba zmienić łopaty które się nie przetwarza bo kompozyt i jedyna opcja to zakopywanie ich setkami na jakimś polu.
  • Level 32  
    ppc wrote:
    I czym tu się chwalić? Smrodzeniem i pyleniem na całą okolicę? Dzień wejścia zakazu palenia paliwami stałymi będzie pięknym dniem.

    Smrodzić i pylić to może elektrownia z której bierzesz prąd. Przy ekogroszku dym jest znacznie mniejszy niż przy węglu, a większość popiołu zostaje w piecu, dzięki czemu kominiarz zagląda znacznie rzadziej.

    Dodano po 52 [sekundy]:

    lukaszd82 wrote:
    Tylko mała różnica w filtrach w elektrowni a u Ciebie w domu.

    Tylko w elektrowni walą normalny węgiel, nie przetworzony ekogroszek.
  • Level 29  
    Przetworzenie tego ekogroszku to już emisja, a że dymu nie widzisz nie oznacza że nie masz tam trujących cząstek i to sporej ilości.
    W elektrowni jak są dobre warunki z kominów też "nic nie leci" bo nie widać?
    To co zwykle widzisz to para wodna. W związku z wymogami ekologicznymi spaliny opuszczające komin muszą mieć odpowiednią temperaturę - w większości elektrowni jest to ok 100st. C więc wielki dym jak to niektórzy myślą to zwykła para wodna.
    Są dni że tego dymu nie widać wcale a elektrownia działa i emituje pomimo miliardów włożonych w filtrację wymaganą przepisami ochrony środowiska.
    Mogę stwierdzić z pełną świadomością, że jakby na twoim "nie emitującym dużych zanieczyszczeń kominie" założyć analizator spalin miałbyś o wiele wyższą emisję w odniesieniu do jednostki wytworzonej energii niż każda elektrownia.
    A co do wiatraków i PV, które sam mam to też różowo niestety nie jest.
    Samochody elektryczne takie eko? W bilansie emisji powinna być też konieczna analiza wytworzenia i utylizacji baterii co dopiero teraz zaczyna się stawać globalnym problemem.

    Temat jest szeroki i podejście do niego powinno być kompleksowe a nie wyrwane z kontekstu bez znajomości całej otoczki.
    Turbina wiatrowa to 15lat... Pracowałem trochę w tej branży i czas zwrotu na morzu to ok 12lat... Przy uwzględnieniu dotacji i zwolnień podatkowych oraz odbiorze 100% wyprodukowanej energii, czego wytwórcy konwencjonalni nie mają. A gdzie koszt utylizacji tego szmelcu po lub remontu, w tym wymiany "śmigieł"...

    Jak już o ekologii mówimy poczytajcie co się działo za naszą zachodnią granicą i w Kaliforni, Australii w tym roku, ile ludzi bez prądu było bo nie powiało i słońca za mało było a konwencjonalne pozamykali. Macie PV? Zobaczcie jakie macie napięcie w sieci w słoneczny dzień a jakie w nocy. Kto będzie stabilizował te parametry jak konwencjonalne się pozamyka? Podpowiem, że są już miejscowości gdzie inwertery się wyłączają w dzień, bo napięcie jest za wysokie. I produkcja prądu zero choć słonko świeci... A dlaczego? Bo za dużo sąsiadów ma PV pompujące prąd do sieci (a warunek jeden aby wpompować trzeba podnieść napięcie, a tego w nieskończoność robić się nie da bo sprzęty w domu pójdą z dymem).
    Kto przeliczył ile elektrośmieci więcej mamy z tego prozaicznego powodu? Produkcja nowych to kolejna emisja wymuszona ekologią.

    Tu macie do poczytania: Kalifornia
    Niemcy, Australia, Kalifornia
    W sieci jest więcej przypadków opisanych.

    I im więcej OZE tym mamy większy problem z regulacją sieci a to może samo z siebie doprowadzić do automatycznych odłączeń i lokalnych blackoutów. Mało tego, PSE i cała nasza energetyka nie jest przygotowana na tak dynamiczne zmiany w sieci jakie niosą ze sobą OZE, nasze stare bloki przy tym się rozlecą.

    Nawet mając 100% energii z OZE musimy mieć tyle samo z innych żródeł, niezależnych od wiatru i słońca co również zaczyna być problematyczne, bo skoro w pierwszej kolejności trzeba wykorzystać energię z OZE to elektrownie nie zarabiają i trzeba je dotować aby zapewniały rezerwę na takie wypadkowe sytuacje. I koszt energii z tych powodów musi drożeć... I błędne koło się zamyka.

    A na koniec wspomnę o magazynach energii o których dumnie się mówi. 90% przypadków to pakiety akumulatorów, których wytworzenie emituje olbrzymie ilości zanieczyszczeń, nie mówiąc o koniecznej utylizacji. Jedyne sensowne rozwiązanie to elektrownie szczytowe, których budowa jest możliwa i uzasadniona kosztowo tylko w wybranych lokalizacjach.
  • Level 24  
    Panowie, odbiegliście od tematu.

    Zgodnie zatem z tematem - a co z ogrzewaniem pomieszczeń promiennikami IR?
    W końcu też na prąd, też można je zasilać z instalacji PV.
  • Level 37  
    Promienniki są świetne jeśli chodzi o odporność na przepięcia i skoki napięcia. Z wad to tylko zerowa akumulacja.
    Ogrzewanie elektryczne domu powinno być kombinacją 3 rodzajów piecyków: akumulacyjny (cegłówka) w przedpokoju który w zasadzie powinien iść non stop, olejaki z termoregulatorami w pokojach i punktowo promienniki IR.
    Kto ma ogrzewanie z sieci elektrociepłowniczej niech rozgląda się za grzejnikami elektrycznymi, pamiętam że kiedyś koszt grzania z sieci był na poziomie 10% ogrzewania prądem, dzisiaj nic tylko wyrzucać te żeliwne grzejniki bo wychodzi 10-20 razy drożej niż na prąd.
  • Level 27  
    Co ty nie powiesz. Ogrzewanie z sieci miejskiej 10-20 razy droższe niż prądem. Policzyłem na pierwszej stronie w googlu i koszt 63GJ i zamówionej mocy 10,5kW to 4460zł. 17500kWh co daje koszt 25gr/kWh. Gdzie niby jest drożej niż prądem i to 10 x? Nawet na G12 nie zejdziesz poniżej 0,35zł/kWh

    http://www.mecostrowiec.pl/cieplo/kalkulator-kosztow/
  • Level 37  
    Wojewoda82 wrote:
    Co ty nie powiesz. Ogrzewanie z sieci miejskiej 10-20 razy droższe niż prądem. Policzyłem na pierwszej stronie w googlu i koszt 63GJ i zamówionej mocy 10,5kW to 4460zł. 17500kWh co daje koszt 25gr/kWh.


    Hahahaha.... co za bzdury,
    a jak to się ma do 2,50zł/jednostkę przy rozliczeniu rocznym ?
    Przelicz, kaloryfer 5 żeberek, temperatura kaloryfera 50 stopni, jednostka zlicza się co godzina.
    I co wyszło ?
  • Level 43  
    OPservator wrote:
    Tylko w elektrowni walą normalny węgiel, nie przetworzony ekogroszek.
    Poległem :) Zamieszczam w "złotych myślach elektryków i nie tylko"
  • Level 28  
    A czym się różni ekogroszek od dobrego węgla prócz ziarnistości?
  • Level 43  
    eurotips wrote:
    Ogrzewanie elektryczne domu powinno być kombinacją 3 rodzajów piecyków: akumulacyjny (cegłówka) w przedpokoju który w zasadzie powinien iść non stop, olejaki z termoregulatorami w pokojach i punktowo promienniki IR.
    Jeżeli buduje się nowy dom, przeznaczony do ogrzewania elektrycznego, wystarczy podłogówka uzupełniona ewentualnie grzejnikami ceramicznymi.
    Promienniki tylko w sytuacji gdy często wyjeżdżamy na dłużej, redukujemy temperaturę na czas naszej nieobecności a po powrocie chcemy szybko poczuć ciepło ale i to niepotrzebne gdy mamy możliwość zmiany nastawów temperatury przez telefon komórkowy.

    eurotips wrote:
    Hahahaha.... co za bzdury,
    a jak to się ma do 2,50zł/jednostkę przy rozliczeniu rocznym ?
    Hahaha ... Wojewoda82 o powidle a Ty o mydle.
    Dyskutujemy o koszcie ogrzewania domu a nie mieszkania w bloku spółdzielczym, często słabo docieplonym.
    Odbiorca energii płaci za pobrane GJ a nie za jednostki z podzielników ciepła.
  • Level 28  
    Skoro się OT zrobił, to podpytam.
    Ja jestem fanem pomp ciepła. Wiadomo - elektryczność więc proste sterowanie i zarządzanie tym wszystkim, czysto w domu, ale ciągniemy 3x mniej prądu bo energię głównie czerpiemy z powietrza. Możemy też ciągnąć z gruntu i to chyba lepsze rozwiązanie chociaż bardziej wymagające jeżeli chodzi o montaż. Możemy ogrzewać tak CWU, dom, co zechcemy. Dodatkowo pompami ciepła ogarniemy rekuperację - wymianę powietrza na wierze z zewnątrz, jednocześnie przepompowując energię z gorącego powietrza które dom opuszcza do zimnego które wlatuje, a więc kolejna oszczędność.
    No i pompy ciepła są odwracalne w niektórych przypadkach (teoretycznie zawsze o ile producent to przewidział do takiej pracy). Latem pompa może chłodzić, zimą grzać więc jeszcze problemy z klimatyzacją załatwiamy jednym urządzeniem.
    Pytanie pierwsze, co o nich myślicie? Można dopłacić parę tysięcy na panele PV by pompy pracowały za darmo. Energię paneli akumulować nie w akumulatorach elektrycznych tylko w zbiorniku z gorącą wodą.
    Ale! Pompy ciepła mają jedną dużą wagę. Sprężarkę która jest dosyć delikatna i droga w wymianie jak się zużyje. Czemu nie zamienić ją na moduły Peltiera?
    Teraz większość z was się uśmiechnie, a niepotrzebnie. Pojedynczy moduł miałby faktycznie dramatycznie niską sprawność (konkretniej mówiąc COP), ale stos takich? Standardowe moduły potrafią pracować z COPem = 4, przy 10% mocy nominalnej i max 10 stopniach różnicy temperatur między stronami. W cenie co najwyżej takiej samej jak sprężarka można zbudować stos Peltiera i mocy wyjściowej i COP takiej jak porównywana sprężarka, za to bez elementów ruchomych i czegokolwiek co mogłoby się zużyć lub zepsuć.
  • Level 43  
    moze-byc wrote:
    Możemy też ciągnąć z gruntu i to chyba lepsze rozwiązanie chociaż bardziej wymagające jeżeli chodzi o montaż.
    Kuzyn ma gruntową pompę ciepła od 8 lat. Pracuje bez usterek ale gdy go pytam o zużycie energii elektrycznej do grzania domu, mówi że nie ma podlicznika energii na pompie a cały dom "jedzie na amperach". Nie pamiętam jego całkowitego rocznego zużycia ale uznałem je za nieduże, chyba dlatego kuzyn od dwóch lat przymierza się do założenia paneli słonecznych i nie może się zdecydować.
    moze-byc wrote:
    Energię paneli akumulować nie w akumulatorach elektrycznych tylko w zbiorniku z gorącą wodą.
    Na jak długo chcesz ją akumulować? Jeżeli na dłużej niż kilka dni to utopia.
    moze-byc wrote:
    Pojedynczy moduł miałby faktycznie dramatycznie niską sprawność (konkretniej mówiąc COP), ale stos takich?
    Stos umożliwia osiągnięcie większej różnicy temperatur ale ma mniejszą sprawność niż pojedynczy moduł.
    Policz dokładnie bo źle szacujesz i możliwości i koszty (inwestycyjne+elsploatacyjne) wymiennika ciepła zbudowanego z ogniw Peltiera.
    Gdyby było tak jak mówisz to wszystkie domowe chłodziarki pracowałyby na ogniwach Peltiera a nie na sprężarkach.
  • Level 28  
    vodiczka wrote:
    Kuzyn ma gruntową pompę ciepła od 8 lat. Pracuje bez usterek ale gdy go pytam o zużycie energii elektrycznej do grzania domu, mówi że nie ma podlicznika energii na pompie a cały dom "jedzie na amperach". Nie pamiętam jego rocznego zużycia ale uznałem je za nieduże

    U mnie pompa pracuje tylko na CWU, i na 300 litrów baniak wody (w praktyce pewnie z 200 schodzi) płacę 35pln miesięcznie. W porównaniu do grzania czysto elektrycznego to prawie jak za darmo.
    vodiczka wrote:
    Na jak długo chcesz ją akumulować? Jeżeli na dłużej niż kilka dni to utopia.

    Na noc. Nagrzać wody panelami w dzień by utrzymać ciepło w domu na noc.
    vodiczka wrote:
    Stos umożliwia osiągnięcie większej różnicy temperatur a ma mniejszą sprawność niż pojedynczy moduł.

    Rozumiem że generalizujemy i na COP mówimy sprawność? Ok.
    Pojedynczy moduł pracujący na mocy znamionowej ma bardzo małą sprawność. Ogólnie patrz:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=19086838#19086838
  • Level 28  
    magic9 wrote:
    Wybór systemu ogrzewania to jedna z kluczowych decyzji
    grzanie prądem 1:1 to nieporozumienie

    Dodano po 1 [minuty]:

    TomekO1976 wrote:
    zamiast kotła elektrycznego można użyć pompy ciepła.
    lepiej tak zrobić od razu

    Dodano po 3 [minuty]:

    eurotips wrote:
    To wszystko jest uruchamiane w przeddzień kontroli. Zwykle za bocianie gniazdo to wszystko robi.


    Quote:
    Z Elektrowni Bełchatów w rok uleciało jej 18 razy więcej, niż deklarowała


    https://www.forbes.pl/gospodarka/polska-najwi...wa-w-rok-ulecialy-prawie-3-tony-rteci/z4ths6v

    :lol:

    Dodano po 2 [minuty]:

    moze-byc wrote:
    zmienić łopaty które się nie przetwarza bo kompozyt i jedyna opcja to zakopywanie ich setkami na jakimś polu.


    http://thornmann.com.pl/recykling-kompozytow/elektrownie-wiatrowe/
  • Level 27  
    eurotips wrote:
    Wojewoda82 wrote:
    Co ty nie powiesz. Ogrzewanie z sieci miejskiej 10-20 razy droższe niż prądem. Policzyłem na pierwszej stronie w googlu i koszt 63GJ i zamówionej mocy 10,5kW to 4460zł. 17500kWh co daje koszt 25gr/kWh.


    Hahahaha.... co za bzdury,
    a jak to się ma do 2,50zł/jednostkę przy rozliczeniu rocznym ?
    Przelicz, kaloryfer 5 żeberek, temperatura kaloryfera 50 stopni, jednostka zlicza się co godzina.
    I co wyszło ?


    Za jednostkę czego? No czego? Jednostka nabijana na podzielniku nie jest wyrażona w żadnej jednostce czy pochodnej SI. Powiedz mi, ta jedna jednostka na podzielniku, to ile energii, skoro jeden impuls to 2,5zł? Pośmiejemy się wszyscy...

    Wątek ma tytuł z czapy sugerując, że ogrzewanie elektryczne jest najlepszym wyborem, bo równie dobrze można napisać: "Kto jest największą postacią w historii ludzkości i dlaczego jest to Lenin"

    Nie, samo w sobie ogrzewanie elektryczne nie jest najtańsze. Jednak w zależności od sytuacji, cena samej energii nie musi powodować, że coś jest nieopłacalne. Gdy energii potrzeba bardzo mało lub jest ona bardzo racjonalnie wykorzystywana, to nawet ta droższa energia, jeśli np koszt samej inwestycji lub jakieś inne przesłanki (bezobsługowość, strach przed gazem zmiennym, desing, bajery w sterowaniu przez internet, dla każdego coś miłego) są dla kogoś ważniejsze.

    Gdyby patrzyć tylko na cenę paliwa i same koszty eksploatacji to już nie mielibyśmy lasów w Polsce, bo wszyscy by palili drewnem, które wychodzi chyba najtaniej, ale jest mocno obsługowe i wymaga planowania do przodu na kilka lat. Więc tak samo jak nie palimy wszyscy tanim drewnem, ani nie palimy wszyscy czarnym złotem, tak nie wszyscy na tą chwilę możemy/stać nas/mamy chęć ogrzewać się elektrycznie. I dobrze, tak jak nie jest dobrze, jak w okolicy wszyscy mają panele fotowoltaiczne i nie ma kto zużywać produkowanej energii, gdy nie ma nikogo w domach.
  • Level 43  
    moze-byc wrote:
    Na noc. Nagrzać wody panelami w dzień by utrzymać ciepło w domu na noc.
    To jak najbardziej możliwe ale prościej jest akumulować ciepło w stropach, stosując akumulacyjne ogrzewanie podłogowe.
    Mówię o budowaniu nowego domu a nie dostosowaniu istniejącego do takiej funkcji.
    https://elektrocieplo.pl/art/167/ogrzewanie-podlogowe-akumulacyjne-2.html

    Jeszcze jeden aspekt: Panele w okresie grzewczym produkują o wiele mniej energii niż latem, fotowoltaika musiałaby być mocno przewymiarowana. Tańsze może okazać się rozwiązanie gdy pracujemy w systemie on-gride i możemy zimą wykorzystać 80% energii z letniej nadprodukcji.