Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jakie ogrzewanie do nowego domu

amlas 17 Dec 2020 16:42 1620 38
Bosch
  • #31
    jdubowski
    Tube devices specialist
    amlas wrote:
    ciężko znaleźć coś konkretnego, na czym dokładnie polega takie rozwiązanie.
    czy to są gotowe komponenty czy trzeba przerabiać w jakiś sposób np. klimatyaztor?


    Nie, znacząca większość klimatyzatorów ma możliwość grzania, ta opcja dostępna jest z kliknięcia na pilocie - klimatyzator de facto jest pompą ciepła powietrze-powietrze.
    Jedyne czego się możesz obawiać to obmarzanie jednostki zewnętrznej w niektórych rozwiązaniach.
  • Bosch
  • #32
    gaz4
    Level 33  
    amlas wrote:
    gaz4 wrote:
    Jeszcze a'propos unijnych przepisów. Z tego co się orientuję najnowsze normy budowlane przewidują szczelne domy i wentylację mechaniczną. Może zamiast robić centralne na wodzie pomyśleć nad ogrzewaniem przy pomocy powietrza? Nie będzie dublowania się instalacji co powinno znacząco obniżyć koszt budowy.


    Ciekawe.
    Możesz napisać coś więcej? Chodzi o jakieś nawiewy ciepłym powietrzem z kanałów? Coś a'la klimatyzacja?


    http://www.heatec.pl/system_ogrzewanie.php

    Zanim zaczniesz cokolwiek planować zapoznaj się z warunkami technicznymi jakie zaczną obowiązywać od stycznia:

    https://www.abakon.com/wt-2021

    W skrócie:

    1) Nie unikniesz wentylacji mechanicznej, to będzie obowiazkowe. A zatem będziesz musiał zrobić kanały powietrzne i resztę infrastruktury. Teraz zerknij do poprzedniego linku. Zauważysz, że to ta sama infrastruktura jaka jest używana do ogrzewania powietrzem
    2) W przypadku EP stosuje sie mnożniki. Dla gazu wynosi on 1.1 co oznacza, że aby dom spełnił nowe warunki musi mieć zapotrzebowanie na ciepło max 63 kWh/m2. Z tego co sie orientuję wlicza się w to także energię zużywaną przez urządzenia pomocnicze (pompy, wentylatrory itp) oraz co znacznie istotniejsze CWU. Jak będziesz projektował dom nie zapomnij zaznaczyć, ze jest dla 2 osób bo jak wpiszą 4 możesz całkowiecie zapomnieć o gazie!

    Np. dom 50 kWh/m2 o powierzchni 100 m2 potrzebuje 5 tys kWh rocznie. Na jedną osobę liczy się 1000 kWh na CWU czyli przy 4 osobach mamy w sumie 9 tys kWh/100m2 = 90 kWh/m2. Po przemnożeniu przez 1.1 (mnożnik dla nieodnawialnych czyli gazu, oleju i propanu) wychodzi niemal 100 kWh czyli znacznie ponad norme. Nie dostaniesz pozwolenia na budowę.

    Gdy dom "zużywa" CWU dla 2 osób wykorzystanie samego gazu będzie możliwe tylko wtedy gdy zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania nie przekroczy 43 kWh/m2. Jeżeli będzie kominek nie ma problemu gdyby wyniosło 50 kWh/m2. Po prostu mnożnik dla biomasy wynosi 0.2 co oznacza, że wystarczy zadeklarować dogrzewanie nim przez 1/5 sezonu. Gdyby to "nie chwyciło" pozostaje położenie na dachu kolektorów które mają mnożnik 0 czyli "kasują" połowę CWU. Wtedy EP będzie na styk :)
  • #33
    BUCKS
    Level 39  
    ja bym policzył to inaczej.
    70kWh/m2/rok dla domu o powierzchni 100 m2 daje to 7000 kWh.
    Przyjmując po 1000 kWh na osobę za c.w.u. to dla 2 osób mamy 2000kWh
    pozostaje 5000 kWh
    Nie wiem ile rocznie zabiera rekuperacja, ale przyjmijmy do obliczeń 1000 kWh
    to na ogrzewanie zostają 4000 kWh, biorąc pod uwagę współczynnik 1,1 to wychodzi 3636,36 kWh na ogrzewanie, co daje 36,36 kWh/m2

    Dla powierzchni 200m2 wychodzi 14000 kWh
    Przyjmując po 1000kWh na osobę za c.w.u. to dla 2 osób mamy 2000 kWh
    pozostaje 12000 kWh.
    Skoro wcześniej policzyłem na rekuperację 1000 to dla 2x większego metrażu liczę 2x więcej czyli 2000kWh
    to na ogrzewanie zostaje 10 000 kWh / 1,1 - 9090,91 kWh, czyli 45,46 kWh/m2.

    Z tego morał wychodzi taki, że trzeba budować domy nie na poziomie 100 m2 lecz co najmniej 150 m2 albo 200 m2, bo inaczej zabraknie limitu kWh na pozwolenie na budowę jeśli ktoś ma dzieci, czyli gdy mieszkańców będzie więcej niż 2 osoby.
    Jeśli tak ma to być faktycznie to dla mnie absurd i debilizm i przykład do czego prowadzi chora wizja ekologii w wykonaniu urzędników UE.
  • Bosch
  • #34
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Nowe domy to nie jest zagrożenie ekologiczne, tylko stare.
    Ale oczywiście naciski będą na nowych inwestorów, a jeden stary, źle opalany kopciuch zasmrodzi cała dzielnicę pośród setki ekologicznych domów.
  • #35
    Sstalone
    Level 30  
    BUCKS wrote:
    Jeśli tak ma to być faktycznie to dla mnie absurd i debilizm i przykład do czego prowadzi chora wizja ekologii w wykonaniu urzędników UE.


    No rzeczywiście, byłoby to chore, że należałoby wybudować dom który zużywa 7000 kWh zamiast 5000 kWh...
  • #36
    gaz4
    Level 33  
    BUCKS wrote:
    Z tego morał wychodzi taki, że trzeba budować domy nie na poziomie 100 m2 lecz co najmniej 150 m2 albo 200 m2, bo inaczej zabraknie limitu kWh na pozwolenie na budowę jeśli ktoś ma dzieci, czyli gdy mieszkańców będzie więcej niż 2 osoby.


    Nie jestem do końca pewien czy CWU liczy się do limitu EP. Ale jest na certyfikatach więc na 90% do tego limitu też je wliczają. Otwarte zostaje pytanie jak m2 domu zużywa ciepłą wodę do mycia i kąpieli?

    W przypadku domów o zużyciu poniżej 5 tys kWh rocznie najtańsze inwestycyjnie i po policzeniu kosztów ciągnionych jest ogrzewanie elektryczne na II-giej taryfie. Gaz kosztuje ok. 20 gr/kWh podczas gdy prąd ok. 30 gr czyli rocznie za 5 tys kWh zapłaci się tylko 500 zł wiecej. Ale dla prądu przyjęto mnożnik 3. Oznacza to, że dom aby się zmieścić musiałby mieć zapotrzebowanie na poziomie 20 kWh/m2 czyli pasywny! Na szczęście mamy kilkusetletnią tradycję konspiracyjną więc jak ktoś sie uprze da się to zrobić :) Wystarczy do wentylacji mechanicznej podłączyć jakąś klimę z demobilu która rzekomo ma ogrzewać dom. Do tego ze 2 kW PV na dachu (koszt taki sam jak przyłącza gazowego) aby skasować ciepło do CWU i gotowe. A po cichu montujemy duży bufor ciepła z grzałkami, najlepiej dwiema, na dole i po środku oraz wężownicą na dole i do CWU. Reszta CO zależy od gustu. Jak chcemy wodne to robimy kaloryfery lub podłogówkę w wylewce kuchni i łazienki, ew. także w pokojach. Jak chcemy wykorzystać (i tak obowiązkową) wentylację to instalujemy nagrzewnicę. Nie z nami takie numery Bruner :D

    Ogrzewanie oparte o w/w bufor może pracować z dowolnym medium czyli gazem, pompą powietrze-woda lub woda-woda, kotłem na pellet lub drewno, prądem itp. Czyli daje możliwość szybkiej zmiany gdyby jedno z w/w źródeł ciepła zrobiło sie za drogie.

    Dodano po 8 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz wrote:
    Nowe domy to nie jest zagrożnie ekologiczne, tylko stare.
    Ale oczywiście naciski bedą na nowych inwestorów a jeden stery , źle opalany kopciuch zasmrodzi cała dzielnicę pośród setki ekologicznych domów.


    Stare domy które będą modernizowane "za pozwoleniem" też musza spełnić w/w wymagania. Tzw. "kopciuchy" to już przeszłosć. W tej chwili nie można sprzedawać kotłów które nie spełniają normy Ecodesign. Za ok. 10 lat wszystkie kotły będą "normalne" bo stare po prostu się rozlecą, a złe palenie odejdzie w przeszłość bo w/w normę spełniają "dolniaki". Nawiasem mówiąc od czasu gdy wyeliminowano z handlu różne kotlarskie wynalazki stan powietrza w Polsce bardzo się poprawił. W ub. roku pół Polski (w/g unijnego podziału na strefy) spełniła normy PM10. W tym roku czyste prawdopodobnie będzie 2/3 kraju. W przypadku średniorocznej normy PM10 jest jeszcze lepiej. Do tej pory żadna strefa jej nie przekroczyła, do końcfa roku na czerwono będą prawdopodobnie dwie. A do tej pory wymieniono góra 30% "kopciuchów"! Pytanie dlaczego 20 a nawet 30 lat temu nikt nie zrobił ogólniedostępnego projektu taniego "dolniaka" by kotlarze mieli dobry wzorzec? Dlaczego antysmogowcy po dziś blokują pokazy prawidłowego palenia? Czy komuś zależało aby było źle bo "im gorzej tym lepiej"?
  • #37
    PchlaW81
    Level 22  
    Sa niby specjalne podklady pod panele, kiedys straszyli ze na podlogowke tylko specjalne panele, teraz to nikt o czyms takim nie mowi kladzie co mu sie podoba, jeszcze nie spotkalem sie z kims kto by mowil ze ma wszedzie plytki zamiast paneli itp bo musial choc nie chcial ale podlogowka..... Ostatnio za to widuje, ze ludzie nawet w kuchni jakies wodoodporne panele? daja bo zawsze mozna zmienic latwiej.

    Znam jeden przypadek z przed 5-6 lat gdy rodzina sie wprowadzila, wtedy na parter a gore mieli pomalu wykanczac, po dwoch latach kuli wylewki na pietrze bo nie mieli tam podlogowek jak na dole i naprawuiali swoj blad bo sie jeszcze dalo bo nie wykonczone mieli


    4-5 lat temu kolega robil dol podlogowe, gora grzejniki 2-3 lata temu dol i gora podlogowe ale w scianie pochowane rury do grzejnikow jakby co.... teraz same podlogowki plus do rozdzielacza wpiety recznikowiec czesto, co dom ludzie tak chca

    A co do smogu najwiekszym sukcesem unijnej pralni mozgow jest to ze wmowiono ludziom, ze kotly w domach sa powodem smogu kiedy One nie maja kompletnie nic wspolnego ze smogiem. Ta zadyma ktora czesto widujemy za oknami podczas zimowych populdni gdy cala polska rozpala to niska emisja spalin a nie jakis smog, o smog prosze pytac osoby wyposażony w kominy z elektrofiltrami, dodam ze sa to ogromne kominy nie przydomowe, jest to malo medialny temat, gdyz handel zmyslonymi normami spalin dla naiwnych by notowal straty
  • #38
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    gaz4 wrote:
    Tzw. "kopciuchy" to już przeszłosć. W tej chwili nie można sprzedawać kotłów które nie spełniają normy Ecodesign.

    To, że nie można sprzedawać, to wszyscy wiemy, pisałem o zainstalowanych starych lub źle wykonanych nawet nowszych kotłach. Tych jest mnóstwo, a co gorsza trudno jest zmienić mentalności ludzi- to jest najgorsze.

    Dodano po 10 [minuty]:

    gaz4 wrote:
    Tzw. "kopciuchy" to już przeszłosć. W tej chwili nie można sprzedawać kotłów które nie spełniają normy Ecodesign.

    To, że nie można sprzedawać, to wszyscy wiemy, pisałem o zainstalowanych starych lub źle wykonanych nawet nowszych kotłach. Tych jest mnóstwo, a co gorsza trudno jest zmienić mentalności ludzi- to jest najgorsze.
    PchlaW81 wrote:
    A co do smogu najwiekszym sukcesem unijnej pralni mozgow jest to ze wmowiono ludziom, ze kotly w domach sa powodem smogu kiedy One nie maja kompletnie nic wspolnego ze smogiem. Ta zadyma ktora czesto widujemy za oknami podczas zimowych populdni gdy cala polska rozpala to niska emisja spalin a nie jakis smog, o smog prosze pytac osoby wyposażony w kominy z elektrofiltrami, dodam ze sa to ogromne kominy nie przydomowe, jest to malo medialny temat, gdyz handel zmyslonymi normami spalin dla naiwnych by notowal straty

    Małą emisja to bardzo poważny problem, bo ciepłownia generuje znacznie mniej syfu w przeliczeniu na ogrzewane mieszkanie/dom. ponadto spalanie jest tam zoptymalizowane do maksimum ze względów ekonomicznych.
    W domach opalanie kotłami ze sprawnością poniżej 50% to u nas norma, czyli reszta idzie w komin.
    Co do smogu to taka ciekawostka , że w czasie wiosennego wirusowego zablokowania bodajże 22.03 Warszawa i Kraków były na niechlubnym 1 i 2 miejscu dużych miast w kategorii smogu na świecie. A samochody praktycznie nie jeździły.
  • #39
    gaz4
    Level 33  
    andrzej lukaszewicz wrote:
    Co do smogu to taka ciekawostka , że w czasie wiosennego wirusowego zablokowania bodajże 22.03 Warszawa i Kraków były na niechlubnym 1 i 2 miejscu dużych miast w kategorii smogu na świecie. A samochody praktycznie nie jeździły.


    Wiosenny lockdown w niewielkim stopniu ograniczył ruch samochodów co widać w statystykach emisji NOx. Jedynie w weekendy wyraźnie spadał. W niedzielę 22 marca samochody rzeczywiście prawie nie jeździły ale w Krakowie było bardzo czysto. Średnia dobowa PM10 na al. Krasińskiego wynosiła 14 µg przy normie 50 µg. Na czołówki rankingów Kraków mógł załapać się tydzień później bo średnia PM10 wynosiła 81 µg z max o północy. Ale zrzucanie winy na węgiel jest nieuzasadnione z prostego powodu: w czasie gdy notowano godzinowe maksima poziom SO2 był bardzo niski. Nie ma żadnych szans aby z tzw "obwarzanka" nawiało tylko PM, a SO2 nie. A w samym Krakowie od pół roku obowiązywał zakaz używania paliw stałych więc skąd ten pył?

    Gdy dokładniej przyjrzeć się danym widać, że tego dnia było dobra korelacja między NOx i PM czyli ruch samochodów musiał się do tego przyczynić. Dodatkowo była inwersja temperaturowa więc pył jaki został wyemitowany długo unosił się w powietrzu. Rano pogoda zaczęła się zmieniać i spadajacemu NOx towarzyszył spadek PM chociaż od 4-tej rano do południa nieco wzrosła zawartość SO2. Mimo ewidentnego nawiewania SO2 (głównie ze spalania węgla) PM spadały - to powinno dać KAS i innym antysmogowcom dużo do myślenia. Ale nie dało, w kilku wątkach zamieszczałem mapki smogu pokazujace "dziwne" dane czyli mróz, brak wiatru i wszystko na zielono. Niedawno zamieściłem taką gdzie Polska jest bardziej zielona od Belgii:

    Jakie ogrzewanie do nowego domu

    Chyba nikt nie sądzi, że tego dnia Polacy zrezygnowali z ogrzewania, a Belgowie uruchomili swoje "kopciuchy" :) Prawda jest taka, że w przypadku smogu karty rozdaje pogoda. Jak pojawi sie inwersja nawet państwa gdzie dominuje ogrzewanie elektryczne mogą być zanieczyszczone - patrz wyżej. Z drugiej strony w miastach gdzie masowo używa się paliw stałych ale warunki do inwersji są słabe PM10 rzadko przekracza normę. Np. w tym roku w Olsztynie tylko 3x, to jedno z niewielu miast europejskich które spełnia wszystkie unijne normy. Ba, pyły mieszczą sie w znacznie ostrzejszych noramach WHO! Jedynie przyszłej nomy na ozon nie udało im się wypełnić ale ta jest praktycznie niewykonalna. Może jak przejdziemy na samochody elektryczne i zrezygnujemy ze spalania paliw by uzyskać CWU da się to zrobić. Podsumowując: zakazywania paliw stałych pod pretekstem walki ze smogiem nie ma najmniejszego sensu. Związek jest coraz bardziej luźny i gdy 100% kotłów będą stanowiły "Ecodesign" Polska będzue tak samo zanieczyszczona jak Niemcy czy Belgia. Czyli smog "londyński" będzie marginesem ale coraz mocniej będzie nam dokuczał typu LA czyli NOx i O3. Tak już jest we Wrocławiu.