VW Jetta 2006 - nie zapala, nie gasną kontrolki "air bag", "wspomaganie kierownicy", "kontrola trakcji" .
Świecą się cały czas po podłączeniu akumulatora, bez względu na pozycję kluczyka.
Po przekręceniu kluczyka zapalają się dodatkowo "akumulator", "olej", "immo (gaśnie)"
Auta nie można uruchomić.
Pompa paliwa pracuje, transponder w kluczyku jest rozpoznawany, po przekręceniu kluczyka kontrolka immo gaśnie, rozrusznik kręci, jednak nie zapala.
Masy sprawdzone, bezpieczniki sprawdzone, instalacja alarmowa zdemontowana, odcięcie zapłonu połączone.
Tyle mogłem sprawdzić na chodniku - potem "zamarzłem"
"Ktoś" już był w tym samochodzie wcześniej i poddał się, zastałem wszystko w kabinie rozgrzebane. Naprawa realizowana na chodniku więc na razie nic więcej nie wiem. Nie miałem ze sobą diagnoskopu więc nie odczytałem błędów.
(zlecenie klienta - tylko demontaż uszkodzonego alarmu)
Po świętach jeżeli klient się zdecyduje, to przyjmę auto do warsztatu.
Macie jakieś pomysły, co tam jeszcze mogło być nie tak ?
Trochę mnie zaskoczył ten samochód, tym bardziej że całe wnętrze zastałem rozmontowane. Warunki atmosferyczne nie pozwoliły jednak na dłuższą naprawę na chodniku.
Pomogłem? Kup mi kawę.
Świecą się cały czas po podłączeniu akumulatora, bez względu na pozycję kluczyka.
Po przekręceniu kluczyka zapalają się dodatkowo "akumulator", "olej", "immo (gaśnie)"
Auta nie można uruchomić.
Pompa paliwa pracuje, transponder w kluczyku jest rozpoznawany, po przekręceniu kluczyka kontrolka immo gaśnie, rozrusznik kręci, jednak nie zapala.
Masy sprawdzone, bezpieczniki sprawdzone, instalacja alarmowa zdemontowana, odcięcie zapłonu połączone.
Tyle mogłem sprawdzić na chodniku - potem "zamarzłem"
"Ktoś" już był w tym samochodzie wcześniej i poddał się, zastałem wszystko w kabinie rozgrzebane. Naprawa realizowana na chodniku więc na razie nic więcej nie wiem. Nie miałem ze sobą diagnoskopu więc nie odczytałem błędów.
(zlecenie klienta - tylko demontaż uszkodzonego alarmu)
Po świętach jeżeli klient się zdecyduje, to przyjmę auto do warsztatu.
Macie jakieś pomysły, co tam jeszcze mogło być nie tak ?
Trochę mnie zaskoczył ten samochód, tym bardziej że całe wnętrze zastałem rozmontowane. Warunki atmosferyczne nie pozwoliły jednak na dłuższą naprawę na chodniku.