Witam. Posiadam w aucie od niedawna delikatne car audio kicx zt 12v2 na avawatrze 1500ATU1.D, wraz z Gladenem RC 70 c4 i 2x zestaw morele maximo 6.2.Big 3 i zasilania wzmacniaczy wykorzystalem kable 32 i 50mm2. Dodatkowo do calego setupu podłączyłem na stale woltomierz za 15zl z aledrogo pod wzmacniacz od suba, zeby monitorować sobie spadki. Po dość krótkim czasie wystąpił u mnie problem przejawiający sie rozładowywaniem samochodu. Wzmacniacze wraz z radiem po zgaszeniu pojazdu automatycznie sie wyłączają i dziala tylko woltomierzyk. Gdy auto postoi i nie odpalam go z dwa dni to od pierwszego zgaszenia z 12,4v spada do +/- 11,8v czasem troche nizej, zalezy od tego ile stalo i jak dlugo nim jeździłem. Gdy nawet mam te 11,8v to przy rozruchu potrafi spaść ponizej 10v i musze biegać z prostownikiem co dwa dni...Aktualnie odlaczylem woltomierz i bede sprawdzał czy to on czasem nie zabieral gdzieś powoli sobie prądu z akumulatora w co tez watpie zeby takie duze zamieszanie robila taka mala zabaweczka, ale wpadlem na pomysl zeby dołożyć drugi akumulator do bagaznika. I tu mam pytanie jak to zrobic, by niczego nie uwalic i kasy w bloto nie wpakowac. Zastanawiam sie nad kupnem 60-70ah agm pod maske jako jeden glowny, badz pod maske kwasiaka 100ah lub wiecej, lecz zakladam ze taki kwasiak za duzo nie pomoze, wiec trzecia opcja o ktorej mysle to kwasiak 70ah pod maske i do bagaznika kolejny kwasiak 70ah. Tu glownie mam problem jak to podlaczyc. Czy trzeba od akumulatora z pod maski ciagnac kablem przykladowo 50mm2 plus z masa pod akumulator do bagaznika, i do niego podlaczac car audio? Przeglądałem neta i kazdy gada co innego i kazdy ma sie za eksperta w tych tematach, a nie chce tez uszkodzić sobie alternatora, ktory swoja droga zostal wymieniony na 180A z 2.0tdi.