Jak w temacie, lewa strona ogólnie rzecz biorąc miga, jednak lusterko i deska miga szybciej i mam "awarię" przedniego lewego kierunkowskazu B163A-15. 17 rok, led, bixenon.
Fakty są takie:
- Zauważyłem to dopiero po przekodowaniu na EU, nie zwróciłem uwagi co działo się przedtem. Tylko obleciałem auto czy wszystko świeci.
- Nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale kodowanie robiłem z włączonym lewym kierunkiem (zapomniałem wyłączyć)
- Auto dostało właśnie w lewą lampę, była ona zmieniana. Udało mi się upolować nawet z tego samego roku, różnica się dosłownie ostatnią literką więc uznałem że jest jak najbardziej właściwa.
- Uszkodzona była wiązka tej lampy, dokładniej rzecz biorąc, zaraz za dużą, około 20pinową kostką. Kostka ta znajduje się pod lampą na 3/4 wysokości koła, innej w okolicy nie ma.
- Przejrzałem naprawiane połączenia, dał bym sobie łapę uciąć że brązowy przewód diagnostyki nie łączył jednak po jego zlutowaniu nie ma zmian.
- Po rozpięciu dużej kostki okazało się że czarny gruby przewód nie łączył, jego pin był "wpadnięty" do środka. Nic się nie zmieniło w działaniu
- Odłączyłem lampę, przeleciałem miernikiem ustawionym na pomiar diod, piny idące w stronę BCM. Jakiekolwiek przejście do masy było na pinach 3,5,7,8,12,14. Wygląda na to że faktycznie brakuje sygnału dla kierunkowskazu (pin 4), jednak albo coś źle pomierzyłem albo to jakieś cuda że on faktycznie miga.
- Auto nie pokazuje innych aktywnych błędów (z wyjątkiem nie podłączonych tylnych mgielnych i czujnika temp. w kabinie, ale do tego ma prawo)
W jaki sposób działa diagnostyka lamp na jednym przewodzie(pin 5 w lampie)?. Jakich sygnałów należy się spodziewać na pinach drivera i diagnostyki?
Fakty są takie:
- Zauważyłem to dopiero po przekodowaniu na EU, nie zwróciłem uwagi co działo się przedtem. Tylko obleciałem auto czy wszystko świeci.
- Nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale kodowanie robiłem z włączonym lewym kierunkiem (zapomniałem wyłączyć)
- Auto dostało właśnie w lewą lampę, była ona zmieniana. Udało mi się upolować nawet z tego samego roku, różnica się dosłownie ostatnią literką więc uznałem że jest jak najbardziej właściwa.
- Uszkodzona była wiązka tej lampy, dokładniej rzecz biorąc, zaraz za dużą, około 20pinową kostką. Kostka ta znajduje się pod lampą na 3/4 wysokości koła, innej w okolicy nie ma.
- Przejrzałem naprawiane połączenia, dał bym sobie łapę uciąć że brązowy przewód diagnostyki nie łączył jednak po jego zlutowaniu nie ma zmian.
- Po rozpięciu dużej kostki okazało się że czarny gruby przewód nie łączył, jego pin był "wpadnięty" do środka. Nic się nie zmieniło w działaniu
- Odłączyłem lampę, przeleciałem miernikiem ustawionym na pomiar diod, piny idące w stronę BCM. Jakiekolwiek przejście do masy było na pinach 3,5,7,8,12,14. Wygląda na to że faktycznie brakuje sygnału dla kierunkowskazu (pin 4), jednak albo coś źle pomierzyłem albo to jakieś cuda że on faktycznie miga.
- Auto nie pokazuje innych aktywnych błędów (z wyjątkiem nie podłączonych tylnych mgielnych i czujnika temp. w kabinie, ale do tego ma prawo)
W jaki sposób działa diagnostyka lamp na jednym przewodzie(pin 5 w lampie)?. Jakich sygnałów należy się spodziewać na pinach drivera i diagnostyki?