Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy.

MlodyWhite 28 Dec 2020 20:10 2604 24
  • #1
    MlodyWhite
    Level 3  
    Witajcie, mam taki problem, od jakiegoś czasu coś cieknie z głowicy spod kolektora wydechowego, cos takiego jakby olej lub nieprzepalone paliwo, wtrysk jest dobry bo był sprawdzany i ładnie pyli.. gdzie szukać przyczyny?
    Czyżby prowadnica się wytarła czy zawory przepuszczają?
    Miał ktoś taki problem ?
  • #2
    bearq
    Level 38  
    Pierścieni nie ma skoro układ paliwowy był sprawdzany. Ciągnik normalnie pracuje?
  • #3
    MlodyWhite
    Level 3  
    bearq wrote:
    Pierścieni nie ma skoro układ paliwowy był sprawdzany. Ciągnik normalnie pracuje?


    jak są ciepłe dni to silnik pali od strzała, a jak już jest lekki przymrozek to trzeba lać wrzątek albo opalarkę do filtra powietrza.. ale to jest esiok także to chyba normalne że trzeba wrzątek wlać w chłodne dni.
    Ale tak czy siak silnik pracuje równo, i moc ma ;)
    Tylko niepokoi mnie ten wyciek..
    hmm głowica do regeneracji ?
  • #4
    bearq
    Level 38  
    MlodyWhite wrote:
    hmm głowica do regeneracji ?

    Pierścienie, chyba że na prowadniach jest z 5mm luzu co jest nie możliwe.
  • #5
    MlodyWhite
    Level 3  
    bearq wrote:
    MlodyWhite wrote:
    hmm głowica do regeneracji ?

    Pierścienie, chyba że na prowadniach jest z 5mm luzu co jest nie możliwe.


    to w takim razie co robić?
    pierścienie same zmienić, czy lepiej od razu tuleje i tłok?, bo części (tuleja i tłok + panewka korbowodu) tak czy siak od c330 podejdą.. ;)
    W silniku niebyło nic robione, jak przyjechał z fabryki tak do dziś pracował, tylko pompa wtryskowa była zmieniana.
  • #6
    bearq
    Level 38  
    MlodyWhite wrote:
    bearq wrote:
    MlodyWhite wrote:
    hmm głowica do regeneracji ?

    Pierścienie, chyba że na prowadniach jest z 5mm luzu co jest nie możliwe.


    to w takim razie co robić?
    pierścienie same zmienić, czy lepiej od razu tuleje i tłok?, bo części (tuleja i tłok + panewka korbowodu) tak czy siak od c330 podejdą.. ;)
    W silniku niebyło nic robione, jak przyjechał z fabryki tak do dziś pracował, tylko pompa wtryskowa była zmieniana.

    Wał tam długo zyje więc ja bym włożył od razu nowy zestaw, regeneracja korby, głowicy i silnik znowu pochodzi swoje. Nie polecam zostawiać starej korby czy nieruszonej głowicy bo prędzej czy później będzie czekać nas ponowna rozbiórka tym bardziej że koszt takiego "remontu" jest naprawdę niewielki.
  • #7
    michal_rybka
    Level 34  
    Raczej uszczelnienie trzonka zaworu, jak by pierścienie to by ten olej przepalał i dymił straszliwie na niebiesko.
    Poza tym Esiok bez wycieków... to nie esiok ;) mój jest cały w oleju uświniony a pali pięknie i idzie jak wściekły.
    A jaki stan oleju? nie jest go przypadkiem coś sporo za dużo?
  • #8
    bearq
    Level 38  
    michal_rybka wrote:
    Raczej uszczelnienie trzonka zaworu

    Pokaż mi te uszczelnienie trzonka zaworu.
  • #9
    michal_rybka
    Level 34  
    uszczelnia go po prostu prowadnica, jeśli aż tyle wycieka to podejrzewam za wysoki stan oleju, albo/oraz zużyta prowadnica, no ale mogę się mylić, tak czy inaczej to zużyte pierścienie powodowały by mocne dymienie a nie wyciek, tam jest poziomy tłok więc olej by pływał w cylindrze co przy spalaniu powodowało by mocne dymienie, chociaż przy odpalaniu z odprężnikiem może ten olej być najpierw wychlupywany do wydechu a potem dopiero następować zapłon - można spróbować zakręcić wałem bez odprężnika jeśli silnik parę dni postoi nie ruszany - jeśli wałem w pewnym momencie nie będzie się dało przekręcić, oznaczać to będzie, że tyle oleju nagromadziło się w komorze spalania, że blokuje dalsze sprężanie przy zamkniętych zaworach, wtedy owszem może przesiąkło przez pierścienie, ale znowu nie powinien być aż tak wysoki poziom oleju żeby przelewał się z tyłu do przodu tłoka
    a za wysoki stan oleju to woda w oleju czyli albo uszczelka albo pęknięta głowica (bardzo częste przy zamarznięciu wody) albo nieszczelne uszczelnienie tulei albo wżer w tulei na wylot
  • #10
    ftp.kowal
    Level 36  
    Esa robiłem tylko kilka razy i to kilka lat temu, więc poprawcie mnie jeśli źle myślę. W silnikach polskiej produkcji często otwory do szpilek kolektora wydechwego były przewiercane do kanałów olejowych. Z czasem szpilki lubiły się luzować i olej po gwincie zaczął wydostawać się na zewnątrz. Najprostszym sposobem jest odkręcenie wydechu i sprawdzenie czy olej wydobywa się z kanału wydechowego głowicy.
  • #11
    bearq
    Level 38  
    michal_rybka wrote:
    tak czy inaczej to zużyte pierścienie powodowały by mocne dymienie a nie wyciek

    Bujda, wyjechane pierścienie w tych ciągnikach to ulewanie się oleju z kolektora. Żeby taka ilość oleju szła prowadnica to tej prowadnicy musiało by tam nie być. Żadne wyrobienie prowadnicy nie skutkuje laniem się oleju z wydechu i prędzej w tym przypadku olej zostanie spalony ze względu na jego niewielką ilośc porównując do tego co może wpompować tłok.
    michal_rybka wrote:
    a za wysoki stan oleju to woda w oleju czyli albo uszczelka albo pęknięta głowica (bardzo częste przy zamarznięciu wody) albo nieszczelne uszczelnienie tulei albo wżer w tulei na wylot

    A jak olej nie jest mętny to co wtedy?
    ftp.kowal wrote:
    W silnikach polskiej produkcji często otwory do szpilek kolektora wydechwego były przewiercane do kanałów olejowych.

    Tak robili ruskie i tak jest na potęgę w głowicach T-25 w szpilkach od strony kolektora wydechowego, u nas to rzadkość i w 1HC otwory są ślepe a przynajmniej być powinny :)
  • #12
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    bearq wrote:
    Bujda, wyjechane pierścienie w tych ciągnikach to ulewanie się oleju z kolektora. Żeby taka ilość oleju szła prowadnica to tej prowadnicy musiało by tam nie być. Żadne wyrobienie prowadnicy nie skutkuje laniem się oleju z wydechu i prędzej w tym przypadku olej zostanie spalony ze względu na jego niewielką ilośc porównując do tego co może wpompować tłok.
    Standardowa objaw nieszczelnośći prowadnic w typowych silnikach drogi kolego. Będzie się lało, aż miło. Do tego przypominam panom, że w dieslu spala się 80% paliwa - reszta zostaje wyrzucona z wydechem. Więc do tego olej, para wodna z powietrza i voila.
  • #13
    bearq
    Level 38  
    robokop wrote:
    Standardowa objaw nieszczelnośći prowadnic w typowych silnikach drogi kolego.

    Jaki luz zawór-prowadnica daje takie objawy?
  • #14
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    bearq wrote:
    Jaki luz zawór-prowadnica daje takie objawy?
    Zbyt duży. Już kiedyś o to pytałem, ale powtórzę - widziałeś kiedykolwiek, jakikolwiek silnik od środka?
  • #15
    MlodyWhite
    Level 3  
    Witajcie ponownie, ostatnio mam więcej czasu więc, zdecydowałem się na remont bo tak pacząc na ten silnik to po prostu za 1000 zł powinienem się wyrobić, a silnik będzie miał drugie życie.
    - głowica idzie do planowania i regeneracji (zawór ssący i wydechowy przepuszcza)
    - tłok i tuleja będą wsadzone od c330 firmy "Mahle"
    - znak zapytania jest nad wałem i panewkami.. zresztą na zdjęciu niżej sami zobaczycie.
    - wtrysk sprawny nie leje także zostanie
    - pompa paliwa tak samo nowa ze starych zapasów działająca zostaje.

    Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy.

    Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy.

    jak ocenicie stan panewki i wału na pierwszy rzut oka ??
    Pozdrawiam ;)
  • #16
    bearq
    Level 38  
    Wizualnie raczej bardzo słabo, ale to tylko zdjęcie. Przyjrzyj się powierzchni, zmierz i będziesz wiedział.
  • #17
    michal_rybka
    Level 34  
    panewka jest ok, po prostu wytarta naturalnym zużyciem, ale nie przytarta czy coś
    wał jest dziwny, wygląda jak by pracował na jakimś strasznie beznadziejnym oleju z wodą (pewnie tak pracował bo silnik ma pewnie najmniej 30 lat) albo więcej stał niż pracował
    jeśli niema rys wyczuwalnych pod paznokciem to nie jest zły, pomierzyć oczywiście nie zaszkodzi, ale należy pamiętać, że to komunistyczny wytwór, więc jakość jest losowa, są takie które pracują 50 lat bez problemu (jak mój es18) a są takie, które się potrafią rozlecieć bez powodu
    ja bym założył nowe panewki i tyle, można wał przelecieć bardzo drobnym papierkiem ale nie za mocno
    no i przede wszystkim używał porządnego oleju, przynajmniej 10w40 (choć 10w40 wcale nie jest aż tak dobry), jeśli nie szkoda pieniędzy to polecam 5w30 Mobila, na prawdę będzie miał jak w raju, no ale tego oleju trzeba tam ninimum 15l, także na docieranie i testowanie po złożeniu starczy 10w40 a nawet od bidy 15w40 (byle nie manol itp bo to piana nie olej, ja niestety taki kupiłem i musze to wylać)

    testowałem oleje na silnikach od kosiarek (briggs, Honda) oleje Mobil 10w40 i 5w30, to powiem szczerze, że dzień koszenia strasznie dużej trawy, a raczej chwastów do pasa wysokości i na 10w40 PO JEDNYM DNIU takiego katowania kosiarki olej brokatowy zarówno w Briggsie jak i Hondzie, Briggs troszkę już stukała panewka to stukać zaczęła bardziej, w Hondzie nie stukała a troszkę zaczęła, kolejny dzień takiego męczenia po wylaniu 10w40 i zalaniu 5w30 i oleje czyste w obu silnikach, brokatu tylko troszeczke (pewnie resztki ze starego oleju) a stukanie nie nasiliło się
    Honda GCV160 wpychana była w zarośla na siłę, kosi wszystko jeśli tylko się ją da wepchnąć, jeśli się już wepchnąć nie dawało to wciągałem ją włażąc sam w te chwasty, przemieli wszystko, jest niesamowity ten silnik, a też ma ponad 10 lat
    Briggs dolniak, bodajże 3.5HP (starocie straszne jeszcze palone do góry) oczywiście gaśnie w każdej większej trawie więc tylko do podrównania jak juz z grubsza Hondą skoszone
  • #18
    LENIWIEC_PL
    Level 28  
    MlodyWhite wrote:
    jak ocenicie stan panewki i wału na pierwszy rzut oka ??

    Panewki ok, wał raczej też choć stał długo nie odpalany lub pracował na oleju pomieszanym z wodą lub zużytym oleju.

    Dodano po 2 [minuty]:

    michal_rybka wrote:
    Honda GCV160 wpychana była w zarośla na siłę, kosi wszystko jeśli tylko się ją da wepchnąć, jeśli się już wepchnąć nie dawało to wciągałem ją włażąc sam w te chwasty, przemieli wszystko, jest niesamowity ten silnik, a też ma ponad 10 lat
    Briggs dolniak, bodajże 3.5HP (starocie straszne jeszcze palone do góry) oczywiście gaśnie w każdej większej trawie więc tylko do podrównania jak juz z grubsza Hondą skoszone

    Silnik tucumesh 4.0HP z nożem 52cm średnicy to samo, w chwasty włazi i czasem fakt ma ciężko - średnica noża ale ciężko jo zadusić w chwastach.
    Kosiarka zalana olejem 10W40 lotos.
  • #19
    MlodyWhite
    Level 3  
    Witajcie, a więc tak.. tak jak poprzednicy piszą.. ten silnik stał pod dachem jakieś 13 lat nie odpalany, ale odpalił za pierwszym obrotem korby, następnie został z niego spuszczony stary olej i zalany nowym ;) i tak jeździł do dziś czyli 5 lat, (ale co roku przez te 5 lat olej był zmieniany).

    Na tą chwile mam wyjęty tłok z korbowodem i panewkami
    Na pierwszy rzut oka tłok wygląda bardzo ładnie bez rys itd
    (jako ciekawostka tłok na tyle luźno siedział, że wyjąłem go gołymi rękoma.. :lol: aż się zdziwiłem że nie musiałem niczym pobijać z drugiej strony, i teraz pytanie czy to tak ma być czy to kwestia zużycia)
    Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy.
    i okazało się że był pęknięty pierwszy od góry pierścień tłokowy, czyli to była raczej ta przyczyna wycieku oleju z kolektora wydechu..
    Miałem wymienić cały zestaw ... a wy byście w takiej sytuacji co zrobili na moim miejscu ?
    wymienić cały zestaw czy tylko pierścienie ?
    Pozdrawiam ;)
  • #20
    michal_rybka
    Level 34  
    jak tuleja nie porysowana od pękniętego pierścienia to śmiało można same pierścienie wymienić, oczywiście tłok trzeba wyczyścić porządnie z nagaru. to nie jest silnik z formuły 1, tylko technologia przedwojenna
    Panewki też warto wymienić, tylko nie wiadomo czy to nominał czy któryś już szlif...
    no i uszczelniacz tulei też do wymiany
  • #21
    bearq
    Level 38  
    MlodyWhite wrote:
    aż się zdziwiłem że nie musiałem niczym pobijać z drugiej strony, i teraz pytanie czy to tak ma być czy to kwestia zużycia)

    To nie jest normalne ale nie można też tego łączyć z zużyciem tulei.
    MlodyWhite wrote:
    i okazało się że był pęknięty pierwszy od góry pierścień tłokowy, czyli to była raczej ta przyczyna wycieku oleju z kolektora wydechu..

    Napisane w #2 poście.
    MlodyWhite wrote:
    Miałem wymienić cały zestaw ... a wy byście w takiej sytuacji co zrobili na moim miejscu ?
    wymienić cały zestaw czy tylko pierścienie ?

    Nie ma się nad czym zastanawiać, wymieniaj cały zestaw i będziesz spał spokojnie. Tuleja jest mokra a oringi na niej nigdy nie sa wieczne, do tego na pewno w jakimś stopniu jest zużyta i raczej nikt nie da Ci gwarancji że po wymienie samych pierścieni silnik będzie chodził dobrze. Wątpie aby robota włożona w ten remont nie była warta tych 200zł za nowy zestaw, ja bym nawet nie brał pod uwagę wymiany samych pierścieni. Swoją drogą to polecam również oddać korbowów do regeneracji najlepiej ze sworzeniem który będzie montowany.
  • #22
    MlodyWhite
    Level 3  
    michal_rybka wrote:
    jak tuleja nie porysowana od pękniętego pierścienia to śmiało można same pierścienie wymienić, oczywiście tłok trzeba wyczyścić porządnie z nagaru. to nie jest silnik z formuły 1, tylko technologia przedwojenna
    Panewki też warto wymienić, tylko nie wiadomo czy to nominał czy któryś już szlif...
    no i uszczelniacz tulei też do wymiany


    Nominał ;)
    tak jak wyżej pisałem.. silnik jak przyjechał z Andrychowa tak pracował do dziś (z przerwą 13 lat tylko).
    Panewki nominał "Bimet"
    tak samo tłok tuleja itd nominał.
    A jeśli chodzi o tuleje to nie widać żadnych rys, tylko jest ślad po pierścieniach gdy stał te 13 lat czyli prawdopodobnie były zapieczone i dlatego ślad pozostał ale w dotyku nawet nie jest wyczuwalny tylko jedna gładź.
  • #23
    michal_rybka
    Level 34  
    Rozchodzi się, jak ten silnik ma mieć teraz jakąś ciężką pracę ciągle to zrób sobie pełny remont jak mówi Bearq, ale jeśli to tylko do okazjonalnego popyrkotania w jakimś esioku czy czymś to niema co kosztów na darmo robić, wystarczą pierścienie panewki no i oczywiście wszystkie uszczelki które ruszałeś (i oringi na tulei)
    Zaczniesz to całkiem rozbierać to potem będzie problem np z ustawieniem pompy wtryskowej, a tak działa to działa
  • #24
    MlodyWhite
    Level 3  
    Witajcie ponownie, jak na tą chwile silnik jest rozebrany prawie do ostatniej śrubki, została nieruszona pompa olejowa i wałek rozrządu.
    Dzisiaj byłem zawieść głowice do regeneracji i planowania ;), a jeśli chodzi o wał korbowy to został zmierzony przez szlifierza itd i okazało się że wał trzyma nominalne rozmiary i odradzał mi szlifu, ze względu na dzisiejsze części i przede wszystkim na panewki główne które już nie są produkowane takiej jakości jak dawniej i by się szybko wyrobiły.. więc kazał mi tego nie ruszać tylko kupić nominalne panewki korbowodowe i założyć.. Pozdrawiam ;)

    Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy. Andoria es 1hc102 - es15 cieknie z kolektora głowicy.
  • #25
    bearq
    Level 38  
    MlodyWhite wrote:
    a jeśli chodzi o wał korbowy to został zmierzony przez szlifierza itd i okazało się że wał trzyma nominalne rozmiary i odradzał mi szlifu, ze względu na dzisiejsze części i przede wszystkim na panewki główne które już nie są produkowane takiej jakości jak dawniej i by się szybko wyrobiły.. więc kazał mi tego nie ruszać tylko kupić nominalne panewki korbowodowe i założyć..

    Ten wał bez polerowania nie nadaje się na założenie gdziekolwiek o ile po tej czynności nie okaże się że ma jakieś ubytki na powierzchni co jest bardzo prawdopodobne patrząc po zdjęciach. Polecam zmienić "szlifierza" bo nie ma on raczej pojęcia skoro bez pomiaru siedlisk głównych stwierdza że "nie należy tego ruszać tylko zakładać". Pewnie jak to złożysz to jakoś sie będzie kręcić ale długiego żywota mu na pewno nie wróżę.