Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zabawa w odsiarczanie akumulatora

vodiczka 24 Sep 2021 12:22 8139 208
lampy.pl
  • #181
    bestboy21
    Level 39  
    Generalnie dzisiaj akumulatory rozruchowe robią za wół roboczy niczym akumulator trakcyjny (20 razy dziennie odpalany samochód), do tego krótkie odcinki (do marketu i z powrotem), do tego ciągłe ładowanie kosmicznym prądem bo akku niedoładowany a zimny alternator potrafi dać 15V, później jest jak jest, padają po 2-3 latach.
  • lampy.pl
  • #182
    vodiczka
    Level 43  
    bestboy21 wrote:
    później jest jak jest, padają po 2-3 latach.
    Kolega Łukasz.K daje im dłuższe życie:
    Łukasz.K wrote:
    przeciętny, zaniedbany jest do wyrzucenia po 4 latach.

    Też jestem zdania, że akumulator dobrej firmy, nawet zaniedbany, wytrzyma 4 lata.
  • #183
    ^ToM^
    Level 40  
    bestboy21 wrote:
    Generalnie dzisiaj akumulatory rozruchowe robią za wół roboczy niczym akumulator trakcyjny (20 razy dziennie odpalany samochód), do tego krótkie odcinki (do marketu i z powrotem), do tego ciągłe ładowanie kosmicznym prądem bo akku niedoładowany a zimny alternator potrafi dać 15V, później jest jak jest, padają po 2-3 latach.


    Tak było zawsze. 30 lat temu jak miałem FSO 1500 to też tak eksploatowałem.
    Aby uniknąć padu po 2-3 latach należy go regularnie doładowywać. Nic tak nie szkodzi akumulatorowi kwasowemu jak przebywanie w permanentnym stanie niedostatecznego naładowania. Skoro 20 razy na dzień włączymy motor i łącznie przejedziemy 30 km to akumulator będzie stale w stanie niedoładowania, co spowoduje dość szybką jego destrukcję.
  • #184
    bestboy21
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:
    bestboy21 wrote:
    Generalnie dzisiaj akumulatory rozruchowe robią za wół roboczy niczym akumulator trakcyjny (20 razy dziennie odpalany samochód), do tego krótkie odcinki (do marketu i z powrotem), do tego ciągłe ładowanie kosmicznym prądem bo akku niedoładowany a zimny alternator potrafi dać 15V, później jest jak jest, padają po 2-3 latach.


    Tak było zawsze. 30 lat temu jak miałem FSO 1500 to też tak eksploatowałem.
    Aby uniknąć padu po 2-3 latach należy go regularnie doładowywać. Nic tak nie szkodzi akumulatorowi kwasowemu jak przebywanie w permanentnym stanie niedostatecznego naładowania. Skoro 20 razy na dzień włączymy motor i łącznie przejedziemy 30 km to akumulator będzie stale w stanie niedoładowania, co spowoduje dość szybką jego destrukcję.


    Kiedyś ludzie byli delikatnie biedniejsi i dostęp do akumulatorów był delikatnie utrudniony, podładowanie akumulatora było rytuałem dbania o samochód, dzisiaj samochody są w cenie 2 wypłat, to po co dbać....
  • lampy.pl
  • #185
    ^ToM^
    Level 40  
    bestboy21 wrote:

    Kiedyś ludzie byli delikatnie biedniejsi i dostęp do akumulatorów był delikatnie utrudniony, podładowanie akumulatora było rytuałem dbania o samochód, dzisiaj samochody są w cenie 2 wypłat, to po co dbać....


    Zgadzam się. Dziś to bez większego znaczenia. Akumulatory są powszechnie dostępne - bez znajomości, kartek i dolarów. Poza tym są tanie. Nowy i sprawny akumulator to zdaje się już da kupić od 100 zł. W tym kontekście wszelakie czary nad jego uzdrowieniem wpisują się jedynie do nurtu zaspokojenia własnej ciekawości co do uzyskanych efektów. Natomiast jak ktoś chce te 100, 300 czy 500 zł wydać później niż wcześniej, to nadal dobrą praktyką jest okresowe doładowanie akumulatora z zewnętrznego źródła.
  • #186
    bestboy21
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:
    bestboy21 wrote:
    Kiedyś ludzie byli delikatnie biedniejsi i dostęp do akumulatorów był delikatnie utrudniony, podładowanie akumulatora było rytuałem dbania o samochód, dzisiaj samochody są w cenie 2 wypłat, to po co dbać....


    Zgadzam się. Dziś to bez większego znaczenia. Akumulatory są powszechnie dostępne - bez znajomości, kartek i dolarów. Poza tym są tanie. Nowy i sprawny akumulator to zdaje się już da kupić od 100 zł. W tym kontekście wszelakie czary nad jego uzdrowieniem wpisują się jedynie do nurtu zaspokojenia własnej ciekawości co do uzyskanych efektów. Natomiast jak ktoś chce te 100, 300 czy 500 zł wydać później niż wcześniej, to nadal dobrą praktyką jest okresowe doładowanie akumulatora z zewnętrznego źródła.


    Znam historie akumulatorowe od podszewki (tym bardziej że mam ojca mechanika z zawodu), opowiadał mi jak to kiedyś wodę destylowaną robiono :
    -duży garnek z wodą
    -w środku mniejszy garnek
    -przykryć stalową miseczką, nie dość że stalowa więc łatwo oddaje ciepło i skrapla a kształt kieruje kropelki na środek które wpadają w mniejszy garczek
    Dzisiaj, nie do pomyślenia. (chociaż kto Cejrowskiego ogląda ten się uśmieje, tak dzisiaj robią alkohol nieucywilizowane plemiona) :lol:
  • #187
    żarówka rtęciowa
    Level 37  
    Witam

    bestboy21 wrote:
    Znam historie akumulatorowe od podszewki (tym bardziej że mam ojca mechanika z zawodu), opowiadał mi jak to kiedyś wodę destylowaną robiono :
    -duży garnek z wodą
    -w środku mniejszy garnek
    -przykryć stalową miseczką, nie dość że stalowa więc łatwo oddaje ciepło i skrapla, a kształt kieruje kropelki na środek które wpadają w mniejszy garczek
    Dzisiaj, nie do pomyślenia. (chociaż kto Cejrowskiego ogląda ten się uśmieje, tak dzisiaj robią alkohol nieucywilizowane plemiona). :lol:


    Użycie naczyń aluminiowych spowoduje zanieczyszczenie wody destylowanej jonami metalu. Nie nadaje się wtedy do uzupełniania elektrolitu akumulatora.
  • #188
    rstlen29

    Level 22  
    Na pewno jest potrzebna okresowej kontroli napięcia przy rozruchu ktora nie powinna spasć poniżej 10,5V bez wzgledu na pore roku. Daje to możliwość sprawdzenia rozrusznika. A i najciekawsze ładowanie pradem przez prostownik a nie zasilacz automatyczny ( ktory wykonuje test napieciowy 14,4V pradem do 3-4A) pradem o wartosci 1:10 pojemnosci Ah akumulatora tzn. akumulator 80Ah prąd ładowania do 8A jeśli początkowy jest większy to przez żarowke np.H4 jedno z jej włókien.
  • #189
    ^ToM^
    Level 40  
    rstlen29 wrote:
    ....( ktory wykonuje test napieciowy 14,4V pradem do 3-4A) pradem o wartosci 1:10 pojemnosci Ah akumulatora tzn. akumulator 80Ah prąd ładowania do 8A jeśli początkowy jest większy to przez żarowke np.H4 jedno z jej włókien.


    Było już o tym. Nie trzeba tego początkowe prądu jakoś ograniczać, bo on bardzo szybko spada i nie ma to żadnego znaczenia. Po prostu akumulator 80 Ah nastawiamy na 7-9 A i zostawiamy w spokoju do czasu, aż zacznie gazować lub prąd spadnie do jakiejś niedużej wartości - zwykle poniżej 1 A. Mowa jest oczywiście o akumulatorze klasycznym.
  • #190
    bestboy21
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:
    rstlen29 wrote:
    ....( ktory wykonuje test napieciowy 14,4V pradem do 3-4A) pradem o wartosci 1:10 pojemnosci Ah akumulatora tzn. akumulator 80Ah prąd ładowania do 8A jeśli początkowy jest większy to przez żarowke np.H4 jedno z jej włókien.


    Było już o tym. Nie trzeba tego początkowe prądu jakoś ograniczać, bo on bardzo szybko spada i nie ma to żadnego znaczenia. Po prostu akumulator 80 Ah nastawiamy na 7-9 A i zostawiamy w spokoju do czasu, aż zacznie gazować lub prąd spadnie do jakiejś niedużej wartości - zwykle poniżej 1 A. Mowa jest oczywiście o akumulatorze klasycznym.


    Akku Ca-Ca warto dociągnąć do 16V przy niskim prądzie.(~1A) Jeśli faktycznie chcemy go naładować w 100% nie mając areometru. Mowa o klasycznym, mokrym, w technologi Ca-Ca.

    Niestety "elektroniczne" ładowarki kończą ładowanie maks przy 14.8V (z kilkoma wyjątkami) Dla Ca-Ca trzeba kilka razy włączyć tryb "repair" żeby go naładować jak się należy (w tym trybie napięcie dochodzi do 15 z groszami) ale po chwili i tak jest rozłączane i trzeba kilka razy powtarzać tryb repair, upierdliwe.

    Pokłosie nowoczesności, Ca-Ca są oporne w ładowaniu (za to mniej gazują).

    Najlepsze są te prostowniki "ala radio" z rączką i amperomierzem (niby takie gówienko) ale one akurat jak na zawołanie kończą przy 16V i znikomym prądzie. (szach mat procesorki) :lol:
  • #191
    ^ToM^
    Level 40  
    bestboy21 wrote:


    Akku Ca-Ca warto dociągnąć do 16V przy niskim prądzie.(~1A) Jeśli faktycznie chcemy go naładować w 100% nie mając areometru. Mowa o klasycznym, mokrym, w technologi Ca-Ca.


    Każdy klasyczny akumulator moim zdaniem należy ładować do osiągnięcia przez niego 2,75 V/ celę. Tak podają zarówno w starej literaturze jak i nowej.
    W sprawnym akumulatorze przy takim napięciu płynie niewielki prąd i następuje wysycanie elektrolitu - w żadnym razie nie stanowi to zagrożenia dla akumulatora.
  • #192
    bestboy21
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:
    bestboy21 wrote:


    Akku Ca-Ca warto dociągnąć do 16V przy niskim prądzie.(~1A) Jeśli faktycznie chcemy go naładować w 100% nie mając areometru. Mowa o klasycznym, mokrym, w technologi Ca-Ca.


    Każdy klasyczny akumulator moim zdaniem należy ładować do osiągnięcia przez niego 2,75 V/ celę. Tak podają zarówno w starej literaturze jak i nowej.
    W sprawnym akumulatorze przy takim napięciu płynie niewielki prąd i następuje wysycanie elektrolitu - w żadnym razie nie stanowi to zagrożenia dla akumulatora.


    Stare akku "antymonowe" można było wysycić napięciem nawet 14V (prądnice były codziennością), dzisiaj to już inna bajka, niestety.
  • #193
    ^ToM^
    Level 40  
    bestboy21 wrote:
    ^ToM^ wrote:
    bestboy21 wrote:


    Akku Ca-Ca warto dociągnąć do 16V przy niskim prądzie.(~1A) Jeśli faktycznie chcemy go naładować w 100% nie mając areometru. Mowa o klasycznym, mokrym, w technologi Ca-Ca.


    Każdy klasyczny akumulator moim zdaniem należy ładować do osiągnięcia przez niego 2,75 V/ celę. Tak podają zarówno w starej literaturze jak i nowej.
    W sprawnym akumulatorze przy takim napięciu płynie niewielki prąd i następuje wysycanie elektrolitu - w żadnym razie nie stanowi to zagrożenia dla akumulatora.


    Stare akku "antymonowe" można było wysycić napięciem nawet 14V (prądnice były codziennością), dzisiaj to już inna bajka, niestety.



    Być może po kilku dobach trzymania pod 14 V byś wysycił. Jednak raczej szkoda czasu na takie zabawy.
    Tu wykres: Link - gdzie pokazano napięcie wysycania jako 2,7 V/ celę.

    A tu ta sama osobistość zaprzecza jakby ten obrazek był błędny, pisząc - "Żaden prostownik nie "robi" gęstości elektrolitu, wyrzuć takie pojęcie z głowy.": Link - a przedmówca dowiedział się, że nic nie wie o obsłudze. Bardzo ciekawe jest dowiedzieć się, że niczego się nie wie, na podstawie jednej czy dwóch mniej lub bardziej trafnych wypowiedzi na forum.

    :lol:
  • #194
    bestboy21
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:
    Być może po kilku dobach trzymania pod 14 V byś wysycił.


    Stare akku (nie Ca-Ca) dużo prościej się ładowały.
    Dzisiejsze Ca-Ca przy 14,4V da się wysycić po tygodniu :lol: ( MrAkumulator robił taki eksperyment ).
  • #195
    Banasiewicz02
    Level 31  
    Kupiłem sobie na warsztat tester sprawności akumulatora firmy Bosch model Bat 115 i według tego co mówi, regenerowane moim sposobem świeże akumulatory pokazują zawsze 100% naładowania i 100% zdolności rozruchowej akumulatora. Jest to tester który testuje akumulator na bazie jego konduktancji, stare akumulatory z uszkodzonymi płytami i opadem masy czynnej od razu kwalifikuje do wymiany jako posiadające 20-30% pierwotnej zdolności rozruchowej.
  • #196
    vodiczka
    Level 43  
    Banasiewicz02 wrote:
    regenerowane moim sposobem świeże akumulatory
    Dlaczego regenerujesz świeże akumulatory :?: ;)
  • #197
    bestboy21
    Level 39  
    vodiczka wrote:
    Banasiewicz02 wrote:
    regenerowane moim sposobem świeże akumulatory
    Dlaczego regenerujesz świeże akumulatory


    Może dlatego że po roku jeżdżenia do marketu i nazad nie są już takie świeże ;)
  • #198
    Banasiewicz02
    Level 31  
    vodiczka wrote:
    Banasiewicz02 wrote:
    regenerowane moim sposobem świeże akumulatory
    Dlaczego regenerujesz świeże akumulatory :?: ;)


    Biorę je z palety do utylizacji, która codziennie rośnie w Inter Carsie. Klient kupuje nowy akumulator, "stary" musi zdać bo inaczej płaci 30zł kaucji, a akumulator który przyniósł czasem jest nówką sztuką, ale padło ładowanie, czasem jest zasiarczony bo coś w aucie pobiera prąd, a w większości przypadków jak kolega wyżej napisał ma po prostu ułamek pojemności bo dzień w dzień jeździł 2km do pracy i z powrotem.
  • #200
    Banasiewicz02
    Level 31  
    E8600 wrote:
    Banasiewicz02 wrote:
    Biorę je z palety do utylizacji, która codziennie rośnie w Inter Carsie.

    Jak bierzesz płacisz im kaucję czy oddajesz jakąś padlinę na wymianę?


    Padliny, zawsze w ilości większej niż biorę, chłopaki mają potem kasę na filię za te akumulatory z firmy utylizującej.
  • #201
    vodiczka
    Level 43  
    vodiczka wrote:
    Z tymi dwoma akumulatorami o których tyle piszę, jest tak: Oba to Centra Futura 64Ah, starszy (2010r) z zielonym oczkiem, nowszy (2016r) już nie. Odnoszę wrażenie (może subiektywne) że ten nowy jest gorszy i dlatego już od zeszłej zimy profilaktycznie go doładowuję co jakiś czas. Do starszego przez pierwsze cztery lata w ogóle się nie dotykałem poza zmierzeniem napięcia kilka razy w roku.

    Dzisiaj nowsza Futura odeszła na przedwczesną emeryturę. Wytrzymała 5 lat i 1 miesiąc czyli 1 rok mniej niż oczekiwałem.
    Teraz zastąpił ją Fiamm 64Ah 610A wyprodukowany we wrześniu tego roku.
    https://www.youtube.com/watch?v=Cu16HpsKuow
  • #202
    Rezystor240
    Level 41  
    Prawdę mówiąc, ja wczoraj 17.12 naładowałem odstawiony na około 7 miesięcy akumulator na którym robiłem testy dla tego tematu. Miał około 9.3V ale stał na mrozie i nikt się tym nawet nie interesował. Stał w traktorku na działce. Ale w domu bardzo ładnie prąd przyjmował, musiałem autotransformatorem obniżyć napięcie, bo prostownik zamykał skalę na amperomierzu ;) Długiego życia mu nie przewiduje, po napięciu jakie zmierzyłem.
  • #203
    User removed account
    Level 1  
  • #204
    bestboy21
    Level 39  
    MAŁSZYK wrote:
    Są też akumulatory sucho ładowane czyli po ich zalaniu pojawia się prąd.


    Tak, jednak jest to szkodliwe uproszczenie.
    Po zalaniu mają od 40 do 60% ładunku i jeśli ktoś nie planuje trasy nad morze i z powrotem należy je przed używaniem doładować.
  • #205
    vodiczka
    Level 43  
    MAŁSZYK wrote:
    Nie za duży Fiamm 64Ah 610A do Fabii.
    Formalnie za duży (do mojej wystarczy 45-50Ah) ale na pierwszym wyposażeniu miałem 60Ah, potem dwukrotnie 64Ah więc kontynuuję.
  • #206
    rafbid
    Level 33  
    vodiczka wrote:
    Dzisiaj nowsza Futura odeszła na przedwczesną emeryturę.
    Robiłeś jakąś sekcję zwłok? Zwarta cela czy co?
    Rezystor240 wrote:
    Miał około 9.3V ale stał na mrozie i nikt się tym nawet nie interesował.
    Rezystor240 wrote:
    Długiego życia mu nie przewiduje, po napięciu jakie zmierzyłem.
    Też nie przewiduje mu długiego życia pewnie przemarzł.
  • #207
    User removed account
    Level 1  
  • #208
    vodiczka
    Level 43  
    rafbid wrote:
    Robiłeś jakąś sekcję zwłok? Zwarta cela czy co?
    Raczej mocno zasiarczony i/lub wysoki opór wewnętrzny.
    Po przekręceniu stacyjki a przed uruchomieniem rozrusznika napięcie siadało z 12,4 do 11,8V.
    Sekcji nie zrobię, prędzej kontrolne rozładowanie i ładowanie aby ocenić czy trzymać jako "przydasia" do innych celów czy oddać i otrzymać zwrot kaucji.
  • #209
    vodiczka
    Level 43  
    Nie ma to jak nowy akumulator i sprawna instalacja w samochodzie.
    Można bawić się w odsiarczanie w miarę posiadanego zapału i wolnego czasu ale efekty nie będą powalające.
    Zamykam temat.