Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Migomat Parkside - o co chodzi z tanim migomatem.

Niuniu16 29 Dec 2020 19:40 1872 11
  • #1
    Niuniu16
    Level 3  
    Witam wszystkich forumowiczów
    Nie tak dawno temu stałem się szczęśliwym posiadaczem migomatu Parkside do celów hobbystycznych zacząłem czytać forum szukać schematów i różnych wiadomości na temat migomatu
    Migomat powyższy z czasem przerobilem założyłem mostek prostowniczy dlawik kondensator do wentylatora ale nie w tym rzecz
    Czytając szukając oglądając recenzje niektórzy posiadacze urządzenia spawalniczego próbowali łączyć za jego pomocą różne grubości blach na różnych ustawieniach ale na jednej grubość drutu z różnymi efektami
    Czy z tym urządzeniem spawalniczym nie jest tak ze skoro posiada cztery zakresy prądu cztery rolki i cztery dysze prądowe nie należy założyć drut 0.6 na najniższy zakres i łączyć najciensze blaszki i dalej 0.8 do grubszych 0.9 i 1.0 do najgrubszych materiałów na najwyższym zakresie prądu? Swoją drogą dopiero skończyłem modernizację zamierzam zaopatrzyć się w różne grubości drutu i spróbować spawac różnej grubości materiały zgodnie z tym co napisałem
    Wydaje mi się ze niektórzy za dużo wymagają od tanich urządzeń z Lidla próbując manipulować prądem na jednej i tej samej grubości drutu nie takie jest chyba założenie producenta kiedy w zestawie są cztery rolki cztery dysze a urządzenie ma tylko cztery zakresy regulacji prądu spawania
    Powyższy post zamieszczam bardziej jako moje przemyślenia ale ciekaw jestem waszej opini w tej sprawie
  • #2
    prezesAdammm
    Level 13  
    Nie rozumiem tego postu, piszesz o spawarce, która ma chyba 120 A oraz jest na drut samoosłonowy?

    No ale do czego mają służyć te dywagacje, to jest taki produkt, który ma jakoś skleić dwa kawałki, chyba tylko naiwni oczekują czegoś więcej.

    Czy zdajesz sobie sprawę, że elektrody otulone, jak również drut samoosłonowy są podatne na wpływ wilgoci, elektrody, chociaż włożysz do specjalnego termosu czy wygrzejesz w odpowiedniej temperaturze podanej na opakowaniu. Nawet drut lity, nieużywany jest narażony na korozję. Dlatego dobrze jest na bieżąco zużywać i elektrody jak również drut w spawarce.

    Pracowałem na wielu różnych spawarkach, raczej nie spotkałem się żonglowaniem średnicami i rolkami, raczej wyłączne zmiana była jak trzeba było użyć twardszego drutu lub spawać inny materiał.

    Sprawa jest prosta, spawarka ma spawać - jak nie działa poprawnie to kupuje się nową. Nie eksperymentuje się, bo szkoda czasu. Zamiast cudować z tak słabym półautomatem na drut samoosłonowym, wolałbym kupić jakiegoś taniego inwertera MMA do domu, bo ma więcej Amperów na ogół, no i wybór elektrod do materiałów fajny... No fakt, nauczyć się spawać na spawarce MMA transformatorowej było trudno, ale teraz te inwertery jakoś dają radę...
  • #3
    Niuniu16
    Level 3  
    Początki mojej przygody ze spawaniem to spawarka transformatorowa zrobiona przez mojego tatę w latach osiemdziesiątych. Nie był to cud techniki, po wielu latach spędzonych w warsztacie z ojcem zakupiłem spawarkę inwertorową firmy Dedra. Z tego co się orientuje - polska firma produkująca sprzęt dla majsterkowiczów, jednak na dość dobrym poziomie. Migomat był moim marzeniem, jednak poza zasięgiem cenowym (Magnum czy coś podobnego).
    Napisałem post ponieważ spawając elektrodą otuloną obowiązują min dwie zasady - dobór elektrody do grubości spawanego materiału i dobór prądu do grubości elektrody. W instrukcji Dedry pisze 40 amper na milimetr przekroju elektrody.
    Jest to oczywiście umowne ustawienie
    Migomat Parkside na drut samoosłonowy swoim działaniem przypomina spawanie elektrodą otuloną.
    Powiązałem dwa fakty i stąd moje przemyślenia, skoro co do elektrody obowiązują wspomniane ustawienia, więc co do drutu samoosłonowego powinny one też obowiązywać.
    Mój Migomat to ta pierwsza wersja z dwoma przełącznikami max 90 amper.
    Dlatego zapytałem o opinie w sprawie mojego postu.
  • #4
    prezesAdammm
    Level 13  
    Za dużo teorii, za mało praktyki...

    Weźmy hipotetycznie trzy sytuacje: wiertarka stołowa - słupowa, gwintowanie na tokarce nożem oraz spawania spawarką z max prądem 90 A, jeszcze z marketu spożywczego.

    OK, praca na podstawie tabelek, wyliczeń, książek.

    Pierwsza sytuacja, znając średnicę otworu możesz odpowiednio dobrać przełożenie pasowe, czyli prędkość obracania. Wiertło masz w założeniu naostrzone więc możesz dobrać prędkość obniżania do średnicy otworu, tu spokojnie znajdziesz informacje, które wykorzystasz.

    Druga sytuacja, na podstawie tabliczki ustawisz odpowiednio gitarę w tokarce, następnie w imaku zamontujesz nóż, sprawdzisz bicie uchwytu, no i jeszcze ustawiasz posuw mechaniczny, o ile masz. Tabelki pomagają.

    Trzecie i ostatnia sytuacja, w spawaniu nie znajdą za bardzo zastosowanie jakieś obliczenia, bo cały myk ze spawaniem polega na tym, żeby obserwować: jak układa się spoina. Maszynę ustawiamy tak, aby zachować odpowiednie parametry.

    Przykład, robiłem na kursie uprawnienia na inną metodę, akurat drut proszkowy, ale byłem dorzucony do grupy z jakiegoś funduszu EU, którzy w większości do chyba po jakieś stypendium i smaczne obiady byli... W dniu egzaminu pomogłem im troszeczkę, czyli wykonałem większości próbki w pionie. Każde stanowisko na spawalni było wyposażone w inną spawarkę, po to, abyś mógł przetestować inne. Ja takiej możliwości nie miałem, bo spawałem tylko na swojej, bo tu był drut proszkowy a oni mieli lity.

    Do rzeczy, podszedłem do 5-ciu stanowisk, no i na ich (kursantów) parametrach, wykonałem poprawnie próbki, na 6-tej musiałem podregulować, bo nie szło.

    Chodzi mi tylko o to, jak wiesz jak ma wyglądać profil spoiny, tak ci w sporej liczbie przypadków nie jest potrzebna jakaś tabelka, wystarczy doświadczenie.

    Nie jestem spawaczem z pierwszej półki, trochę tych robót miałem, w trzech krajach. Spawarek przez moje ręce trochę przeszło, no i próbek spawalniczych też zrobiłem, więc bądź tu mądry i stosuj jakieś schematy, wyliczenia. Prosta sprawa, ustawiasz zgrubnie, kleisz kleksa na złomie, obserwujesz jak ułoży ci się kleks, regulując parametrami do momentu aż będzie OK, ale i tak na końcu doświadczenie i ręka ma znaczenie.

    Odpowiednie ułożenie ręki ma ogromne znaczenie przy spawaniu, oddalenie uchwytu, pochylenie w odpowiednim kierunku, sprawiają, że w pewnym stopniu możesz wpływać na natężenie prądu, a do tego istotny parametr, prędkość przesuwania uchwytu. Co spawacz to inna ręka, zdolności manualne i preferencje.

    Ja nie potrzebuję tabelek, aby coś pospawać na sprawnym sprzęcie, potrzebuję wyłącznie chwilę czasu i kawałek złomu, aby sobie ustawić sprzęt pod Siebie, a nie dostosować się do maszyny.

    Na docelowe natężenie, czyli prąd spawania, ma wpływ wiele czynników. My na ogół mamy możliwość ustawienia jakiegoś napięcia (nawet skokowego) oraz posuw drutu, z tego nam wychodzi Prąd, tylko że grubość i rodzaj drutu ma wpływ na ten prąd. Kąt pochylenia i długość wolnego wylotu elektrody, szybkość przesuwania to też parametr, który mam wpływ na końcowy Amperaż. Jakbyś miał gaz, to on też wpływa na ilość AMP, a masa? Jeśli masz upalone końcówki zacisku masowego, to też jest mniejszy amperaż. A do tego zważywszy na posiadany przez ciebie sprzęt, to w jaki sposób jesteś w stanie przewidzieć, jak spawarka będzie zachowywać się jak zacznie się grzać, masz w sumie bardzo słaby sprzęt.

    Jak sam widzisz, jest tyle różnych parametrów, nie koniecznie elektrycznych, które sprawiają, że na nic nam tabelki. Nie tylko do zupełnie amatorskiego sprzętu, ale też bardziej zaawansowanego. Dopiero te z panelami i możliwością regulacji poszczególnych parametrów, dają inne możliwości, bo mają układy umożliwiające utrzymanie parametrów podczas spawania, ale to nadal nie można opierać się na stricte stałych parametrach. Nawet w WPS (o ile takie spawalnik w firmie zrobił), masz podane zakresy parametrów, nie robi się nic na pałę...

    To nie papier (tabelka) spawa a spawacz...
  • #5
    Niuniu16
    Level 3  
    Zgadzam się z powyższym jednak czy nie jest tak iż ustawiając prąd na spawarce do elektrody 3.2 powiedzmy 120 amper będziemy spawać ale zmniejszając prąd do powiedzmy 60 amper dla elektrody 1.5 elektroda 3.2 będzie kleić a nie spawać
    Analogicznie myślałem z migomatem Parkside i drutem proszkowym ustawiając prąd 90 amper dla drutu 1.0 powiedzmy będziemy spawać ustawiając prąd 35 amper dla drutu 0.6 drutem 1.0 nie będziemy już spawać tylko lepić
    Moje przemyślenia to nie tylko tabelki ale i jakaś tam praktyka choć zawodowym spawaczem nie jestem
  • #6
    ewoo
    Level 29  
    Niuniu16 wrote:
    Analogicznie myślałem z migomatem parksiade i drutem proszkowym ustawiając prąd 90 amper dla drutu 1.0 powiedzmy będziemy spawac ustawiając prąd 35 amper dla drutu 0.6 drutem 1.0 nie będziemy już spawac tylko lepic

    Coś w tym rodzaju.


    Niuniu16 wrote:
    za dużo wymagają od tanich urządzeń z Lidla próbując manipulować prądem na jednej i tej samej grubości drutu nie takie jest chyba założenie producenta


    Założeniem producenta urządzeń do Lidla, Biedronki, i innych jest zrobić coś tanio, sprzedać z dużym zyskiem i tyle. Oni dobrze wiedzą że profesjonalista nie pójdzie tam po sprzęt a amator kupi, bo tanie, bo sąsiad ma to ja też, bo może kiedyś coś zespawam, i takie sprzęty w większości poniewierają się po garażach.

    Masz 90A i jaki masz zakres, do 3 mm grubości jakoś pospawasz, amator co koło domu pospawa? pękniętą łopatę czy nakrętkę do słupka od ogrodzenia|? Takie domowe roboty typu pospawanie kątownika, rurki , blachy to właśnie grubości do 3 mm i to wystarczy. Przekładanie drutu jak piszesz od 0,6 do 1,0 w zakresie takich grubości nie ma zbytnio sensu. Mam migomat 180A spawam drutem 0,8mm od 1mm do 4mm powyżej wolę elektrodą i prąd do 200A. Mówią że coś jest tak mocne jak mocne jest najsłabsze ogniwo.
  • #7
    kortyleski
    Level 43  
    Spawam drutem 0,8 ( co prawda migomtem a nie namiastką) materiały od blaszek poniżej milimetra do profili o ściance 8mm. Zakres prądu 35 - 200A. Jak bym miał co kręcenie gałką od prądu drut wymieniać ....
    Niuniu16 wrote:
    Migomat był moim marzeniem

    Więc trzeba było zacisnąć zęby, pooszczędzać i kupić migomat. A nie zabawkę. Co prawda to prawda, doświadczony spawacz i tą zabawką pospawa ale nauki na tym czymś nie polecam.
  • #8
    Niuniu16
    Level 3  
    Nie chodziło mi o ciągłe przekładnie drutu a bardziej o ustawienie się na jedną robotę np blacharke i wtedy jeden drut jedno ustawienie
    Mogłem zaoszczędzić i kupić coś lepszego kupiłem parkside 😢 włączył się tryb polak potrafi jednego miesiąca kupiłem mostek prostowniczy następnego dlawik kondensator
    Do wentylatora znalazlem gdzieś w rupieciach Zmieniłem obudowę bo w starej by się to wszystko nie pomiescilo można powiedzieć że zrobiłem z tego przyzwoity sprzęt oczywiście ma swoje ograniczenia ale ja go potrzebuje sporadycznie wole spawac swoją dedra jest to dla mnie w sumie łatwiejsze tabelki pomagają na początek jeśli ktoś nie wie jak dobrać prąd do elektrody reszta to już kwestia wyczucia swojego sprzętu
    Z czasem może wyczuje swoje dzieło i będę go może więcej używał
    Tani sprzęt z lidla czy biedronki nie jest dla profesjonalistów ale wielu ludziom to wystarczy a jak ktoś jak ja lubi majsterkowanie i wie co się z czym je to i z takiego sprzętu da rade coś urzezbic a jeśli ktoś już ma ten sprzęt chciałem doradzić swoim postem jak go używać żeby nie oddać na drugi dzień do lombardu
    Dziękuję wszystkim za zainteresowanie może nasze dywagacje komuś pomoga
  • #9
    ewoo
    Level 29  
    Niuniu16 wrote:
    chciałem doradzić swoim postem jak go używać


    Jak może ktoś Ci coś doradzić jak spawać. To bez sensu. Nikt tu raczej w zamiarze nie ma by wyśmiewać Cię że kupiłeś tanie, amatorskie czy coś takiego.

    Po prostu weź kawałki szpeja pospawaj raz z większym prądem raz z mniejszym jeśli masz grubszy drut to podmień i oglądnij jak to spawanie wychodzi. Jeśli znasz się na spawaniu to ocenisz sam jak nie będziesz umiał to wstawisz tu zdjęcia z zapytaniem "koledzy co źle robię że te spawy są takie " i wtedy na pewno wielu da Ci cenne rady. Porównywanie do innych nie ma sensu bo każdy ma inne warunki czy inne umiejętności, korzystanie z tabelek ma sens gdy użytkujesz w takich warunkach jak w testach w fabryce. To jak z samochodami, fabryka pisze że pali 5 litrów na 100, a u jednego będzie 6,5 u innego 7,2 a do wartości fabrycznych nikt nie zejdzie.

    Niuniu16 wrote:
    Tani sprzęt z lidla czy biedronki nie jest dla profesjonalistów ale wielu ludziom to wystarczy a jak ktoś jak ja lubi majsterkowanie i wie co się z czym je to i z takiego sprzętu da rade coś urzezbic


    Jak najbardziej nie neguję tego ale naucz się go sam a jak bedziesz miał możliwość gdzieś pospawać lepszym sprzętem to spróbuj i porównaj, sam ocenisz,
  • #10
    babat
    Level 21  
    Posiadam taki sprzęt i wbrew pozorom da się tym spawać drobne elementy. Spaw wykonany drutem z zestawu wyglądał tragicznie ale kiedy wymieniłem na Lincolna wyszło niemal idealnie. Trochę zabawy jest z dobraniem parametrów a tu trzeba poeksperymentować. Używam drutu 0.6 i 0.8 a grubsze elementy spawam elektrodą. Znam opinie "fachowców" którzy twierdzą ze sprzęt z lidla do niczego się nie nadaje to pokazuje wkrętarkę której używam codziennie prawie 10 lat( jedna z pierwszych z akumulatorem litowym).
  • #11
    mtd
    Level 14  
    Bo sprzęt należy użytkować zgodnie z zaleceniami 😀 Ale faktycznie jest niekiedy lepiej niż dobry i własne doświadczenie czyni cuda. A nie tabelki.
  • #12
    Niuniu16
    Level 3  
    Rozwiązaniem problemu z migomatem parkside okazało się przerobienie go w końcu na urządzenie dwa w jednym jego sercem jest teraz spawarka mma jeśli trzeba jest to migomat jeśli trzeba jest to spawarka I to by było chyba wszystko o tanich urządzeniach marketowych dziękuję wszystkim za zainteresowanie