Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Altium Designer 21 - już dostępny!! Zapytaj o promocyjną cenę

magic9 30 Dec 2020 08:19 2190 41
  • Altium Designer 21 - już dostępny!! Zapytaj o promocyjną cenę
    17 grudnia 2020 r. firma Altium oficjalnie zaprezentowała nową wersję swojego sztandarowego produktu do projektowania PCB – Altium Designer 21.

    Altium, wraz z nową wersją programu, zmienia sposób wprowadzania nowych funkcjonalności w programie. Do tej pory, pod koniec roku kalendarzowego wprowadzano nową, główną wersję z wszystkimi nowymi funkcjonalnościami, a w połowie roku prezentowano dużą aktualizację poprawek programu. Pomiędzy tymi głównymi wydaniami, publikowane były mniejsze aktualizacje. Od wersji Altium Designer 21 sposób dostarczania aktualizacji zmieni się i aktualizacje wraz z nowymi funkcjonalnościami będą wprowadzane co 1-2 miesiące.

    Zobacz główne zmiany, jakie wprowadzono w Altium Designer 21.0.8:
    https://www.ccontrols.net/pl/produkty/oprogramowanie/altium-designer/altium-designer-21.html

    [News sponsorowany]

    Cool! Ranking DIY
    About Author
    magic9
    Editor
    Offline 
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #2
    Armadon
    Level 13  
    No to pytam o promocyjną cenę! Ile?
    Używam jak na razie circuit studio ale jakość tego oprogramowania budzi pewne zastrzeżenia więc trzeba by się na coś przesiąść.
    Alternatywą jest diptrace za tysiąc euro na własność, albo ewentualnie Altium, no właśnie, za ile?
    Oczywiście zdaję sobie sprawę że altium na pewno nie będzie w cenie diptrace bo jest to dużo bardziej rozbudowane oprogramowanie (pomijając już fakt że połowy funkcji nigdy nie wykorzystam), ale jednak 7500 euro (bo taką cenę gdzieś wiedziałem) to zdecydowanie za grubo.
    Dodam że w grę wchodzi tylko normalna licencja a nie jakiś abonament.
  • #3
    victoriii
    Level 17  
    Ta cena która widziales wydaje mi sie byc odpowiedniego rzedu wielkosci. Oprócz tego, jesli chcesz miec dostep do aktualizacji to dochodzi okolo 1500 funtów rocznie.
  • #4
    Niko72
    Level 23  
    Armadon wrote:
    Alternatywą jest diptrace za tysiąc euro na własność,

    DipTrace ma kilka opcji cenowych i jeśli nie potrzebujesz wersji bez ograniczeń ilości pinów i warstw możesz kupić tańszą wersję z pewnymi ograniczeniami. Wybór zależny od wymagań użytkownika.
  • #5
    Armadon
    Level 13  
    W circuitstudio za aktualizacje jest chyba coś koło 5 stówek rocznie. Tylko co z tego jak ostatnia aktualizacja tego softu była ze dwa lata temu...
    W kwestii diptrace w sumie faktycznie opcja za 400 euro powinna styknąć, no góra za 700 (matryca, usb, ethernet, jakiś ddr3 i się 1000 pinów spokojnie uzbiera...).
    Tylko na tle takich cen o altiumie nie ma co nawet rozmawiać. Moim zdaniem brakuje im w portfolio czegoś między circuitstudio a pełnym altiumem w znośnej (tak do 2-3k euro) cenie.
    A konkurencja nie śpi.
  • #6
    ^ToM^
    Level 38  
    Ale po co miałbym pytać o cenę? Przecież od tego jest strona aby podać cenę. No chyba cena produktu nie jest tajna. Nie wiem po co niektóre firmy uprawiają dziwne gierki z klientami i każą im pytać o cenę zamiast aktualne ceny publikować na swojej stronie. Niedorzeczność!
  • #7
    victoriii
    Level 17  
    Jesli cena nie jest podana to dlatego ze i tak Cie nie stac ;). Jest jeszcze darmowa opcja - KiCAD. Sa pewne obszary (BOM i warianty) gdzie Altium jest lata swietlne przed KiCADem, ale KiCAD jest juz w pelni funkcjonalny, sam zrobilem na nim juz kilka - kilkanascie plytek.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #8
    mkpl
    Level 37  
    Cena Altiuma mocno zależy od tego kto pyta.
    Typowo przedział 30 - 40k lub czasami w promocji i pewnie z połowę taniej.

    Problemem jest to, że w 20 co aktualizacja coś działa gorzej lub lepiej. To kuleje symulacja to są problemy z wieszaniem się. Najlepsze jest to, że wgranie aktualizacji blokuje możliwość wrócenia do poprzedniej wersji.

    Bywa, że ma też dziwne wycieki pamięci (zajmuje potworne ilości ramu).

    Na co dzień pracuję w Altiumie i z praktyki wiem, że najlepiej tego nie aktualizować (no chyba, że co pełną wersję). Dla mnie od wersji 9 do wersji 20 to są tylko zmiany kosmetyczne.

    Do zastosowań amatorskich w domu najlepszy jest KiCad. Im więcej ludzi będzie z niego korzystać tym szybciej stanie się pełnoprawnym narzędziem (opiekuje się nim CERN). W dodatku da się ponoć importować traxa, altiuma i eagla (z którego też pasują biblioteki)
  • #9
    victoriii
    Level 17  
    Ja tez na codzien pracuje w Altiumie, i z mojego doswiadczenia to najlepsza byla wersja 14. Wiekszosc rzeczy dzialala, dzialalo szybko, bugi bylo znane i wystarczylo omijac, nie bylo potrzeba zadnych subskrypcji. Na tym przesiedzialem do 2019 roku bodajze. I wtedy sie zaczela jazda pod tytulem Altium Designer wersja 18. Kompletnie zmieniony UI, polowa rzeczy których uzywalem zniknela, zostaly schowane, zmienione. Zaczely sie bugi, crashe, zmiany intefejsu w kazdej kolejnej wersji. Co ciekawe niektóre bugi np w Camtasticu które byly juz w wersji 14 sa dalej w wersji 20. Rzeczy które dzialaja w wersji 19 przestaly dzialac w wersji 20 itp itd. JAZDA!
    Jesli chodzi o KiCAD i import z Altiuma to jest to w KiCADzie 6 który jest na razie dostepny jako beta - nie jest to moze import na poziomie produkcyjnym, ale da sie z tym zyc.
  • #10
    ^ToM^
    Level 38  
    mkpl wrote:
    Cena Altiuma mocno zależy od tego kto pyta.


    Sęk w tym, że na podstawie maila nie da się ustalić kto pyta a do wykonania zapytania mają na stronie formularz. Więc to w ogóle jest kompletnie bez sensu.

    Dodano po 6 [minuty]:

    victoriii wrote:
    Jesli cena nie jest podana to dlatego ze i tak Cie nie stac ;).


    Jak pójdziesz do dowolnego salonu samochodowego (lub na stronę salonu) to też są samochody, na które cię nie stać a jednak ceny są podane. To czy potem dostaniesz od niej upust lub nie to jest drugorzędna sprawa.
    Dlatego jak ktoś nie podaje cen swoich produktów to uważam, iż nie jest poważnym kontrahentem. Znaczy że pewnie ma coś do ukrycia albo stosuje nieuczciwe praktyki rynkowe.
    Czy na Autocada ciebie stać? Pewnie nie, ale cena jest podana, bo co w tym niby tajnego:
    Link

    Po co miałbym komuś zawracać gitarę i pytać o coś tak trywialnego jak cena produktu. Jest internet i cennik można zamieścić zamiast robić z ludzi idiotów.
  • #11
    bolek
    Stage lighting specialist
    Wykastrowany altium to solidworks pcb. Ze 2k eur trzeba dać. Swego czasu się zastanawiałem nad tym.
    Tam największym psikusem była kompletna zmiana skrótów klawiszowych. Czasami tych księgowych w ogóle nie rozumiem.
  • #12
    Armadon
    Level 13  
    bolek wrote:
    Wykastrowany altium to solidworks pcb. Ze 2k eur trzeba dać. Swego czasu się zastanawiałem nad tym.
    Tam największym psikusem była kompletna zmiana skrótów klawiszowych. Czasami tych księgowych w ogóle nie rozumiem.


    No właśnie - niby jest taki wynalazek, ale jakiegoś bezpośredniego porównania z altiumem nie znalazłem. 2k euro było by do przeżycia, szczególnie że używamy już solidworksa do cada. Żeby chociaż wersja trial była do ściągnięcia...
  • #13
    Niko72
    Level 23  
    Armadon wrote:
    W circuitstudio za aktualizacje jest chyba coś koło 5 stówek rocznie.

    W DipTrace masz darmowe aktualizacje w cenie programu w obrębie danej wersji. Kupisz DipTrace 4.x.x i masz darmowe aktualizacje do czasu, aż się pojawi wersja 5 tego programu. Gdy się pojawi wersja 5 możesz zaktualizować wersję z 4 do 5 za 25% ceny. Do tego do DipTrace dostępna jest polska wersja językowa. Oczywiście DipTrace nie sprawdzi się we wszystkich zastosowaniach, ale może też być wystarczającą alternatywą dla wielu zastosowań. Na plus DipTrace można też zaliczyć darmową wersję z ograniczeniami, wersje edukacyjne i "non-profit" (nie do działalności zarobkowej) oraz specjalną opcję cenową dla rezygnujących Eagle. Być może trzeba przedstawić dowód, że kiedyś kupiło się komercyjną wersję Eagle z której się rezygnuje.

    ^ToM^ wrote:
    Ale po co miałbym pytać o cenę? Przecież od tego jest strona aby podać cenę. No chyba cena produktu nie jest tajna. Nie wiem po co niektóre firmy uprawiają dziwne gierki z klientami i każą im pytać o cenę zamiast aktualne ceny publikować na swojej stronie. Niedorzeczność!

    Kilka razy na "Elektrodzie" pojawiły się "reklamy sponsorowane" oprogramowania dla elektroników w wyższych półek cenowych. Za każdym razem ich cena była "tajna". Moim zdaniem to lekceważenie potencjalnego klienta. Jaki problem podać cenę?
  • #14
    varaktor
    Level 9  
    Niko72 wrote:

    Kilka razy na "Elektrodzie" pojawiły się "reklamy sponsorowane" oprogramowania dla elektroników w wyższych półek cenowych. Za każdym razem ich cena była "tajna". Moim zdaniem to lekceważenie potencjalnego klienta. Jaki problem podać cenę?


    I tak nikogo na Elektodzie nie stać na ten software więc podawanie ceny nie ma sensu.

    Te reklamy są tylko po to aby były. Dystrybutor i dział marketingu muszą się wykazać tym że coś robią aby aktywanie (udawać) że szukają nowych klientów. Więc puszczają reklamy na Elektordzie aby były. I tyle.
  • #15
    Armadon
    Level 13  
    varaktor wrote:

    I tak nikogo na Elektodzie nie stać na ten software więc podawanie ceny nie ma sensu.


    Z tym argumentem akurat się nie zgodzę. Na elektrodzie jest sporo osób pracujących w poważnych firmach i projektujących poważne rzeczy za grube pieniądze. I tacy ludzie mogą (z wielu powodów) odczuwać potrzebę zmiany oprogramowania na którym pracują. I mają na to budżet.
    Tylko że większość takich ludzi nie ma czasu/chęci żeby PROSIĆ o podanie tak podstawowego parametru oprogramowania jak CENA.
    Niestety tak to już jest w świecie technicznym że jak w nocie katalogowej jakiegoś podzespołu brakuje podstawowych parametrów to raczej szukamy czegoś innego zamiast wypytywać ewidentnie niekompetentnego producenta/sprzedawcę o brakujące dane.
  • #16
    krzysiek_krm
    Level 39  
    Nie chcę nikogo bronić ale ...
    Nie znam i nie używam tego oprogramowania ale czy ono przypadkiem nie występuje w ogromnej liczbie konfiguracji, gdyby podano ceny wszystkich (albo przynajmniej lwiej części) kombinacji to dla odmiany młotkowalibyście producenta, że generuje szum informacyjny.
    Nie chcę nikogo oskarżać ale ...
    Może to są cwane zagrywki marketingowe, których celem jest zrobienie wody z mózgu potencjalnym nabywcom i wciśnięcie im towaru na siłę.
  • #17
    Armadon
    Level 13  
    To nie jest oprogramowanie typu klocki lego. Tam jest jeden pakiet i ewentualnie możesz dokupić sobie parę mocno niszowych opcji.
    I jest to zagrywka marketingowa typu "to ty chcesz kupić, ja ci wcale sprzedać nie muszę" stawiająca klienta w pewnym sensie w roli petenta.
    Podpowiedź dla "marketingowców": na ludzi technicznych z zasady nie działa, szczególnie w przypadku gdy na rynku jest na prawdę duża konkurencja.
  • #18
    krzysiek_krm
    Level 39  
    Armadon wrote:
    I jest to zagrywka marketingowa typu "to ty chcesz kupić, ja ci wcale sprzedać nie muszę" stawiająca klienta w pewnym sensie w roli petenta.

    Chyba nie masz racji. To raczej chodzi o wciągnięcie klienta w możliwie długą dysputę i wyrobienie w nim poczucia winy, że pracownik firmy poświęca mu mnóstwo czasu, wiedzy, kompetencji, umiejętności, etc, więc może wypadałoby jednak kupić ten towar. Zapewne na niektórych klientów to działa - gdyby w ogóle na nikogo nie działało, to zapewne by tych sztuczek nikt nie stosował.
  • #19
    varaktor
    Level 9  
    Armadon wrote:

    Z tym argumentem akurat się nie zgodzę. Na elektrodzie jest sporo osób pracujących w poważnych firmach i projektujących poważne rzeczy za grube pieniądze. I tacy ludzie mogą (z wielu powodów) odczuwać potrzebę zmiany oprogramowania na którym pracują. I mają na to budżet.
    Tylko że większość takich ludzi nie ma czasu/chęci żeby PROSIĆ o podanie tak podstawowego parametru oprogramowania jak CENA.
    Niestety tak to już jest w świecie technicznym że jak w nocie katalogowej jakiegoś podzespołu brakuje podstawowych parametrów to raczej szukamy czegoś innego zamiast wypytywać ewidentnie niekompetentnego producenta/sprzedawcę o brakujące dane.


    W dużych i poważnych firmach osoby które używają oprogramowania nie podejmują decyzji jaki oprogramowanie kupić. Od tego jest kadra zarządzająca i poziom powyżej zwykłego klikacza schematów. Od cen i zbierania ofert jest dział zamówień/zakupów/zaopatrzenia.
  • #20
    Niko72
    Level 23  
    krzysiek_krm wrote:
    Nie znam i nie używam tego oprogramowania ale czy ono przypadkiem nie występuje w ogromnej liczbie konfiguracji, gdyby podano ceny wszystkich (albo przynajmniej lwiej części) kombinacji (...)

    Jak widać dla producenta problemem jest zrobienie przejrzystej tabelki, z podaną ceną wersji podstawowej i ceną dodatków oraz ceną licencji wielostanowiskowych.

    krzysiek_krm wrote:
    Może to są cwane zagrywki marketingowe,

    Mnie to przypomina tanie zagrywki marketowe, gdzie na półce cena danego towaru to np. 10 zł, a przy kasie 30% wyższa.
  • #21
    krzysiek_krm
    Level 39  
    Niko72 wrote:
    Jak widać dla producenta problemem jest zrobienie przejrzystej tabelki, z podaną ceną wersji podstawowej i ceną dodatków oraz ceną licencji wielostanowiskowych.

    Zatem to nie to, czyli chwyt marketingowy ale raczej
    Niko72 wrote:
    Mnie to przypomina tanie zagrywki marketowe, gdzie na półce cena danego towaru to np. 10 zł, a przy kasie 30% wyższa.

    nie taki, przy podanych przez Ciebie kwotach to większości ludzi nie będzie się chciało iść do innego sklepu, co najwyżej przeklną sobie pod nosem na to, że ktoś robi z nich wała, jednak 30 % od ceny tytułowego oprogramowania to będzie całkiem słuszna kwota, pewnie niewielu potencjalnych klientów będzie aż tak "napalonych" żeby machnąć na to ręką.
  • #22
    Niko72
    Level 23  
    krzysiek_krm wrote:
    nie taki

    Może i jednak jest to taka właśnie zagrywka. Załóżmy, że cena licencji tego oprogramowania to 7000 euro. Potem dowiadujesz się, że trzeba doliczyć podatek VAT i jeszcze ewentualna prowizja banku i przy kasie okazuje się, że cena przy kasie jest wyższa np. o 25%.
  • #23
    Marek_Skalski
    Admin of Beginner section
    @varaktor Otóż to. Pracuję dla firmy zatrudniającej ponad 25 tysięcy ludzi. Muszę korzystać z oprogramowania, które jest standardem w branży. Każda kolejna aktualizacja sprawia, że praca moja i moich kolegów staje bardziej frustrująca. Zamiast zrobić to co chcemy i potrzebujemy, musimy walczyć z durnymi ulepszeniami w aplikacjach. W mojej grupie mam status Key User, ponieważ znam to oprogramowanie i pracuję w nim od około 15 lat. Jestem też lokalnym trenerem i mam głos w sprawach związanych z kształtowaniem polityki dotyczącej zakupów i optymalizacji licencji. I co z tego? Nic. Cała korporacja używa tego programu, więc nadal będziemy używać. Przedstawiciel handlowy śmieje nam się w oczy kiedy mówimy o kolejnych (krytycznych) błędach i proponuje poszukać pracy w innej firmie, jeżeli nie pasuje mi praca z ich oprogramowaniem.
    A dlaczego nie zmienimy systemu? Ponieważ koszt konwersji całej dokumentacji, koszt wymiany oprogramowania funkcjonującego w tle i oprogramowania zbudowanego wokół podstawowej aplikacji to kwoty abstrakcyjne. Koszt szkolenia wszystkich ludzi, aby mogli pracować w nowym środowisku, w nowym procesie kontroli wersji jest gigantyczny i część ludzi odejdzie. Nikt nie daje gwarancji, że wszystko da się skonwertować i nie będzie błędów.
    Inżynier korzystający z oprogramowania może ponarzekać, ale jego opinia nie ma znaczenia na poziomie decyzyjnym.
    Ceny zależą od wielu czynników. Mnie też irytuje brak jawności i konieczność płaszczenia się przez producentem/dostawcą/dystrybutorem, aby się dowiedzieć ile rzeczywiście będzie mnie kosztować licencja na konkretny pakiet. To lekceważenie i traktowanie jak petenta sprawiło, że zrezygnowałem z super-duper aplikacji (NX11) i nie podjąłem współpracy z pewną firmą.
    Niestety, do opracowania takiego systemu potrzebne są ogromne pieniądze i duże zespoły ludzi przez co takich systemów w każdej dziedzinie jest zaledwie kilka, co tworzy oligopol i uzależnia inne podmioty, których pracownicy mogą sobie tylko ponarzekać. ;)
  • #24
    krzysiek_krm
    Level 39  
    Marek_Skalski wrote:
    kiedy mówimy o kolejnych (krytycznych) błędach

    A czy wasza umowa z producentem nie przewiduje, że w przypadku krytycznych błędów możecie ich pozwać i "puścić w skarpetach".
  • #25
    Marek_Skalski
    Admin of Beginner section
    Oczywiście. Możesz pozwać. I co dalej?
    Problemem nie jest kwestia odszkodowania, ale dziwne podejście obserwowane w ostatnich latach w różnych branżach, kiedy dobre produkty są pogarszane dla bliżej nieokreślonego celu. Dlaczego funkcje dobrze działające od lat, nagle są usuwane i zastępowane funkcjami wymagającymi znacznie więcej klikania lub podawania parametrów, które w 99% są zawsze takie same i były zapisane jako domyślne? Dla mnie to jest niezrozumiałe, kiedy składamy oficjalną skargę ze względu na usunięcie funkcji (dla nas bardzo istotnej), a przedstawiciel producenta mówi wprost, że "Inne firmy też na to narzekają, ale musicie się przyzwyczaić."

    Wracając do tematu: Warto pamiętać, że elektroda.pl to portal serwujący wiadomości ze świata techniki, a w tym reklamy. Forum dyskusyjne to tylko dodatek do tego portalu.
  • #26
    krzysiek_krm
    Level 39  
    Marek_Skalski wrote:
    Oczywiście. Możesz pozwać. I co dalej?

    Ja nie mogę bo za cienki jestem.
    Ale piszesz, że pracujesz w dużej firmie - duży może więcej. Może po prostu wszyscy machają na to ręką, ktoś pierwszy wpadnie na pomysł żeby domagać się zwrotu strat (albo utraconych zysków) i dla producenta tego softu właśnie wtedy może się skończyć dzień dziecka (jak mawia młodzież).
    Marek_Skalski wrote:
    Dlaczego funkcje dobrze działające od lat, nagle są usuwane i zastępowane funkcjami wymagającymi znacznie więcej klikania lub podawania parametrów, które w 99% są zawsze takie same i były zapisane jako domyślne? Dla mnie to jest niezrozumiałe, kiedy składamy oficjalną skargę ze względu na usunięcie funkcji (dla nas bardzo istotnej), a przedstawiciel producenta mówi wprost, że "Inne firmy też na to narzekają, ale musicie się przyzwyczaić."

    Może to jest jakaś wersja prawa Parkinsona dla programistów.
  • #27
    varaktor
    Level 9  
    krzysiek_krm wrote:
    Marek_Skalski wrote:
    kiedy mówimy o kolejnych (krytycznych) błędach

    A czy wasza umowa z producentem nie przewiduje, że w przypadku krytycznych błędów możecie ich pozwać i "puścić w skarpetach".


    Krzysiu, get real. Po pierwsze sprzedawcy software'u porafią zapłacić ogarniętym ludziom za napisanie umowy która nic nie gwarantuje i jest nienegocjowalna a po drugie żaden menedżer nie zdecyduje wywalenia milionów na proces którego wygranie jest jest pewne i tak na prawdę nic nie zmieni bo firma inżynieryjna żyje nie z wygrywania procesów tylko sprzedaży usług lub produktów.
  • #28
    Niko72
    Level 23  
    krzysiek_krm wrote:
    A czy wasza umowa z producentem nie przewiduje, że w przypadku krytycznych błędów możecie ich pozwać i "puścić w skarpetach".
    Wcale bym się nie zdziwił, gdyby umowa licencyjna oprogramowania zawierała pewne klauzule wyłączające odpowiedzialność producenta oprogramowania za ewentualne błędy, to iż oprogramowanie spełni oczekiwania jego nabywcy, itp.
  • #29
    krzysiek_krm
    Level 39  
    varaktor wrote:
    Krzysiu, get real. Po pierwsze sprzedawcy software'u porafią zapłacić ogarniętym ludziom za napisanie umowy która nic nie gwarantuje i jest nienegocjowalna a po drugie żaden menedżer nie zdecyduje wywalenia milionów na proces którego wygranie jest jest pewne i tak na prawdę nic nie zmieni bo firma inżynieryjna żyje nie z wygrywania procesów tylko sprzedaży usług lub produktów.

    Niko72 wrote:
    Wcale bym się nie zdziwił, gdyby umowa licencyjna oprogramowania zawierała pewne klauzule wyłączające odpowiedzialność producenta oprogramowania za ewentualne błędy, to iż oprogramowanie spełni oczekiwania jego nabywcy, itp.

    Nie jestem prawnikiem ale to mi trochę pachnie ustawką. Obiło mi się o uszy, że jeszcze do niedawna można było w USA skutecznie pozwać jakiegoś giganta za to, że komuś wylała się na nogi (zbyt gorąca) kawa. Obecnie to praktycznie niemożliwe, bo wszyscy zabezpieczają się komunikatami typu "ten kwas do przepychania rur nie służy do picia", bo typowy Amerykanin ma prawo być idiotą i o tym nie wie.
    Tym niemniej w Ameryce tłumy ludzi i firm pozywają się o wszystko.
  • #30
    krisRaba
    Level 30  
    Ponarzekałbym na błędy Altiuma, ale irytujących rzeczy drobniutkich i większych jest tyle, że już nawet mi się nie chce :| Inna rzecz, że i tak nie wiadomo, czy ktokolwiek je poprawi.. choć zdarzało się, że w Release Notes z radością odnajdywałem info o naprawieniu czegoś, co mnie drażniło.. Potem niestety czasem się okazywało, że jednocześnie zmaścili coś, co od wieków działało. Cóż, może to programowanie w stylu "bierki" - tutaj dotkniesz, tam się coś ruszy i zawali :P Choć od samych błędów niestety gorsze są z mojej perspektywy głupie decyzje co do kierunków rozwoju i forsowania czegoś dla wszystkich (przykładowo ubijanie panelu Explorera, czyli dawniejszego Vaulta na rzecz Manufacturers Part Search i Altium365 albo cenowe forsowanie danego typu licencjonowania, oczywiście przez podnoszenie pozostałych cen, a nie obniżanie tej chcianej :P), bo tak wymyślili, to teraz każdy ma się przestawiać ze swoim workflow...
    Ale najgorzej, że jak już wdepniesz, to ciężko o zmianę, tak jak już było napisane.. choć alternatyw też nie ma aż tak wiele.
    Zastanawiałem się natomiast, czy kontakt z dystrybutorem to tylko moje odczucie, ale okazuje się powyżej, że nie. Podejście do zgłaszanych błędów albo przebicie się, żeby chociaż ten błąd zaraportowali, to kuriozum jakieś.