Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

grala1 01 Jan 2021 21:33 2238 4
  • Jakiś czas temu opisywałem w jednym z tematów na tym forum tester płynu hamulcowego. Jako że zajmuje się motoryzacją i udzielam się w dziale "Samochody Serwis" postanowiłem przybliżyć Wam kolejne urządzenie które może przydać się w przydomowym garażu.
    Urządzenie które zaprezentuje poniżej to refraktometr - będzie to optyczny, spotykane są również refraktometry elektroniczne.
    Będzie tutaj przedstawione trochę teorii jak i praktyki - czyli testy na różnego rodzajach płynów używanych w motoryzacji i nie tylko :)

    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Refraktometr optyczny jest to przyrządów badania współczynnika załamania światła w cieczy. Przy odpowiednio dobranej skali możemy dzięki temu urządzeniu oszacować np. zawartość cukru w cieczy, zawartość wody w miodzie czy co nas będzie interesowało tutaj najbardziej - temperaturę "zamarzania" płynu do spryskiwaczy czy płynu chłodzącego. Tutaj zajmiemy się tylko tymi dwoma rodzajami płynów choć wersja tego urządzenia pozwala nam na przetestowanie 4 różnych cieczy dostępnych w dzisiejszej motoryzacji. Z powodu tego że nie miałem dostępu do AdBlue oraz z powodu że w dzisiejszych czasach większość akumulatorów jest "bezobsługowa" a nikt nie chciał mi pożyczyć akumulatora z dostępnymi korkami do poszczególnych cel to testy tyczą się tylko 2 rodzajów cieczy.
    Jak dokonać takiego pomiaru?
    Kilka kropel badanej cieczy umieszczamy na pryzmacie optycznym, po czym przykrywką opieramy na pryzmacie przez co badana ciecz "rozlewa się" po całej jego powierzchni.
    Patrząc przez okular widzimy skalę oraz dwa kolory "podświetlania" - biały i niebieski. Linia między tymi dwoma kolorami padająca na skalę wyznacza nam właściwości badanej cieczy - w naszym przypadku może być to temperatura zamarzania płynu do spryskiwaczy czy płynu chłodzącego w silniku.
    W przypadku niewyraźnego obrazu kręcimy okularem do uzyskania wyraźnego obrazu.

    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Zanim zaczniemy używać refraktometru to powinniśmy sprawdzić czy jest on poprawnie skalibrowany a jeżeli nie to dokonać jego kalibracji.
    W tym celu będzie nam potrzebna woda destylowana czy też demineralizowana. Chodzi o to by była to czysta woda, w przeciwnym razie możemy mieć fałszywy wynik.
    Kilka kropel wody podajemy na pryzmat optyczny, dociskamy przykrywką, patrzymy w okular. Na dole mamy napis WATERLINE a nad nim linię. Linia to powinna się pokryć z linią oddzielającą białe tło i niebieskie z czego biała powinno być na dole.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Jeżeli linie te nie zgrywają się ze sobą to powinniśmy za pomocą śrubki regulacyjnej doprowadzić do momentu kiedy linie te pokryją się. Jeżeli linie te pokrywają się to urządzenie skalibrowane jest poprawnie.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Poniżej kilka zdjęć jak wygląda refraktometr i z czego się składa.

    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Proponuję nie rozkręcać by sprawdzić co jest w środku bo później można się namęczyć by wyglądało to ładnie - jak źle skręcimy to efekt może być taki:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Poniżej widzimy skalę naszego urządzenia.

    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Po lewej mamy skalę dla elektrolitu akumulatorów, na środku skalę dla płyny chłodzącego (gdzie po lewej mamy płyny wykonane na glikolu propylenowym, po prawej na glikolu etylenowym), na górze po prawej skalę dla AdBlue a na dole po prawej skalę dla płyny do spryskiwaczy (jak widać skala ta też jest podzielona na dwie części - lewą i prawą. Prawa jest dla płynów wykonanych na bazie etanolu, prawa dla SRFI czyli dla alkoholu izopropylowego czyli tzw. IPA.

    Zazwyczaj refraktometry sprzedawane są w zestawie ze śrubokrętem do kalibracji, ściereczką oraz pipetą. Czasem zestaw zapakowany jest w etui lecz nie jest to standardem.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Przejdźmy do płynów chłodniczych dla silników spalinowych.
    Dostępne dzisiaj w sprzedaży płyny chłodnicze możemy podzielić na:
    - IAT (Inorganic Acid Technology);
    - OAT (Organic Acid Technology);
    - HOAT (Hybrid Organic Acid Technology).
    Płyny IAT zazwyczaj posiadają kolor zielony lub niebieski. Mogliśmy je spotkać w autach produkowanych do lat 90. Zawierają krzemiany, fosforany oraz borany tworzące na metalowych powierzchniach warstwę ochronną. Płyny takie należy wymieniać co dwa lata.
    Płyny OAT zwykle stosowane są w nowocześniejszych autach. Zazwyczaj kolor takiego płynu jest różowy. Płynu OAT nie należy mieszać z płynami IAT. Zawierają one kwasy organiczne, które tworzą na powierzchniach metalowych warstwę ochronną. Płyny te należy wymieniać co pięć lat. Płyny tego typu mogą uszkadzać chłodnice z gdzie zastosowano technologię lutu ołowiowego.
    Płyny HOAT są powszechnie stosowane w autach produkowanych od lat 90. W przypadku tych płynów nie ma zdefiniowanego schematu kolorów. Również ten typ płynu nie jest mieszalny z innymi rodzajami - IAT czy OAT. Zawierają one kwasy organiczne oraz krzemiany.
    Gdzieś znalazłem informację że w przemyślę zawartość krzemianów poniżej 240ppm uznaje się za wolne od krzemianów.
    Na większości ulotek sprzedawanych płynów chłodniczych mamy informację że są one mieszane z każdym rodzajem płynu chłodniczego. Płyny zawsze się zmieszają, tylko co z tego wyjdzie, jak długo takiej mieszaniny można używać?
    Większości samochodów produkowanych do lat 90 (nawet i do połowy lat 90) wystarczy płyn starszej generacji czyli IAT. Płyn taki należy wymieniać co 2 lata co można uznać za sporą wadę. W autach tych można płyn IAT zamienić płynem nowocześniejszym - OAT z wyjątkiem aut gdzie zastosowano chłodnice lutowane. Płyn OAT należy wymieniać co 5 lat.
    Poniżej przedstawiam podział płynów chłodniczych wedle Volkswagena.
    - G11 - od 1994r., zawartość krzemianów: 500 - 680mg/l, norma VW - VW TL 774 C;
    - G12 - od 1996r., nie zawiera krzemianów, norma VW - VW TL 774 D;
    - G12 + - od 2000r., nie zawiera krzemianów, norma VW - VW TL 774 F;
    - G12 ++ -od 2005r., zawartość krzemianów: 400 - 500mg/l, norma VW - VW TL 774 G;
    - G13 - od 2008r., zawartość krzemianów: 400 - 500mg/l, norma VW - VW TL 774 J.
    Dat podanych powyżej nie należy utożsamiać z datą produkcji modelu auta co pokaże na zdjęciach poniżej.

    Golf IV
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Golf V
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Passat B7 2012r.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Audi A6 C7 2015r.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Szczerze powiedziawszy to nie jestem pewny bym spotkał auto z grupy VAG gdzie na zbiorniku płynu chłodniczego istniał napis G12+ bądź G12++.
    Płyn G13 zawiera on krzemiany co pozytywnie wpływa na ochronę aluminium. Płyn G13 możemy mieszać tylko z płynem G12++, w przypadku zmieszania go z innymi płynami pogarszamy jego właściwości antykorozyjne. Różne źródła różnie podają - czasem znajdziemy że G13 jest na bazie glikolu propylenowego a inne źródła podają ze zamiast glikolu używana jest gliceryna.
    Płynów G11 i G12 mieszać nie możemy - zastosowanie innych technologii.
    Płyn G13 możemy użyć w aucie gdzie był zastosowany G12, G12+ czy G12++. Chodzi tutaj o wymianę płynu poprzez wcześniejsze spuszczenie starego płynu i przepłukaniu układu czystą wodą destylowaną a nie o ich mieszanie.
    Do testów zakupiłem jeden z tańszych płynów chłodzących oraz kilka koncentratów - zazwyczaj pracuję z koncentratami. Ktoś pomyśli po co używać koncentratów i bawić się w dorabianie odpowiedniej proporcji skoro można kupić w tej samej cenie a czasem nawet taniej gotowy płyn. Odpowiedz jest następująca - wychodzę z zasady że płyn należy zmieniać co wskazany okres i jeżeli wymieniam komuś np. rozrząd to po zlaniu starego płynu przepłukuje silnik wodą destylowaną, czasem używam też płukanek do układu chłodzenia. Po przepłukaniu takiego układu wodą i zalaniu go płynem mamy wyższą temperaturę krystalizacji a uzupełniając układ koncentratem mogę dobrać wymaganą wartość lub nawet niższą.
    Poniżej kilka testów za pomocą refraktometru na płynach chłodniczych.

    Gotowy płyn, zadeklarowane przez producenta -35°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Odczyt z refraktometru: -35°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Gotowy płyn, zadeklarowane przez producenta -35°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Odczyt z refraktometru: -41°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Koncentrat Febi G11 1:1, zadeklarowane przez producenta -36°C, odczyt z refraktometru: -37°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Koncentrat Febi G12 1:1
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Zadeklarowane przez producenta -36°C, odczyt z refraktometru: -39°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Koncentrat Febi G13 1:1, zadeklarowane przez producenta -36°C, odczyt z refraktometru: -37°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Tak wygląda odczyt z czystego koncentratu:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Koncentrat DEX-COOL 1:1, zadeklarowane przez producenta -38°C, odczyt z refraktometru: -38°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Może się to wydawać dziwne ale okazuje się że wycofana już z użytku w 2014r. norma PN-C-40008-03:1992 podaje różne wartości krystalizacji dla gotowych płynów i tych dorabianych z koncentratów w stosunku 1:1 z wodą destylowaną. To samo tyczy się temperatury wrzenia.
    Najniższa temperatura wrzenia dla płynu na bazie glikolu etylenowego to 107,5°C zaś dla płynu na bazie glikolu propylenowego to 106°C.
    W przypadku rozcieńczonego koncentratu na bazie glikolu etylenowego to 107,5°C zaś dla płynu na bazie glikolu propylenowego to 104°C.
    Najwyższa temperatura krystalizacji dla płynu na bazie glikolu etylenowego to -35°C zaś dla płynu na bazie glikolu propylenowego to również -35°C.
    W przypadku rozcieńczonego koncentratu na bazie glikolu etylenowego to -35°C zaś dla płynu na bazie glikolu propylenowego to -32°C.
    Wiele osób myśli że woda w układzie chłodzenia zachowuje się tak samo jak płyn chłodzący i uważa że można latem używać jej w układzie chłodzenia. Nie do końca tak jest. Gdybyśmy używali wody destylowanej czy demineralizowanej to uniknęli byśmy kamienia w układzie ale oprócz chłodzenia płyn chłodniczy zapobiega również korozji silnika oraz podwyższa temperaturę wżenienia. Należy tutaj też pamiętać o fakcie występowania wyższego ciśnienia niż atmosferyczne w układzie chłodzenia dzięki któremu zwykła woda nie wrze w 100°C a w wyższej.
    Można również znaleźć płyny z podwyższoną temperaturą wrzenia co może nam pomóc w zapobiegnięciu "zagotowania" silnika ale w niczym to nie pomoże przy uszkodzonym wentylatorze chłodnicy czy termostacie.
    W celu sprawdzenia czy faktycznie płyn chłodniczy posiada wyższą temperaturę niż woda postanowiłem dokonać pewnego testu.
    Zanurzyłem sondę termometru w garnku z gotującą się wodą - wynik to 99,7°C.
    Zrobiłem to samo z płynem chłodniczym G12 czyli na bazie glikolu etylenowego - wynik 106,9°C. Oczywiście są tutaj jakieś błędy pomiarowe itp. ale widać dość znaczną różnicę w temperaturze wrzenia.
    Jeżeli chodzi o płyn chłodniczy to było by koniec testów - chciałem jeszcze sprawdzić temperaturę krystalizacji to ten test odpuściłem sobie. Jeżeli kogoś ciekawi z jakiego powodu to podam to na końcu gdyż druga część artykułu przyniesie pewne wyjaśnienie.

    Czas przejść do testów płynu do spryskiwaczy.
    Postanowiłem tutaj zakupić płyn letni, oraz kilka zimowych by je porównać. Wybrałem coś taniego oraz coś co jest produkowane przez firmę tanią mającą prawie cały wachlarz chemii do motoryzacji. Nie testowałem tutaj żadnych droższych płynów, chodziło raczej o sprawdzenie czy coś taniego może spełniać założenia podane przez producenta na etykiecie.
    Zazwyczaj zimowe płyny do spryskiwaczy zawierają alkohol, ok. 30% oraz glikol, do tego dochodzą różne dodatki jak np. kompozycje zapachowe itp. Najdroższym chyba składnikiem płynu zimowego jest alkohol - to przez niego płyn ten jest droższy od letniego i też dzięki niemu obniżona zostaje jego temperatura zamarzania. W płynie do spryskiwaczy możemy znaleźć różne rodzaju alkoholu. Najczęściej spotykanym jest alkohol etylowy, trafia się też IPA oraz alkohol metylowy. Ten ostatni jest trucizną, jest on najtańszym z alkoholi, można się nim zatruć poprzez wdychanie go - myślę że w aucie raczej nam to nie grozi. Raczej nikt nie używa cały czas obiegu zamkniętego jeżeli chodzi o wentylację auta i nie psika spryskiwaczem przez kilka minut.
    Od 2004r. w Polsce był zakaz wprowadzania do powszechnej sprzedaży środków zawierających alkohol metylowy. Niestety od 2010r. znów można ich używać gdyż Polska musiała przystosować się do unijnego prawa. Takie opakowanie powinno mieć specjalny korek by dziecko nie mogło go otworzyć, specjalne oznaczenia za pomocą piktogramów na etykiecie. Tutaj mogę się mylić ale powyższe powinno być chyba stosowane dla produktów gdzie zawartość metanolu jest powyżej 3%.
    Nie wiem co się zmieniło w polskim prawie ale na podstawie rozporządzenia ministra gospodarki z dnia 25.09.2013r. nie wolno sprzedawać klientom detalicznym płynów do spryskiwaczy które zawierają alkohol metylowy gdzie jego zawartość przekracza 3%. Można to zauważyć w niektórych aukcjach na Allegro gdzie sprzedawcy podają że sprzedaż tylko na fakturę VAT.
    Płyny wykonane na bazie alkoholu metylowego nie dość że są tańsze to jeszcze nie śmierdzą tak jak te na bazie IPA czy alkoholu etylowego. Trzeba tu pamiętać że droższe płyny zimowe też nie śmierdzą ale mają dużo wyższą cenę. Z tego powodu niektórzy producenci sięgają po domieszki alkoholu metylowego by obniżyć temperaturę krystalizacji oraz zmniejszyć nieprzyjemny zapach nie pchając się w niepotrzebne koszty dodatków zapachowych.
    Czas na kilka zdjęć z testów.
    Tutaj mamy płyn letni do spryskiwaczy:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Tutaj płyn zimowy:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Zadeklarowane przez producenta -22°C, odczyt z refraktometru: -21°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Tutaj kolejny płyn zimowy z marketu:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Zadeklarowane przez producenta -22°C, odczyt z refraktometru: -25°C:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Poniżej koncentrat do spryskiwaczy (lub jak kto woli płyn), zadeklarowane przez producenta -80°C, odczyt z refraktometru: odczyt ponad skalę - skala nie jest liniowa więc ciężko to przybliżyć ale stawiałbym na 80:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Tutaj kolejny płyn zimowy:
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    Możemy tutaj zauważyć że deklarowana temperatura zamarzania to -22°C a nam wychodzi z odczytu na refraktometrze jakieś -6°C.
    Pierwsze podejrzenie - chyba ktoś nas zrobił w konia. Wziąłem drugą bańkę - wynik identyczny.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    No cóż, wygląda to dziwnie. Później przypominało mi się w ocenach produktu na Allegro że ktoś przy jakimś płynie napisał że jest OK bo nie zamarzł w zamrażalniku.
    Nie pozostało mi nic innego jak zrobić tylko taki test. Umieściłem więc w plastikowym pojemniku trochę tego płynu i włożyłem go do zamrażalnika. Po zajrzeniu tam po jakiś 2-3godz. w płynie coś pływało, po jego wyjęciu i poruszaniu kubeczka płyn uległ krystalizacji. Pomyślałem ze testu dokonam jeszcze raz ale tym razem wezmę jeszcze drugi kubeczek i naleje jeszcze innego płynu do porównania gdzie wartość z etykiety była podobna do tej odczytanie za pomocą refraktometru.
    Jakie było moje zdziwienie następnego dnia gdy zajrzałem do wnętrza zamrażalnika - oba płyny uległy krystalizacji. Jak to oba skoro na jednym było -22°C i tak też pokazało badane urządzenie?
    W głowie powstało pytanie - jaka jest temperatura w zamrażalniku? Myślałem że jakieś -15°C. Włożyłem tam jeden termometr ale nie dało go się włączyć po pewnym czasie z powodu temperatury. Pomyślałem więc że sondę włożę do pojemnika z wodą i poczekam kilka godzin i sprawdzę po wyjęciu. Taki test nic nie dał bo mimo tego że sonda była cały czas w lodzie a pojemnik z lodem zawinięty w ręcznik to termometr pokazywał cały czas coraz wyższą temperaturę. Znalazłem inny termometr z sondą na przewodzie którą umieściłem obok pojemników z płynami. Okazuje się że mój zamrażalnik mrozi w przedziale -25 do -14°C. Przy takich warunkach nie da się przeprowadzić poprawnie testu. To że w danym momencie mamy -14°C a w pojemniku jest zamarznięty płyn nie oznacza że on zamarł przy takiej temperaturze. Nie jestem w stanie powiedzieć przy jakiej temperaturze zamarzły te płyny ale raczej stawiałbym na to że temperatura na etykietce raczej zgadza się z tą rzeczywistą.
    Czemu refraktometr pokazał tylko -6°C?
    Powód jest prosty - skala jest przygotowana dla mieszaniny wody z alkoholem etylowym a tutaj mamy w składzie alkohol metylowy. Z tego samego powodu może dojść do sytuacji że płyn na bazie alkoholu etylowego który będzie miał zadeklarowaną temperaturę zamarzania -20°C pokaże na refraktometrze np. -15°C. To nie oznacza że zostaliśmy oszukani a raczej to że nie do końca znamy prawa fizyki czy chemii. Jak już wcześniej napisałem, płyny mogą mieć różne domieszki alkoholu metylowego lub glikolu co zmieni wynik tego co pokazuje refraktometr bo skala jest wykonana dla "czystej" mieszanki alkoholu z wodą a każdy producent mógł dodać różne ilości dodatków które ten wynik wypaczyły - oczywiście wypaczyć mogą go w obie strony.
    Do wyników widocznych na refraktometrze trzeba podchodzić z głową i wiedzieć że mamy różne mieszaniny płynów więc przy płynach do spryskiwaczy może dojść do błędnego pokazania wyniku. Widać to na filmikach na YouTube gdzie pokazywane są wyniki i czasem jest to bardzo duży rozrzut co może nie być w rzeczywistości prawdą. Myślę że tutaj takim sprzętem ani zamrażalnikiem dobrego testu nie przeprowadzimy.
    Zauważcie też że test płynu letniego pokazał że temperatura jego krystalizacji to 0°C. Śmiem twierdzić że jest ona poniżej 0°C lecz urządzenie tego nie pokazuje.
    Nie popadajmy też w paranoje gdy używamy płynu do spryskiwaczy na np. -20°C a mamy -6°C i zamarza nam on na przedniej szybie. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją gdzie alkohol jest bardziej lotny od wody, dodatkowo szyba ma wyższą temperaturę niż płyn co wspomaga parowaniu alkoholu i zostaje nam na szybie warstwa wody która to zamarza. Należy pamiętać o tym że czasem na przednią szyb dostaje nam się zabrudzenie z jedni - np. błoto pośniegowe (w tym sól) co również zmienia nam temperaturę krystalizacji tego płynu.
    Również wlanie płynu zimowego do zbiornika z resztkami płynu letniego zmieni nam jego temperaturę krystalizacji a czasem te płyny się nie wymieszają i na dole wciąż mamy letni lub letni z małą domieszką zimowego.

    Poniżej kilka testów wysokoprocentowych alkoholi gdzie wyniki również nie są podobne choć zawartość alkoholu jest podobna ale należy wziąć pod uwagę że nie są to "czyste" alkohole. Możliwe że da zwykłej wódki wyniki były by zbliżone do siebie.
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych
    Refraktometr - opis i testy płynów samochodowych

    W podsumowaniu mogę powiedzieć że nie jest to urządzanie zbyt drogie (Allegro od ok. 70zł z przesyłką, Aliexpress od ok. 36zł z przesyłką) ale uważam że dość przydatne przy serwisowaniu aut.
    Pozwoli nam dość poprawnie określić temperaturę krystalizacji dla płynu chłodzącego silnik, wskaże czy mamy do czynienia z płynem zimowym do spryskiwaczy czy może z letnim.
    Czasem sam się łapie na tym że mam jakąś otwartą butelkę z koncentratem płynu chłodniczego lub przyjeżdża klient który to wcześniej dostał resztę koncentratu a teraz nie jestem w stanie powiedzieć czy to już urobiony koncentrat czy czysty.
    Pamiętajcie że płyn chłodniczy nie jest płynem bez terminu daty przydatności (przypomina o tym nawet producent na etykiecie produktu), że powinno się go wymieniać co kilka lat i nie jest on wlany tam tylko po to by odprowadzał temperaturę z silnika ale spełnia on jeszcze kilka innych funkcji w układzie chłodzenia silnika.

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    grala1
    VAG group specialist
    Offline 
  • #2
    robokop
    Moderator of Cars
    Z racji kłopotliwości w użyciu tegoż urządzenia, posługuję się wyłącznie aerometrem. Pomiar ciężaru właściwego cieczy jest moim zdaniem wystarczająco miarodajny, dla oceny jakości płynu chłodzącego.
  • #3
    SylwekK
    Level 31  
    Identyczne urządzenie mamy w pracy do pomiaru stężenia chłodziwa w maszynach CNC. Właściwie to różni się tylko skalą pomiarową - jest jedna podziałka wyskalowana w procentach. Gdy jest nowe chłodziwo to granica między niebieskim a białym jest ostra, natomiast jeśli do chłodziwa przedostanie się zbyt dużo oleju to ta granica zamienia się w gradient o szerokości proporcjonalnej do zabrudzenia.
  • #5
    kkknc
    Level 43  
    Mam, ale wolę używać aerometru do płynu. Szybciej i mniej potem kombi owania. Z kropleniem i czyszczeniem.