Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Koncert na właściwym poziomie artystycznym i technicznym...

neosound 09 Sty 2006 17:07 10712 86
  • #61
    igod
    Poziom 24  
    Profesjonalista wszystko dogaduje przed koncertem. Pyta o plan wystepów, na czym będą grali etc.
  • Sklep HeluKabel
  • #62
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    ... ale nie gra się wyłącznie z profesjonalistami...
  • Sklep HeluKabel
  • #63
    karolmichalewcz
    Poziom 17  
    Wiele zależy od tego z kim się pracuje. Kiedy wykonawca wie czego chce i mówi realizatorowi że chce to i tamto, Ty się przygotujesz, i wtedy wystarczy gładko poprowadzić koncert. Jeśli dobrze wykonasz swoją robotę wtedu będziesz wysoko oceniany w branży, a to się chyba najbardziej liczy...
  • #64
    vespereq
    Poziom 26  
    igod: w tej chwili jak nie pracujesz z warszawą, krakowem, poznaniem lub wrocławiem to nie ma czegoś takiego jak umowa.. zawsze wszystko załatwiane jest na "pysk" a jak sie nie podoba to nie rób jest na śląsku... nie mówie o teraźniejszym województwie tylko rdzennych miastach, ze 20 innych firm które chętnie zrobią to za ciebie
    co do reszty... nie mówie że tego nie zrobiłem, bo nigdy nie było sytuacji żeby z czegoś się nie dało wybrnąć.. zawsze wszystko jest opanowywane(pomijając tą krew która się napsuje w takich sytuacjach) chodzi mi tu bardziej o to zjawisko, że potem ludzie sie uczą dziadostwa....np. będzie co będzie, i o co tyle krzyku, dał pan sobie radę (kasa dalej ta sama), no i na koniec ulubione... pod koniec imprezy- wie pan co... w zeszłym roku był to taki sprzęt... wystawili 2x15kW na stronę za 500zł.... i zaczyna się negocjacja ceny... a ile pan tu ma??? hmm ze 1,5kW na stronę.... łooooo niemożliwe a gra ze 3 razy głośniej.... no i negocjacja ceny w dół się konczy... ale w górę za dodatkową robote nawet nie można wspomnieć bo orazu obraza majestatu...
    jednej rzeczy nie rozumiem.. dlaczego np. kafelkarz inwestując w sprzęt niech będzie 4000zł jeżeli jest umówiony na kafelkowanie łazienki to nie zrobi przy okazji kuchni i ubikacji i nikt nie ma pretensji.... firma nagłośnieniowa inwestując setki tysięcy zł ma robić wszystko najlepiej za darmo albo za psie pieniądze i gdy dokłada się jej roboty wszyscy się głupio uśmiechają bo to jest ok...
    karolmichalewicz: powiem szczerze... robiłem już różne zespoły od małych po gwiazdy polskiej estrady... i co z tego że zespół szaleje bo naprawde dobrze im się gra.... akustycy zespołów nie mogą wyjść z podziwu, że sprzęt na który kręcili nosem bo szyty na próbie okazuje się grać lepiej niż niejeden markowy zestaw... wszyscy sie cieszą, wszyscy chwalą, w branży opinia jest wyrobiona i co z tego?? jak u nas konkurencja jest taka, że przyjadą nawet za połowę ceny.... niektórym wychdzi.. niektórym nie... co z tego, nie wyjdzie.. zagrają gdzie indziej... firm jest tyle i imprez jest tyle, że nawet jak kazda firma spali tą samą impreze po 3 razy to i tak będą mieli gdzie grać. Nawet jeżeli uzyskasz przychylność zespołów z wyższej półki to daje to tylko to, że jak cie gdzieś przypadkiem spotkają na imprezie to nie ma marudzenia... bo i tak wszstkie duże imprezy są podzielone.... kraków, warszawa, poznań itp...
    mieliśmy robić ze znajomymi lady pank o ile sie nie myle w chorzowie... to nie bo za mało mocy i takie tam pierdoły... przyjechał pan P ... postawił sprzętu ze 5kW na strone... końcówki na palcach 1 ręki można było policzć 1 tor monitorowy i też sie dąło zagrać...
    Mnie osobiście ten biznes zaczyna dobijać
  • #65
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    Racja, smutna ale racja :cry: Dlatego ja uwielbiam mikro imprezy typu: dwie paczki na sztycy, dwa bezdruty i gadające głowy. Pieniądze wpadną a człowiek śpi spokojnie i nie użera się ze wszystkimi na około.
    :arrow: vespereq
    Z tego co piszesz to u was jeden drugiemu robi kuku! Jest to spowodowane taką ilością firm czy brakiem pieniędzy w regionie?
  • #66
    vespereq
    Poziom 26  
    hmmm też lubie takie małe imprezy... aczkolwiek zdarzają się takie... gdzie naprawde jest co robić... ale atmosfera jest świetna, wiadomo czego się można spodziewać i nawet jak człowiek jest wy..... to jest satysfakcja... hmm kuku nie kuku to zależy część właścicieli sprzętów średnich i większych (jak na tutejsze warunki) dobrze się zna i nie ma mowy żeby jeden drugiego wygryzł, bo raz, nikomu to nie przychodzi do głowy, dwa zaraz wszyscy o tym wiedzą i taki delikwent robi sobie więcej smrodu niż to warte. Problemy są następujące: Małe firemki po wioskach jak np. w pobliskim libiążu i okolicach... 3 firmy... paczki robione tak żeby do auta pasowały.. nawalone dołów część BR część odwrotki część BP wszystko razem do kupy pędzone z końcówek niewiadomego pochodzenia każda z innej parafii... rozmawiając przez telefon dostałem cynk ze mają crowny... spiknołem się z nimi pod warszawą na zamkniętej imprezie-przyjechałem z kapelą. ja patrze a tam był jeden crown.... tzn końcówka miała taką naklejke.... do sklecenia kapeli która ledwo mieści sie w 16 kanałach dostałem spirita SX'a 8 mono + 2 stereo... totalna załamka... wogóle to nie grało... po 40 min próby uratowania koncertu olałem to i poszedłem na piwo i po piwo muzykom, któży wpadli w nielada depresję grając w takich warunkach. drugi raz spiknołem się z nimi w kętach byłem z kapelą o nazwie Akurat , grają całkiem przyjemne ska.... no i powtórka z rozrywki tylko, że mikser był większy... a bramki chcieli mi zrobić z behringera virtualizera... albo feedback destroyera.. nie wiem co mają te urządzenia do bramek ale ok...
    kolejny przypadek... domy kultury.... nakupują za państwowe pieniądze różnego sprzetu w wyższej półki... dołożą się dyrektorowi do "prądu" powiedzmy i grają imprezy całodzienne np za 300- 400 zł bo ani grosza nie włożyli w ten sprzęt.. oczywiscie nie wspominając o płaceniu podatków zusów i tego typu niezbędnych comiesięcznych pierdół. Znam 2 przypadki w miastach niedaleko moich.. domy kultury wyglądające jak kamienice.... a w jednym głów tyle, ze głowa pęka a w drugim sprzęt też niemożliwy....
    no i kolejna sprawa w której trzeba walczyć już grupowo.... "najazdy" dużych firm ze 2 lata temu warszawa... ale na krótko... jedna z tamtejszych firm nawet nie mówie jaka, większość napewno zna.. potrafiła przyjechać za 2500zł na cały dzień z kupą sprzętu zeby wy&%^&$ miejscowych z interesu.... tez jakiś kawał czasu temu było kupe sprzętu z krakowa.. różnej maści... ale widocznie też nie bło za różowo bo się wszystko skończyło...


    Niestety te wszystkie czynniki powoduja obniżanie stawek i nie ma za bardzo jak inwestować, dla kogoś 15 compresorów symetrixa/dbx'a itp. to jest norma... to samo bramki np drawmera dopiero od niedawna zaczeły się pojawiać w tutejszym sprzecie, większosć działała na alesisach , behringerach, aphexach.... Na śląsku może jedna firma ma gdzieś schowanego PCM'a na lepsze czasy, tak to różne efekty dopuki nie pokazały się mpx550 i TC M-one w tak tanich cenach nikt nie miał porządnego efektu .. może były 2 SPX990, z czego 1 był nasz , do tego był quadraverb II i quadraverb...

    Morał z tego taki... póki nie wybije sie tych trutniów wszystkich i nie ustali się normalnych cen.. na śląsku nie ma się co rozwijać.... jak jest wielka impreza to robią to firmy polecone przez zespoły, albo ci najwięksi w okolicy
  • #67
    drakston
    Poziom 18  
    mam takie pytanie z "wyzszej polki"

    mianowicie zalozmy ze mam firme naglasniajaca i posiadam w ofercie zestaw line array do podwieszania, to oznacza ze jesli ktos mnie wynajmie do naglosnienia pleneru i nie ma gdzie powiesic sprzetu to organizator musi wynajac np. dzwig do zawieszenia w powietrzu zestawu czy ja musze o to zadbac?
  • #68
    stageman
    Poziom 17  
    Roznie to bywa a zalezy z reguly od umowy (a co za tym idzie - od kasy). Ale generalnie to organizator zalatwia zadaszenie i scene wiec powinien tez teoretycznie zalatwiac wieze pod wyciagarki i soundsystem.
    W branzy jest tak, ze ludzie o naglosnienia znaja sie z ludzmi od scen, dachow i wiez i nawzajem sie organizatorom polecaja lub tez "podnajmuja". Wyciagarki musisz miec swoje ale o wieze niech zadba organizator - to zdrowy uklad.
  • #69
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #70
    Bandolero
    Poziom 10  
    Tak sobie przeleciałem temacik , a co sadzicie o paczkach firmy KS popularne w niemcowie , uzywane do wiekszych nagłosnien , w polsce nie mówi sie o tej firmie , tydzien temu byłem na Bajmie w hali ludowej we Wrocławiu , nagłosnienie Martin Audio i nie zabardzo mi sie podobało , nie było zbyt czysto , napewno troche za cicho no i chyba gosc który to mixował , cos mu nie szło . Oczywicie dla ludzi było ok
  • #71
    Hefajstos
    Poziom 35  
    KS? Nie kojarzęm napisz coś więcej. Mi się zdażyło, że nie podobały mi się Meyery - po prostu był głuchy akustyk...


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • #73
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    KS Audio – bardzo zacna niemiecka firma budująca zestawy od potężnych linear-array po malutkie kolumienki 10” + 1” . W Polsce nie spotkałem się z tymi kolumnami a w Niemczech owszem popularna o czym może świadczyć fakt że w Bundestagu (nie wiem dokładnie jak się to pisze) takowe wiszą. Niemcy jak i wszystkie inne normalne nacje chwalą swoje i nie wstydzą się na swoim grać, u nas jeśli ktoś stara się konstruować zestawy tego typu od razu jest krytykowany a dystrybutorzy sprzętu z zagranicy przyklaskują bo przecież rodzima produkcja zagraża ich interesom.
    Strona KS Audio: http://www.ks-audio.de/English/index2.html
  • #74
    soundengineering
    Poziom 2  
    Co do konsolet monitorowych który to temat pominąłem - dostałem własnie raider - będzie cytat:
    "Konsoleta monitorowa : koniecznie wykonana przez firmę o uznanej reputacji, min. 12 kanałów wejściowych, poczwórna barwa z dwoma regulowanymi półparametrycznie środkami, filtr dolnozaporowy, min. 6 aux pre, preferowane konsolety: Midas, Allen&Heath, Soundcraft, Crest, Mackie. Konieczny jest kompetentny i mozliwie miły realizator odsłuchów"

    Najbardziej podoba mi sie w tym ostatnie zdanie. I w zasadzie dlatego nikt nie ma jakiś bardzo ała do monitorów ze powinien pracować na niej i swietnie ja znać "kompetentny i mozliwie miły realizator odsłuchów". Ale jest to rzeczowo określone wymaganie. Do tego wszystkiego nalezałoby dodać 31 pkt korekcja na kazdy kanał i w zasadzie temat monitorówki mamy zamkniety.



    Czy aby nie jeste to rider zespołu Punk in Motel lub Oszibarack??? Bo tekst wydaje sie mi bardzo znajomy....

    to sa rzeczowe i bardzo pilnowane przeze mnie wymagania. poza tym zadnego fisiowania typu :monitor to tylko Martin LE........
  • #75
    vespereq
    Poziom 26  
    na hali ludowej mało co wychodzi... jedyny koncert jaki wypalił w pełni w całej historii tej hali to chyba joe cocker.
    Wieże zazwyczaj przywozi nagłośnienie, bo mimo wszystko mało jest firm ze scenami i wieżami dodatkowo.
    te wymagania co do stołu monitorowego to pratycznie żadne wymagania.. większość stołów ma 6aux'ów a 12 kanałów to naprawde nie problem. Nie chce czepiać się szczegółów ale czasami wychodzą takie dziwne rzeczy i człowiek głupieje mianowicie nie eq 31 na każdy kanał tylko na kazdy tor bo jakbym miał bawić się w insertowanie mixera nawet 12 kanałowego w 12 31 pasmowych korektorów to bym chyba wyśmiał tego który by sobie zażyczył takie cuś
  • #76
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #77
    soundengineering
    Poziom 2  
    No racja, Hurt, Punkinmotel oraz Oszibarack mają bardzo podobne w tej kwestii ridery.

    Jeśli chodzi o dyskusję nt. wymagań technicznych, zapraszam właśnie do zapoznania się z załączonym plikiem, zwierającym rider techniczny formacji Hurt. Specyfikuję w nim aparaturę raczej nie podając konkretnych marek odnośnie zestawów, końcówek mocy itp. Podane kompresory to set optymalny z moich względów, ale można je zastępować innymi; podobnie jest z procesorami efektów. Tak moim zdaniem powinien wyglądać rider i taki powinien być poziom techniki audio. Można godzić się na ustępstwa, ale gdzieś jest granica.

    Jedno wymaganie jest bezdyskusyjne: aparatura ma po prostu być. Drugie: być sprawna!!!! A na domiar szczęścia byłoby świetnie, gdyby była równa i powtarzalna...

    Marudzić rzeczywiście można, że nie gramy na srx czy dynacordzie, ale tylko wtedy, gdy gramy w pierwszej lidze... Rzeczywistość jaka jest, Państwo wiedzą. Ale z drugiej strony przykro mi jest, gdy po przybyciu na koncert okazuje się, że aparatura a właściwie jej mikrosubstyt stanowi własność chłopaków, którzy wielce są nią zafascynowani i pouczają każdego, a tak naprawdę powinni wziąć się za czytanie Russa Hainesa "Przetwarzanie dźwięku". Dodam: czytanie ze zrozumieniem. Z tego też powodu między innymi mowa jest o "możliwie miłym realizatorze".

    Tak swoją drogą: pracuję w rodzinnej firmie nagłośnieniowej, więc wiem, jak czasami podchodzą do zagadnienia realizatorzy nie koniecznie znanych pierwszoligowych bandów. Panowie, nieee, konsoleta Midas??? musi byc Five i bez dyskusji...eeee, bramki drawmer podwójne...eeee... poczwórna ma być...eeee.. chyba wyżej ta linijka....eeeee...

    ...a koncert jest za pińć groszy i to w Pasikurowicach.

    :D
  • #78
    vespereq
    Poziom 26  
    heheh tiaa mam gdzies nowszą wersje tego ridera. robilismy niedawno, wokalista głuchy i niegoniecznie z emisją Cugowskiego, ale za to w miare miły, ogólnie przyjemna robota... ostatnie zdanie jest przykre ale nadwyraz prawdziwe.
    Poppin: a czym teraz dysponujecie, bo z tego co widze to ładnie musieliście się rozbudować.
    Kolejna rzecz dziwi mnie, że Zakopower gra na innym sprzecie bo z tego co wiem to w umowie mają tak jak kayah że pracują tylko z GMB...
  • #79
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #80
    alnus
    Poziom 28  
    czytam sobie i bardzo mi się temat podoba - miło jak wypowiadają się ludzie którzy wiedzą coś o temacie. zastanawiałem się czy jako człowiek który liznął co nieco o nagłośnieniach prawie 20 lat temu, mam tu coś do powiedzenia. jest jedna rzecz która się od tamtych czasów nie zmieniła - najważniejszy jest człowiek , a dopiero potem urządzenie które obsługuje. byłem kiedyś na koncercie DePress, mała kameralna salka, kilkadziesiąt ludzi. głośno, że czapkę trzeba trzymać, słychać, a właściwie czuć tylko bas i jakiś syk. nie wiem czy sprzęt był "dobry" - napewno był źle obsługiwany. za pulpitem młodzieniec który na zmianę głaszcze jakąś panienkę, lub przeżywa muzykę zespołu dziwnie się wyginając. słowa piosenek rozumiałem jedynie w wykonaniu jakiegoś fana który darł mi się do ucha. to co dobiegało z głośników to był tylko bełkot. z drugiej strony, żeby coś zadziałało naprawdę dobrze , to musi być pewna symbioza między człowiekiem , sprzętem i muzykami. dlatego nie dziwią mnie szczegółowe wymagania w riderach i naturalnym dla mnie jest , że zespoły wożą swoich akustyków na koncerty. mimo szczerych chęci wszystkich zainteresowanych , praktycznie tylko koncerty grane na sprzęcie i przez akustyka przywiezionego przez zespół mają szansę oferować powtarzalną i przwzwoitą jakość. w innych przypadkach to tylko loteria. czasem się uda , a czasem nie
  • #81
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    :arrow:alnus
    Z tym akustykiem przywiezionym przez zespół to do końca tak fajnie nie jest. Często zespoły wożą akustyków studyjnych, jest to zapewne spowodowane tym że wydaje im się skoro taki koleś kręci w studio to live dla niego pestka. I tu właśnie bardzo się mylą! Nie można powiedzieć o przewadze studia nad live, to dwa inne światy choć bardzo do siebie podobne. Wiele razy zdarzało mi się że traciłem nerwy przy kolesiu ze studia, gubił się na podstawowych problemach na scenie. W studiu nie ma problemów z masami, brumami, ustawieniem crossovera, ustawieniem kolumn, korekcją na monitory itd itp... Ja nikomu nie ładuję się do studia choć wiem jak działają urządzenia i tego samego wymagał bym w drugą stronę. Jeśli grasz na swoim sprzęcie to chyba lepiej wiesz jak dobrze ukręcić. Akustyk zespołu może być na koncercie ale: albo jest to akustyk sceniczny z krwi i kości albo stoi sobie spokojnie obok mnie i ewentualnie doradza jak według niego brzmieć to powinno. Inne rozwiązania często kończą się klęską.
  • #82
    alnus
    Poziom 28  
    zgadzam się z tym. miałem na myśli sytuację, gdy i sprzęt i akustyk są "własnością" zespołu. w sytuacji gdy zespół gra na twoim sprzęcie optymalną jest sytuacja kiedy nie musisz go oddawać w cudze łapy, poza tym sam wiesz najlepiej co i jak można osiągnąć. jest jedno "ale" - akustyk z zespołu lepiej zna ich oczekiwania odnośnie brzmienia i bez długich dyskusji od razu wie o co chodzi. ja osobiście miałem kiedyś klarnecistę który toczył ze mną boje jak ma brzmieć jego instrument. w końcu połapałem się, że przyzwyczaił się do starego dość kiepskiego mikrofonu ( w moich czasach - oczywiście Tonsil), a ja mu zakładałem nowego MCU (też Tonsil ). różnica była w sumie subtelna i moim zdaniem na korzyść MCU, a nerwówki co nie miara. broniłbym trochę kolegi ze studia - też czasem walczy z masami i brumami. tyle, ze z crossoverem ma spokój ;-) myślę jednak , że wielu przyzwoitych realizatorów studyjnych zdaje sobie sprawę , że to dwa nieco różne światy i nie będzie się pchało na estradę, choć być może by sobie poradzili.
  • #83
    tomcio.gr
    Poziom 13  
    Chciałbym trochę z innej beczki, a mianowicie o głównym zasilaniu sceny.
    Kto jest odpowiedzialny za dostarczenie przewodu zasilającego organizator czy firma nagłośnieniową.
    Jakie obowiązują przekroje.
    Czy światło jest zasilane oddzielnie czy wspólnie z nagłośnieniem
    Kwestia elektrowni. Kto w kraju robi takie rzeczy, czy można pokusić się o własny taki wyrób?
  • #84
    stageman
    Poziom 17  
    Twoje pytanie tomcio jest trudne do jednoznacznej i ostatecznej odpowiedzi. Wszystko zalezy od ustalen i umow pomiedzy organizatorem i firma naglosnieniowa a takze warunkow miejscowki. Jesli brak calkowity pradu i mozliwosci podciagniecia jakiejs erbetki pod scene to zalatwia sie agregat. Wtedy zalatwia ten kto ma wieksze upusty u agregaciarzy;) Jesli jest szansa na prad w miejscu koncertu to zalatwia sie aby miejscowy pan elektryk podciagnal pod scene co fabryka dala. Oczywiscie osobno dzwiek i swiatlo. Z reguly na dzwiek wystarczy 32A a swiatlo to od 32A wzwyz;) Standardem sa 63A oraz 125A na swiatlo. Najbezpieczniejsze przekroje wg mnie to:
    -do 5x10 kwadrat 32A
    -5x16 lub 5x20 kwadrat na 63A
    -5x25 na 125A

    Zawodowe elektrownie i zlacza i kable - tylko i wylacznie ABL Polska!
  • #85
    Tremolo
    Poziom 43  
    Co do tego rozrożnienia pomiedzy akustykiem studyjnym a akustykiem scenicznym to takim bardzo ciekawym przykładem może być zespol Boston. Mieli niezłe płyty studyjne, jednak ponoc nic nie wychodziło na koncertach. I raczej nie o brumy i pierdzenia chodzi. Chyba, że tu o kwestie realizacji założeń samego zespołu chodzi.
  • #86
    alnus
    Poziom 28  
    Nigdy nie byłem na koncercie Bostonu, ale wydaje mi się, że są także muzycy którzy czują się dobrze tylko w studio i tacy którzy wolą koncert - i o to chyba w tym przypadku chodzi, ale to już zupełnie inna para kaloszy i najlepszy akustyk nie pomoże. pisałem o koncercie DePress - po zakończeniu chyba tylko mnie się nie podobało. ludzie i tak słyszą wszystko tak jak chcą, a zadaniem akustyka jest sprawić , żeby poziom jakości dźwięku osiągnął przynajmniej minimum przyzwoitości.
    Tylko nie wiem , czy my tu nie zaczynamy na zupełnie inny temat...
  • #87
    Świr
    Poziom 34  
    Może i ja sie odezwe w pewnych kwestiach, ponieważ chce dopiero wejść do branży (choć nie wiem czy mi sie to wogole uda). Ostatnio widziałem jak WOŚP gość nagłaśniał... Alphardami... Wszystko byłoby fajnie, tylko ze basu było zero (gitary basowej wogole nie słychać) jedynie pukanie stopy perkusji. Jak jakaś dziewczyna zaczeła śpiewać to myślałem że membrany (elementy piezo) w wysokotonówkach uderzają o wszystkie możliwe ścianki. Może nie to że uważam sie za niewiem kogo, ale miałem już styczność z nagłaśnianiem i wg mnie trzeba nadawać temu dzwiękowi jakieś ciepło, że pochodzi on z jakiegoś naturalnego źródła, niech sobie brzmi tak jak wychodzi z instrumentu (oczywiście można to lekko ubarwić, ale nie przesadzajmy). Pozatym kolejna rzecz jaką zauważyłem. Pan akustyk mało co używał suwaków do regulacji poziomu dzwięku - głównie posługiwał sie potencjometrami GAIN... Powiem tylko tyle ze napewno udałoby sie wyciągnąć dużo lepsze brzmienie z tego całego systemu. Dodam że kilka miesiecy temu słyszałem ten sam sprzęt z tymi samymi defektami na koncercie Dżemu...

    Pozdrawiam umiejących wykorzystać ucho do ustawienia sprzętu...