Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Koncert na właściwym poziomie artystycznym i technicznym...

neosound 17 Paź 2005 14:18 10514 86
  • #1 17 Paź 2005 14:18
    neosound
    Poziom 11  

    Witam

    Na początku przepraszam za nazwę tematu ale więcej nie udało się wpisać.

    Jak wiadomo chodzi o tę regułkę:

    "Niezbędne minimum techniczne umożliwiające wykonawcom i realizatorom dźwięku przeprowadzenie koncertu na właściwym poziomie artystycznym i technicznym."

    Oj na pewno większość z nas spotkała się z tą regułką napisaną dużymi literami prawie na każdej stronie dokumentu który nazywa sie raiderem technicznym - dla nie których wcale nie znanym...

    A ściślej nie chodzi o regułkę tylko o sprzęt(rodzaj) jaki powinien znaleźć sie na stanowisku realizatora....

    Bardzo proszę o wypowiedzi doświadczonych "akustyków"

    Myślę że przyda sie taki temat na elektrodzie choć było ich już kilka....

    A dlaczego się przyda?

    - Może dlatego żeby trochę ostudzić niektórych(bardzo początkujących realizatorów) zapał i sprowadzic na ziemię...???

    - Może dlatego że jest wielu młodych ludzi(laików) którzy chcieliby zacząć przygodę z Nagłaśnianiem koncertów ale nie wiedzą od czego zacząć.... ???

    - A może poprostu żeby wymienić się wiadomościami z innymi ludzmi z branży...?

    Właśnie dlatego załozyłem ten temat.

    Pozdrawiam

    NeoSound

    0 29
  • #2 17 Paź 2005 15:10
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 17 Paź 2005 16:03
    neosound
    Poziom 11  

    Witam

    No to jeszcze:
    1) Przewody na scenie - najlepiej któryś z tych:
    Klotz,
    Sommer cable,
    Proel
    Belden
    Prospecta
    Gotham
    Oczywiście połączenia symetryczne
    2)Spliter(jeśli wykorzystywany stół monitorowy)
    3)Multicore
    w zależności ile wykonawca potrzebuje...ale raczej nie mniej niż 16 wlotów i 4 powroty. Lepiej niech będzie zrobiony przez firmę znaną....

    0
  • #4 17 Paź 2005 16:05
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Kolego Poppin,
    wielu teraz przstało Ciebie lubić....

    Za wysoko postawiłeś "poprzeczkę", zamykając co niektórym możliwości dyskusji, który wynalazek lepszy...
    np: mikrofon właśnie sekaku, czy yoga, a może alpiard...
    Praktycznie zamknąłeś temacik....nic ując niewiele dodać..
    Może nieco specjalistycznych mikrofoników do perkusji...przyzwoitej klasy.

    jk

    0
  • #5 17 Paź 2005 17:23
    neosound
    Poziom 11  

    Witam

    Do poppin

    No własnie ja cały czas będę czepiał sie tych Spirytów....a dokładniej Lx7 a teraz już LX7II tzn. Nie widzę w tym stole nic co mogłoby go dyskredytować w stosunku do np. A&H GL2200. A jeszcze nie widziałem w Riderze w polu: "nie akceptujemy" właśnie Allena.

    A to dlatego się tak czepiam bo właśnie uzywam LX7 24ch. to może dlatego....:-)

    Pozdrawiam

    NeoSound

    0
  • #6 17 Paź 2005 17:42
    DeeJaySqter
    Poziom 19  

    A ja jestem zdania że dla chcącego nic trudnego i imprezę nawet na eltronach dziś mozna zagrać albo na czymś słabszym...kwestia potem tylko zdobywania wiedzy...niewiele osób chyba zaczynało odrazu od wypasionego zestawu za 30tys.

    0
  • #7 17 Paź 2005 19:22
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Wymieniany ALLEN, nie jest stolem kiepskim, a wrednym, bo obnaża kiepskie nagłosnienia.
    Ponieważ wiele jest w kraju wynalzczych nagłosnień typu: sterta TR225, lub podobne, z jakąś podrubą odwrotki z totalnie niedopasowanym głosnikiem, podłączenie tak subtelnego stołu jak własnie tej marki, musi sie przerodzic w klęskę,
    ale nie z winy stołu,
    a KIEPSKIEJ jakości nagłosnienia.
    Dlatego właściciele takich niby nagłosnień go nie lubią, lub się go boją.
    Inna prawda to taka, że najlepszy nawet stól w rękach dyletanta, bedzie klapą, a nawet behringerek w łapkach fachmana, który wie jak przełozyc "na gały" to czego poszukuje, da "odajzdowy" efekt.
    Według mnie w każdym nagłosnieniu liczy sie najpierw człowiek= akustyk, następnie klasa sprzętu nagłosnieniowego (przodów), i dopiero reszta..
    Bez tych dwóch pierwszych czynników, nie pomoże żaden eq, zadna jamaha 990, czy inne cudo techniki....

    jk

    0
  • #8 17 Paź 2005 19:33
    Kajtek_170
    Poziom 22  

    Poppin napisał:

    1. Konsoleta - zdecydowanie analogowa - jeszcze myśle ze to kwestia 2 -3 lat kiedy będą bardzo popularne cyfry.
    Niechetnie widziane spiryty, behringery, yamaha GA, oraz wszelkiego innego rodzaju "alkatele i whirpoole"


    No niewiem znajomy akustyk robi na Yamacha Ga32\10 nawet bardzo duże koncerty w Poznaniu wliczając te z transmisją na żywo i ładnie mu na nim idzie.

    Dodam jeszcze że wykonawcy nielubią sprzętu własnej roboty ale przecierz nigdy tego niesprawdzają. Wiadomo przecierz że dobrze wykonana własnej roboty kolumna zagra lepiej niż orginalna firmowa. Czemu??? Bo jest przystosowana do otoczenia.

    Pozdrawiam

    0
  • #9 17 Paź 2005 20:06
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Kajtek_170 napisał:


    Dodam jeszcze że wykonawcy nielubią sprzętu własnej roboty ale przecierz nigdy tego niesprawdzają. Wiadomo przecierz że dobrze wykonana własnej roboty kolumna zagra lepiej niż orginalna firmowa. Czemu??? Bo jest przystosowana do otoczenia.

    Pozdrawiam


    Witam
    Kurcze to wręcz rwewolucyjna teoria....
    A ja myślałem, ze dlatego, że są po prostu tak samo dobre...
    Nie lubią, bo sie obawiają, i bardzo często maja rację, totalnej klapy.

    jk

    0
  • #10 18 Paź 2005 17:16
    WALDORFF
    Poziom 12  

    Kajtek_170 napisał:

    Dodam jeszcze że wykonawcy nielubią sprzętu własnej roboty ale przecierz nigdy tego niesprawdzają. Wiadomo przecierz że dobrze wykonana własnej roboty kolumna zagra lepiej niż orginalna firmowa. Czemu???


    Ano TEMU (a raczej DLATEGO) że sprzęt "home made" zazwyczaj jest nieprzewidywalny :(
    Wykonawcy i dźwiękowcy nie są przecież kaskaderami żeby mieli się zgodzić na wykorzystanie sprzętu który... nie wiadomo jak gra. Nikt nie ma czasu jeździć (za free) przed koncertem i sprawdzać czy zestaw gra czy też hałasuje.
    A jeśli wykonawca zgodzi się (ufając telefonicznym zapewnieniom i pozytywnym opiniom konstruktora/właściciela) zagrać na tym sprzęcie... a na miejscu okaże się że to kupa totalna? Cóż wtedy? Zrywać koncert? Kto za to zapłaci/odpowie?

    Na estradzie liczą się zestawy PRZEWIDYWALNE. Jeśli właściciel firmy nagłośnieniowej powie przez telefon że będzie stał zestaw np. Meyer, Nexo lub choćby JBL SR ubrany w odpowiednie peryferia - każdy doświadczony wykonawca/dźwiękowiec będzie wiedział że NA TYM DA SIĘ UKRĘCIĆ DOBRY DŹWIĘK.

    Być może dobrze skonstruowana kolumna własnej roboty zagra lepiej niż markowa... ale dotyczy to tylko wyrobów markowych z niższej półki. Wysokie modele w większości przypadków są "nie do pobicia".

    BTW - W moim przekonaniu rodzimi konstruktorzy i producenci aparatury powinni położyć większy nacisk na udostepnianie swoich wyrobów (do testów) jak najszerszemu gronu realizatorów dźwięku.
    Być może wówczas owe produkty stałyby się bardziej znane... i "rider'owe".

    Osobiście jesli usłyszę DOBRZE GRAJĄCY zestaw "home made" - zapamietam właściciela i nazwę aparatury. Będę go polecał w środowisku jak również sam chętnie będę na nim pracował.
    Inną kwestią jest że takowego jeszcze nie usłyszałem...

    0
  • #11 18 Paź 2005 20:45
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam

    Kolego WALDORF, jestes idealistą, choć szlachetnym....

    Masz dużo racji, ale jak zawsze wygrywa kesz, a takowym dysponują koncerny, i odpowiednia kampania wmawiania robi swoje.
    Jako przykład niech posłuzy nieszczesny EON.
    Jest znana ogólnie firma w kraju, która toto sprzedaje jako 'sprzęt dp wszystkiego" a tak naprawdę, to jest do tego, czemu (mino jawnej kryptoreklamy) widzimy na konferencjach naszej "głowy państwa".
    Jest niewielu ludzi którzy maja "pamięc dźwiękową"
    , i potrafia słuchająć okreslonej (jak to nazwałeś) 'home made"... stwierdzić iż to gra zadowalająco, dobrze itd.
    Przwaznie jest teoria, że jakby to byl ...(i tu dodolna improwizacja marek, lub skrzynek, czasami z seri niskobudżetowych), to dopiero by zagrało....
    Szkoda, że mieszkasz tak daleko, i cięzko będzie o okazję posłuchania np: moich "home made", choć kto wie....
    Staram się, według Twojej teorii, dawac sprzęt do testowania, i opinie możesz poczytać, ale niewiele to daje.
    Generalnie panuje zaściankowa tendencja do "napisu" ( wiesz o co idzie), a nie o to czy sprzet rzeczywiście gra...
    Bardzo czesto pytam swoich gości(niedoszłych, lub doszłych klientów) o wiodące małe marki, jak D&B, Nakamichi, i przważnie dołoże takowe marki samochodowe, dla hecy,(rozpoznac gościa , co wie...) i w efekcie jest "opadnieta szczęka", bo goście nie znaja takowych nazw, a Ci własnie mają ,najwięcj do powiedzenia o jakości i wiodących firmach w branży.
    Abstrachując od moich "wynalazków", uważam, że jest kilka krajowych producentów, nie ustępujących w podobnej klasie, światowym liderom, choćby Polanowski....
    Trzeba tylko porównywac sprzęt w tej samej klasie.

    jk

    0
  • #12 18 Paź 2005 23:40
    WALDORFF
    Poziom 12  

    SILVER SOUND napisał:
    Witam

    Kolego WALDORF, jestes idealistą, choć szlachetnym....

    Odbieram to jako komplement... dziękuję.
    Cytat:

    Masz dużo racji, ale jak zawsze wygrywa kesz, a takowym dysponują koncerny, i odpowiednia kampania wmawiania robi swoje.

    Bez przesady... przecież obydwaj znamy wiele rozreklamowanych nazw firm (nie muszę chyba wymieniać...), a dalecy jesteśmy od polecania ich jako sprzętu wysokiej jakości. Nieprawdaż...?
    Cytat:

    Jako przykład niech posłuzy nieszczesny EON.

    Kiepski przykład. Nie znam słyszącego i szanującego się dźwiękowca który podjąłby wyzwanie realizacji koncertu na EON-ach.
    Cytat:

    Jest znana ogólnie firma w kraju, która toto sprzedaje jako 'sprzęt dp wszystkiego" a tak naprawdę, to jest do tego, czemu (mino jawnej kryptoreklamy) widzimy na konferencjach naszej "głowy państwa".

    Popieram. Paczki IMHO konferencyjne...
    Cytat:

    Jest niewielu ludzi którzy maja "pamięc dźwiękową"
    , i potrafia słuchająć okreslonej (jak to nazwałeś) 'home made"... stwierdzić iż to gra zadowalająco, dobrze itd.

    Nie jest to kwestia "pamięci dźwiękowej". Nie powinno się określać jakości aparatury tylko na podstawie biernego słuchania (np. czyjejś realizacji dźwięku).
    Zanim wypowiem sakramentalne "To jest do zsypu" - osobiście i zazwyczaj kilkakrotnie próbuję "wziąć się za bary" z tym zestawem dźwiękowym. Jeśli za każdym razem graty po prostu nie reagują na EQ tak jak powinny a dźwięk jest "przyklejony do membran" - skreślam taką aparaturę.
    Cytat:

    Przwaznie jest teoria, że jakby to byl ...(i tu dodolna improwizacja marek, lub skrzynek, czasami z seri niskobudżetowych), to dopiero by zagrało....

    Znam kilku wyznawców takich teorii... nie cieszą się oni jednak moją sympatią.
    Co innego, jeśli ta teoria dotyczy wysokobudżetowych marek i modeli. Wówczas można (a nawet trzeba) przyznać takiemu jegomościowi rację.
    Cytat:

    Szkoda, że mieszkasz tak daleko, i cięzko będzie o okazję posłuchania np: moich "home made", choć kto wie....

    Mieszkam w Gdyni... ale nie tylko na Pomorzu pracuję. Sczerze mówiąc coraz mniej pracuję na "własnym podwórku".
    Cytat:

    Staram się, według Twojej teorii, dawac sprzęt do testowania, i opinie możesz poczytać, ale niewiele to daje.

    Jesli chodzi o uwidocznione na Twojej stronie trzy opinie zamieszczone na łamach EiS to rzeczywiście... niewiele to daje.
    Sprzęt powinni testować realizatorzy w warunkach "bojowych". Jeśli opinie będą bardzo pozytywne - nie będzie potrzeby zamieszczania ich na łamach np. EiS... wieść sama rozniesie się, prędzej niż myślisz. Uwierz mi, proszę.
    Cytat:
    Generalnie panuje zaściankowa tendencja do "napisu" ( wiesz o co idzie), a nie o to czy sprzet rzeczywiście gra...

    Z moich obserwacji wynika że na szczęście orędownicy tej zaściankowej tendencji są już "na wymarciu". Coraz rzadziej realizują, więc muszą sobie pogadać ;) Ci którzy wiedzą o co chodzi traktują ich raczej z przymrużeniem oka.
    Cytat:
    Bardzo czesto pytam swoich gości(niedoszłych, lub doszłych klientów) o wiodące małe marki, jak D&B, Nakamichi, (...)

    D&B nie jest taką małą firmą... Osobiście czasem miewam przyjemność pracować na D&B. Pełna kultura dżwiękowa! Pełna kultura.
    Cytat:

    Abstrachując od moich "wynalazków", uważam, że jest kilka krajowych producentów, nie ustępujących w podobnej klasie, światowym liderom, choćby Polanowski....
    Trzeba tylko porównywac sprzęt w tej samej klasie.

    Szkopuł tkwi w tym, że modele z wysokiej półki światowej nie mają wśród polskich producentów swoich odpowiedników.
    Osobiście bardzo cenię Polanowskiego za wiedzę i konsekwencję w działaniu... natomiast nie do końca odpowiada mi brzmienie Pol-Audio (a szczególnie driver'ów BMS). Zdaję sobie również sprawę, że jest to moje własne poczucie estetyki dźwiękowej i nikomu nie powinienem tego narzucać.
    Uważam również że w przedziale cenowym (w/g cennika Pol-Audio) mozna znaleźć co najmniej kilka alternatywnych zestawów. Zestawów brzmiących - delikatnie mówiąc - co najmniej tak samo...

    0
  • #13 19 Paź 2005 01:00
    vespereq
    Poziom 26  

    hmm nie wiem dlaczego zostało napisane ew. DBX166 w tej chwili A... jeżeli to jest riderowy compresor ??
    Dziwi mnie to że nie rzucają się o bramki... do tej pory nigdy nie miałem problemu z kompresorami natomiast bramki Aphex lub drawmer
    Yamaha GA jest jak najbardziej chętnie widziana ale na monitorach... Na spirita 8 też nikt nie nażekał Ghosta też nie ale to już chyba soundcraft... Na LX7 jakieś wynokwiania były ale nie było sytouacji zeby ktoś nie zagrał. co do dyskredytacji tego stołu na rzecz allena możliwe iż chodzi o phantom na każdym kanale + odciecie fazy plus wstępne wysterowanie kanału na LED.... osobiście ten stół średnio mi pasuje... szczeólnie przez "przesunięcie kanału na lewo" pierwsze 10 koncertów na stołach allena przyłapywałem się na tym, że chciałem kręcić gałami nie na tym kanale co trzeba.
    Za 30tyś to ten sprzęt będzie bardziej mocno uśredniony niż wypasiony... konsoleta w miare to jakies 10tys konkretny rack też coś koło tego niech nam nawet zostanie 15tys to wzmacniaczy, crossoverów, kolumn, mikrofonów, kabli, multicorów, case'ów i innych badziewi za to nie uszyjemy
    SS: Rozumiem co chciałeś przekazać w swojej wypowiedzi na temat wkładu akustyka w brzmienie sprzętu ale mimowszystko z tym behringerem to chyba się ciut zagalopowałeś... np taki MX8000... meterbridge pokazuje zupełnie co innego niż pfl wiec po cholere taki meterbridge??? EQ wydaje się reagować dość opornie a napewno już nie ma tego tłumienia czy wzmocnienia które jest deklarowane.... o ile dobrze pamiętam LF regulowany jest na częstotliwości 75Hz a filtr górnoprzepustowy jest od 80Hz.... gdziez tu logika... największym mankamentem tego mikserka jest to, że jest on niesamowicie czuły na przestery.... wiadomo nie zawsze da się zapiąć na wszystkie voc. kompresory czy tez limitery.... niech tylko jakiś przejmujący się swoją rolą wokalista ryknie do mikrofonu uprzednio śpiewając niczym dziewica... poszprzatane... to samo jest jeżeli chodzi o werbel...
    Pod tym względem idiotoodporne są wczesniej wspomniane spirity czy soundcrafty...
    do kabli dodałbym jeszcze Zecka i Cordiala... wtyki Neutrick lub Cannon(stare ale jare)
    co do mikrofonów na perkusje..
    stopa AKG D112
    werb. Shure SM57 lub AT bodajże ATM-23
    hh AKG C1000 ale w sumie tu sie nie rzucają
    zabardzo
    tomy sennheiser E-604 lub SM57 - coraz żadziej ale
    też nikt sie nie buntuje
    OH jak HH

    z tych tańszych wiem że na tomy sprawdza się yoga D717... mają też jeszcze model pojemnościówek też całkiem przyzwoicie brzmiących.

    0
  • #14 19 Paź 2005 08:15
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam

    vespereq napisał:

    Za 30tyś to ten sprzęt będzie bardziej mocno uśredniony niż wypasiony... konsoleta w miare to jakies 10tys konkretny rack też coś koło tego niech nam nawet zostanie 15tys to wzmacniaczy, crossoverów, kolumn, mikrofonów, kabli, multicorów, case'ów i innych badziewi za to nie uszyjemy....

    Tutaj moje poparcie, niech kolega dołozy jeszcze 2-3 razy tyle, to wtedy może uznać, że jego sprzęt przedstawia sie przyzwoicie...
    vespereq napisał:

    SS: Rozumiem co chciałeś przekazać w swojej wypowiedzi na temat wkładu akustyka w brzmienie sprzętu ale mimowszystko z tym behringerem to chyba się ciut zagalopowałeś... np taki MX8000... meterbridge pokazuje zupełnie co innego niż pfl wiec po cholere taki meterbridge??? EQ wydaje się reagować dość opornie a napewno już nie ma tego tłumienia czy wzmocnienia które jest deklarowane.... o ile dobrze pamiętam LF regulowany jest na częstotliwości 75Hz a filtr górnoprzepustowy jest od 80Hz.... gdziez tu logika... największym mankamentem tego mikserka jest to, że jest on niesamowicie czuły na przestery....

    Tutaj też pełne przyznanie racji, bo takie "coś" posiadam....
    Ale umiejętność pracy na okreslonym sprzęcie polega na znajomości jego wad, i ich skrupulatnym omijaniu.
    Cóż, w planach jest wymiana, na bardziej "riderowy", i nie obarczony tyloma wadami.
    Dlatego właśnie śledzę ten temacik, bo czas na wybranie czegoś na miejsce tego stołu.
    Na dziś optuję za Allankiem....
    Chyba że przeczytam stanowcze Nie!!! z Waszej strony.

    Do kolegi Waldorf
    Dzięki za tak obszerne zademonstrowanie Twego punktu widzenia, z którym całkowicie się identyfikuję.

    Za publiczne głoszenie swoich (podobnej do Twojej) opinii, o tym driverze BMS, zostałem osobiście przez Pana Leszka P. "wbity w glebę"...,
    ale popieram Twoje zastrzeżenia do tego głosnika, i zastrzegam, że jest to moja baardzo subiektywna oipnia.

    Co do "nieszczęsnego EON-a", to też jesteśmy zgodni.
    Niedawno w opiniowaniu tej paczki zapomniałem wstawić "nie", i musiałem sam siebie zacytować, aby sprostować, zatem raz jeszcze:
    EON-a nie uznaję jako paczkę profesjonalną, a jako odsłuch sceniczny tym bardziej.

    jk

    0
  • #15 19 Paź 2005 09:26
    igod
    Poziom 24  

    Jak to w każdej branży, jest dużo dziadostwa logowane dobrą marką. Prawda jest taka, że jeśli za markowy sprzęt nie zapłacisz dużych pieniędzy, to masz sprzęt bardzo słaby, z najniższej serii, który często jest gorszy o średnich modeli firm mniej znanych. Takich, które dopiero walczą o klienta.

    Jak ktoś wie co robi to zrobi sam dobre zestawy. Można również kopiować paki producentów. Na DECK.PL panuje np. "moda" na sprzęt firmy Dynacord. "Pełny" hi-end za dosyć pokazne pieniądze.

    Weźmy pierwszy z brzegu Cobra SUB. Cena 8000PLN. Co mamy w środku?
    Głośnik EV180B - cena 400$
    Zabezpieczenie głośnika - 50$
    Skrzynka b-r - 200$

    I uwierzcie mi, żadnej magii i super technologii która jest opisywana w broszurze reklamowej tam nie ma.
    Za 2000PLN jesteśmy w stanie zbudować dokładny klon.
    Nie chcę udowodnić, że producenci zdzierają. Ja wiem, że prowadzenie firmy jest kosztowne, trzeba utrzymać ludzi i sprzęt. Rozumiem to.
    Kopiując 20 takich subwooferów oszczędzamy 120000PLN. Resztę zestawu można kupić z Dynacord'a. Jesli wykonawca spyta Cię o sprzęt możesz mu powiedzieć, że jest to z większości Dynacord. Wystarczy.

    A są na runku lepsze głośniki. Kopiowanie i tworzenie subwooferów jest najbardziej bezpieczne.

    Marketing i częściowe wciskanie ciemnoty, albo ubarwianie potrafią zdziałać cuda.


    Oczywiście jest druga strona medalu z którą często się można spotkać. Kompletny amator tworzy kiepskie zestawy i z tym afiszuje. Można się wtedy zniechęcić.

    Z Panel Polanowskim to imho średni przykład. Słyszałem około 6-7 modeli na żywo i się zawiodłem. Zresztą niektóre modele są tworzone z dziwną filozofią.

    0
  • #16 19 Paź 2005 10:58
    WALDORFF
    Poziom 12  

    Przeglądałem właśnie rider'y... nigdzie nie zauważyłem marki Dynacord wśród preferowanych systemów nagłośnieniowych. Króluje EAW, JBL VerTec, Meyer, H-K Audio, D&B... i ostatnio nawet Nexo ktoś wymienił.

    Dynacord (a raczej jego polski dystrybutor) próbuje opanować rynek Clubbingu. I bardzo słusznie, bo w tym środowisku jest mnóstwo kasy (z oczywistych przyczyn) oraz niezbyt wygórowane wymagania odnośnie jakości dźwięku... wystarczy nadmiar 50-120 Hz oraz 5-7 kHz i po paru "sztachach" wszystko się podoba :)

    Najbardziej rider'owy stuff w/g mnie:
    Miksery
    - Soundcraft (nie Spirit) oraz Midas (choć nikt nie narzeka na Allen&Heath GL series i wyżej)
    Kompresory
    - BSS, DBX 166 (na 266 czasem kręcą nosem)
    Bramki
    -BSS, Drawmer
    Efekty
    - Yamaha SPX, TC M-ONE/D-TWO, Lexicon PCM series (stary poczciwy Alesis Midiverb IV też czasem...)
    Di-Box'y - przeważnie aktywne... np. BSS, choć nikt nie "fuka" na taniego Samsona S-direct. Aktywne Behringery niestety szumią... :(
    Mikrofony:
    - Kick - Beta 52, D-112, E-602, EV 868
    - Snare - tu króluje SM-57
    - Toms - SM-57, E-604,
    - Cymbals - SM-81/94, ale spotkałem także Neumann KM 140
    - Wszelkie piece przeważnie SM-57
    -Voc. - Niesmiertelny SM-58, Beta 87A, Beta 58A (czasami)

    Dla własnej wygody i bezpieczeństwa należy stosować gniazda i wtyki klasy od Neutrik'a wzwyż.

    Tyle ode mnie.
    Pozdrawiam

    0
  • #17 19 Paź 2005 11:38
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam

    Wydaje mi się, że autorowi bardziej szło o "peryferia", choć wszyscy wiemy, że wszystko jest ważne, ale nagłosnieniem proponuję zająć sie puźniej.
    Jeśli śledziliście zbliżone do tego tematy na elektrodzie, lub innych forach, to mało było prawdziwej dyskusji, a dużo udowadniania za wszelką cenę swojej jedynie słusznej racji.
    Proponuję, korzystając z wiedzy kolegów piszących, lub obserwujących temat, zrobić ranking takiego minimum.
    Wiadomo, że po pierwsze = stół, /minimalna ilość kanałow/ symbol=marka.
    Peryferia = ilość poszczególnych urządzeń, /symbol= marka
    Jasne jest, że każdy będzie miał swoje preferencje, ale niech każdy z Was ułoży to w listę
    np:stoly
    nr 1 =xxxxxx
    nr 2 = xxxxx
    i tak dalej w stosunku do poszczególnych urządzeń.
    Proponuję, aby któryś z moderatorów, jeśli przystaniecie, na taka propozycję, "podliczył punkty", i wyłowił w ten sposób, z Waszych subiektywnych opini, "średnimatematycznie obiektywny" ranking...

    jk

    0
  • #18 19 Paź 2005 12:23
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 19 Paź 2005 14:31
    vespereq
    Poziom 26  

    Hmm co do stołów... do tej pory chyba można kupić w niemczech www.thomann.de stół Spirit 8 który został ostatnimi czasy zamieniony na GB8.... Stół ten w niemczech jest dużo tańszy od A&H GL2200 a wydaje mi się że jest conajmniej o klasę wyżej.... tylko tu pytanie.... jak bardzo uparty będzie akustyk.. co będzie ważniejsze możliwości/jakość czy ..... SPIRIT....

    0
  • #20 19 Paź 2005 17:13
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 19 Paź 2005 20:07
    DeeJaySqter
    Poziom 19  

    Igod- Widzę że czytałes mojego posta gdzie troszkę pojechałem po dynacordzie. Inna sprawa to co mówił deck. Różnwego rodzaju certyfikaty tez kosztują i tak jak wiekszość z nas się obejdzie bez tego to jednak gdy nasza firma chce spełnić wymagania EU to sprzęt który mna te certyfikaty jest wymagany. Oczywiście nadal jest marża za samą firmę...tak to już wygląda niestety. W sumie Dynacord i tak nie jest najdroższy jak się rozejżałem.pzdr

    0
  • #22 20 Paź 2005 00:36
    WALDORFF
    Poziom 12  

    Poppin napisał:

    I jeszcze jedno - do wcześniejszych raiderów wracając i wymienionego w nich sprzętu. Rzecz w NEXO:
    http://www.slsound.com/pl/sprzet.html

    Od pewnego czasu wystepuje to już na północy Polski u Sławomira Łosowskiego (ex Kombi obecnie to SL MUSIC, SL SOUND, SL STUDIO)


    (przechwałki mode ON)
    No i jeszcze występuje u mnie :)
    (przechwałki mode OFF)

    0
  • #23 20 Paź 2005 10:53
    igod
    Poziom 24  

    DeeJaySqter - nie czytałem. Dynacord jest całkiem OK (i wcale nie jest aż tak drogi). Nie chodzi mi o to, że trzeba za niego płacić. Napisałem, że to rozumiem. Wiem jak wygląda prowadzenie firmy. Chodziło mi o sprzęt DIY na estradzie i o to, że jak ktoś nie jest pewny cudzych rozwiązań, czy swoich, może skopiować gotowy produkt i zagra to dokładnie tak samo. Równie dobrze można skopiować POLAUDIO.


    WALDORF

    "wystarczy nadmiar 50-120 Hz oraz 5-7 kHz i po paru "sztachach" wszystko się podoba"


    Przykro mi, że tak myślisz. Może dlatego w Polsce w większości klubów tak to wygląda, skoro ludzie którzy się na tym znają, w ten sposób do tego podchodzą.

    0
  • #24 20 Paź 2005 11:22
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    igod napisał:

    WALDORF
    "wystarczy nadmiar 50-120 Hz oraz 5-7 kHz i po paru "sztachach" wszystko się podoba"
    Przykro mi, że tak myślisz. Może dlatego w Polsce w większości klubów tak to wygląda, skoro ludzie którzy się na tym znają, w ten sposób do tego podchodzą.

    Witam
    Wydaje mi się, że opacznie zrozumiałeś te słowa Igod, ja je odebrałem całkowicie odwrotnie, niż Ty.
    Dla mnie była to smutna refleksja na codziennością, w wykonaniu tzw "DJxxx', których mnogo na elektrodzie.
    Ponawiam swoją ostatnia propozycję, spreparowania takiego minirankingu podstawowego wyposażenia małego systemiku nagłosnieniowego.
    Wydaje mi się, że powinno to być w Waszym, akustyków, interesie, aby ci ludzie, którzy chcą zostac właścicielami takich nagłośnień, zapewnili Wam (ewentualnie...) minimalną "obsadę" sprzętową do poprawnego "skręcenia".
    jk

    0
  • #25 20 Paź 2005 18:42
    sp7vtq
    Poziom 12  

    Panowie
    Co do stołów to cyfra jest przyszłością. Stawiam Yamahę PM5D i mam wszystko na pokładzie bez zbędnej plataniny kabli. Idealny sprzęt na spędy.
    Pracuje na cyfrach juz od 6 lat i nie zamienił bym sie na analogowy stół.
    A że nie wymieniany jest w riderach to przez niedoucznie akustyków. Wielu po prostu nie mam pojęcia jak sie je obsługuje. I tu jest pes pogrzebany.
    A paczki......... Kazda szanujacy sie producent produkuje zestawy na plener, inne do hal zamknietych a inne do klubów. Z tego co widziałem to tylko dwie firmy nagłośnienieowe w Polsce stosują właśnie taką politykę w nagłosnieniach. Ja osobiście zawsze sprawdzam na jakich głośnikach zrobione są paczki. I wiecie co odkryłem że najbardziej znane firmy wkładają głośniki RCF. np EAW. ZECK, FOHHN, MONTARBO, i inne. Panowie kazdy element w nagłosnieniu jest tak samo ważny. Kawałek kulawego kabla może połżyć koncert. Dobranie i skonfigurowanie sprzętu to po prostu kwestia doświadczenia, praktyki i dobrego ucha.

    0
  • #26 21 Paź 2005 05:13
    WALDORFF
    Poziom 12  

    SILVER SOUND napisał:
    igod napisał:

    WALDORF
    "wystarczy nadmiar 50-120 Hz oraz 5-7 kHz i po paru "sztachach" wszystko się podoba"
    Przykro mi, że tak myślisz. Może dlatego w Polsce w większości klubów tak to wygląda, skoro ludzie którzy się na tym znają, w ten sposób do tego podchodzą.

    Witam
    Wydaje mi się, że opacznie zrozumiałeś te słowa Igod, ja je odebrałem całkowicie odwrotnie, niż Ty.
    Dla mnie była to smutna refleksja na codziennością (...) jk


    Dziękuję Silver. Miałem na myśli dokładnie to o czym napisałeś.

    Próbowałem lat temu kilka toczyć "walkę z wiatrakami"... ale moja donkiszoteria była na nic :(
    DJ-e NIE TOLERUJĄ aparatury grającej liniowo. Obowiązkowe jest ustawienie "disco smile" na korektorze.
    Jeśli ja nie zrobię tego na "przodach" - Oni zrobią to za mnie na swoich mikserach. Skutek jest ten sam...

    Dodano po 24 [minuty]:

    sp7vtq napisał:
    Panowie
    Co do stołów to cyfra jest przyszłością. Stawiam Yamahę PM5D i mam wszystko na pokładzie bez zbędnej plataniny kabli. Idealny sprzęt na spędy.

    Myślę że obydwie technologie mają się znakomicie i będą rozwijać się równolegle. Zarówno cyfra jak i analog mają swoich zagorzałych przeciwników jak i zwolenników.
    To trochę tak jak z płytami CD i winylami. CD nie wyparły całkowicie z rynku (wbrew prognozom sprzed kilku czy też kilkunastu lat) płyt winylowych.
    Cytat:

    Pracuje na cyfrach juz od 6 lat i nie zamienił bym sie na analogowy stół.
    A że nie wymieniany jest w riderach to przez niedoucznie akustyków. Wielu po prostu nie mam pojęcia jak sie je obsługuje. I tu jest pes pogrzebany.

    Mocne słowa...
    Pracuję na analogach i cyfrach. Osobiście jestem miłośnikiem dobrej klasy analoga - bynajmniej nie przez niedouczenie...
    Cytat:

    A paczki......... Kazda szanujacy sie producent produkuje zestawy na plener, inne do hal zamknietych a inne do klubów.

    Zgoda w 100%.
    Cytat:

    Z tego co widziałem to tylko dwie firmy nagłośnienieowe w Polsce stosują właśnie taką politykę w nagłosnieniach.

    Zapewniam Cię że jest tych firm znacznie więcej.
    Cytat:

    Ja osobiście zawsze sprawdzam na jakich głośnikach zrobione są paczki. I wiecie co odkryłem że najbardziej znane firmy wkładają głośniki RCF. np EAW. ZECK, FOHHN, MONTARBO, i inne.

    Z drugiej zaś strony takie firmy jak Meyer, JBL, P.A.S., D.A.S., Nexo lub Adamson stosują głośniki własnej (lub też zleconej innemu podwykonawcy, ale na bazie własnego projektu) produkcji.
    Myślę, że tu nie ma reguły.
    Cytat:

    Panowie kazdy element w nagłosnieniu jest tak samo ważny. Kawałek kulawego kabla może połżyć koncert. Dobranie i skonfigurowanie sprzętu to po prostu kwestia doświadczenia, praktyki i dobrego ucha.

    Amen.

    0
  • #27 21 Paź 2005 09:25
    diyManiek
    Poziom 29  

    Obok wielkiej i profesjonalnej sceny istnieje jeszcze cos takiego jak male kameralne koncerty klubowe do 100-200 osób i tutaj nie jeden akustyk potrafi zrobic niezla kaszane... tak wiec na pierwszym miejscu sluch, zrozumienie wykonawców i odpowiedni sprzet, który umie sie w pelni wykorzystac.
    Ja zaczynalem od 2x250W na strone naglasniajac wokale czasem bebny zas gitary byly na tylach. Takich imprez jest masa i niepotrzeba sprzetu za iles k PLN. Tak wiec moje rady dla poczatkujacego realizatora mniejszych koncertów ze sceny rock/punk/reggae/metal....
    Mixerek na 8mic + efekcik poglosowy, koncówka mocy min. 2x250W, kolumienki pelnopasmowe 2x12`` lub 2x15`` obowiazkowo z driverem dynamicznym.
    Okablowanie robilem sam, do mikrofonów mialem kable symetryczne 15m dlugie firmy cordial, mikrofony zaczynalem od Alphardów i powiem, ze upadl ten mikrofon niezliczona ilosc razy przez okres 2lat do dzis zdiala :) byla to seria "podrabiajaca" shure. Pozniej zaopatrzylem sie w samsony...
    Realizujac taki gig trzeba naprawde umiec sie dogadac z grajaca kapelka, powiedziec zeby czasem cos sciszyli itp... hehe czasami trafia sie taka amatorka, ze trzeba im nawet gitary nastroic buhehehehe... ale ogólnie klimacik oki i takowe koncerciki wypadaja akustycznie znacznie lepiej niz doswiadczony realizator z moku poprowadzi, który od biedy naglasnia rozspiewane staruszki na dozynkach ;) pzdr

    0
  • #28 21 Paź 2005 10:00
    SILVER SOUND
    Poziom 28  

    Witam
    Kolega DiyManiek napisał

    diyManiek napisał:
    Obok wielkiej i profesjonalnej sceny istnieje jeszcze cos takiego jak male kameralne koncerty klubowe do 100-200 osób i tutaj nie jeden akustyk potrafi zrobic niezla kaszane... tak wiec na pierwszym miejscu sluch, zrozumienie wykonawców i odpowiedni sprzet, który umie sie w pelni wykorzystac.
    Ja zaczynalem od 2x250W na strone naglasniajac wokale czasem bebny zas gitary byly na tylach. Takich imprez jest masa i niepotrzeba sprzetu za iles k PLN. Tak wiec moje rady dla poczatkujacego realizatora mniejszych koncertów ze sceny rock/punk/reggae/metal....
    Mixerek na 8mic + efekcik poglosowy, koncówka mocy min. 2x250W, kolumienki pelnopasmowe 2x12`` lub 2x15`` obowiazkowo z driverem dynamicznym.

    Zgoda,
    ale proponuje przecztać co napisał "krótkofalowiec" (sp7vtq), że do każdego zapotrzeboawania musi byc odpowiedni sprzęt.
    I tak producenci, aby chyba dobitnie zaznaczyć przeznaczenie określonej seri sprzętu , nazwali takowy "club ".
    Jest to przeważnie układ 3 drożny, (czasami centralny basik), i jest to najlepsze rozwiązanie do takich potrzeb o których piszesz, a nie zaproponowane przez Ciebie, chyba że ta paczka 2 x 15 cali ma driver 2 calowy.
    Sam napisałeś "czasami bebenek", zatem sprzęt musi być przygotowany do takowej ewntualności, i takowe wymagania spełnia systemik serii "club", natomiasy nie spełnia tego, coś a-la TR 225, czy podobny wynalazek..
    diyManiek napisał:

    Realizujac taki gig trzeba naprawde umiec sie dogadac z grajaca kapelka, powiedziec zeby czasem cos sciszyli itp... hehe czasami trafia sie taka amatorka, ze trzeba im nawet gitary nastroic buhehehehe... ale ogólnie klimacik oki i takowe koncerciki wypadaja akustycznie znacznie lepiej niz doswiadczony realizator z moku poprowadzi, który od biedy naglasnia rozspiewane staruszki na dozynkach ;) pzdr


    Zapewniam Ciebie, że ten realizator który wie jak porządnie "obrobić" te staruszki, da sobie swobodnie rade z obsługą klubowej bibki...
    jk

    0
  • #29 21 Paź 2005 10:39
    diyManiek
    Poziom 29  

    Oj doskonale wiem co pisze :) raczej malo kiedy "tak doswiadczony" akustyk ustawi odpowiednie proporcje glosnosci i barwy pomiedzy odpowiednimi instrumentami, wokalem, z zalozenia - "a po co niech se debile pokrzycza, wiekszosc i tak jest pijana co ja bede sie wczówal i tak malo placa...." takie sa realia na 1/4 koncertów na jakich mialem przyjemnosc uczestniczyc akustyk zabardzo sie niewysilal, chyba ze byl "z klimatu" i ROZUMIAL wykonawców.
    W moim mniemaniu zawsze bardziej byly udane koncerty, gdzie mozna bylo samemu ingerowac w swoje brzmienie i glosnosci "majac do tego swoich ludzi". pzdr

    0
  • #30 21 Paź 2005 11:31
    igod
    Poziom 24  

    WALDORFF - źlę cię zrozumiałem. Chociaż nie zawsze tak to wygląda, jak piszesz.

    0
  Szukaj w 5mln produktów