Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przegrzewanie wody w zasobniku Vaillant VU 202 i dziwne działanie VRC

Eltregor 08 Jan 2021 01:15 1158 10
  • #1
    Eltregor
    Level 3  
    Mam taki złożony problem, a być może kilka.

    Zestaw:
    Vaillant VU 202/2-5 + VIH 150 + VRC410, czujnik pogodowy temperatury + pokojowy w regulatorze

    Nastawy/odczyty (wg. dok. instalacyjnej/serwisowej - opisy częściowo moje):
    d.5 nastawa zasilania 60 st - regulacja ręczenie na kotle działa
    d.7 nastawa temp zasobnika CWU 42 st - regulacja ręczenie na kotle działa
    d.9 nastawa temp. pokojowej VRC: 22 st - regulacja ręczenie w VRC działa
    d.40 rzeczywista temp. zasilania: od kilkunastu st. (na starcie) do 70
    d.41 rzeczywista temp. powrotu : "-"
    d.50 max. temp. zasilania: 103 (?)
    d.53 max. temp. cieplej wody na wypływie : 130 (?)
    d.54 max. temp. wody w zasobniku : 72
    d.90 - regulator pogodowy: 1

    Problemy:

    1. Początkowo co kilka tygodni, potem co kilka dni, ostatnio jeszcze częściej, zasobnik ładuje się jednorazowo do ok. 70 st., co potwierdza odczyt d.4. Poza tymi przypadkami utrzymuje poprawnie 42 st. Nie zgadza się to z d.5 (60 st.), a chyba powinno zadziałać to ograniczenie?



    2. Na VRC w pozycji "krzywa grzewcza" pojawia się tekst "temp. zasobnika" i aktualna temp. wody zasobnika. Nie reaguje na naciskanie i obracanie lewego pokrętła. Nie ma jak dojść do regulacji KG.

    3. VRC Nie reaguje na przycisk PARTY/ładowania zasobnika 1x. Na 100% jeszcze w zeszłym roku działał tutaj zgodnie z dokumentacją.

    4. Wstępują długie okresy wygaszenia palnika, pomimo spadku temp pokojowej poniżej nastawy 22 st. (np. 19 st) i spadku temperatury zasobnika (np. poniżej 20st.). Trudno powiedzieć, czy ten stan zanika samoistnie, bo zawsze robię po paru godzinach włącz/wyłącz i kocioł wraca do życia. Świeci się zielona lampka (albo miga jak jest zimny zasobnik) i tyle.

    5. Zazwyczaj ciśnienie w obwodzie CO (odczyt na kotle) wahało się od 1 bar (dłuższe wyłączenia palnika) do 2..2,5 bar przy pełnym grzaniu. Wczoraj natomiast było przy chłodnym obwodzie prawie 0, więc doładowałem wody do 1,5 bar.
    Dzisiaj ciśnienie przy grzaniu doszło do czerwonego max (4 bar). Nie sprawdzałem co będzie dalej i wyłączyłem kocioł. Kiedy ostygł, ciśnienie spadło do 0 skali. Ponownie dodałem wody do 1.5 bar. Po uruchomieniu kotła miałem wrażenie, że pompa ruszyła na pół-sucho, bo zabuczała, zabulgotała i dopiero po 5.10 sek odgłosy były jak zazwyczaj. Teraz (od trzech godzin) przy okresowym grzaniu jest znów 2..2,5.
    Być może to kwestia naczynia przeponowego - nigdy nie było sprawdzane ciśnienie.

    6. Parametr d.41 jest niedostępny (rzeczywista temp. powrotu pokazuje "-"). Być może to kwestia podłączonego VRC, ale nic o tym nie ma w dokumentacji.

    Moje uwagi:
    - Przedwczoraj wymieniłem wentylator (padło łożysko - ostatecznie po kilku miesiącach narastających wibracji), ale nie wydaje się, aby to miało wpływ na powyższe problemy.
    - Sprawdziłem jak zachowuje się NTC na powrocie - napięcie zmienia się zgodnie z temperaturą (od 2.8V dla 11 st do 2.4V w momencie wyłączenia palnika).
    - parę tygodni temu jak zaczęły się problemy zauważyłem, że rozprogramowały się zakresy czasowe nastaw zegarowych w VRC. Nie dawały się np. zapisać dane w drugim zakresie. Popróbowałem różnych ustawień i przez jakiś czas było ok.

    Do tej pory radziłem sobie z różnymi niedomaganiami tego kotła, ale teraz nie znalazłem przyczyny. Być może jest ich kilka. Rozumiem, że od tego są fachowcy, ale być może to tylko kwestia jakiejś parametryzacji po moich niefortunnych zmianach ustawień w VRC kilka tygodni temu? Może jakiś zawór/filtr? A może czeka mnie szukanie upływu w instalacji lub kosztowna wymiana wymiennika/elektroniki? Będę zobowiązany za fachową pomoc.
  • #2
    BUCKS
    Level 39  
    Eltregor wrote:
    Nie zgadza się to z d.5 (60 st.), a chyba powinno zadziałać to ograniczenie?

    Ja mam 2-funkcyjnego atmosferyka to d.5 dotyczy tylko trybu c.o., a nie c.w.u.

    Eltregor wrote:
    Być może to kwestia naczynia przeponowego - nigdy nie było sprawdzane ciśnienie.

    nie być może ale na 99,99% :-)

    Eltregor wrote:
    6. Parametr d.41 jest niedostępny (rzeczywista temp. powrotu pokazuje "-"). Być może to kwestia podłączonego VRC, ale nic o tym nie ma w dokumentacji.

    w moim atmosferyku nie ma wskazania temperatury powrotu, choć czujnik NTC istnieje. Kocioł bierze wskazania tego czujnika przy modulacji ale nie pokazuje na wyświetlaczu aktualnej wartości.
    Zakładam, że turbo ma tę samą funkcjonalność jak atmo, więc to nie wina VRC lecz ten typ tak ma.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Eltregor wrote:
    Świeci się zielona lampka (albo miga jak jest zimny zasobnik) i tyle.

    na moim 2-funkcyjnym atmo zielona dioda świecąca ciągle oznacza aktywny tryb COMFORT, a migająca oznacza dogrzewanie c.w.u. w ramach trybu komfort, bo temperatura na wymienniku płytowym spadła poniżej zadanej histerezy.
  • #3
    Eltregor
    Level 3  
    Coś powoli zaczyna sie wyjaśniać. Niestety niezbyt różowo i to chyba na własne życzenie.

    NIestabilne uruchamianie kotła chyba było związane z presostatem. Zapomniałem, że parę lat temu założyłem "testowo" na miejsce mojego uszkodzonego jakąś nieszczelną używkę, którą uszczelniłem taśmą. Skoro zadziałało - zapomniałem o sprawie.

    1. Teraz, kiedy kocioł nie chciał ruszyć przy zimnej instalacji pomimo sygnału grzania z VRC i zasobnika, uszczelniłem ponownie ten presostat i kocioł ruszył. Natomiast przy wymianie wentylatora założyłem załączoną w zestawie przesłonę (209427) na rurkę czujnika. Teraz ja zdjąłem i kociał rusza za każdym (?) razem. Poprzednio nie miałem tej przesłony - kiedy trzeba ją stosować?

    2. Dzięki za Twoje 99,99% podejrzeń co do naczynia. Otóż naczynie przeponowe - "nie istnieje". Przy próbie pomiaru ciśnienia wyszła woda i 0,3 bar (!). Skoro ciśnienie dochodziło do 3 bar (zaobserwowałem to dopiero wczoraj), to mogło wykończyć naczynie w poprzednich dniach. Możliwe?

    Eltregor wrote:

    .. zasobnik ładuje się jednorazowo do ok. 70 st. (...) Nie zgadza się to z d.5 (60 st.)
    BUCKS wrote:

    Ja mam 2-funkcyjnego atmosferyka to d.5 dotyczy tylko trybu c.o., a nie c.w.u.



    Jeżeli d.5 to tylko ograniczenie na c.o., to znaczy, że kocioł ignoruje okresowo odczyt temp. z zasobnika. Czujnik od kotła w zasobniku jest wizualnie jak nowy (wymieniony w drugim roku uzywania kotła), ale nie ma blaszki dociskowej do ścianki rurki (VIH 150), a ten pierwszy czujnik miał. Czy możliwe, że nie miało to znaczenia przez 15 lat, a teraz się objawiło?

    3.
    Eltregor wrote:

    Parametr d.41 (...) pokazuje "-"
    BUCKS wrote:

    (...) Kocioł bierze wskazania tego czujnika przy modulacji ale nie pokazuje na wyświetlaczu aktualnej wartości.



    Ciekawe, bo w dokumentacji instalacji kotłów VU PL 202-5 i serwisówce VUW GB 202/2-5 parametr jest opisany (ja mam oznaczenie kotła 202/2-5). Ale to chyba bez znaczenia dla opisanych problemów więc ten wątek na razie zostawiam.

    4. Podałem, że temp. zasilania jest 60. Tymczasem ustawienie sprzed paru dni było ok. 65 st. i na takiej temp. zapewne działało przez dłuższy czas (chyba ktoś z domowników chciał się dogrzać). Instalację mam niskotemperaturową - grzeniki obliczane na 45/55. Dzisiaj ok. południa zmniejszyłem na 55 i wszystko jest pozornie OK.

    Pozornie OK - bo wczoraj doładowywałem 2 razy z 0 do 1,5, a dziś rano było znów 0,5 bar - zrobiłem 1.5, w południe znów 0,5 - powtórka. Czy to może być przeciek do zasobnika, czy "w mury" - instalacja? Strach myśleć i o jednym i drugim (choć wolałbym z dwojga złego pierwsze).
    Ale co dalej z tymi ubytkami wody? Czekać aż wstanie mi gdzieś podłoga, albo odpadnie tynk ze ściany?
  • #4
    BUCKS
    Level 39  
    Eltregor wrote:
    NIestabilne uruchamianie kotła chyba było związane z presostatem. Zapomniałem, że parę lat temu założyłem "testowo" na miejsce mojego uszkodzonego jakąś nieszczelną używkę, którą uszczelniłem taśmą. Skoro zadziałało - zapomniałem o sprawie.

    kiepski z Ciebie instalator skoro zapominasz o prowizorkach ;) Ja zawsze jak coś robię prowizorycznie i coś potem szwankuje to sprawdzam, czy właśnie ta prowizorka nie dała znać o sobie. Ale w kotle nie bawiłbym się w uszkodzony presostat tylko zakładał nowy, bo kocioł ma działać bez niespodzianek przez cały sezon grzewczy.

    Eltregor wrote:
    Poprzednio nie miałem tej przesłony - kiedy trzeba ją stosować?

    Ja mam VUW240/2-5 więc nie mam takiej przesłony i nic nie doradzę w tej kwestii ale są inni znawcy tematu to może podpowiedzą

    Eltregor wrote:
    to mogło wykończyć naczynie w poprzednich dniach. Możliwe?

    Nie wiem co mogło wykończyć naczynie ale po 15 latach miało prawo odmówić posłuszeństwa, zwłaszcza, że nie było w nim uzupełnianego powietrza.

    Eltregor wrote:
    Czy możliwe, że nie miało to znaczenia przez 15 lat, a teraz się objawiło?

    nie wiem, ja mam kocioł 2-funkcyjny, więc nie mam praktyki z zasobnikiem, także nie pomogę w tym temacie.

    Eltregor wrote:
    Ciekawe, bo w dokumentacji instalacji kotłów VU PL 202-5 i serwisówce VUW GB 202/2-5 parametr jest opisany (ja mam oznaczenie kotła 202/2-5). Ale to chyba bez znaczenia dla opisanych problemów więc ten wątek na razie zostawiam.

    Ja mam VUW 240/2-5 i w instrukcji instalacji nie ma podanego kodu d.41 i w praktyce nie mam wskazania temperatury powrotu, choć czujnik fizycznie istnieje i jest wymagany do poprawnej pracy kotła.

    Eltregor wrote:
    4. Podałem, że temp. zasilania jest 60. Tymczasem ustawienie sprzed paru dni było ok. 65 st. i na takiej temp. zapewne działało przez dłuższy czas (chyba ktoś z domowników chciał się dogrzać). Instalację mam niskotemperaturową - grzeniki obliczane na 45/55. Dzisiaj ok. południa zmniejszyłem na 55 i wszystko jest pozornie OK.

    obliczeniowo przyjmuje się moc dla mrozów -20, więc gdybyś miał grzejniki dobrane do parametru 55/45 to nie zdążyłbyś podgrzać wody do 65 stopni, bo wcześniej chata by Ci się nagrzała.
    Generalnie nie jest to kocioł kondensacyjny, więc on nie lubi zbyt niskiej temperatury, bo ewentualny kondensat działa destrukcyjnie na nasze kotły. Choć 15 lat pracy w moim kotle można uznać za bardzo dobry wynik, a podobno wiele egzemplarzy wytrzymuje 18 lat, więc mam jeszcze 3 lata na montaż kondensacyjnego ;)

    Eltregor wrote:
    Ale co dalej z tymi ubytkami wody? Czekać aż wstanie mi gdzieś podłoga, albo odpadnie tynk ze ściany?

    Stawiam, że masz zawór bezpieczeństwa podłączony bezpośrednio do kanalizy to nie widzisz wycieku. Ja nie mam żadnej rury, więc potencjalny wyciek widziałbym na blacie kuchennym albo na podłodze. Podstawa to konserwacja kotła, oraz zaworu bezpieczeństwa, a z tego co pisałeś to raczej specjalnie nie dbałeś o kocioł.
    Ja swój już rozbierałem na czynniki pierwsze, więc miał gruntowne czyszczenie sekcji wodnej i co roku robię "przestrzelenie" zaworu bezpieczeństwa oraz sprawdzenie ciśnienia w naczyniu przeponowym.
    Ponieważ kocioł wisi w kuchni to mam go niemal cały czas na oku, więc widzę/słyszę różnicę w pracy kotła i w razie niespodzianek mogę natychmiast podjąć interwencję, także nie ma opcji, że kocioł pracuje wadliwie przez kilka dni, a ja o tym nic nie wiem.
  • #5
    Eltregor
    Level 3  
    Jest lepiej!
    I to chyba dzięki temu, że miałeś rację z zaworem bezpieczeństwa. Po prostu kropla po kropli wyciekała woda do kanalizacji, a kiedy robiłem diagnostykę, szukałem kałuży, a nie kropli co kilkadziesiąt sekund. Wyczyściłem zawór i od wczoraj mam 1.4...1.7 bar - zależnie od temp. Pierwszy raz od tygodnia kocioł działał do nocy i normalnie rano podjął działanie na obu obwodach (co i cwu) zgodnie z programem VRC.

    Ze względu na uszkodzenie naczynia przeponowego ustawiłem d.5 na 57 st., a regulator w VRC na 80%. Odczyt zadanej temp. zasilania d.9 ("zaciski 7-8-9") daje odczyty od 57 do 75 st (w chwili załączenia palnika). Zastanawiam się, czy ustawienie d.5 ma priorytet nad tym z VRC i ogranicza max. temp zasilania co?
    Mam jeszcze d.50 "max. temp. zasilania" 103 st, ale tego zmienić nie mogę, więc to chyba parametr fabryczny (?)

    Naczynie przeponowe mam okrągłe. Po wyglądzie sądząc jest to 181055 - 6 litrowe. Co ciekawe robi je Vinkelmann z Legnicy (model DGN-6), i kosztuje u Vaillanta ok. 500 PLN. Podobne naczynie (181061) w UK produkcji włoskiej - 30 (regeneracja) do 70 GBP (nowe). Zastanawiam się czy pasowałoby do tego kotła VU202/2-5 (ew. redukcja z 1/2 na 3/4")?

    Dalej nie mam dostępu do krzywej grzewczej. W menu funkcji specjalnych w VRC wymienionych w dokumentacji ściągniętej ze str. Vaillant. Mam natomiast takie pozycje:
    - Język (PL)
    - 2-punkt (0-1) - zgaduję , że to jest "TP-załącz"
    - Dopas. reg. (st. C)
    - TP korekta (st. C)
    - Ochrona Legio (0-1)
    Nie ma menu "Ochr. p. zamr.", "Offset. wył." ani "KG-przesun.". Nie dam głowy, że te pozycje były, ale krzywa grzewcza w pozycji pokrętła odpowiadającej KG - na 1005. Miałem ja ustawioną na 0.7 przez 2-3 lata, potem podnosiłem do 0,9. Jak przywołać to menu?


    I jeszcze mała zagadka: w instrukcji do VRC jest podane podłączenie w złączu X8 w kotle odmiennie dla czujnika pogodowego (VRC 693 (taki mam) i podłogowego VRC692. Ku mojemu zaskoczeniu, mam podłączenie jak dla podłogowego! Po przepięciu na obwód dla VRC693 - d.47 pokazał -99 st. Tak jest podłączone od nowości. Czy poprawnie?
  • #6
    BUCKS
    Level 39  
    Eltregor wrote:
    Mam jeszcze d.50 "max. temp. zasilania" 103 st, ale tego zmienić nie mogę, więc to chyba parametr fabryczny

    Ja u siebie pod tym kodem mam 90 i jest to tylko odczyt wartości bez opcji zmiany.
    Ale pod d.71 mogę ustawiać maksymalny zakres temperatury do 82 albo do 87 stopni.
    Ma to wpływ na rzeczywisty czas blokady palnika, w zależności od ustawionej temperatury pod d.5.

    Eltregor wrote:
    Naczynie przeponowe mam okrągłe. Po wyglądzie sądząc jest to 181055 - 6 litrowe.

    okrągłe to były 6l a prostokątne to 10 l, ja mam w swoim 10 l. Z racji ceny nie kupowałem oryginału tylko zamiennik wiszący obok kotła.

    Eltregor wrote:
    I jeszcze mała zagadka: w instrukcji do VRC jest podane podłączenie w złączu X8 w kotle odmiennie dla czujnika pogodowego (VRC 693 (taki mam) i podłogowego VRC692. Ku mojemu zaskoczeniu, mam podłączenie jak dla podłogowego! Po przepięciu na obwód dla VRC693 - d.47 pokazał -99 st. Tak jest podłączone od nowości. Czy poprawnie?

    Ja bym zrobił jak jest w instrukcji.
    Masz tam pokazane gdzie ma być podłączony czujnik temperatury zewnętrznej, a gdzie czujnik podłogi.
    jak pamiętam jak dokładałem czujnik pod d.3, którego nie było fabrycznie to też pokazywało -99, czyli, że płyta obsługuje te złącze ale nie odbiera prawidłowego sygnału. Po podłączeniu czujnika NTC zaczęło wskazywać temperaturę i uwzględniać ją przy modulacji palnika.
    Jak dla mnie -99 oznacza, że czujnik VRC693 chyba dokonał żywota albo płyta główna nie odczytuje wartości albo kabelek uszkodziłeś.

    Dodano po 35 [minuty]:

    aa i zwróć uwagę na istotny szczegół.
    Rozpiska złącza X8 zależy od insrukcji:
    Taki widok znalazłem w instrukcji DK/NL/TR:

    Przegrzewanie wody w zasobniku Vaillant VU 202 i dziwne działanie VRC

    z kolei w instrukcji PL/CZ/HU jest:

    Przegrzewanie wody w zasobniku Vaillant VU 202 i dziwne działanie VRC

    albo jest błąd w jednej z instrukcji albo różne kotły na różne rynki miały inną budowę złącza X8.

    Podłącza sam czujnik VRC693 i prawidłowe będzie to podłączenie, które pod d.47 pokaże temperaturę zewnętrzną, zamiast -99.
  • #7
    BUCKS
    Level 39  
    i co z Twoim kotłem?
    Wcześniej zrozumiałem, że masz czujniki temperatury zewnętrznej VRC693 oraz czujnik do podłogówki VRC692.
    Teraz rozumiem, że masz regulator VRC410s, czyli zestaw składający z regulatora VRC410 + czujnik VRC693.

    Daj znać przy jakim podłączeniu czujnik VRC693 pokazuje temperaturę pod kodem d.47, bo ciekawi mnie, która instrukcja jest "prawdziwa".
    Jeśli dobrze zrozumiałem to od początku miałeś podłączenie zgodne z instrukcją DK/NL/TR.
  • #8
    Eltregor
    Level 3  
    BUCKS wrote:
    .. przy jakim podłączeniu czujnik VRC693 pokazuje temperaturę pod kodem d.47, bo ciekawi mnie, która instrukcja jest "prawdziwa".
    Jeśli dobrze zrozumiałem to od początku miałeś podłączenie zgodne z instrukcją DK/NL/TR.


    Zgadza się. Korzystałem z instrukcji do VRC, jaką dostałem kiedyś na płycie CD dla handlowców w Vaillancie (po polsku). Pewnie wtedy jeszcze nie było oddzielnego wejścia na płycie elektroniki w kotle dla podłogówki w złączu X8 i podpinało się ją tak samo jak czujnik zewnętrzny. U mnie próba podpięcia VRC693 do pinu Af daje -99 st., a sam pin wygląda na głuchy (>20 MOhm , brak napięcia). (Autopoprawka : daje OK, szczegóły w poście z 17.01.2021 )

    Z kotłem na razie stabilnie, chociaż raz zrobił mi 77st w zasobniku. Może była to legionella... Na wszelki wypadek trzymam nastawę na kotle w pozycji 11:55 ale idą mrozy i pewnie trzeba będzie podnieść. Z nowym naczyniem zaliczyłem wpadkę: zamówiłem Ferro CO6PL7 o prawie identycznych wymiarach co Vaillant, a 2x tańsze. Przyszło w 24 godziny. Tyle, że ktoś się machnął i dostałem CO6PL5 - za grube o 2,5 cm. Muszę odesłać i zamówić jeszcze raz.

    Parę osób doradzało mi odpuszczenie sobie i wymianę kotła. Mój ma 18 lat, komora spalania, palnik, komin - czyściutkie jak na mój gust. Ale rachunki płacę 20-30% wyższe niż sąsiedzi. Czy możliwe, że pierwotny wymiennik jest np. zakamieniony i to jest powodem? Czy raczej sposób używania co i cw? Instalacja nigdy nie była płukana, ani wymiennik traktowany przeciw kamieniowi.

    Jaki może być racjonalny powód wymiany tego kotła (po wymianie dziurawego naczynia)?
  • #9
    BUCKS
    Level 39  
    Eltregor wrote:
    Korzystałem z instrukcji do VRC, jaką dostałem kiedyś na płycie CD dla handlowców w Vaillancie (po polsku)

    nie wiem jaką instrukcję otrzymałeś od handlowców na CD.
    Mnie interesuje, czy czujnik VRC693 działa wtedy, gdy masz podłączenie zgodne z tym schematem, czyli z instrukcji w wersji językowej DK/NL/TR:
    Przegrzewanie wody w zasobniku Vaillant VU 202 i dziwne działanie VRC

    Eltregor wrote:
    U mnie próba podpięcia VRC693 do pinu Af daje -99 st., a sam pin wygląda na głuchy (>20 MOhm , brak napięcia).

    czujnik temperatury VRC693 ma być podłączony pod piny AF - OT.
    Problem w tym, że w sieci znalazłem 2 instrukcje VRC410 z różnymi schematami złącza X8 jakie jest w kotle. Podejrzewam, że budowa płyty głównej i przyłącza X8 w kotle jest tylko jedna, stąd mój wniosek, że jedna z instrukcji zawiera błąd. Wg dotychczasowych postów wnioskuję, że błędny jest schemat z instrukcji w wersji językowej PL/CZ/HU.

    Eltregor wrote:
    Na wszelki wypadek trzymam nastawę na kotle w pozycji 11:55 ale idą mrozy i pewnie trzeba będzie podnieść.

    tego nie rozumiem, bo wg mnie skoro masz regulator pogodowy to on powinien automatycznie ustawiać temperaturę zasilania w zależności od temperatury zewnętrznej.
    Jeśli musisz ręcznie kręcić pokrętłem na kotle od ustawiania temperatury c.o. to moim zdaniem regulacja pogodowa nie działa i masz coś skopane.

    Eltregor wrote:
    Z nowym naczyniem zaliczyłem wpadkę: zamówiłem Ferro CO6PL7 o prawie identycznych wymiarach co Vaillant, a 2x tańsze.

    ja się nie bawiłem w szukanie zamiennika o wymiarach identycznych jak oryginał, zwłaszcza, że u mnie fabryczne naczynie 10 l wymaga demontażu kotła ze ściany by się dobrać do tego naczynia, bo inaczej nie widzę opcji na jego wyciągnięcie. Z kolei demontaż kotła wymagałby odłączenia od instalacji gazowej, a lepiej nie tykać przyłącza, które jest szczelne i nie sprawia problemów.

    Eltregor wrote:
    Ale rachunki płacę 20-30% wyższe niż sąsiedzi. Czy możliwe, że pierwotny wymiennik jest np. zakamieniony i to jest powodem?

    zakamieniony wymiennik ogranicza sprawność, więc rosną też koszty dlatego moim zdaniem czysta instalacja i czysty kocioł to mniej problemów. Kocioł powinien być czyszczony od strony ogniowej ale również od strony wodnej. Jeśli w ciągu 18 lat Twój kocioł nigdy nie był czyszczony to chyba czas najwyższy, najwyżej rozpadnie się do tego czyszczenia ;)

    Pytanie jakie kotły mają sąsiedzi, bo jeśli kondensacyjne to z racji posiadania kotła kondensacyjnego masz już z automatu większą sprawność.
    Mój atmosferyk ma podaną sprawność 93%, a kotły kondensacyjne mają 109%, co daje 16% róznicy.
    Ale to są wartości dla idealnych warunków.
    W praktyce warunki nie są idealne i nie wiem jaką rzeczywistą sprawność ma kocioł przy przeciętnym użytkowaniu, ale na pewno będzie niższa niż maksymalna dla idealnych warunków.
    Przyjmijmy, że mój kocioł ma maksymalnie 93% ale w przeciętnie będzie miał 90%, gdy wymiennik będzie zanieczyszczony to sprawność spada dalej, im bardziej zanieczyszczony tym większy spadek.
    To samo tyczy się kondesata tylko różnica polega na tym, że stare kotły mogły latami pracować bez czyszczenia, a kondensat jeśli zostanie zapuszczony to czyszczenie może nic nie pomóc i konieczna może okazać się wymiana kosztowego wymiennika, więc przy kotle kondensacyjnym czyszczenie co roku jest wskazane, a co 2 lata to wręcz obowiązkowo, bo inaczej trzeba się liczyć z konieczności wymiany wymiennika pierwotnego, którego cena może czasem zszokować i często lepiej kupić nowy kocioł z pełną gwarancją, a starego zachować jako dawcę ewentualnych organów ;)
    Kondensat ma maksymalnie 109%, ale spotkałem się z opinią, że przy grzejnikach można osiągnąć sprawność rzędu 103-104%.
    Jakby nie patrzeć sama zamiana kotła starego typu na nowy kondensacyjny daje wzrost sprawności o kilkanaście procent.

    Eltregor wrote:
    Jaki może być racjonalny powód wymiany tego kotła (po wymianie dziurawego naczynia)?

    Mój kocioł ma katalogowo minimalnie 9,1kW, twój z zamknięta komorą będzie miał podobnie ale chyba ciut więcej.
    Nowy kondensat z mocą minimalną rzędu 3kW zapewni większą elastyczność, czyli kocioł będzie mniej taktował, zapewni stałe dostawy ciepłej wody do c.o. co poprawi komfort cieplny, a wyższa sprawność zapewni mniejsze koszty.
    Tyle, że nowy kocioł wymaga nowego przewodu spalinowo-powietrznego, więc to nie jest tylko sama wymiana kotła ale modernizacja wkładu kominowego, więc koszty są większe i wymaga to większego nakładu pracy, konieczne będzie dostosowanie przyłączy, doprowadzenie odpływu do kanalizy dla kondensatu.
    Ja mam kocioł w kuchni, rury pod tynkiem, więc oznacza to przy okazji mały remont kuchni, więc wymianę kotła będę chyba robił przy okazji remontu kuchni, by wszystko zrobić w ramach jednego burdelu ;-) Chyba, że wcześniej stary kocioł odmówi dalszej współpracy, a że rozbierałem go już na czynniki pierwsze to znam jego budowę na wylot i mam sensowny dostęp do części, więc jeszcze mnie trzyma przy tym kotle, bo uważam, go za solidną konstrukcję. Chyba, że musiałbym w niego teraz włożyć 1000 zł to wtedy szedłbym w wymianę kotła ale do tej pory były to drobiazgi, które przy okazji były dla mnie okazją do nauki i zdobycia wiedzy.
    Zapewne gdybym miał osobną kotłownię to bym wcześniej wymienił kocioł, bo miałbym większą swobodę na modernizację i dokładanie dodatkowych elementów na które przyszłaby mi ochota. W obecnych warunkach mam pewne ograniczenia fizyczne, które nie pozwalają zastosować mi rozwiązań, które bym chciał, a nie jestem aż tak zdeterminowany, by za wszelką cenę wprowadzać swoje zachcianki.
    Sam musisz sobie odpowiedzieć, czy wymiana kotła będzie dla Ciebie mniej lub bardziej kłopotliwa ale trzeba pamiętać, że nowy kocioł będzie bardziej wymagający co do serwisowania i czyszczenia.
    Przy kotle kondensacyjnym jako obowiązkowe wyposażenie traktuję filtr magnetyczny montowany na powrocie przed kotłem.
  • #10
    Eltregor
    Level 3  
    BUCKS wrote:

    Mnie interesuje, czy czujnik VRC693 działa wtedy, gdy masz podłączenie zgodne z tym schematem, czyli z instrukcji w wersji językowej DK/NL/TR:
    Eltregor wrote:
    U mnie próba podpięcia VRC693 do pinu Af daje -99 st., a sam pin wygląda na głuchy (>20 MOhm , brak napięcia).

    czujnik temperatury VRC693 ma być podłączony pod piny AF - OT.
    Problem w tym, że w sieci znalazłem 2 instrukcje VRC410 z różnymi schematami złącza X8 jakie jest w kotle. Podejrzewam, że budowa płyty głównej i przyłącza X8 w kotle jest tylko jedna, stąd mój wniosek, że jedna z instrukcji zawiera błąd. Wg dotychczasowych postów wnioskuję, że błędny jest schemat z instrukcji w wersji językowej PL/CZ/HU.


    Autopoprawka:
    Teraz dopiero zauważyłem że, co prawda VRC693 mam podpięty pod AF i zero (4 od lewej), ale wg opisu złącza z instrukcji z wersji językowej 834245 PL/CZ/HU03 04/2002 (mój kocioł jest z 2002 i to nie jest ten sam opis złącza co w Twojej "polskiej wersji językowej" takiej samej (?) jak 834245 PL/CZ/HU [u]02/2001:
    v. 2001 piny od lewej: 0, 0, Af Rf, DCF
    v. 2002 piny od lewej: Af, Rf, DCF, 0, 0
    Po podłączeniu VRC693 tak jak w v 2002 do RF i piątego zera - d.47 podaje -99st.
    Przy okazji: zero czwarte i piąte to nie to samo zero :-)
    Czyli to nie błąd instrukcji, ale zmiana płyty elektroniki miedzy 2001 i 2002 rokiem.
    Quote:

    Eltregor wrote:
    Na wszelki wypadek trzymam nastawę na kotle w pozycji 11:55 ale idą mrozy i pewnie trzeba będzie podnieść.

    tego nie rozumiem, bo wg mnie skoro masz regulator pogodowy to on powinien automatycznie ustawiać temperaturę zasilania w zależności od temperatury zewnętrznej.
    Jeśli musisz ręcznie kręcić pokrętłem na kotle od ustawiania temperatury c.o. to moim zdaniem regulacja pogodowa nie działa i masz coś skopane.

    Wszystko działa, tylko gdy miałem na kotle pokrętło na 13:00, to z powodu dziury w naczyniu przeponowym ciśnienie szło do 3 bar i puszczał zawór bezpieczeństwa. Przy okazji wpadły do niego brudy i zaczął przeciekać. Wtedy ciśnienie schodziło do 0, a ja pracowicie dopełniałem wody co parę godzin. "Tak to się zaczęło".
    Wniosek: myślenie ma wielką przyszłość :-)
    Quote:

    Eltregor wrote:

    ... naczynie 10 l wymaga demontażu kotła ze ściany by się dobrać do tego naczynia, bo inaczej nie widzę opcji na jego wyciągnięcie. ...

    Ja mam 6 l (fi 380x 75 mm) i wygląda, że je po prostu wsunięte w "plecy" od góry i przykręcone do rurki "od dołu". A jak u Ciebie to wyglądało? Dlaczego trzeba byłoby zdjąć kocioł?

    Quote:
    Jeśli w ciągu 18 lat Twój kocioł nigdy nie był czyszczony to chyba czas najwyższy, najwyżej rozpadnie się do tego czyszczenia ;)
    Kocioł nie zaznał zbyt wiele przeglądów. Był 3x "oglądany" przez fachowca przy okazji awarii, ale bez czyszczenia kamienia z wymiennika. Z drugiej strony przegląd to szereg kontroli (to robię przy okazji problemów/awarii), "odkurzanie" (też było robione z 5-6 razy), i właśnie odkamienianie wymiennika, którego nie było nigdy.
    Dlatego pomyślałem o tym ostatnim, że skoro i tak będzie trzeba spuścić wodę z naczynia to może i to teraz zrobić? Mam kocioł na strychu, więc spuszczanie z całej instalacji to większa sprawa, a i nie wiem, czy celowa. Co prawda woda z zaworu bezpieczeństwa była taka bardziej czarna, ale gdzieś czytałem kiedyś, że to ok. bo utlenione żelazo (czarne) w obiegu co jest lepsze od tego w stanie korozji (czerwonego) i powstrzymuje dalsze utlenianie / korozję instalacji. Tylko jak to oddziałuje na wymiennik?
    Jeżeli odkamieniać wymiennik - coś być doradził? Kwasek cytrynowy? Jakiś preparat przemysłowy?
    BTW:
    Dlaczego filtr magnetyczny jest obowiązkowy przy kotle kondensacyjnym. a przy "zwykłym" - nie?

    Co do kotłów kondensacyjnych - zastanawiałem się nad nimi w 2002 i doszedłem do wniosku, że skoro to technologia początkująca - przynajmniej w Polsce, to ew. problemy z fachowością serwisu i trwałością zniechęciły mnie do tego. Dodatkowo kondensacja zachodzi w zakresie temperatur (skutkujących wielkością faktycznie używanej mocy), jaki w Polsce wówczas był stosunkowo krótki, bo po sezonie letnim, przychodziła ostra zima :-)
    Dzisiaj być może inaczej bym na to spojrzał.

    Quote:
    wymianę kotła będę chyba robił przy okazji ... Chyba, że wcześniej stary kocioł odmówi dalszej współpracy, a że rozbierałem go już na czynniki pierwsze to znam jego budowę na wylot i mam sensowny dostęp do części, więc jeszcze mnie trzyma przy tym kotle, bo uważam, go za solidną konstrukcję. Chyba, że musiałbym w niego teraz włożyć 1000 zł to wtedy szedłbym w wymianę kotła ale do tej pory były to drobiazgi, które przy okazji były dla mnie okazją do nauki i zdobycia wiedzy.

    Mam podobne zdanie o moim kotle jak Ty o swoim i podobne motywacje. Tyle, że własnie włożyłem 800 PLN w nowy wentylator (by Valliant - nie było czasu i pogody na szukanie używek i zamienników). Teraz naczynie, potem coś z tym odkamienianiem. Będzie zdrowo ponad 1000. Z drugiej strony wymiana kotła z montażem to zabawa za 6-7 tys.

    Quote:
    ... nie jestem aż tak zdeterminowany, by za wszelką cenę wprowadzać swoje zachcianki..

    Jam mam na strychu miejsca do oporu. Co byś radził przemyśleć - przy tym czy innym kotle?
  • #11
    BUCKS
    Level 39  
    Eltregor wrote:
    Ja mam 6 l (fi 380x 75 mm) i wygląda, że je po prostu wsunięte w "plecy" od góry i przykręcone do rurki "od dołu". A jak u Ciebie to wyglądało? Dlaczego trzeba byłoby zdjąć kocioł?

    10 l jest prostokątne i jest za grube by je wyjąć od góry bez demontażu kotła. Przy próbie wyjęcia wyszło tylko o kilka centymetrów i zaklinowało się.

    Eltregor wrote:
    Jeżeli odkamieniać wymiennik - coś być doradził? Kwasek cytrynowy? Jakiś preparat przemysłowy?

    Żaden kwasek tylko środki przemysłowe.
    Ja najpierw stosowałem Kamix w formie proszku do rozpuszczenia w wodzie, a potem przerzuciłem się na LAPEX sprzedawany w butelkach 1 l.
    W sumie są też inne środki.
    Najlepsze efekty byłyby gdyby była pompa pompująca wodę ale z braku takowej to robiłem odkamienianie ręczne, zalewając wymiennik i od czasu do czasu wstrząsając nim. Efekt zapewne gorszy od profesjonalnego czyszczenia ale różnica była duża o u mnie dochodziło do syczenia przy nagrzewanie wymiennika, a po czyszczeniu objawy zanikły.
    Z ciekawości jaką masz wartość pod kodem d.0?

    Eltregor wrote:
    BTW:
    Dlaczego filtr magnetyczny jest obowiązkowy przy kotle kondensacyjnym. a przy "zwykłym" - nie?

    kocioł kondensacyjny jest bardziej wrażliwy na zanieczyszczenia niż kocioł atmosferyczny, czy turbo.
    Gdybym w chwili zakupu miał wiedzę jak teraz to do atmosferyka też bym kupił filtr magnetyczny, bo mniej syfu w instalacji to mniej problemów na przyszłość i większa sprawność całego c.o. i kotła.. W moim kotle skutki braku czyszczenia wymiennika pierwotnego dały o sobie znać po ok. 6-7 latach. W przypadku kotła kondensacyjnego tak długi czas zaniedbań może skutkować kupnem nowego kotła.
    Nowe kotły mają zupełnie inne wymienniki, które są bardziej wydajne ale bardziej wrażliwe na syfy, tak samo pompa obiegowa, są elektroniczne, które mają magnesy neodymowe i wówczas taka pompa może pełnić rolę filtra i po jakimś czasie może odmówić posłuszeństwa. Wymiennik jak i pompa elektroniczna to zwykle drogie zabawki, więc lepiej zapobiegać niż kupować nowe z powodu zaniedbań.

    Eltregor wrote:
    Dodatkowo kondensacja zachodzi w zakresie temperatur (skutkujących wielkością faktycznie używanej mocy), jaki w Polsce wówczas był stosunkowo krótki, bo po sezonie letnim, przychodziła ostra zima

    kondensacja zachodzi do bodajże 57 stopni na powrocie, więc w teorii mając wodę kotłową 70/50 to kondensacja też będzie ale oczywiście w mniejszym zakresie niż dla wody kotłowej 50/30, czy 40/30.
    Ponieważ w Polsce średnia temperatura zimą to ok. +2 stopnie to wystarczy grzejniki dopasować na mróz -20 dla wody kotłowej 65/45 by mieć średnio dobrą kondensację.
    W zasadzie obecnie przyjmuje się 70 stopni jako maksymalną tempraturę w c.o., więc dopasowanie grzejników na 70/50 też zapewni dobrą średnią kondensację.
    Potem znaczenie ma moc minimalna, czyli jak długo kocioł będzie mógł pracować z daną mocą, bo lepszy jest ciągły cykl pracy zamiast taktowania i przerywanego cyklu pracy.

    Eltregor wrote:
    Tyle, że własnie włożyłem 800 PLN w nowy wentylator (by Valliant - nie było czasu i pogody na szukanie używek i zamienników).

    jakby w sezonie grzewczym coś by mi padło to też bym ładował w niego kasę, bo prościej jest kupić uszkodzoną część niż wymieniać kocioł na nowy i nowy wkład kominowy itd.

    Eltregor wrote:
    Co byś radził przemyśleć - przy tym czy innym kotle?

    Do obecnego atmosferyka dorzuciłbym bufor ciepła, bo wtedy kocioł dalej by sobie taktował ale grzejniki byłyby zaopatrywane stale w ciepłą wodę, więc nie miałbym sinusoidy temperaturowej jak jest obecnie i nie musiałbym grzać wody do np. 65 stopni.
    Teraz na te mrozu ustawiłem na kotle 65 ale kocioł grzeje wodę do 63 i regulator przerywa grzanie. Kocioł pracuje ok. 20 minut i potem ma ok. 46 minut przerwy.
    Zamiast grzać wodę impulsami do 63 stopni to wolałbym a by grzejniki były zasilanie przez 24h na dobę ciepłą wodą o niższej temperaturze.
    Im grzejniki są chłodniejsze tym odczuwam lepszy komfort cieplny, bo nie lubię ciepła buchającego od grzejników.
    Podoba mi się podłogówka, gdy jest ciepło ale podłoga jak się dotyka ręką to wydaje się być chłodna, czujesz ciepło ale nie czujesz źródła ciepła.

    W przypadku kotła kondensacyjnego to wolałbym kocioł 1-funkcyjny + zasobnik. Kocioł o mocy minimalnej rzędu 2,3kW, co daje maksa na poziomie ok. 14kW. Zasobnik o klasie energetycznej A, z dużą wężownicą albo płaszczowy. Podobno ACV są trwałe, bo ja raczej wolę kupić raz, a dobrze. O ile zasobnik może wytrzymać wiele lat i w niego bym mógł zainwestować to kocioł zwykle ma żywotność maksymalnie na kilkanaście lat, więc z kotłem nie wiem, czy bym przesadzał.
    Widziałem od środka Boscha 2200 i zostawił wrażenie plastik fantastic, nie znam wymiennika ale w sumie po wszystkim stwierdziłem, że zamiast kombinować z "zachodnimi" markami to chyba jednak skuszę się na Termeta Golda.
    U mnie i tak w grę wchodzi kocioł 2-funkcyjny, więc moc minimalna Termeata 3,0kW jest bardzo dobra, a reszta w praniu wyjdzie ;)

    Jak nigdy nie miałeś czyszczenia to ja bym spróbował chemią wyczyścić sobie instalację c.o., bo po latach napewno masz osady. Czysczenie c.o. + wymiennik + filtr magnetyczny + inhibitor korozji i na kilka lat spokój z instalacją o ile tyle czasu wytrzyma sam kocioł ;)