Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki samochód w cenie 20-30 tys? Insignia/Passat/Hyundai ix35

Kasia5953 09 Jan 2021 12:59 1932 9
  • #1
    Kasia5953
    Level 7  
    Dzień dobry!

    Z góry przepraszam, jeśli post pojawił się w złym wątku. :(

    Chciałabym kupić dobre auto. Na ten cel mogę przeznaczyć 20-30k, ale wiadomo, im mniej tym lepiej. Miałam Hondę Civic 2006, 1,8 automat, 140 km, wersja USA. I to auto jest super, wszystko mi pasuje jeśli chodzi o moc i wyposażenie. Niestety jest... zepsuta. Kupiłam z przebiegiem 300 tys, Jeździłam nią dwa lata. To był zły zakup. Honda po remoncie silnika i innych naprawach. Teraz ma 330 tys. Myślę, że dołożyłam do niej kilkanaście tysięcy i teraz chce kupić auto rozsądniej a Hankę już spisałam na straty.



    Na czym mi zależy?
    1. Nie chcę małego auta typu Yaris, Getz, Punto, Fiesta etc.
    2. Zależy mi na tym aby było wygodne, większe, przestronne.
    3. Moc - jak w punkcie 1 - nie chcę muła, ale też nie musi to być demon.
    4. Modele, które biorę pod uwagę: Opel Insignia, Honda Civic (taka jaką miałam, ale wersja UE, mniejszy przebieg), VW Passat, Ford Focus, Hyundai Ix35, ale jestem otwarta na wszystkie propozycje.
    5. Nie chciałabym auta starszego niż 2011 i z większym przebiegiem niż 200k.
    6. Komputer pokładowy, tempomat, klimatyzacja. Jarają mnie takie udogodnienia jak podgrzewane fotele etc.

    Moje problemy i wątpliwości:
    *nie mam nikogo, kto poświęcałby mi czas na jeżdżenie i sprawdzanie samochodów *nie mam zaprzyjaźnionego warsztatu do sprawdzenia auta.
    *rozważam zakup z komisu Autohero - chwalą się 12 msc gwarancją i 14 dniami na zwrot, dodatkowo dają gwarancję na przebieg i historię samochodu. WARTO?

    Nie jestem pewna, czy nie upieram się przy tych limuzynach i suvach... To taka zachcianka. Kocham jeździć i sprawia mi to radość, natomiast wątpliwe abym w toyocie Yaris odczuwała z tego przyjemność. Wydaje mi się też, że kupienie przykładowo Fiata Tipo 3-4 letniego w cenie Opla Insigni 8 letniej to wrzucenie kasy w błoto. Tipo może i ładny ale w środku to średniowiecze, jakbym znów jechała Lanosem a Insignia to inny komfort jazdy, czyż nie? Z góry dziękuje za odpowiedzi i będę ogromnie wdzięczna za rady. :D

    Pozdrawiam wszystkich, Kasia.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • #2
    balonika3
    Level 36  
    Witam. Jeździłem dużo Insignią i nie widziałem tam komfortu. Patrząc na jej gabaryty, zaskakuje ciasnota wewnątrz. Siedziałem w niej zawsze jakiś skrępowany, ale też z drugiej strony mam swoje gabaryty. Silnik mi też nie pasował - dwie turbiny i sto kilkadziesiąt KM - jak już wszedł na obroty, to myślałem, że zaraz będę leciał w powietrzu, ale na wolnych obrotach, czy przy ruszaniu, to taki jakiś kloc. No i jeszcze jedno - żaden autokomis! Nie ma uczciwych. Nie ma!
  • #3
    karolark
    Level 42  
    W dwa lata około 30 kkm, czyli jazda raczej typowo miejska?
    Też bym odradzał Insignie.
    Jeżeli limuzyna to ja bym pomyślał o francuzach, tańsze mniej "kradliwe" - rok temu kupiłem 607 komfort rewelacja choć moja pani ma obawy nią jeździć po mieście.
    Proponowałbym C5 lub Peugota 508.
  • #4
    Kasia5953
    Level 7  
    Dziękuję Panom za odpowiedzi. :)

    Na tą Insignię się krótko mówiąc - najarałam, ale może faktycznie trzeba odpuścić jak tak.

    Co do odpowiedzi Pana Karolark - Tak, jazda typowo miejska. W lato do pracy dojeżdżam natomiast 40 km w jedną stronę. W zimę za to tylko miasto. Co do francuzów - wszyscy mężczyźni w moim życiu, z tatą włącznie wpajali, że nigdy żadnych francuzów. Psujące się samochody ze złą renomą. To jak to w końcu jest? Szczerze mówiąc w ogóle nie brałam ich pod uwagę...

    Może ten Hyundai ix35? Może Toyota Auris? - chciałabym wybrać najlepszy wariant w swoim budżecie. Z tymi swoimi "zachciankami" mogę pójść na kompromis. Zależy mi przede wszystkim na tym, abym nie dokładała non stop tak jak do swojej Hondy, ale też żeby to nie był samochód cały z plastiku i mułowaty.
    Przesiadłam się z Hyundaia Getza 1,3 do Hondy civic 1,8 - różnica kolosalna i już nie chciałabym wracać do tego co było kiedyś. :D
  • #5
    karolark
    Level 42  
    Kasia5953 wrote:
    Co do odpowiedzi Pana Karolark - wszyscy mężczyźni w moim życiu, z tatą włącznie wpajali, że nigdy żadnych francuzów. Psujące się samochody ze złą renomą. To jak to w końcu jest? Szczerze mówiąc w ogóle nie brałam ich pod uwagę...


    Też kiedyś tak uważałem - u nas panuje kult VAG (Volkswagen, Audi).
    Tak jak pisałem rok temu kupiłem 607, piękna tania limuzyna, w tle C4 i renówka megane - w necie potwornie złe opinie.
    Ja nie narzekam.
    Dostawczak też francuz jumper - z podobno tragicznym silnikiem 2,2 - zero problemów.
  • #9
    tzok
    Moderator of Cars
    301 to konkurencja Tipo/Linei... proste, tanie auto segmentu B+ (trochę większe miejskie). C5 bardzo wygodne auto, ale potrafi być kosztowne w naprawach. Nie jest przesadnie awaryjne, ale w tym budżecie będzie już miało swoje lata, a ma się w nim co psuć. Poza tym taki "grzmot" do miasta to trochę niepraktyczne (co chwilę rozpędzać i zatrzymywać taką masę). Myślę, że optymalnym wyborem będzie Auris, byle z benzynowym silnikiem, najlepiej 1.6 (choć, jak to Japończyk "z dołu" będzie mułowaty). Crossovery (ix35) to zupełnie nie moja bajka i nie wiem, co ludzie w nich widzą. Ile razy czymś takim jechałem, to się bałem, że zaliczę "rolkę", a raz na prawdę niewiele brakowało. Opony w tych rozmiarach kosztują majątek, a aerodynamika przysłowiowej szafy trzydrzwiowej nie sprzyja niskiemu spalaniu.
  • #10
    mczapski
    Level 39  
    Kasia5953 wrote:
    wpajali, że nigdy żadnych francuzów

    Dawno temu też tak uważałem a to za sprawą konieczności zakupu części zamiennych wyłącznie w PEWEX. Próby łatania częściami z polskiego rynku dawały opłakane rezultaty, czyli problemy. Ale kiedy już szarpnąłem się na nowy wyrób przy urynkowieniu handlu częściami zupełnie zmieniłem pogląd. P 607 czy C 5 to jednak spore klamoty. Ale takie DS 4 jak dla mnie byłoby ciekawe. Samochody moim zdaniem niezbyt awaryjne tyle, że u kowala nie da się serwisować.