Dzień dobry!
Z góry przepraszam, jeśli post pojawił się w złym wątku. :(
Chciałabym kupić dobre auto. Na ten cel mogę przeznaczyć 20-30k, ale wiadomo, im mniej tym lepiej. Miałam Hondę Civic 2006, 1,8 automat, 140 km, wersja USA. I to auto jest super, wszystko mi pasuje jeśli chodzi o moc i wyposażenie. Niestety jest... zepsuta. Kupiłam z przebiegiem 300 tys, Jeździłam nią dwa lata. To był zły zakup. Honda po remoncie silnika i innych naprawach. Teraz ma 330 tys. Myślę, że dołożyłam do niej kilkanaście tysięcy i teraz chce kupić auto rozsądniej a Hankę już spisałam na straty.
Na czym mi zależy?
1. Nie chcę małego auta typu Yaris, Getz, Punto, Fiesta etc.
2. Zależy mi na tym aby było wygodne, większe, przestronne.
3. Moc - jak w punkcie 1 - nie chcę muła, ale też nie musi to być demon.
4. Modele, które biorę pod uwagę: Opel Insignia, Honda Civic (taka jaką miałam, ale wersja UE, mniejszy przebieg), VW Passat, Ford Focus, Hyundai Ix35, ale jestem otwarta na wszystkie propozycje.
5. Nie chciałabym auta starszego niż 2011 i z większym przebiegiem niż 200k.
6. Komputer pokładowy, tempomat, klimatyzacja. Jarają mnie takie udogodnienia jak podgrzewane fotele etc.
Moje problemy i wątpliwości:
*nie mam nikogo, kto poświęcałby mi czas na jeżdżenie i sprawdzanie samochodów *nie mam zaprzyjaźnionego warsztatu do sprawdzenia auta.
*rozważam zakup z komisu Autohero - chwalą się 12 msc gwarancją i 14 dniami na zwrot, dodatkowo dają gwarancję na przebieg i historię samochodu. WARTO?
Nie jestem pewna, czy nie upieram się przy tych limuzynach i suvach... To taka zachcianka. Kocham jeździć i sprawia mi to radość, natomiast wątpliwe abym w toyocie Yaris odczuwała z tego przyjemność. Wydaje mi się też, że kupienie przykładowo Fiata Tipo 3-4 letniego w cenie Opla Insigni 8 letniej to wrzucenie kasy w błoto. Tipo może i ładny ale w środku to średniowiecze, jakbym znów jechała Lanosem a Insignia to inny komfort jazdy, czyż nie? Z góry dziękuje za odpowiedzi i będę ogromnie wdzięczna za rady.
Pozdrawiam wszystkich, Kasia.
Z góry przepraszam, jeśli post pojawił się w złym wątku. :(
Chciałabym kupić dobre auto. Na ten cel mogę przeznaczyć 20-30k, ale wiadomo, im mniej tym lepiej. Miałam Hondę Civic 2006, 1,8 automat, 140 km, wersja USA. I to auto jest super, wszystko mi pasuje jeśli chodzi o moc i wyposażenie. Niestety jest... zepsuta. Kupiłam z przebiegiem 300 tys, Jeździłam nią dwa lata. To był zły zakup. Honda po remoncie silnika i innych naprawach. Teraz ma 330 tys. Myślę, że dołożyłam do niej kilkanaście tysięcy i teraz chce kupić auto rozsądniej a Hankę już spisałam na straty.
Na czym mi zależy?
1. Nie chcę małego auta typu Yaris, Getz, Punto, Fiesta etc.
2. Zależy mi na tym aby było wygodne, większe, przestronne.
3. Moc - jak w punkcie 1 - nie chcę muła, ale też nie musi to być demon.
4. Modele, które biorę pod uwagę: Opel Insignia, Honda Civic (taka jaką miałam, ale wersja UE, mniejszy przebieg), VW Passat, Ford Focus, Hyundai Ix35, ale jestem otwarta na wszystkie propozycje.
5. Nie chciałabym auta starszego niż 2011 i z większym przebiegiem niż 200k.
6. Komputer pokładowy, tempomat, klimatyzacja. Jarają mnie takie udogodnienia jak podgrzewane fotele etc.
Moje problemy i wątpliwości:
*nie mam nikogo, kto poświęcałby mi czas na jeżdżenie i sprawdzanie samochodów *nie mam zaprzyjaźnionego warsztatu do sprawdzenia auta.
*rozważam zakup z komisu Autohero - chwalą się 12 msc gwarancją i 14 dniami na zwrot, dodatkowo dają gwarancję na przebieg i historię samochodu. WARTO?
Nie jestem pewna, czy nie upieram się przy tych limuzynach i suvach... To taka zachcianka. Kocham jeździć i sprawia mi to radość, natomiast wątpliwe abym w toyocie Yaris odczuwała z tego przyjemność. Wydaje mi się też, że kupienie przykładowo Fiata Tipo 3-4 letniego w cenie Opla Insigni 8 letniej to wrzucenie kasy w błoto. Tipo może i ładny ale w środku to średniowiecze, jakbym znów jechała Lanosem a Insignia to inny komfort jazdy, czyż nie? Z góry dziękuje za odpowiedzi i będę ogromnie wdzięczna za rady.
Pozdrawiam wszystkich, Kasia.
