Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
LegrandLegrand
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

RCD 3f w obwodach jednofazowych - doświadczenia, opinie

10 Jan 2021 17:27 1062 20
  • Level 14  
    Od czasu do czasu na forum i nie tylko pojawia się zagadnienie stosowania RCD 3f w obwodach jednofazowych .
    W projektach które dane było mi zobaczyć również takie zastosowanie często ma miejsce.
    Niech koledzy wymienią (i podadzą jakieś swoje doświadczenia z tym związane) o ewentualnym prawdopodobieństwie awaryjności takiego rozwiązania.
    Jednym (najpoważniejszym) argumentem jest przerwa w torze N. Tylko na ile jest to możliwe, gdy konstrukcja styku N powoduje jego otwarcie jako ostatnie a zamknięcie jako pierwsze?

    Co do zalet, to upraszcza to nieco budowę instalacji, ogranicza koszty (koszt 3f nie jest wiele wyzszy niż 1f).
    Są również sytuacje gdzie nie unikniemy stosowania wyłącznika 3f na obwody 1f. W literaturze spotyka się zalecenie stosowania RCD selektywnego w obwodach TT, jako zabezpieczenia przed "zaciętym" innym wyłącznikiem RCD. Aczkolwiek nie widziałem projektu z takim rozwiązaniem.
    Dużym błędem wg mnie jest 1 RCD 3f na całość, co jest powszechne w deweloperce. Choć tu bardziej wg mnie chodzi o funkcjonalność (brak "blackoutu" w razie błahej awarii lub dużej upływności w instalacji).

    Proszę nie traktowanie tego tematu jako propagowania przeze mnie takich rozwiązań, lecz jako okazję do wymiany doświadczeń.
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • LegrandLegrand
  • Level 25  
    Osobiście stosuję 3f RCD jeżeli ktoś instaluje kuchenki 3f lub planuje w niedalekiej przyszłości takowe... No i także wtedy, gdy Spółdzielnie Mieszkaniowe planują likwidację gazu lub przechodzą na dostarczanie do każdego mieszkania jednak już instalacji 3f zamiast 1f. I to wszystko, w mieszkaniach gdzie nikt nic nie słyszy o zmianie instalacji 1f na 3f po prostu daję sobie spokój z RCD 3f i doradzam to samo klientom... Sąsiadowi planującemu zakup kuchenki elektrycznej zainstalowałem 3f RCD na razie na dopływie 1f, bo kiedyś za rok będzie dopływ 3f podobno i nie widzę żadnej różnicy w działaniu, przetestowano wszystkie obwody podpięte do 3f RCD z pozytywnym skutkiem... Ponadto jeżeli ktoś by się powoływał na oszczędność miejsca - pól, 4 przy jednej RCD 3f, zamiast 6 pól przy 3 osobnych RCD 1f, to nie wiem czy to jest właściwy argument... Kładąc komuś kabel 3f do przyszłej kuchenki czy do ogrzewania czy w innym celu, zawsze aż się samo prosi aby zainstalować od razu RCD 3f, bo kabel od razu podłączamy tam gdzie ma być, a w przyszłości, tylko na dopływie do RCD robimy porządek, nie bawiąc się w wycofywanie czy zmianę położenia kabla w rozdzielnicy. To tyle w tym temacie ode mnie...
  • LegrandLegrand
  • Level 25  
    2ab92 wrote:
    ...
    Co do zalet, to upraszcza to nieco budowę instalacji, ogranicza koszty (koszt 3f nie jest wiele wyzszy niż 1f). ...

    Tiaaa, zalety powiadasz?
    Podobne zalety jak jedna ubikacja na półpiętrze dla 3 mieszkań.
  • Level 42  
    2ab92 wrote:
    Co do zalet,
    Realizacja wyjątkowego skąpstwa inwestora.
    elktrod wrote:
    Osobiście stosuję 3f RCD jeżeli ktoś instaluje kuchenki 3f lub planuje w niedalekiej przyszłości takowe.
    RCD 3f zbędne w instlalacji TN.
  • Level 26  
    W pewnym domu robiono remont i wykończeniówkę, rozdzielnica IP23, 1 RCD 3 fazowy, kilkanaście obwodów jednofazowych. Przyszedł Pan montować kuchnię, pomyślał, że założy gniazdka bo to prosta robota. Wyłączył RCD, załączył, załączył i zaczęła się dyskoteka. Spaliła się płyta w kotle c.o., 2 napędy do bramy, telewizor, jeszcze jakieś rzeczy. Właściciel oszacował straty na 7 tys zł. Z RDC wysypałem garść pyłu z cekolu.
    Uzupełnię, nie zamknął się styk w torze N RCD.
  • Moderator of the Technical section
    2ab92 wrote:

    Co do zalet, to upraszcza to nieco budowę instalacji, ogranicza koszty (koszt 3f nie jest wiele wyzszy niż 1f).

    Upraszcza podobnie jak zlikwidowanie w instalacji przewodu PE. Przecież światło świeci i bez niego.
  • Level 25  
    Idąc dalej uproszczeniami, to nie warto instalować RCD 3f skoro nie zamykają toru N. Przecież chodzi o wymianę doświadczeń i opinii, jakie jest Wasze zdanie? A może ten tor od razu bocznikować dla bezpieczeństwa?
  • Moderator of Electricity
    elktrod wrote:
    A może ten tor od razu bocznikować dla bezpieczeństwa?

    Jesteś w błędzie, ten numer nie przejdzie.
  • Level 25  
    stonefree wrote:
    Właściciel oszacował straty na 7 tys zł. Z RDC wysypałem garść pyłu z cekolu.
    Uzupełnię, nie zamknął się styk w torze N RCD.

    No to co robić aby mnie coś takiego nie spotkało, bo jestem uczuciowy a gdyby właściciel mnie posądził o brak wiedzy? Jak się tłumaczyć i jak udowodnić brak mojej winy?
  • CCTV and Stationary Alarms specialist
    Czy są może dostępne różnicówki 3+N?
    To by rozwiązywało kilka problemów.
  • Level 25  
    elktrod wrote:
    stonefree wrote:
    Właściciel oszacował straty na 7 tys zł. Z RDC wysypałem garść pyłu z cekolu.
    Uzupełnię, nie zamknął się styk w torze N RCD.

    No to co robić aby mnie coś takiego nie spotkało, bo jestem uczuciowy a gdyby właściciel mnie posądził o brak wiedzy? Jak się tłumaczyć i jak udowodnić brak mojej winy?

    Co robić? Uczyć się. Stosować zasady wiedzy. Przestrzegać norm. Robić wg projektu.
  • Moderator of the Technical section
    elktrod wrote:
    stonefree wrote:
    Właściciel oszacował straty na 7 tys zł. Z RDC wysypałem garść pyłu z cekolu.
    Uzupełnię, nie zamknął się styk w torze N RCD.

    No to co robić aby mnie coś takiego nie spotkało, bo jestem uczuciowy a gdyby właściciel mnie posądził o brak wiedzy? Jak się tłumaczyć i jak udowodnić brak mojej winy?

    Przecież wina jest namacalna bo się wysypała. Można pozbierać choćby szczotką i szufelką.

    A tak na marginesie, syf w wyłącznikach to najczęstsza przyczyna uszkodzeń silników w krajzegach. Bo najpierw wszystko jest szczelne (gdy nowe), ale z czasem szczelność aparatów zanika i mało kto o nią dba. Więc trociny potrafią nieźle namieszać. Tutaj również klasyczny przykład z budowy. Bo się nie chciało okleić rozdzielnicy folią.
  • Level 21  
    elktrod wrote:
    stonefree wrote:
    Właściciel oszacował straty na 7 tys zł. Z RDC wysypałem garść pyłu z cekolu.
    Uzupełnię, nie zamknął się styk w torze N RCD.

    No to co robić aby mnie coś takiego nie spotkało, bo jestem uczuciowy a gdyby właściciel mnie posądził o brak wiedzy? Jak się tłumaczyć i jak udowodnić brak mojej winy?

    Chyba najprościej to zbocznikować styk N w różnicówce za pomocą warystora na napięcie ok. 20-30V ewentualnie wspomaganego np. triakiem. Wtedy przy załączonym styku N nie będzie upływu przez warystor i różnicówka będzie działała, natomiast gdyby jednak styk N dostał przerwy to prąd popłynie przez warystor i różnicówka rozłączy zasilanie.
  • Level 42  
    ukixx wrote:
    Chyba najprościej to zbocznikować styk N w różnicówce za pomocą warystora na napięcie ok. 20-30V ewentualnie wspomaganego np. triakiem.
    To zły pomysł.
    Najlepiej dwie diody krzemowe 10A połączone wstecznie.
    Wytrzymują duże prądy zwarciowe.
    Zapewniają ciągłość N.
    Wymyśliłem to 20 lat temu.
  • Level 43  
    A ja wymyślilem by nie stosować czterotorowego RCD dla ochrony obwodów jednofazowych zasilanych z różnych faz i tego się należy trzymać a nie podsuwać niedouczonym elektrykom czy racjonalizatorom różnej maści.
  • Level 25  
    ukixx wrote:
    elktrod wrote:
    stonefree wrote:
    Właściciel oszacował straty na 7 tys zł. Z RDC wysypałem garść pyłu z cekolu.
    Uzupełnię, nie zamknął się styk w torze N RCD.

    No to co robić aby mnie coś takiego nie spotkało, bo jestem uczuciowy a gdyby właściciel mnie posądził o brak wiedzy? Jak się tłumaczyć i jak udowodnić brak mojej winy?

    Chyba najprościej to zbocznikować styk N w różnicówce za pomocą warystora na napięcie ok. 20-30V ewentualnie wspomaganego np. triakiem. Wtedy przy załączonym styku N nie będzie upływu przez warystor i różnicówka będzie działała, natomiast gdyby jednak styk N dostał przerwy to prąd popłynie przez warystor i różnicówka rozłączy zasilanie.
    CYRUS2 wrote:
    ukixx wrote:
    Chyba najprościej to zbocznikować styk N w różnicówce za pomocą warystora na napięcie ok. 20-30V ewentualnie wspomaganego np. triakiem.
    To zły pomysł.
    Najlepiej dwie diody krzemowe 10A połączone wstecznie.
    Wytrzymują duże prądy zwarciowe.
    Zapewniają ciągłość N.
    Wymyśliłem to 20 lat temu.

    E tam, to drogie rozwiązania. Zwykły drut, najlepiej gruby na palec, dla pewności.

    Chyba zapędziliście się panowie.
    W elektroenergetyce stosuje się zarówno normy jak i standardowe rozwiązania z pewnych powodów. Z jakich? Normalnie wykształcony elektryk zna te powody.
    Znaleźć je można również na tym forum.
    Albo normy i standardowe rozwiązania stosujemy, albo mówimy o "elektryce alternatywnej", takiej następnej teorii jak teoria o płaskiej ziemi.

    pozdrawiam
  • Level 14  
    Dziękuję kolegom za wypowiedzi.
    Tylko co wy jako wykonawcy robicie gdy otrzymacie projekt jakiejś "większej" (niż domek jednorodzinny) inwestycji, gdzie projektant zaprojektował ochronę w oparciu wyłącznie o RCD 3f?
    Działać wbrew projektowi, oddać do poprawek (których projektant wcale nie musi wykonać, zwłaszcza jak nie ma na to przepisu)?

    I co z sytuacją zabezpieczenia całej instalacji wył. 3f selektywnym w układzie TT? Warto dodawać takie urządzenie czy lepiej nie ryzykować upalenia toru N?
  • Level 42  
    2ab92 wrote:
    Działać wbrew projektowi, oddać do poprawek (których projektant wcale nie musi wykonać, zwłaszcza jak nie ma na to przepisu)?
    Sam sobie odpowiedziałeś - nie ma to przepisu, więc możesz tylko inwestorowi wytłumaczyć, podpowiedzieć, że takie rozwiązanie jest niekorzystne. Jest tańsze, ale niesie pewne ryzyko.
  • Level 21  
    CYRUS2 wrote:
    To zły pomysł.
    Najlepiej dwie diody krzemowe 10A połączone wstecznie.
    Wytrzymują duże prądy zwarciowe.
    Zapewniają ciągłość N.
    Wymyśliłem to 20 lat temu.

    Dlaczego uważasz że to zły pomysł :?:
    Oczywiście zgadzam się z tym, że ten z diodami będzie dużo prostszy, tańszy i skuteczny.

    kkas12 wrote:
    A ja wymyślilem by nie stosować czterotorowego RCD dla ochrony obwodów jednofazowych zasilanych z różnych faz i tego się należy trzymać a nie podsuwać niedouczonym elektrykom czy racjonalizatorom różnej maści.

    Też jestem tego zdania by każda faza dla obwodów jednofazowych miała własny RCD jednak nie wszędzie tak jest. Ale niestety nawet gdybyś każdy obwód jednofazowy zabezpieczył oddzielnym RCD to nie uchroni od przerwy w przewodzie neutralnym w złączu, liczniku, czy na słupie.
  • Level 43  
    ukixx wrote:
    ...jednak nie wszędzie tak jest.
    A dzięki komu nie wszędzie tak jest???
    Własnie dzięki wam panowie co wymyślacie namnażające się awarie nie majace praktycznie nic wspolnego ze stosowaniem RCD mające niejako udowodnić iż i tak to co tu piszę nic nie da.
    Bo co wspólnego z tym aparatem mieć może przerwanie żyły neutralnej
    ukixx wrote:
    ...w złączu, liczniku, czy na słupie.
    skoro żyla owa tam nie ma się prawa znajdować (układ TN).

    Eliminując czterotorowy RCD chroniący obwody jednofazowe z różnych faz zasilane, eliminujemy uszkodzenie odbiorników za tym aparatem likwidując jeden z punktów którego awaria nieuchronnie ich uszkodzenie spowoduje. Tym punktem jest zestyk toru N wyłacznika różnicowoprądowego.
  • Level 42  
    ukixx wrote:
    Też jestem tego zdania by każda faza dla obwodów jednofazowych miała własny RCD
    Więc jest sprawa oczywista.

    Temat został już wystarczająco wyjaśniony i nie ma sensu deliberować o "diabłach na łebku szpilki".
    Kto tego nie zrozumiał, to już nie zrozumie i żadne elaboraty go nie nauczą.
    Wystarczy.