Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przetwornica impulsowa - stabilizacja napięcia.

terminator1000 22 Paź 2005 13:58 17992 47
  • #31
    irek2
    Poziom 40  
    Roman -zycze duzo cierpliwosci i zdrowia w te chlodne dni ja z dyskusji odpadam.
    Jak na razie z terminatorem jeszcze nikt nie wygral ale miejmy nadzieje ze na koncu i ten terminator sam sie spali :)
  • #32
    terminator1000
    Poziom 10  
    Ale Terminator ma zawsze zasilanie (na przetwornicy) i obwody zapasowe...
    Pamiętacie tę słynna scenę w T2 jak na podajniku taśmowym do pieca Arnold uruchamia zasilanie AWARYJNE - słynne czerwone oko... Irek2 nie pękaj! Pamiętaj, że ja jestem modelem T2 a model T1000 (ciekła stal) i T2000 są dużo lepsze....
  • #33
    -RoMan-
    Poziom 42  
    -> jta

    Poprawnie zbudowana przetwornica jednotaktowa daje możliwość regulacji napięcia wyjściowego poprzez regulację wypelnienia. Pod pojęciem poprawnie wykonanej przetwornicy jednotaktowej rozumiem przetwornicę z dławikiem wyjściowym.
    Nie ma znaczenia, czy jest to jednotranzystorowy/dwutranzystorowy forward, półmostek, pełny mostek czy push-pull na trafie z odczepem - za zależność napięcia wyjściowego od wypełnienia odpowiada dławik wyjściowy i kondensator.
    Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że tak zbudowana przetwornica staje się de facto przetwornicą step-down zasilaną z generatora impulsów którym jest w tym wypadku przetwornica jednotaktowa.

    Jest rzeczą oczywistą, że do ładowania kondensatora lampy błyskowej układ flyback jest najodpowiedniejszy, ponieważ zapewnia bardzo dobrą wydajność przy minimalnej liczbie elementów. Nie oznacza to, że nie da się stworzyć równie wydajnego układu przetwornicy jednotaktowej. Tylko, że skórka nie jest warta wyprawki - za duzo elementów i skompikowane sterowanie wypełnieniem (konieczność sterowania prądowego).

    ATSD to nie bardzo pojmuję, skąd Ci się wzięły wartości sprawności w obu przypadkach. Być może dla przetwornic zasilanych z niskich napięć i przy użyciu tranzystorów bipolarnych wartości 60 i 50% mają sens. Jednak przy _współczesnej_ technice i wykorzystaniu porządnych podzespołów osiągnięcie sprawności ponad 80% z flybacka ładującego kondensator jest realne nawet w warunkach amatorskich (BTW: pracuję właśnie nad taką przetwornicą - 100J w ciągu sekundy, czyli średnia moc 100W). Przy dobrze zaprojektowanej przetwornicy push-pull, z dobrym dławikiem wyjsciowym i kontrolowanym prądem możnaby osiągnąć spokojnie sporo ponad 90%.
  • #34
    _jta_
    Specjalista elektronik
    To znaczy z dławikiem za diodami prostowniczymi, a przed kondensatorem? Jeśli tak, to OK.

    Ja miałem z flybacka przy testowaniu sprawność ponad 100% (mierząc prąd i napięcie miernikami,
    z których jeden miał 5% uchybu, a drugi ze 2%, więc mogła być sprawność 94%, i 7% doszło z błędu).

    Ale to tylko raz udało mi się go tak ustawić. Czytałem, że przy standardowym wykonaniu, bez wielkiego
    zachodu uzyskuje się 60% z flybacka, i tyle przyjąłem. Dla jednotaktowej przyjąłem konstrukcję bez
    dławika wyjściowego - takie kiedyś były opisywane, przyzwyczaiłem się i według tego oceniłem, za to
    przyjąłem teoretyczne maksimum dla ładowania z niej kondensatora od zera - chodziło mi o pokazanie,
    że byle jak zrobiony flyback może mieć sprawność lepszą od teoretycznej sprawności jednotaktowej.

    Aha, czy czasem nie wyjdzie tak, że ten dławik wyjściowy będzie większy od trafa przetwornicy?
  • #35
    -RoMan-
    Poziom 42  
    _jta_ napisał:
    Aha, czy czasem nie wyjdzie tak, że ten dławik wyjściowy będzie większy od trafa przetwornicy?


    Nie. Nie ma konieczności zachowania trybu CCM (choć on w zasadzie i tak zostanie zachowany). Ale jest to rozwiązanie i tak droższe od flybacka i jego jedyną zaletą są mniejsze prądy - bez znaczenia w lampach błyskowych/stroboskopach bo tu i tak największym obciążeniem jest rozładowanie a nie ładowanie.

    Na dobrą sprawę do mocy średniej rzędu właśnie tych 100W nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia do rozpatrywania układu push-pull do ładowania kondensatorów. Ale przy wyższej mocy zaczyna to już mieć powoli sens. Tylko kto potrzebuje stroboskopu o tak potężnej mocy zasilanego z akumulatora?
  • #36
    terminator1000
    Poziom 10  
    -> _jta_

    Z tą sprawnością to bzdura! Mierzyles I i U a cos(fi) nie... na pewno miales mniejsza sprawnosc od 100%
  • #37
    -RoMan-
    Poziom 42  
    -> terminator

    W momencie, w którym w kontekście przetwornicy DC/DC zaczynasz pisać o cos(fi) - ja też mówie pass.
    Próbowałem pomóc - nie wykazałeś nawet tak elementarnej wdzięczności, żeby nacisnąć przycisk. A teraz jeszcze piszesz taki koszmar.

    Dla mnie EOT
  • #38
    terminator1000
    Poziom 10  
    Czyli wszystkich zabił terminatror?

    No, z tym przesunięciem fazowym może troche przesadziłem, na rezystancji nie występuje (chociaz na obc. rezystancyjno-poj., chyba tak - bo jak innaczej wytłumaczyć sprawność pow. 100%, bo w nałożenie dwóch dodatnich błedów mierników nie wierze), ale po to jest to forum, aby takich jak ja czegoś nauczyć....

    A jeśli chodzi o wdzięczność to wiekie dzieki - myślalem, że coś wiem o przetwornicach , ale się myliłem....

    Pozdro dla -RoMan- - zmień na BOT.
  • #39
    irek2
    Poziom 40  
    trzeba terminatora podlaczyc pod przetwornice moze go przetwozy na konserwy :)

    To moze zaczniesz od poczatku, co chcesz dokladnie wykonac? Bo jak tylko sie bawisz rezystorami i dlawikami to szkoda zebys nam to wszystko opisywal.
  • #40
    terminator1000
    Poziom 10  
    Wiec tak : chciałbym wykonać przetwornice pull-push na dwóch MOS-Fetach z dzielonym uzwojeniem pierwotnym o mocy 200W z 12V do +/- 40V do wzm. sam. Mam trafo E30 z ATX 200W. Na razie się "poznaje" jak się zachowuje trafo w układzie fly-back.
  • #41
    afc1000
    Poziom 13  
    -RoMan- napisał:
    -> jta

    Poprawnie zbudowana przetwornica jednotaktowa daje możliwość regulacji napięcia wyjściowego poprzez regulację wypelnienia. (...)
    Nie ma znaczenia, czy jest to jednotranzystorowy/dwutranzystorowy forward, półmostek, pełny mostek czy push-pull na trafie z odczepem - za zależność napięcia wyjściowego od wypełnienia odpowiada dławik wyjściowy i kondensator. [1]
    Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że tak zbudowana przetwornica staje się de facto przetwornicą step-down zasilaną z generatora impulsów którym jest w tym wypadku przetwornica jednotaktowa [2].

    Jest rzeczą oczywistą, że do ładowania kondensatora lampy błyskowej układ flyback jest najodpowiedniejszy, ponieważ zapewnia bardzo dobrą wydajność przy minimalnej liczbie elementów. Nie oznacza to, że nie da się stworzyć równie wydajnego układu przetwornicy jednotaktowej. Tylko, że skórka nie jest warta wyprawki - za duzo elementów i skompikowane sterowanie wypełnieniem (konieczność sterowania prądowego) [3].



    [1] - zakładając, że mamy konkretny układ, to oczywiście do tej zależności wchodzi również przekładnia trafa. Elementem decydującym o narastaniu prądu jest dławik wyjściowy, ale od trafa to narastanie też zależy - w takim sensie, że trafo zmienia (zgodnie z przekładnią) napięcie przyłożone do tegoż dławika
    [2] - całkiem trafne porównanie
    [3] - sterowanie wypełnieniem jest tak samo proste jak w przypadku innych przetwornic, a nawet prostsze - we flybacku zależności są nawet ciut bardziej skomplikowane - czego efektem jest chociażby zjawisko "zer RHP" w trybie CCM. Sterowanie prądowe nie jest koniecznością - jest po prostu dobrą praktyką - ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość amatorskiej i nawet masowej produkcji forwardów to zasilacze napięciowe (popularne TL494, SG3525, czy Twój ulubiony "quasi napięciowy" 34063).

    pozdrawiam
  • #42
    irek2
    Poziom 40  
    No to jesli chodzi Ci o przetwornice do zasilania wzmaka car-audio to mysle ze w artykule z EDW 9/2004 wszystko o tym napisalem. Jak to przeczytasz dwa razy i bedziesz mial jeszcze pytania to wtedy pogadamy.
  • #43
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Różnica złożoności przetwornic jest rzeczywiście duża: przetwornica dwutaktowa na jednym tranzystorze
    to zaledwie kilka elementów (chociaż znajomy mi sugerował, że lepiej za bardzo nie upraszczać, bo
    w takim najprostszym układzie tranzystor powoli się włącza, i dużo się traci na efektywności), i taki układ
    sam z siebie dopasowuje się do napięcia na kondensatorze filtrującym w obciążeniu; przetwornica
    z układem przeciwsobnym, jeśli ma dawać dużą sprawność w sporym zakresie napięć wyjściowych,
    wymaga dławika na wyjściu, i złożonego układu sterowania wypełnieniem impulsu - i de fakto jest
    przetwornicą dwutaktową (bo ma stany "któryś tranzystor włączony" i "oba wyłączone").
  • #44
    terminator1000
    Poziom 10  
    Witam Wszystkich Forumowiczów. Mając na względzie brak dostępu do ksiązki „Odona Ferenczi - Zasilanie układów elektronicznych, zasilacze impulsowe”. Może ma ktoś jako .PDF lub .JPG ? Jeśli tak to proszę o kontakt mail'owy term1000(małpa)epf.pl - bardzo mi zależy, dzięki z góry.

    Wiec może ja Wam cos udostepnie to będzie ksiązka "Transformatory i dławiki elektroni...." wyd. NT 1979. 262s. Bedzie to jakies 60 Mega, więc uploaduje rozdziałami... 10 rozdziałow po 5-6 Mega.

    Poniżej jpeg zawierający TYLKO OKŁADKĘ tej książki!!
  • #46
    terminator1000
    Poziom 10  
    Więc będzie 5 rozdziałów "Transformatory i dławiki elektroni...." wyd. NT 1979. 262s. + spis tresci + skorowidz itd...
    Poniżej spis tresci i wstepa potem po koleii:
  • #47
    terminator1000
    Poziom 10  
    Czesc

    Wyzej zamiescilem troche materialów o przetwornicach impulsowych, w szczególnosci o tranzystorach i transformatorach w układach impulsowych. Spis terści (ostatni DownLoad jest za FREE). Nadal usilnie czekam na czyjs skan Oddona Ferencziego.

    Pozdrawiam
  • #48
    prokopcio
    Poziom 29  
    Witam!

    Od jakiegoś czasu obserwuję Wasze debaty i stanę w obronie -RoMan- 'a - słuchaj jego rad, poczytaj jego posty (sam dużo się od niego nauczyłem), to mądry człowiek. To po pierwsze.

    A teraz coś co może się przydać nie tylko Tobie!
    Właśnie po dłuuugiiiej walce z techniką impulsową, po spaleniu wiadra tranzystorów, kondensatorów i sterowników PWM w końcu zbudowałem całkiem niezłą i zarazem bardzo prostą przetwornicę (zasilacz) na trafku (E33) z ATX 250W (teraz jest w trakcie kończenia obok na biurku).

    sterownik: SG3525 w typowej aplikacji
    Klucze: 2 x IRF830
    Czest: 60kHz
    Napiecie Wyjściowe ok. 24V

    Trafko z odczepem - odczep do +310V tanzystory na przemian zwierają końce uzwojeń do masy (układ przeciwsobny). Uzwojenia policzyłem sobie po swojemu: w oryginalnym było tak: uzwojenie pierwotne 40zw - układ półmostkowy czyli zasilanie trafa ok. 160V - u mnie jest zasilanie 310V więc trzeba 2 razy więcej czyli 80zw trzeba 2 takie uzwojenia czyli 2 x 80zw (czy jak kto woli 160zw z odczepem pośrodku).
    Zakładałem taką samą częstotliwość pracy (w oryginalnym było 57kHz) potem wtórne : 1:10 czyli 2 x 8 zw (chcę uzyskać 24V z możliwością stabilizacji)....

    Rezultaty:
    Obciążenie trafka: 2 żarówki równolegle 60W/24V bez prostownika. Celowo układ testuję bez radiatorów i IRF-ki są średnio gorące (parzą po minucie a przy jednej żarówce są lekko ciepłe) - nie dotykaj pod napięciem... Teraz pracuję nad prostownikiem i stabilizacją napięcia (jednak jest za mało tych zwoi na wtórnym)... Reszta opisu jak skończę.

    Przy kontroli prądu (oscyloskop) na rezystorze szeregowym w źródłach tranzystorków zauważyłem, że rdzeń nasyca się bez obciążenia (jest tylko rezystor 1k) przy zmniejszeniu f do ok. 45kHz - wtedy pod koniec narastania prądu nagle zaczyna prąd radykalnie rosnąć a po obciążeniu żarówką wszystko wraca do normy.

    może komuś ten żmudny opis pomoże w czymś...

    POZDRO....

    [Zamykam. 21.06.2008. Mariusz Ch.]