Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przetwornica impulsowa - stabilizacja napięcia.

17 Paź 2005 18:17 18274 47
  • Poziom 10  
    Mam pewien problem teoretyczny i praktyczny. Jak wiemy przetwornice działające z układami SG... są stabilizowane przez zmianę wypełnienia impulsu. Mam pytanko (a właściwie 2):
    1. Jak współczynnik wypełnienia wpływa na napięcie wyjściowe - czy warunkiem koniecznym działania takiej stabilizacji nie jest to aby czas Ton dla k=50% był porównywalny ze stałą czasową (dokładnie jest 3-krotnością)?
    Zakładając ze k=Ton/Toff i ze o strumieniu magnetycznym Φ decyduje czas narastania prądu Ton (Toff czas wyłączenia impulsu, zanikanie prądu i strumienia) jeśli nasz transformator ma bardzo małą indukcyjność i jego stała czasowa jest mała w porównaniu do Ton to czy nadal stabilizacja tego typu będzie skuteczna?
    2. Budując swa testową przetwornice zważyłem te zjawisko ze dla f=100 [kHz] i Ton= 2 [µs] , k=20% to i tak prąd wejściowy narastał do max. wartości, a wiec dalsze zwiększanie k do 50% Ton do 5 [µs] nic już nie da oprócz start w miedzi. A więc nie będzie stabilizacji napięcia. Czy to rozumowanie jest prawidłowe?
  • AdexAdex
  • Poziom 40  
    Oj kolego piszesz cyferkami a nie napisales najwazniejszego. W jakim ukladzie pracuje ta przetwornica????
    Domyslam sie ze chodzi o fly-back a jest to przetwornica dwutaktowa gdzie w pierwszym takcie jest gromadzona energia w rdzeniu a w drugim oddawana do obciazenia. W takim ukladzie wspolczynnik wypelnienia musi byc automatycznie regulowany i jest tym wiekszy im wieksze jest obciazenie przetwornicy. Maksymalny czas wlaczenia klucza nie moze doprowadzic do nasycenia rdzenia. Dlatego tego typu przetwornice maja zawsze pomiar pradu.

    Jesli jednak piszesz o przetwornicy push-pull z dwoma mosfetami sterowanymi naprzemiennie to w takim ukladzie, podobnie jak w stabilizatorze step-down, napiecie wyjsciowe jest proporcjonalne do wspolczynnika wypelnienia i napiecia wejsciowego pomnozonego przez przekladnie transformatora. Oczywiscie jak przetwornica jest przeciazona to napiecie siada ale zagadnienia ze stratami to osobna sprawa.
  • Specjalista elektronik
    Transformator powinien być tak zrobiony, żeby rdzeń nie wchodził w nasycenie w warunkach, w jakich
    ma pracować, a jeśli przy niepełnej długości impulsu prąd osiągał maksymalną wartość, to wygląda
    na to, że występuje nasycenie rdzenia. Nie podałeś konkretnych danych, ani jaki to tym przetwornicy:
    jednotaktowa (układ i trafo symetryczne), dwutaktowa step-up, czy step-down, więc trudno coś powiedzieć.
  • Poziom 10  
    Tzn jest to trafo z ATX 200W, uzwojenie 5V używam jako pierwotnie a 12V jako wtórne (6 zwoi dzielone czyli 2x3zw.). Wtórne przewinąłem na 2x12 zw. Jeśli chodzi o nasycenie to nie było, gdyż pracowałem na 10% wartości nominalnego prądu (impulsowo 1A w ciagu ok 1 mikro sek. ). A uzwojenie wtórne obciążone 10% prądem obc. Obecnie trafo kluczuje jednym tranzystorem npn. Docelowo ma to być przetwornica push-pull z dwoma mosfetami sterowanymi naprzemiennie. Więc na razie można traktować ten układ jako cewkę połączoną szeregowo z tranzystorem kluczującym. Więc co z odpowiedziami na moje pytania ?
  • Poziom 42  
    -> terminator

    Błądzisz. Nie traktuj transformaora jako cewki, tylko jako najnormalniejszy w świecie transformator.

    Co do zależności napięcia wyjściowego, to owszem - jest ono zależne od wypełnienia ale tylko w poprawnym układzie, czyli z dławikiem wyjściowym. W takim przypadku, powyżej obciązenia krytycznego, występuje liniowa zależność pomiędzy napięciem na wyjściu a współczynnikiem wypełnienia.
    W przypadku przetwornicy push-pull bez dławika wyjściowego, zależność od wypełnienia nie jest liniowa i nie zaleca się wręćz regulacji napięcia w ten sposób.

    Poczytaj: http://schmidt-walter.fbe.fh-darmstadt.de/smps_e/vgw_hilfe_e.html na początek. A najlepiej kup/wypożycz książkę Odona Ferenczi - Zasilanie układów elektronicznych, zasilacze impulsowe.
  • Poziom 10  
    Proszę szanownych kolegów umyślnie nie pisałem jaki to układ przetwornicy, gdyż trudno go sklasyfikować. Jest to w zasadzie samo trafo z ATX bez prostownika na wyjściu, tylko z niewielkim obciążeniem na wyjściu. Istotnie obwód wejściowy można zaliczyć do fly-back, lecz ze względu na brak diody na wyjściu, prąd obciążenia będzie oddziaływał na uzwojenie pierwotne - tym samym energia będzie przekazywana do obciążenia - w fazie przewodzenia klucza co z definicji nie występuje w układzie fly-back. To tyle a propos układu przetwornicy. Na razie testuje tafo i patrząc tak w zielone wzorki na oscyloskopie ;) zastanawiałem się jak to stabilizować wypełnieniem skoro ten prąd pierwotny już nie narasta w połowie długości najkrótszego impulsu Ton rzędu 2 [µs].
    Może spytam innaczej czy warunkiem poprawej stabilizacji po przez współczynnik wypełnienia nie jest to, aby minimalny czas wysterowania (nie mam tu na myśli czasu przełączania tranzystorów - przepraszam za poziom uwagi, ale musiałem to zaznaczyć) klucza Ton min był znacznie krótszy od stałej czasowej trafa, a maksymalny czas wysterowania Ton max (przy k=50%) był rzędu wielokrotności stałej czasowej (rzędu 2-7)? Mam nadzieje, że to co tu bełkocze jest w miarę zrozumiałe...
  • Poziom 10  
    -> _jta_

    1. Prąd narasta tylko, że bardzo szybko. Tranzystor wchodzi w nasycenie, a prąd ogranicza rezystor szeregowy 10 ohm.

    2. Powiedzmy, że stała czasowa to średnia geom. stałych czasowych uzwojenia pierw. i wtórnego. Albo to dwie stałe czasowe pierw. i wtórne ;).

    3. Owszem strata mocy na tranzystorze się wydziela, ale głównie w trakcie przełączania i jest to jakieś nie więcej niż 10% długości impulsu.

    4. Obciążeniem jest 50 ohmowy rezystor.
  • Specjalista elektronik
    1. to rozumiem, że ten rezystor szeregowy 10ohm się grzeje;
    2. nie wiem, co to jest stała czasowa uzwojenia: Luzw/Ruzw?
    3. (wyjaśnione w 1)
    4. a czy dla zastosowania ma znaczenie jakim prądem się go grzeje?
    (chodzi o to, czy stałym, zmiennym sinusoidalnym, impulsami?)
    czy może rezystor jest tylko do testów, i potem będzie co innego?
  • AdexAdex
  • Poziom 10  
    -> _jta_

    - owszem rezystor tylko do testów;

    - stała czasowa L/Robwodu (indukcyjność uzwojenia do rezystancji uzwojenia+doprowadzeń+tranzystora+źródła itp)

    -ale co z pytaniami w poście?
  • Specjalista elektronik
    Jeśli rezystor tylko do testów, to pytanie, czym potem chcesz obciążać przetwornicę,
    bo co z tego, że dla rezystora uzyskasz poprawną regulację, jak potem będzie działać źle?

    Stała czasowa - nadal to niejasne, bo tranzystor jest nieliniowy i trudno przypisać mu oporność.
    A żeby określić, jak czas włączenia ma się do stałej czasowej trafa trzeba określić tę stałą.
    Na pewno nie ma sensu czas włączenia większy, niż iloczyn limit prądu razy indukcyjność
    uzwojenia pierwotnego trafa, podzielony przez napięcie zasilania. Ale w układzie przetwornicy
    jednotaktowej czas włączenia powinien być chociaż kilka razy krótszy niż z tego wzoru.
  • Poziom 10  
    OK widzę, że przez wieloznaczne nazewnictwo treść postu trochę umknęła. Mój impulsowy transformator paruje w układzie jak zamieszczonym pliku. Chciałbym przeprowadzić z Wami pewne doświadczenie myślowe dot. warunków stabilizacji napięcia PWM przez zmianę współ. K wypełnienia od powiedzmy 1% do 50%. Zakładam następujące warunki:
    - czasy przełączania tranzystora są pomijalnie małe i bez znaczenia;
    - tranzystor pracuje jako klucz prawie idealny , a więc jest liniowy z b. małą rezystancją Ron;
    - zakładam ze indukcyjność uzwojenia pierwotnego jest rzędu 10-40 [mikroH] (2x3 zwoje taśmą miedzianą o przekroju ok. 2mm i grubości ok. 0,5)- choć to założenie nie ma większego znaczenia, nie jest krytyczne. Trafo opisywałem już w poście tytułowym;
    - prąd max. jest ograniczony przez rezystor szeregowy 10 ohm;
    - nie ma nasycenia rdzenia (B nie większe od 0,1 [T]);
    - rozpatrując stałą czasową od strony uzw. pierwotnego nie musimy znać jego wartości wystarczy wiedzieć, że po 5 stałych czasowych prąd uzwojenia pierw. uzyskuje prawie max. wartość z czego co u mnie trwa ok. 1-2 mikrosekund.
    - stała czasowa będzie zależna (i to chyba nawet bardzo) od obciążenia, wiec dla dalszych rozważań zakładamy ze trafo jest obciążone rezystancją znamionową i wynosi ona powiedzmy 50 ohm;
    - częstotliwość 50-100 [kHz] zakładam 50 [kHz] - długośc periodu wyności więc 20 [μs];
    - czas trwania impulsu od 1-10 [μs] - zmiana k od 10% do 50%;

    Teraz oceniamy na oscyloskopie czas narastania prądu wynosi on 2 [μs]. Rozpatrzmy następujące wnisoki:
    1. dalsze wydłużanie czasu trwania impulsu ponad 2 [μs] jest bezcelowe (starty w miedzi);
    2. a więc zwiększanie współczynnika k ponad 10% do 50% nie da już efektu stabilizacji napięcia wyjściowego, bo zwiększenie energii przekazywanej do uzw. wtórnego nie jest możliwe, gdyż związane jest ono z max. wartością przyrostu prądu - a te od k=10% (Ton=2 [μs]) są stałe;
    3. Max czas trwania impulsu (dla k=50%) nie powinien przekazać powiedzmy 5 stałych czasowych , dla nas 5*1[μs]=5 [μs],a więc czas periodu 10[μs], a więc min. częstotliwość pracy 100 [kHz];
    4. I teraz układ SG.... da sobie rade ze stablilizacja..... ;)))
    Co Wy na to?
  • Poziom 40  
    Ale kolega tworzy teorie.

    Ilosc zwoi uzwojenia pierwotnego musi byc tak dobrana zeby przy maksymalnym wspolczynniku wypelnienia rdzen transformatora sie nie nasycil czyli zeby nie przekroczyc indukcji typowo 330mT najlepiej jak sie pracuje na znacznie mniejszej wartosci ok 100mT.

    To co piszesz ze zwiekszanie szerokosci impulsu nie powoduje przyrostu pradu to bzdura! Moze u Ciebie nie powoduje bo ogranicza go rezystor szeregowy. W normalnym ukladzie rdzen sie nasyca a jedynym ograniczeniem pradu jest rezystancja mosfeta i uzwojenia.

    Twoim zadaniem jest tylko podanie sygnalu prostokatnego na rdzen najlepiej z pelnym wypelnieniem +-50% i nawiniecie tak trafa zeby bez obciazenia prad magnesujacy nie wywolywal zbyt duzej indukcji w rdzeniu. Obliczenie indukcji jest dosc klopotliwe wiec mozna to sprawdzic podajac duzo nizsza czestotliwosc i obserwowac ile mamy zapasu do nasycenia rdzenia. Jak rdzen pracuje blisko nasycenia to zaczyna sie grzac a wiec pobierac spory prad wtedy trzeba zwiekszyc czestotliwosc i/lub dowinac zwoi na pierwotnym.
  • Poziom 10  
    -> irek2

    1. nie tworze teorii;
    2. owszem celowo ograniczam prąd dla przebiegu doświadczenia;
    3. proszę przeczytaj jeszcze raz mój wcześniejszy post.

    Jeśli chodzi o te narastanie prądu to chyba wyraźnie napisałem, że opisuje mój prototyp testowy, w którym świadomie ograniczam prąd rezystorem szeregowym. W układach użytkowych (rzeczywistych) prąd cewki jest jednak ograniczony rezystancją uzwojenia, doprowadzeń i źródła i również osiąga (ściśle dąży asymptotycznie) do U/R.
    Wiec nie pisz, że to co pisze to bzdura, tylko jak byś mógł czytaj uważnie posty - chyba że pisze jakoś niekomunikatywnie ;)).
  • Poziom 40  
    Moze niekomuniatywnie albo niepraktycznie. W ukladzie rzczywistym prad ograniczony jest indukcyjnoscia i czasem wlaczenia klucza, wejscie w nasycenie rdzenia konczy sie spaleniem klucza!

    Problem polega na tym ze masz rdzen od przetwornicy przeciwsobnej a podlaczasz go do ukladu fly-back w ktorym nie ma prawa pracowac. W dodatku z tego co wyczytalem obciazeniem jest rezystor bez zadnego prostownika a to karygodny blad.
    Zdecyduj sie na jakis konkretny uklad to moze wtedy Ci jakos bedzie mozna pomoc.
  • Poziom 10  
    1. Czym się różni rdzeń przetwornicy przeciwsobnej od fly-back? - mysl, że NICZYM!
    2. Do testów trafa nie musze na wyjściu stosować ani prostownika ani filtru, bo to nie są testy przetwornicy tylko samego trafa - więc nie jest to KARDYNALNY błąd. Poza tym teraz różnie badam trafo również z diodą impulsowa w szeregu z obciążeniem - tak jak w fly-beck ;)).
    3. Docelowy układ to układ przeciwsobny.
    4. Dlaczego wejście w nasycenie rdzenia kończy się spaleniem klucza? - myślę, że jedno z drugiego nie wynika - (odwrotnie mooże tak ;) ).
    5.
    irek2 napisał:

    (...)
    nawiniecie tak trafa zeby bez obciazenia prad magnesujacy nie wywolywal zbyt duzej indukcji w rdzeniu.
    (...)


    Ad.5 Ile to jest zbyt duża indukcja - rozumiem że, mniejsza od Bnas., ale ile jej ta wartość stanowi 10% 30% 50% 60% czy 80%?
    - załóżmy, że nasycenie rdzenia następuje przy prądzie obw. Pierwotnego (bez obc.) Inaz=Uzas/R(uzw+doprowadzenia+klucz).
    - prąd w uzwojeniu narośnie (logarytmicznie I=U*e(Tsc)) do takiej wartości (ok. 99%) po ok. 5 stałych czasowych Tsc=Luzw/R(uzw+doprowadzenia+klucz).
    Z tego co wyczytałem w przetwornicach dwutaktowych wykorzystuje się liniowe narastanie prądu, co występuje dla czasu 0-Tsc, a prąd osiąga wartości ok. 60% wartości max., a więc również indukcja osiągnie 60% indukcji nasycenia - z tego co zauważyłem ta właśnie wartość jest wykorzystywana praktycznie jako max. prąd magnesujący i max. indukcja.
    A może się jednak MYLE ?

    Ps. Szukam książki „Odona Ferenczi - Zasilanie układów elektronicznych, zasilacze impulsowe”. Może ma ktoś jako .PDF ? Jeśli tak to proszę o kontakt mail'owy term1000(malpa)epf.pl - bardzo mi zależy, dzięki z góry.[/b]
  • Specjalista elektronik
    W trafie przetwornicy fly-back jest potrzebne magazynowanie energii, natomiast
    w trafie przeciwsobnej to magazynowanie energii jest zjawiskiem szkodliwym.
    Z tego powodu trafo do fly-back ma albo rdzeń o niskiej przenikalności (proszkowy),
    albo ze szczeliną; trafo do przeciwsobnej - rdzeń bez szczeliny, o dużej przenikalności.

    Obciążenie rezystancyjne inaczej wpływa na trafo, niż dioda z kondensatorem - kiedy
    jest duży impuls, jego energia magazynuje się w kondensatorze, i napięcie niewiele
    wzrasta podczas tego impulsu; na oporniku duży impuls prądu wytwarza duże napięcie.

    Jak rdzeń wchodzi w nasycenie, to indukcyjność maleje do takiej wartości, jakby nie było
    rdzenia, i jeśli nie ma jakiegoś ograniczenia prądu, to jego wzrost jest bardzo szybki.
    A jeśli jest ograniczenie, to cała moc idzie w to, co ogranicza prąd. Jeśli ograniczeniem
    jest wydajność prądowa klucza, to zwykle ta moc wystarcza, żeby ten klucz szybko spalić.

    Jaka indukcja w rdzeniu - to zależy od układu, dla fly-back ograniczeniem jest nagrzewanie
    się rdzenia, i zwiększone straty blisko progu nasycenia; dla przeciwsobnej prąd powodujący
    indukcję jest tracony bezużytecznie (nie ma cyklu odzyskiwania energii), więc jeśli stanowi
    np. 20% całego prądu, to te 20% idzie na straty (co prawda to jest tylko około 10% mocy).
  • Poziom 42  
    Drogi terminatorze,

    błądzisz tak bardzo, że nawet nie wiadomo, z której strony zacząć Ci tłumaczyć Twoje błędy.

    Spróbujmy od podstaw, czyli różnicy pomiedzy przetwornicami dwutaktowymi a jednotaktowymi.
    Przetwornice dwutaktowe oparte są o zjawisko magazynowania energii w polu magnetycznym. I tak się nieszczęśliwie składa, że beztransformatorowe przetwornice dwutaktowe w ogóle nie wymagają rdzenia, ponieważ zdecydowanie więcej energii pola magnetycznego jest w stanie zgromadzić powietrze niz rdzeń ferrytowy.
    Odpowiednią zależność dla rdzenia ze szczeliną powietrzną znajdziesz tutaj: http://schmidt-walter.fbe.fh-darmstadt.de/smps_e/etd_hilfe_e.html#calc

    Przetwornice jednotaktowe, to zawsze przetwornice transformatorowe. I wykorzystuje się w nich własciwości transformatora jako takiego a energia magazynowana w rdzeniu jest energią zbędną - krążącą w układzie i generującą niepotrzebne straty. Stąd dążenie do stosowania w transformatorach materiałów o jaknajwiększej przenikalności oraz unikania szczeliny powietrznej - przeciwnie niż w dwutaktowej.
  • Poziom 10  
    ->RoMan

    -cewki powietrzne maja b.duze indukcyjosci rozproszenia....

    - wiec w zasielczach ATX jest stosowana dwutaktowa? chyba nie, chyba tam jest przeciwsobna...

    - skoro mam trafo z zasilacza ATX to jaki mam uklad wybrac? Dwutaktowy? ale on jest gorszy (tzn wieksze filtry itd.....)
  • Poziom 42  
    1. Dlatego właśnie piszę o _bez_transformatorowych - czyli na przykład step-up. Stosowanie rdzenia w takiej przetwornicy służy tylko i wyłącznie zmniejszeniu fizycznych wymiarów cewki i zmniejszeniu strat na jej rezystancji. Energia jest gromadzona w polu magnetycznym poza ferromagnetykiem. Szczególnym przypadkiem są toroidalne rdzenie proszkowe - w nich szczelina jest rozproszona.

    2. W zasilaczach ATX sa stosowane zazwyczaj przetwornice w układzie półmostkowym - oczywiscie jednotaktowe. Rdzeń jest bez szczeliny.

    3. Na rdzeniu transformatora głównego z zasilacza ATX możesz zrobić przetwornicę jednotaktową. Bez wiekszego znaczenia w jakim układzie (forward jednotranzystorowy, dwutranzystorowy, półmostek czy mostek). Wybór układu przetwornicy zależy od jej zastosowania, mocy i posiadanych/dostępnych podzespołów.

    Nie wyważaj otwartych drzwi. Materiałów na temat przetwornic w sieci jest całe mnóstwo. Na tym forum również temat jest przewałkowany we wszystkie strony. A książkę najłatwiej po prostu wypożyczyć.
  • Poziom 10  
    - no właśnie jaki to był układ.....- myslałem że przeciwsobny (2 tranzystorki), a na to wyglada (E-I szczelina pow.) że to przetwornica dwutaktowa... - juz sam nie wiem (schematu nie posiaidam);
    - a trafo troche przewinąłem,
    - przy mocy przenoszenia do 10W (w testach) nie widze wiekszych zagrożeń dla trafa;
    - f dla tych przetworek wynosi z reguly 50-100kHz - ja się mieszcze w tym przedziale...
    - czy dwa tranzystory nie wskauja na przecwsobna?

    Dodano po 6 [minuty]:

    - w rdzeniach E-I zasze jest szczelina- a z tych rdzeni jest chyba zrobionych 90% trafek w ATX;
    - moze jest mała...... ;)
    - W BS (biblioteka slaska) sa tylko 2 (tylko na miejscu) ksiazki p. Ferencziego;
  • Poziom 10  
    Kazda ksztaltka E-I ma szczeline stąd jej nazwa....A jak bys wlozył karkas? Cesc E i I po nalozeniu karkasu sa sklejone....zapewne paramagnetykiem.... ;)
  • Poziom 42  
    -> terminator

    Ręce opadają. Weź pierwszy z brzegu opis rdzenia ferrytowego, chocby ten: http://www.ferroxcube.com/prod/assets/e25137.pdf i zobacz w tabeli kolumnę AIR GAP.

    Co do nazw, to pochodzą one z nazw kształtek użytych do ich złożenia. rdzenie EE to dwie połówki rdzenia w kształcie liter E, rdzeń EI to dwie kształtki - jedna w kształcie litery E druga I.
    Jest rzeczą oczywistą, że rdzeń składany ma mikroskopijną szczelinę ale tu chodzi o szczelinę znacznie większego rzędu. Połówki rdzenia mają polerowane powierzchnię styku, żeby do minimum ograniczyć _zbędną_ szczelinę powietrzną.
  • Poziom 10  
    Moze sie myle praktycznie stosowane szczeliny sa rzedu wzglednie 10-2 do 10-8;
    Chyba opieram sie na jakiejs przestarzalej lit..... ;)
  • Poziom 42  
    Podałem Ci link do konkretnego dokumentu. Jeśli 1740 um (==1.74 mm!) dla tak małego rdzenia jak E25 to jest dla Ciebie 10^-2 - 10^-8 (czego ten wskaźnik ma dotyczyć? le? też nie pasuje) to ja naprawdę nie mam więcej pytań.

    Przyjmij do wiadomości, ze zabierasz się do sprawy od... odwrotnej strony.
  • Poziom 10  
    Wskażnik dotyczy dlgosci szczeliny wzgledem dlugosci drogi obwodu magnetycznego co daje 1,7/100=troche ponad 10-2.
    No ale moze ta książka jakaś stara.....pzrymuje do wiadomosci...dlatego szukam ksiązki Ferenczeiego....
  • Poziom 42  
    A skąd wziąłeś 1.7/100? Bo ja wyraźnie widzę 1.74/58 a to jednak kilka razy więcej od 10^-2. I wcale to nie jest jakiś rekordowy rdzeń. Minimalna szczelina to 210 um co daje 0.21/58 = 3.6*10^-3 - bardzo daleko od 10^-8.

    Ferroxcube w swoich programach uznaje brak szczeliny jako 5 um - czyli średnica drobnego zanieczyszczenia, jakie może trafić się przy montażu rdzenia. Praktyka pokazuje, że się nie mylą.
    Zresztą po co praktyka? Wpływ szczeliny jest w przybliżeniu proporcjonalny do ur (przenikalności względnej) a ta jest rzędu kilku tysięcy dla typowych ferrytów. Stąd też wynika, że istotny wpływ szczeliny kończy się na poziomie rzedu 10^-4 * le (efektywna długość drogi pola) a nie 4 rzędy wielkości dalej. Materiałów o tak wysokiej przenikalności jeszcze nie wymyślono.

    Ale wracając do meritum i Twojego problemu - zdecyduj się, co chcesz liczyć. Jeśli usiłujesz doprowadzić do stabilności napięcie w przetwornicy flyback, to błądzisz, ponieważ w takiej przetwornicy nie da się doprowadzić do stabilności napięcia poprzez manipulację z transformatorem. Napięcie wyjściowe jest zależne wprost od zgromadzonej energii w polu magnetycznym. A energia w polu wynosi dokładnie: W = I^2 * L /2
    Chwilową wartość napięcia po przełączeniu klucza można wyliczyć z zależności:
    u = i * (n1/n2) * R gdzie:
    u - napięcie na obciążeniu w chwili przełączenia
    i - prąd płynący przez uzwojenie pierwotne w momencie przełączenia
    n1 - liczba zwojów uzwojenia pierwotnego
    n2 - liczba zwojów uzwojenia wtórnego
    R - rezystancja obciążenia

    To, w jaki sposób to napięcie będzie spadać jesteś w stanie sam sobie policzyć znając podstawowe zalezności.
  • Specjalista elektronik
    -RoMan-, właśnie w przetwornicy flyback można regulować napięcie wyjściowe zmieniając moment wyłączenia klucza,
    i opisuje to wzór, który podałeś - obowiązuje on dla opciążenia rezystancyjnego i napięcia szczytowego na nim.

    Natomiast przetwornica jednotaktowa (w układzie przeciwsobnym) nie daje prawie żadnej możliwości regulacji
    napięcia - nie da więcej, niż napięcie wejściowe pomnożone przez przekładnię tranzformatora, a jak ma dać
    mniej, to różnica powoduje straty w przetwornicy (głównie w kluczu).

    Z tego powodu do ładowania kondensatora w lampie błyskowej lepiej nadaje się przetwornica flyback, jeśli
    przy błysku jest on prawie całkowicie rozładowywany, bo ma sprawność 60%, a przeciwsobna do 50%.