Witam.
Mam Insignię z 2011 roku, 1.6 LET, benzyna. Przebieg ok 200 000. Olej i filtry były zmieniane 02.05.2020, przy przebiegu 190 000. Problem jest taki, że wczoraj, podczas jazdy, pojawił mi się komunikat że mam mało oleju i żeby uzupełnić. Jakoś dojechałem spokojnie do domu. Ale, przy każdym odpaleniu silnika komunikat wyskakiwał. Auto przez noc postało i dzisiaj sprawdzam olej a tu tylko jedna kreska od dołu. Nigdy wcześniej nie było takich sytuacji, co 15 000 zmieniałem olej i filtry i to wszystko. Pod autem nie znalazłem ani jednej kropli oleju, silnik też od góry suchy. Tak jakby coś brało ten olej. Dolałem oleju do prawidłowego poziomu i nie wiem co robić dalej. Normalnie jeździć i obserwować? Jest to możliwe żeby w ciągu jednego dnia ubyło 3/4 oleju? A może pomalutku ubywało, aż doszło do poziomu że czujnik zadziałał? Ma ktoś jakiś pomysł?
Mam Insignię z 2011 roku, 1.6 LET, benzyna. Przebieg ok 200 000. Olej i filtry były zmieniane 02.05.2020, przy przebiegu 190 000. Problem jest taki, że wczoraj, podczas jazdy, pojawił mi się komunikat że mam mało oleju i żeby uzupełnić. Jakoś dojechałem spokojnie do domu. Ale, przy każdym odpaleniu silnika komunikat wyskakiwał. Auto przez noc postało i dzisiaj sprawdzam olej a tu tylko jedna kreska od dołu. Nigdy wcześniej nie było takich sytuacji, co 15 000 zmieniałem olej i filtry i to wszystko. Pod autem nie znalazłem ani jednej kropli oleju, silnik też od góry suchy. Tak jakby coś brało ten olej. Dolałem oleju do prawidłowego poziomu i nie wiem co robić dalej. Normalnie jeździć i obserwować? Jest to możliwe żeby w ciągu jednego dnia ubyło 3/4 oleju? A może pomalutku ubywało, aż doszło do poziomu że czujnik zadziałał? Ma ktoś jakiś pomysł?